Adam 18 mar 2015, 18:31
W sklepie: Poproszę półlitra Coli. Albo lepiej Coli i pół litra.
Czyste Niebo
Monolit
Posty: 2188
Rejestracja: 13 sie 2010, 20:48
Ostatnio: 14 cze 2021, 19:41
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki:
517
Na górę
Post autor: Tajemniczy 
doomer77 pisze: Żarty nie były rynsztokowe (dzisiejszy kabaret to w 90% naprawdę rynsztok w porównaniu z ówczesnym), ale celne i chociaż robione na szybko do aktualnych wydarzeń, to trzymały pewien poziom. Niestety nie wytrzymały próby czasu, podobnie jak spora część innych dowcipów czy kabaretów.
A swoją popularność PZ zawdzięczało również temu, że nie miało w telewizji konkurencji. Była PAKA, Potem, OTTO, parę innych, ale nie było codziennie zlotu kabaretów na każdym kanale.
Szopki z reguły stały wyżej niż cykliczne odcinki, bo były przygotowywane przez dłuższy czas i dłużej ćwiczone.
Za PRL-u kabarety były w pewnym sensie "wykastrowane" i miały na sobie sztywny gorset tego z czego śmiać się można czy nie można. No wyobraźcie sobie za PRL-u skecz typu "Posiedzenie rządu" kabaretu Moralnego Niepokoju, tylko zamiast dzisiejszych członków rządu mamy członków PZPR. Nie chciałbym być w skórze pomysłodawcy takiego skeczu... Jednak z drugiej strony ten gorset powodował że humor był taki "inny" niż dzisiejszy i parodia systemu była ukryta pod naprawdę grubą warstwą humoru. Dziś tak jak piszesz jest przesyt grup kabaretowych i jak czegoś jest dużo to spada poziom tego. A śmiać się dziś można z każdego, nieważne czy to pijak, policjant, ksiądz czy prezydent.
Redaktor
Posty: 2527
Rejestracja: 27 gru 2007, 12:13
Ostatnio: 04 sie 2025, 19:54
Lokalizacja: Kutno
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki:
395
Na górę
Post autor: Adam 
Tajemniczy, moim zdaniem, piękno prlowskiego kabaretu polega na tym, że oni potrafili wyminąć cenzurę i sprawić, że ludzie skumają żarty o ich codziennym życiu (pod Egidą, Tey etc.). Obecne nie mają aż takich blokad i ich żarty są niezbyt śmieszne, jak są powiedziane wprost, na przykład afera podsłuchowa, w PRL-u, użyto by jakiegoś fajnego zabiegu ze słowem "Sowa", a w obecnych je*ną po prostu "Sowa i przyjaciele" i łahahah śmieeeszne...
Obrazek
Obrazek
Czyste Niebo
Monolit
Posty: 2188
Rejestracja: 13 sie 2010, 20:48
Ostatnio: 14 cze 2021, 19:41
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki:
517
Na górę
Post autor: Tajemniczy 
Do tego właśnie piję. W tamtych czasach taki twórca musiał się wykazać pomysłem, musiał w tym humorze tak ukryć parodię systemu, aby cenzura/służby państwowe/partia się nie skumała że twórca wyśmiewa państwo. I w tym właśnie jest ten urok. Po '89 ta granica pękła i poziom kabaretu zaczął się spłycać.
Redaktor
Posty: 2527
Rejestracja: 27 gru 2007, 12:13
Ostatnio: 04 sie 2025, 19:54
Lokalizacja: Kutno
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki:
395
Na górę
Post autor: Adam 
To znaczy Tygodnik Moralnego Niepokoju był ostatnim promykiem światła dla kabaretu, mnie przykładowo duet Góral i Dżabar wcale nie śmieszy.
Obrazek
Obrazek
Czyste Niebo
Tropiciel
Posty: 375
Rejestracja: 08 sty 2015, 21:03
Ostatnio: 30 maja 2026, 08:20
Ulubiona broń: TRs 301
Kozaki:
79
Na górę
Post autor: doomer77 
Może nie ostatnim. Mieli dobre i słabe skecze, Mi się np. Limo bardzo podoba mimo braku finezji, KMP też ma dobre momenty.
Cały problem tkwi w tym, co już wcześniej napisałem - duży przerób. Kabaret Hrabi robi jeden program rocznie i pokazuje go na żywo, po roku w telewizji. I mają ten program bardzo dobry, przećwiczony, przetestowany. A jeśli taki Góral musi co tydzień powiedzieć coś śmiesznego do kamery, to niestety, w końcu zacznie brakować pomysłów. Robią chałturę, zamiast rzemiosła.
Taka sama zależność jak w przypadku Harlequinów i dobrą książką. Te pierwsze powstają przez tydzień, te drugie czasami przez lata.
Czyste Niebo
Monolit
Posty: 2619
Rejestracja: 21 lip 2010, 17:54
Ostatnio: 27 kwie 2026, 08:54
Lokalizacja: Poznań
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
1081
Na górę
Post autor: Universal 
Tajemniczy pisze:A śmiać się dziś można z każdego, nieważne czy to pijak, policjant, ksiądz czy prezydent.
Zaśmiej się z Żyda na wizji. Zbieraj gromy do końca życia, strać intratne źródło dochodu, stań się outsiderem.

Duży przerób to jedno. Brak konieczności omijania aparatu cenzury to drugie, choć teraz zamiast urzędu jest społeczny i medialny ostracyzm.

Ale też tworzywo kreuje odbiorcę, więc zjeżdżający poziom dowcipu obniży poziom słuchacza, jak i również wy*ebana w kosmos rola mediów. Nie będę tu się wdawać w teorie spiskowe, więc połączę to z poprzednią uwagą - promowane jest to, co się sprzeda. Sprzedaje się gag prosty, niewymagający refleksji, dobry w połączeniu z tanim piwem i niewymagający wiedzy do wyłapania kontekstu. Wreszcie: ja już jakiś czas temu zorientowałem się, że struktura populacji się nie zmieniła i większość to pospólstwo. Nie wymagajcie od tej masy sympatii do inteligentnego żartu, skoro i tak biorą, co jest. Żeby być uczciwym, przyznaję - te gówniane skecze niewarte złamanego grosza też mnie czasem śmieszą. Wszystko to się nakłada na siebie i wynik jest jaki jest.
DelirykDeliryk
Posty: 3957
Rejestracja: 22 cze 2007, 06:15
Ostatnio: 13 maja 2025, 11:07
Kozaki:
1452
Na górę
Post autor: Terminus 
Coby nie powiedzieć o komunie i telewizji w tamtych czasach, to poza nachalną propagandą i wredną socjotechniką akurat w dziedzinie rozrywki starano się chyba w większym stopniu kreować i promować bardziej jej intelektualne formy. Tak dla przypomnienia: Kabaret starszych panów, Kabaret Olgi Lipińskiej, Dudek, Elita, Młynarski no i wspomniany, późniejszy Tej, który opierał się na bardzo inteligentnym, przewrotnym humorze. To nie było tylko proste mruganie okiem do peerelowskiego widza.

Nadejście "wolności" przyniosło zastąpienie takiej rozrywki różnymi "galami piosenki biesiadnej" i teleturniejami. Co trwa w takiej czy innej formie do dzisiaj.

Z "powojennych" kabaretów jak dla mnie wyróżniał się tylko "Potem" inteligentnym i surrealistycznym humorem.

Polskie ZOO było sympatyczne, nic więcej. Z humoru okołopolitycznego zdecydowanie lepiej wspominam "Dziennik Telewizyjny" Jacka Fedorowicza.
CREDO [łac. Wierzę]
Odpowiedz

Podobne tematy