KoweK
31 lip 2007, 17:46
Posty: 962•
Przejdź do strony:
Mogłem kupić Kasztelana za 1,99/puszka. Zresztą nie jestem smakoszem, chcę się po prostu odprężyć. Wstałem z przeświadczeniem, że to będzie fajny dzień i tak mniej-więcej od 8 rano wszystko się pi♥rdoli i chce mi udowodnić, że nie będzie to miły dzień.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Szczyny to jest vip na słońcu, tyskie, Warka, Dzik, spokens
A bo wczoraj caleb rzucił, że prawdziwy facet to tylko Tyskie pije. Tylko nie pamiętam, czy żartował

Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Ja piję herbatkę rozpuszczalną. Najlepsza to malinowa. Ze względu na to, że jestem leniem nie chce mi się zaparzać herbaty w torebkach, więc idę na łatwiznę.
Toć to jeden ch*j
Wstać, zagotować wode, złapać kubek, wrzucić torebkę, zalać, 
Edit:
Piekielny post 666

Edit:
Piekielny post 666
Cydr, bo smaczny i nie kręci się po nim w głowie. 
Nie nazywaj tego herbatką, bo kalasz to szlachetne miano przypisując je chemicznym erzacom.Arapskyy pisze:Ja piję herbatkę
CREDO [łac. Wierzę]
W zasadzie to zgodzę się z Terminusem. Odkąd namówiłem matkę, żeby robiła chociaż tego Liptona zamiast to rozpuszczalne coś, to stwierdzam, że nawet bezdomnemu bym tego nie dał do wypicia, tylko dał wrzątku, torebkę herbaty i powiedział, żeby sobie zaparzył jak chce.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Zabrzmię snobistycznie, ale - serio, Liptona? Akurat jedna z bardziej przereklamowanych herbat ("żółta" w torebkach, sypane i liściaste są w miare.). Tetley jest tańszy (nieco), a moim zdaniem lepszy.
BTW, czy mi się wydaje, czy ze Stonek poznikały te najtańsze herbaty cytrynowe, Assuan chyba im było?
BTW, czy mi się wydaje, czy ze Stonek poznikały te najtańsze herbaty cytrynowe, Assuan chyba im było?
Things are going to get unimaginably worse, and they are never, ever, going to get better.
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
Ja jestem raczej minimalistą, ale naprawdę i tak między Liptonem a jakąkolwiek rozpuszczalną herbatą jest przepaść. To jak przesiąść się z Malucha na W123.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
No ja nie jestem herbaciarzem, co więcej herbaty nie pijam nigdy, chyba że mnie przyciśnie albo jestem chory, wtedy herbata z cytryna i sokiem malinowym dla zdrowotności, ew. z imbirem.Pangia pisze:Ja jestem raczej minimalistą, ale naprawdę i tak między Liptonem a jakąkolwiek rozpuszczalną herbatą jest przepaść. To jak przesiąść się z Malucha na W123.
Jednak wypowiem się w temacie herbaty Lipton i generalnie wielu ekspresowych herbat.
Zróbcie sobie krótki i prosty test, kupcie dobrą herbatę liściastą (czarną) w byle jakim sklepie i ją zaparzcie w szklance (koniecznie). Dla porównania zaparzcie w drugiej szklance (też koniecznie) herbatę Lipton, Tetley czy inną Sagę (sic.) torebkową. Bardzo szybko zauważycie, że herbata liściasta zaparza się wolno i naciąga czasem kilka minut.
Zaś ekspresówki puszczą piękny kolorek w kilka sekund. I to wcale nie ma związku z tym, że herbata jest rozdrobniona (co już samo w sobie jest sygnałem, że to odpad produkcyjny). Do herbat ekspresowych dodawany jest sok herbaciany (uzyskany z wyciskania herbaty przy użyciu gazów) - wszystko do znalezienia w sieci. Także natury to w tym niewiele. Jak chcecie pić dobrej jakości herbatę to pijcie tylko liściastą (a i to nie każdą).
Ja jestem kawoszem, lubię kawę i bez tego napoju nie wyobrażam sobie dnia. I tutaj zasada jest podobna nie kupujcie półproduktu. Tylko kawa ziarnista - kupcie młynek i gwarantuje wam dopiero znajdziecie prawdziwy smak tego napoju. Nie mówię już o kawie rozpuszczalnej która jest totalnym syfem, to już raz zaparzona kawa odparowana i skoagulowana z chemią w celu uzyskania granulatu, produkt przetworzony wielokrotnie, niezdatny do picia. I tu jeszcze jedna ciekawostka, kawę kupujcie tylko na alledrogo inaczej przepłacacie srogo.
Tak ceniona u nas w kraju Lavazza we Włoszech kosztuje w granicach 2-4 euro za 250 gram w naszym dziwnym kraju od 18 do 32 złotych w sklepie. Kupowałem we Włoszech Lavazze espresso - za 3 euro (12 zł) 0,5 kg. U nas w markecie kawa ta kosztuje od 25 złotych za 250 gram. Przebitka kosmiczna.
Młynek można kupić w miarę niezły a 100 zł. Warto... Ja używam młynka Predom z 1986 roku
Posty: 962•
Przejdź do strony:


