Gizbarus
26 paź 2011, 20:26
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 211•
Przejdź do strony:
Ehh nie zdążyłem wyedytować
Nie wiem, teraz ludzie mają różne "teorie". Jak widzę specjalistów co twierdzą, że cośt akiego jak ninjato istniało to mi szczęka opada, przecie to wymysł hollywoodu.
Myślę, że gwiazdki to trochę taka tradycja bardziej niż realna broń... No ale niektórzy do dziś lubią bajery typu shuriken jako tsuba w katanie.
Nie wiem, teraz ludzie mają różne "teorie". Jak widzę specjalistów co twierdzą, że cośt akiego jak ninjato istniało to mi szczęka opada, przecie to wymysł hollywoodu.
Myślę, że gwiazdki to trochę taka tradycja bardziej niż realna broń... No ale niektórzy do dziś lubią bajery typu shuriken jako tsuba w katanie.
Kanał YT:
https://www.youtube.com/watch?v=HYLaz4wyFUk Ekipa:
https://www.facebook.com/SDPandora/[/size][/b]
https://www.youtube.com/watch?v=HYLaz4wyFUk Ekipa:
https://www.facebook.com/SDPandora/[/size][/b]
Jak już schodzimy do tego poziomu, to można też wykorzystać miecz, najlepiej japońską katanę. Miecz jest cichy, stosunkowo lekki, oraz idealny do walki w zwarciu i cichych, nocnych akcji dywersyjnych. Przypięty do pasa, lub noszony na plecach nijak nie ogranicza ruchów, nie obciąża, a potrafi być użyteczny, szczególnie na mutanty, które są szybkie i najczęściej mamy tylko kilka metrów na ich zastrzelenie, a np. w realu zabić wpół niewidzialną pijawkę celnym strzałem w głowę, to już wyższa szkoła jazdy ; ) Czasem jednak zdarzało mi się zamiast do nich strzelać - zabijać nożem - czekałem aż owa do mnie podbiegnie i w odpowiednim momencie wyprowadzałem cięcie. 1-2 hity i pijawka padała martwa.
No a z tych bardzo popularnych domówek, które mogą być przydatne i których na pewno mi w grze brakowało, to oczywiście stary, dobry, koktajl Mołotowa
No a z tych bardzo popularnych domówek, które mogą być przydatne i których na pewno mi w grze brakowało, to oczywiście stary, dobry, koktajl Mołotowa
HCNOPS - miecz jest groźnym narzędziem, racja. Zwłaszcza zeuropeizowana (albo tworzona z najlepszej jakości materiałów) katana. Jednak... Używanie takiej broni w odpowiednim stopniu jest o wiele trudniejsze do nauczenia się, niż władanie nożem. Jak ponoć mówią mnisi Shaolin - "im krótsza broń, tym większa przewaga", parafrazując. Mieczem nic nie zrobisz, gdy taka pijawka obali cię na ziemię i będzie chciała wyssać ci nerki przez usta - w wypadku trzymanego noża wbijasz ją w okolice głowy, czym przynajmniej ją otumaniasz na jakiś czas. Poza tym - podczas akcji dywersyjnej o wiele prościej jest zabić kogoś nożem, niż atakować go długim mieczem.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Katana dobra rzecz, tylko trochę egzotyczna jak na stalka. Prędzej maczeta/naostrzona saperka.
Broń biała to podstawa, zgadzam się. W wielu sytuacjach niezastąpiona.
"Zeuropeizowana katana" ? toż to świętokractwo ;p
Nie uznaje takich made by coldsteel itp. Tylko te co mistrz w Japonii tradycyjnie robi, do tego mają limit na produkcję i eksport narzucany przez rząd - o czymś to świadczy
Broń biała to podstawa, zgadzam się. W wielu sytuacjach niezastąpiona.
"Zeuropeizowana katana" ? toż to świętokractwo ;p
Nie uznaje takich made by coldsteel itp. Tylko te co mistrz w Japonii tradycyjnie robi, do tego mają limit na produkcję i eksport narzucany przez rząd - o czymś to świadczy
Kanał YT:
https://www.youtube.com/watch?v=HYLaz4wyFUk Ekipa:
https://www.facebook.com/SDPandora/[/size][/b]
https://www.youtube.com/watch?v=HYLaz4wyFUk Ekipa:
https://www.facebook.com/SDPandora/[/size][/b]
Katana? Serio? A może wam zbroję płytową i miecz dwuręczny pożyczyć?
Z bronią białą to w Strefie bym się za bardzo nie bawił - oczywiście maczeta typu kukri czy coś podobnego zawsze się przyda, ale nie do cięcia mutasów jak jakiś Conan, tylko do "prac polowych", typu pocięcie drewna czy przygotowanie obozowiska.
Co do noży do rzucania - próbował ktoś kiedyś takim rzucać ? Ja próbowałem, i jest naprawdę ciężko trafić w obiekt mniejszy niż puszka, a poza tym pędzący na was dzik raczej się nie będzie przejmował małym nożykiem wbitym w skórę.
Co do mojego stylu gry :
Staram się grać trzymając klimat (gram głównie w nocy, robię w różnych miejscach w grze schowki, oszczędzam amunicję), i prawie zawsze używam moich ulubionych broni - np. zamiast z megawypasionym SIG z granatnikiem, wolałem przez większą część gry szlajać się ze skróconym kałachem i dwururką.
Z bronią białą to w Strefie bym się za bardzo nie bawił - oczywiście maczeta typu kukri czy coś podobnego zawsze się przyda, ale nie do cięcia mutasów jak jakiś Conan, tylko do "prac polowych", typu pocięcie drewna czy przygotowanie obozowiska.
Co do noży do rzucania - próbował ktoś kiedyś takim rzucać ? Ja próbowałem, i jest naprawdę ciężko trafić w obiekt mniejszy niż puszka, a poza tym pędzący na was dzik raczej się nie będzie przejmował małym nożykiem wbitym w skórę.
Co do mojego stylu gry :
Staram się grać trzymając klimat (gram głównie w nocy, robię w różnych miejscach w grze schowki, oszczędzam amunicję), i prawie zawsze używam moich ulubionych broni - np. zamiast z megawypasionym SIG z granatnikiem, wolałem przez większą część gry szlajać się ze skróconym kałachem i dwururką.
Вознаграждён будет только один.
Ja najbardziej preferuje omijanie wrogów.Czasem walka to strata amunicji,apteczek,bandaży itd,itp.Próby ominiecia zwykle mi się powodzą,a jak się nie uda to dzida w krzaki albo (w ostatecznośći!)jestem zmuszony chwycić mojego ukochanego IL'a albo Abakan'a i podziurawić wrogom du*y jak szwajcarski ser.To tyle.
"Stary,dobrze że tu jesteś!Wpadłem jak śliwka w gówno!"-Strzelec Czystego Nieba
Po pierwsze, gram bez celownika ekranowego, bo psuje klimat.
Po drugie, gram zawsze na mistrzu
Po trzecie, wyznaję zasadę że nie warto zabijać bez potrzeby więc staram się pozostać niewykryty i zabijać tylko wtedy gdy tego wymaga sytuacja.
Staram się równierz oszczędnie pakować. Ważna jest dla mnie masa broni ( dlatego Moosberg 88 > SPAS 12, LR300 > SIG550, SIG P220 > USP, SVU > SVD)
Po drugie, gram zawsze na mistrzu
Po trzecie, wyznaję zasadę że nie warto zabijać bez potrzeby więc staram się pozostać niewykryty i zabijać tylko wtedy gdy tego wymaga sytuacja.
Staram się równierz oszczędnie pakować. Ważna jest dla mnie masa broni ( dlatego Moosberg 88 > SPAS 12, LR300 > SIG550, SIG P220 > USP, SVU > SVD)
Ja początku zawsze mam "śmieciowy" styl gry, czyli grzebię w każdym kącie, rozbijam wszystkie skrzynki, szukam towarów, okradam zwłoki, zbieram co popadnie i strzelam ze wszystkiego co się nawinie, gdy brak mi amunicji. Często odwiedzam najbardziej opłacalnych handlarzy i sprzedaję im góry różności, gdyby się dało to bym się targował, jestem biznesmenem
Gdy już wyjdę z shitu, czyli okresu kota w Zonie, wtedy zaczyna się zabawa, zazwyczaj męczę się na nieulepszanym pancerzu i staram się zdobyć Egzoszkielet albo Bułata (w zależności która część gry), ulepszam go maksymalnie i jestem koksem
Co do stylu walki to preferuję walkę na duże i średnie odległości, zazwyczaj tacham ze sobą karabin szturmowy z lunetą i kontenerem amunicji oraz jakąś wyszukaną snajperkę, gdy idę polować na mutanty to wyjątkowo biorę ze sobą strzelbę myśliwską. Nie cierpię natomiast pistoletów i tych wybajerzonych strzelb samopowtarzalnych, po prostu nie kminie ich klimatu
Jeżeli chodzi o artefakty, to używam, co prawda większość sprzedaję, ale jak zdarzy mi się jakaś perełka to biorę na klatę 
Gdy już wyjdę z shitu, czyli okresu kota w Zonie, wtedy zaczyna się zabawa, zazwyczaj męczę się na nieulepszanym pancerzu i staram się zdobyć Egzoszkielet albo Bułata (w zależności która część gry), ulepszam go maksymalnie i jestem koksem
Tak jak stalker powyżej, na początku zbieram wszystko co się da unieść i sprzedaję za marne ruble - grosz do grosza, a będzie kokosza.
Gdy poziom rubli jest satysfakcjonujący lub jestem w późniejszym etapie gry, zbieram amunicję, apteczki i jedzonko z poległych. Czasami trafi się też fajna broń, która zawsze się przyda (szczególnie jak zabraknie amunicji do ulubionej.
Nie lubię na początku inwestować w najlepsze kombinezony, ponieważ strasznie psuje to zabawę. Seva jest wystarczająca, no chyba, że wybieramy się pod reaktor...to przydałby się wojskowy kombinezon pancerny. Z egzoszkieletem polubiłem się dopiero wtedy, kiedy można było zwiększyć mobilność. W Stalkerze chcąc - nie chcąc, trzeba biegać (np. przed emisją ^^).
Natomiast styl ofensywny w grze jest taki. Zawsze przeczesuję teren lornetką (dzięki za to wspaniałe urządzenie w Zonie!). Staram się eliminować wrogów z daleka, chodź w tej grze nie lubię ciężkich snajperek. Wintar i VLA Special Assault Rifle z lunetą wystarczają. Niedobitki biorę z ostrożnych podchodów, ewentualnie wypłaszam granatami (rzadko). Nie rozstaje się także z niezastąpionym pistoletem z tłumikiem.
Na mutanty to tylko dobra strzelba. To by było na tyle
Nie lubię na początku inwestować w najlepsze kombinezony, ponieważ strasznie psuje to zabawę. Seva jest wystarczająca, no chyba, że wybieramy się pod reaktor...to przydałby się wojskowy kombinezon pancerny. Z egzoszkieletem polubiłem się dopiero wtedy, kiedy można było zwiększyć mobilność. W Stalkerze chcąc - nie chcąc, trzeba biegać (np. przed emisją ^^).
Natomiast styl ofensywny w grze jest taki. Zawsze przeczesuję teren lornetką (dzięki za to wspaniałe urządzenie w Zonie!). Staram się eliminować wrogów z daleka, chodź w tej grze nie lubię ciężkich snajperek. Wintar i VLA Special Assault Rifle z lunetą wystarczają. Niedobitki biorę z ostrożnych podchodów, ewentualnie wypłaszam granatami (rzadko). Nie rozstaje się także z niezastąpionym pistoletem z tłumikiem.
Na mutanty to tylko dobra strzelba. To by było na tyle
Dobrej Zony!
Всегда из тени - крыса
Всегда из тени - крыса
Ja lubię biegać ze snajperką, głównie wintozer, bo przynajmniej nie muszę brać żadnego karabinu szturmowego, oprócz strzelby zawsze pistolet się przyda, a to na psy czy jakieś mięsacze.
Lubię bawić się w snajpera, więc ostatnio próbowałem podrasować mój pistolet na maksa w stronę celności. No wiecie, takie SVD na krótki dystans. Powiem jedno. Wyszło kozacko.
Zniszczymy Zonę i anarchistów, bo taka jest nasza Powinność.
Ja lubię grac spokojnie nie wdawać się w bójki jeśli sytuacja tego nie wymaga a bron jakiej używam to przeważnie SGI 5k ,ak47 i shotgun
Postawili kozaka za ten post (1):
Posty: 211•
Przejdź do strony:


