Imienny
22 lut 2016, 23:43
Posty: 4• Strona 1 z 1

Kolejna książka z uniwersum Metro - tym razem jest to Denis Szabałow z książką "Prawo do użycia siły", której premiera u nas będzie miała miejsce 2 marca, a cena katalogowa to około 40 zł. Do każdego egzemplarza dołączona będzie także trzecia antologia związana z tym uniwersum w Polsce: "Echa zgasłego świata"
Większy fragment notki poświęconej książce Denisa Szabałowa ze strony wydawcy w Polsce:
Z książkami napisanymi przez tego autora nie miałem okazji się zetknąć, ale niewątpliwie kusi mnie kolejna fanowska antologia - poprzednia zatytułowana "Szepty Zgładzonych" pozytywnie mnie zaskoczyła. A wy, jak się zapatrujecie na kolejny tytuł z uniwersum? Zapraszam do dyskusji, a po premierze do dzielenia się wrażeniami z lektury.Insignis pisze:W schronach rozrzuconych po skażonym terytorium gnieżdżą się i wegetują niedobitki ludzkości. Oczekują pomocy, którą zdolni są im przynieść tylko stalkerzy, bo tylko oni posiadają specjalne umiejętności i znają ten nowy świat jak nikt inny.
Stalkerem nikt się nie rodzi, stalkerem się zostaje. A może trzeba się nim także urodzić? Zwłaszcza jeśli dowódcą twojego Schronu jest pułkownik specnazu GRU, wokół rozciągają się radioaktywne ruiny pełne krwiożerczych mutantów, a sąsiad aż się rwie, by strzelić ci w plecy… Jeśli każdego dnia musisz walczyć o życie: swoje, swoich bliskich, przyjaciół… nadzieję pokładając tylko w wiernym wintoriezie, wypróbowanym w niezliczonych potyczkach partnerze i szczęściu.
Za istnienie płacisz nabojami, a za błędy – krwią wciąż na nowo udowadniając światu swoje prawo do użycia siły…
Edit: Dla niezdecydowanych fragment książki czytany przez Krzysztofa Banaszyka:
"Każdy człowiek pozostaje człowiekiem, dopóki swoimi postępkami nie dowiedzie czegoś przeciwnego." Arkadij i Borys Strugaccy, "Niedoskonali, czyli Czterdzieści lat później"
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Dla zainteresowanych mapa Sierdobska, miasta, w którym toczy się akcja książki:


Oczarowała mnie ta powieść. Wątek początków treningu młodych stalkerów i poznawania otoczenia przeplatany z obecną sytuacją, 20 lat po zagładzie. Masa konkretnego wyposażenia lub uzbrojenia, świetnie i szczegółowo opisane (przypisy autora). Czytałem z zapartym tchem, nie mogłem się oderwać. Wiele wątków (kino, zona, przedszkole, syreny) mogłoby mieć nieco więcej miejsca i być nieco szerzej opisane. Czuć, że autor kładzie nacisk na militaria. Mimo wszystko czekam na kontynuację.
Opowiadania zacne, kilka z nich są naprawdę dobre. Miły dodatek.
Opowiadania zacne, kilka z nich są naprawdę dobre. Miły dodatek.
Szczerze, to jest jedyny dobry aspekt w tej książce. Ale jeżeli ktoś tego nie lubi, to książka wypada naprawdę miernie.Mixthoor pisze:Masa konkretnego wyposażenia lub uzbrojenia, świetnie i szczegółowo opisane (przypisy autora).
Bohaterowie są strasznie naciągani, autor opisuje ich tak heroicznie, że aż się rzygać chce. Po paru stronach wiadome jest już że nic im się nie stanie, nawet jeżeli zarobią kulkę to wyjdą z tego bez większego szwanku.
No bez przesady. Kolejna książka w której bohaterowie są bez skazy, najlepsi z najlepszych i w ogóle szkoleni od dziecka przez tego ich półkownika na Spartan.
Śmiechłem srogo jak autor opisywał, że byli jako dzieci nadzwyczajnie inteligentni, a jeden z nich w wieku pięciu lat robił jakieś tam zaawansowane ćwiczenia fizyczne i trenował walkę w zwarciu.
Fabuła jest średnia. Do połowy książki nie dzieje się absolutnie nic szczególnego, autor woli sobie podać kolejne parametry techniczne kolejnego działka przeciwlotniczego niż skupiać się na tym co robią bohaterowie. Jak pisałem, te "przypisy" nieco ratują całość ale tylko jeżeli ktoś się tym interesuje - ale bez przesady, w jednym z rozdziałów są dwie strony pod rząd wypełnione szczegółami konstrukcyjnymi Korda czy innego rosyjskiego karabinu. To męczy, jak autor opisuje średnicę średnicy promienia lufy czy inne pierdoły.
Akcja rozkręca się dopiero pod koniec, gdzie w sumie tragicznie nie jest. Trochę naiwnie, ale całkiem w porządku.
Książka może nie tyle słaba, co naprawdę bardzo naiwna. Jak ktoś nie rzyga już opowiadaniami o niepokonanych herosach (tutaj w wersji specnaz) to może się będzie podobać. Mi nie bardzo.
Вознаграждён будет только один.
Posty: 4• Strona 1 z 1
