KoweK
31 lip 2007, 17:46
Posty: 962•
Przejdź do strony:
Więc, co najbardziej lubicie pić? Co polecacie na różnego typu imprezy itp 
Myślę, że temat nie łamię w jakiś sposób regulaminu
Myślę, że temat nie łamię w jakiś sposób regulaminu

"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
"trochę" hardowy temat... ogólnie to ja nie piję, raz wypiłem Tyskie... nigdy więcej, gorzkie to nie weim jak można to pić... więc nic nie piję...
btw. mogłeś zrobić ankiete.
btw. mogłeś zrobić ankiete.
We have our objectives... That's all.
Cóż ja wolę wina słodkie i półsłodkie. Polecam portugalskie, czerwone Porto, bułgarskie, białe Vitosha.
Nie znoszę whisky (włącznie z "single malt"), Metaxy i ogólnie wódek.
Piwa nie piję wcale.
Nie znoszę whisky (włącznie z "single malt"), Metaxy i ogólnie wódek.
Piwa nie piję wcale.
CREDO [łac. Wierzę]
Ja tam piję co mi się nawinie (byle nie spirol z niewiadomego pochodzenia)
. Ostatnio jednak tanie winka bardzo ucierpiały, mają straszny posmak kisielu. Jeśli chodzi jednak o wrażenia smakowe to bardzo lubię Okocim Palone (wg. mnie najlepsze piwo na świecie) i "ruskie" szampany marki Baikal. Warki Strong nie lubię
.
Postawili kozaka za ten post (1):
Z bardziej hardcorowych zestawów to polecam żołądkową z mlekiem (popijać mlekiem nie mieszać!). Brzmi to jak samobójstwo ale jest rewelacja (no chyba że mleka nie lubisz).
Ze znajomymi jak zaczęliśmy to pić to w zasadzie nic innego przez 1,5 roku sie na imprezach nie pojawiało. Teraz już nam sie przepiło i rzadko wracamy nie mniej jednak spoko zestaw.
Do odważnych świat należy
.
Teraz to głównie piwkuję i winiacze półwytrawne, ale jako prawdziwy Słowianin nie pogardzę żadnym trunkiem, no może poza uzo bo nie znoszę anyżu.
[url]ostatnio jednak tanie winka bardzo ucierpiały, mają straszny posmak kisielu.[/url]
Oj tak, oj tak. Win tanich to nie piłem już 3 lata z powodu spadającej jakości i pompowania w nie spirytu. Jeszcze parę lat temu były wina które się dało wypić teraz to szkoda zdrowia
Ze znajomymi jak zaczęliśmy to pić to w zasadzie nic innego przez 1,5 roku sie na imprezach nie pojawiało. Teraz już nam sie przepiło i rzadko wracamy nie mniej jednak spoko zestaw.
Do odważnych świat należy
Teraz to głównie piwkuję i winiacze półwytrawne, ale jako prawdziwy Słowianin nie pogardzę żadnym trunkiem, no może poza uzo bo nie znoszę anyżu.
[url]ostatnio jednak tanie winka bardzo ucierpiały, mają straszny posmak kisielu.[/url]
Oj tak, oj tak. Win tanich to nie piłem już 3 lata z powodu spadającej jakości i pompowania w nie spirytu. Jeszcze parę lat temu były wina które się dało wypić teraz to szkoda zdrowia
raosek pisze:Jabole są niedobre mają smak siarki
Siarka jest w praktycznie każdym winie. Możecie sobie sprawdzić w pierwszym lepszym supermarkecie. Na etykiecie jest napisane małym druczkiem "zawiera siarczyny".
Ale bez obaw siarki w winach (tych tanich jak i droższych) jest b. mało ilosci śladowe a bierze się to z dwóch źródeł.
1) owoce są konserwowane siarą
2) proces fermentacji jest kontrolowany przez dodawanie małych ilości siarczyn
A co do smaku to tanich win nie pije się dla smaku
Kiedyś pijałem bo po prostu były tanie i nieźle poniewierały.
Były jednak o niebo lepsze. Ostatnie wino jakie piłem to "Leśny dzban" wino w torebce (respect) i nawet było nie najgorsze.
Wrzućcie nazwy jaboli popularnych u was lub tych o ciekawszych nazwach.
Ja swego czasu piłem:
Arizona (było to gdańsku bo w wawie nigdy nie widziałem)
Rambo
Węgrzyn (klasyka)
Git czereśnia
Miodowo Lipowa (nalewka swego czasu robiła furrorę w akademikach na SGGW piło się ją z wodą mineralna bo inaczej była za słodka)
temat rzeka
Arizonę ra łykałem bo to klasyk klasyki serii best of
generalnie to żubrówka, tylko czysta i zimna - fenomenalny smak, od 3 lat w sumie z wódek tylko to, aczkolwiek ostatnio mam przerwe bo mi lekarz zabronił ;(
winka, jak ktoś do góry pisał portugalskie o taaak, chilijskie z zakresu półwytrawne-półsłodkie.
browarki to żywiec i lech, głownie premium ale lubię też wynalazki - pszeniczny frater czy samoróbne niepasteryzowane. Ciemny murphys, guinnes i inne stouty.
Z likierów passoa i baeleys (jak to się pisze?)
a co do whisky to danielsik, green label walkera. miałem okazję pić 60 letniego zakurzonego starocia gdzieś wykopanego w szkocji
i w zasadzie mój język i podniebienie nie stwierdziło wybitności wielkiej
aaa i zestaw kinowo podrózny cola+żołądkowa
Arizonę ra łykałem bo to klasyk klasyki serii best of
generalnie to żubrówka, tylko czysta i zimna - fenomenalny smak, od 3 lat w sumie z wódek tylko to, aczkolwiek ostatnio mam przerwe bo mi lekarz zabronił ;(
winka, jak ktoś do góry pisał portugalskie o taaak, chilijskie z zakresu półwytrawne-półsłodkie.
browarki to żywiec i lech, głownie premium ale lubię też wynalazki - pszeniczny frater czy samoróbne niepasteryzowane. Ciemny murphys, guinnes i inne stouty.
Z likierów passoa i baeleys (jak to się pisze?)
a co do whisky to danielsik, green label walkera. miałem okazję pić 60 letniego zakurzonego starocia gdzieś wykopanego w szkocji
aaa i zestaw kinowo podrózny cola+żołądkowa
" Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia alkoholu aby bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami"
E. Hemingway
E. Hemingway
Posty: 962•
Przejdź do strony:


