Gizbarus
26 paź 2011, 20:26
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 211•
Przejdź do strony:
Hm, że do tej pory na to nie wpadłem... Jaki styl gry przy przechodzeniu Stalkera (-ów?) preferujecie? Walka wręcz, na krótki dystans, unikanie wrogów, atakowanie z dystansu, podrzucanie granatami... Możliwości jest wiele, opowiedzcie swoje;)
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Ja bym się chętnie poskradał ale o to w Stalkerze trudno( oby w 2. było inaczej)
A tak to mysle że dobry karabin szturmowy z luneta i tłumikiem.
A tak to mysle że dobry karabin szturmowy z luneta i tłumikiem.
I5-3570K 3,40Ghz 3,80Ghz in Turbo
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
1.Najpierw snajperką zdejmuję "odizolowanych" wrogów, a następnie "raszuję" karabinem szturmowym (najlepiej AK 47 z lunetą i granatnikiem) i celuję z lunety w głowy. Kiedyś próbowałem się skradać, ale w Stalkerach to niestety graniczy z cudem.
2. Styl bardziej taktyczny. Wyjmuję lornetkę i zza osłony poszukuję wrogów, następnie wyjmuję snajperkę (Najlepiej Vintara) i strzelam w cele bardziej odosobnione. Jak już nie ma celów dla snajperki, podchodzę bliżej, znów sprawdzam teren lornetką. Jeśli nikt mnie nie zauważy, biegnę do osłony w pobliżu wrogów. Próbuję się skradać i pistoletem z tłumikiem zdejmuję pojedyncze cele za pomocą headshotów. Jeśli mnie wykryją, zmieniam broń na karabin i chowam się, wychylam co chwila przez Q i E. Walka jest dosyć emocjonująca, jak ma się włączoną Dynamiczną Muzykę w Opcjach.
2. Styl bardziej taktyczny. Wyjmuję lornetkę i zza osłony poszukuję wrogów, następnie wyjmuję snajperkę (Najlepiej Vintara) i strzelam w cele bardziej odosobnione. Jak już nie ma celów dla snajperki, podchodzę bliżej, znów sprawdzam teren lornetką. Jeśli nikt mnie nie zauważy, biegnę do osłony w pobliżu wrogów. Próbuję się skradać i pistoletem z tłumikiem zdejmuję pojedyncze cele za pomocą headshotów. Jeśli mnie wykryją, zmieniam broń na karabin i chowam się, wychylam co chwila przez Q i E. Walka jest dosyć emocjonująca, jak ma się włączoną Dynamiczną Muzykę w Opcjach.
Postawili kozaka za ten post (1):
Ponieważ w gołym stalkerze nie można się skradać przez AI działające jak jeden organizm(gdy zlikwidujemy jednego reszta grupy przez ścianę już czuje w moczu tą stratę i lecą...), pozostaje się doposażyć i lecieć na suchara zwanego inaczej waflem
I taka właśnie jest moja taktyka, stanąć za przeszkodą i strzelać do wszystkiego ci się rusza, aż nie wybije co do nogi. Vintar + luneta i granaty
I taka właśnie jest moja taktyka, stanąć za przeszkodą i strzelać do wszystkiego ci się rusza, aż nie wybije co do nogi. Vintar + luneta i granaty
Postawili kozaka za ten post (1):
Na razie grałem w Cień Czarnobyla i Zew Prypeci. Obie gry mocno różnią się między sobą poziomem trudności, więc w obu stosowałem inną taktykę grania.
W Cieniu wyglądało to tak: lornetka, obserwacja, save, spluwa, save, podchodzę do budynku (drzewa, płotu, pojazdu, itd), save, wychylam się, celuję, strzelam, zabijam, chowię się, save, i tak dalej i dalej.
Jeśli chodzi o Zew to trochę ułatwili rozgrywkę (dzięki czemu moje nerwy przyhamowały
). Cała moja taktyka w Zewie opierała się na strzelbie chaser i sporadycznym używaniu L85. Na zombie używałem pistoletu (alpine kupiony od Żwawego).
Oczywiście walcząc w budynkach stosuję standardy z czarnej taktyki. Zniżona sylwetka, strzelba, patrzenie przez przyrządy celownicze, krojenie tortu, takie tam. Jeśli chodzi o stosowany przezemnie arsenał to wygląda następująco; pistolet, karabin szturmowy (obowiązkowo z lunetą) i strzelba to standard. Granaty w stalkerze rzadko stosuję (w tej grze są poprostu nieprzydatne). Pod koniec obu gier często stosowałem gaussa.
I jeszcze jedno - chodzę z wyłączonym celownikiem.
W Cieniu wyglądało to tak: lornetka, obserwacja, save, spluwa, save, podchodzę do budynku (drzewa, płotu, pojazdu, itd), save, wychylam się, celuję, strzelam, zabijam, chowię się, save, i tak dalej i dalej.
Jeśli chodzi o Zew to trochę ułatwili rozgrywkę (dzięki czemu moje nerwy przyhamowały
Oczywiście walcząc w budynkach stosuję standardy z czarnej taktyki. Zniżona sylwetka, strzelba, patrzenie przez przyrządy celownicze, krojenie tortu, takie tam. Jeśli chodzi o stosowany przezemnie arsenał to wygląda następująco; pistolet, karabin szturmowy (obowiązkowo z lunetą) i strzelba to standard. Granaty w stalkerze rzadko stosuję (w tej grze są poprostu nieprzydatne). Pod koniec obu gier często stosowałem gaussa.
I jeszcze jedno - chodzę z wyłączonym celownikiem.
No tak, wiele taktyk niestety ogranicza silnik gry:(
Ale - u mnie to wyglądało mniej więcej tak, że pierw wystrzelałem z dystansu kogo się dało (Ryś od Żwawego w CoP, każda inna snajperka w poprzednich częściach), potem podbiegałem i kosiłem resztę karabinem (najczęściej dowolny europejski;)). W CoP także używałem Marsza do celów mniej gabarytowych;)
Ale ogólnie, tak czy inaczej w 90% snajperstwo - dlatego tak zagrywałem się w SGM, świetne snajperki;)
Ale - u mnie to wyglądało mniej więcej tak, że pierw wystrzelałem z dystansu kogo się dało (Ryś od Żwawego w CoP, każda inna snajperka w poprzednich częściach), potem podbiegałem i kosiłem resztę karabinem (najczęściej dowolny europejski;)). W CoP także używałem Marsza do celów mniej gabarytowych;)
Ale ogólnie, tak czy inaczej w 90% snajperstwo - dlatego tak zagrywałem się w SGM, świetne snajperki;)
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Ja mam we wszystkich grach własny wyrazisty styl, który mojego Chłopaka napawa zgrozą. On to nazywa "na rympał".
Walę do przodu, uwielbiam strzelać z bliska, moja najulubieńsza broń we wszystkich grach, to strzelba, muszę ją mieć w ekwipunku.
Oczywiście, żeby nikt nie pomyślał, że jestem ograniczona umysłowo, noszę zawsze snajperkę i umiem z niej korzystać, w Stalkerach nigdy nie rozstaję się z moim ukochanym Vintarem.
Walę do przodu, uwielbiam strzelać z bliska, moja najulubieńsza broń we wszystkich grach, to strzelba, muszę ją mieć w ekwipunku.
Oczywiście, żeby nikt nie pomyślał, że jestem ograniczona umysłowo, noszę zawsze snajperkę i umiem z niej korzystać, w Stalkerach nigdy nie rozstaję się z moim ukochanym Vintarem.
Postawili kozaka za ten post (2):
Moje z kolei pierwsze przejście gry jest niemal zawsze bardzo pobieżne, natomiast już drugie to już zapoznawanie się z wszelkimi smaczkami gry. Bardzo lubię gdy w grze jest jakaś drabinka awansu postaci tudzież rozbudowany ekwipunek, zawsze dążę do tego aby mieć możliwie najb. optymalną broń, pancerz, postać etc. aby idealnie dostosować możliwości postaci i ekwipunku do swojego stylu gry. Dla przykładu w CC już od początku chomikuję naboje do Vintara. Bardzo też lubię gdy w grze są tz. "easter eggsy" - staram się je wszystkie wyłapywać 
Poza tym zauważyłem u siebie jakiś dziwny zwyczaj gromadzenia wszystkiego, wręcz napychania się jak chomik, kasa, przedmioty etc. w grze jestem cholerne skąpiradło i rzadko kupuję - szczególnie na początku gry - wszystko co naj., wychodzę z założenia, że skoro jest do kupienia to znaczy, że wcześniej czy później zdobędę to gratis. No i się tak napcham i dlatego w "Cieniu Czarnobyla" już po raz któryś widzę to samo zakończenie - zapadający się dach sarkofagu
Chyba jakieś skrzywienie związane z wykształceniem ekonomicznym albo dlatego, że mam słabość do gier ekonomiczno-strategicznych gdzie często każdy grosz się liczy - nic na to nie poradzę 
Poza tym zauważyłem u siebie jakiś dziwny zwyczaj gromadzenia wszystkiego, wręcz napychania się jak chomik, kasa, przedmioty etc. w grze jestem cholerne skąpiradło i rzadko kupuję - szczególnie na początku gry - wszystko co naj., wychodzę z założenia, że skoro jest do kupienia to znaczy, że wcześniej czy później zdobędę to gratis. No i się tak napcham i dlatego w "Cieniu Czarnobyla" już po raz któryś widzę to samo zakończenie - zapadający się dach sarkofagu
Autorskie artykuły:
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Glaeken, co do grania jak chomik, mam podobnie, choć w nie każdej grze - ostatnio w CoP SGM całą osobistą skrzynkę miałem zawaloną kolekcją borni z moda:) Ale za to u mnie kasa zawsze leci na wszystko, co wiąże się z ulepszeniami - dlatego często moja kiermana świeci pustkami:P
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Łączę się z Wami w bólu chomikowania.
W Stalkerach od początku dyszę żądzą posiadania egzoszkieletu. Co tam, że jest kuloodporny, ważne, że mogę o pięć kilo więcej szitu nosić na grzbiecie.
W Falloucie 3 kupiłam wszystkie wystroje do pokoju w Megatonie, jakie były.
Zawsze zarabiam jakieś straszliwe pieniądze w grach, bo robię wszystkie misje i zbieram wszystko co mi się pojawi na drodze. Fallout jest moja miłością, jeśli chodzi o zbieractwo, największą przyjemność sprawia mi kolekcjonowanie figurek Vault Boya i kapsli od Nuka coli, tych ekstra, nie waluty.
W Half Life w drugim dodatku skonam, jeśli nie zabiję wszystkich larw, bo się na Steamie odblokowuje osiągnięcie.
W Bioshocku maniakalnie robię zdjęcia genofagów, żeby zebrać osiągnięcie i tonik na typ genofaga.
Boję się, że to jakaś odmiana nerwicy natręctw maniakalnej.
Źle zinterpretowałam pytanie Gizbarusa w temacie, napisałam tylko o stylu walki (o ile to można to stylem nazwać), a nie o sposobie grania.
W Stalkerach od początku dyszę żądzą posiadania egzoszkieletu. Co tam, że jest kuloodporny, ważne, że mogę o pięć kilo więcej szitu nosić na grzbiecie.
W Falloucie 3 kupiłam wszystkie wystroje do pokoju w Megatonie, jakie były.
Zawsze zarabiam jakieś straszliwe pieniądze w grach, bo robię wszystkie misje i zbieram wszystko co mi się pojawi na drodze. Fallout jest moja miłością, jeśli chodzi o zbieractwo, największą przyjemność sprawia mi kolekcjonowanie figurek Vault Boya i kapsli od Nuka coli, tych ekstra, nie waluty.
W Half Life w drugim dodatku skonam, jeśli nie zabiję wszystkich larw, bo się na Steamie odblokowuje osiągnięcie.
W Bioshocku maniakalnie robię zdjęcia genofagów, żeby zebrać osiągnięcie i tonik na typ genofaga.
Boję się, że to jakaś odmiana nerwicy natręctw maniakalnej.
Źle zinterpretowałam pytanie Gizbarusa w temacie, napisałam tylko o stylu walki (o ile to można to stylem nazwać), a nie o sposobie grania.
Dziwny temat.. zwykle w zmodowanym SoCu brałem UAZa i wjeżdzałem do bazy Wolności. Rozjechawszy kilku drani wychodziłem, likwidowałem wszystkich w głównym budynku i chowałem się w pokoju Łukasza, oczekując na 30 pozostałych członków frakcji.


Ja tam nie używam egzo prawie w ogóle
Przeważnie biegam w SEVA i używam broni z lunetkami. A co do stylu to głównie wykańczanie z odległości. Ale zdarza mi się też dla zabawy ubrać Bułata, załadować Bulldoga i zrobić totalną rozpierduchę w jakiejś bazie.
A co do skradania to można się trochę skradać. Fakt, że po pierszym zabitym cała reszta zaczyna nas szukać ale wtedy np. obiegam bazę naokoło i podkradam się z innej strony. Zwróćcie uwagę, że NPCe szukają nas w miejscu gdzie padł strzał więc jeśli szybko zmieniamy pozycję po strzale nie wiedzą dokładnie gdzie jesteśmy i można ich zajść od tyłu.
Oczywiście można zabić jednego po czym zaszyć się w jakimś pomieszczeniu z jednym wejściem i czekać aż po kolei będą włazić do środka ale co to za zabawa.
A co do skradania to można się trochę skradać. Fakt, że po pierszym zabitym cała reszta zaczyna nas szukać ale wtedy np. obiegam bazę naokoło i podkradam się z innej strony. Zwróćcie uwagę, że NPCe szukają nas w miejscu gdzie padł strzał więc jeśli szybko zmieniamy pozycję po strzale nie wiedzą dokładnie gdzie jesteśmy i można ich zajść od tyłu.
Oczywiście można zabić jednego po czym zaszyć się w jakimś pomieszczeniu z jednym wejściem i czekać aż po kolei będą włazić do środka ale co to za zabawa.
Posty: 211•
Przejdź do strony:




