Mahonowy
04 maja 2010, 19:21
Posty: 69•
Oczywiście, że jest drugie zakończenie, ale na nie trzeba zapracować przez całą grę. Musisz się mocno rozglądać po drodze i zauważać osoby, którym możesz pomóc, także nie zabijać bez potrzeby - ogólnie, starać się być "dobrym" 
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Aha
mi było szkoda pestek dać bachorowi na początku, a innych tak jakoś nie widziałem... Ale i tak pod koniec miałem chyba z 200 wojskowych naboi. Ale już chybaj drugiego zakończenia nie zobaczę - raczej się nie zmuszę do przejcia tego jeszcze raz 
XRobercik32X - widzę, że się nie przekonamy. Nie ma więc sensu dalej się przepychać
Peace, Love and Rock'n'Roll
Peace, Love and Rock'n'Roll
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
-
- Posty: 37
- Rejestracja: 25 sie 2010, 14:59
- Ostatnio: 01 maja 2016, 16:45
- Lokalizacja: Łódź
- Ulubiona broń: TRs 301
Kot
31 sie 2010, 19:43
Na górę
Ok peace nie kłóćmy się
Uwagi moderatora:
Skończ z niepotrzebnymi postami!
Skończ z niepotrzebnymi postami!
Klimat gry bardzo mnie wciągnął, akcja dynamiczna i zróżnicowana, chociaż nieco zbyt liniowa, doskwiera kompletny brak swobody, a na snajperkę z celownikiem i tłumikiem usupłałem kasę dopiero wtedy, gdy nie było już praktycznie ludzi do ustrzelenia
Napaliłem się na książkę, teraz będąc na prawie setnej stronie umieram z nudów, do dalszego czytania popycha mnie jedynie myśl, że może się jeszcze akcja w niej rozkręci, a nie skończy się na tym, że po kilkuset stronach długaśnych przemyśleń bohatera i nużących opisach lokacji autor nagle sobie przypomni, że trzeba jeszcze uratować świat i w 10 stron bohater przemknie przez całe metro
Napaliłem się na książkę, teraz będąc na prawie setnej stronie umieram z nudów, do dalszego czytania popycha mnie jedynie myśl, że może się jeszcze akcja w niej rozkręci, a nie skończy się na tym, że po kilkuset stronach długaśnych przemyśleń bohatera i nużących opisach lokacji autor nagle sobie przypomni, że trzeba jeszcze uratować świat i w 10 stron bohater przemknie przez całe metro
Metro 2033 to nie Jack Higgins ani Robert Ludlum - to jest książka skupiona właśnie na wewnętrznych przeżyciach bohatera, jego postrzeganiu otaczającego go świata i ludzi różnych nacji, zamieszkujących metro.
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Uta3r to prawda. Takie przeżycia w grze są nie do opisania - każdy odbiera to inaczej. Poza tym jeżeli książka jest na to nastawiona, to będzie mniej scen walki, a gra nawet z dobrym klimatem nie sprzeda się jeżeli będzie się tylko chodziło i patrzało....
Oni wszyscy są śmieszni, to Grzech jest jedyną słuszną drogą którą będe podążać aż do śmierci...
Dokładnie właśnie tak - dlatego lekkim bezsensem jest porównywanie książki do gry.
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Ludzie w co wy gracie? Ta gra "TROCHĘ" liniowa? "TROCHĘ" bez klimatu? "TROCHĘ" słaba?
Absolutnie zgadzam się że nie trzeba przenosić fabuły z książki. Ale na miłość boską przydałoby się chociaż odrobinę klimatu przenieść. Strachu, niepewności, tego że naprawdę ciężko się tam żyje.
A tu MEGA liniowość (właściwie mogli zrobić tak że używa się dwóch klawiszy - naprzód i fire) kompletnie rujnuje klimat. Grafika nie ma znacznia, bo grałem w milion razy lepsze/przyjemniejsze/miodniejsze gry jak miałem procesor 486 i 4MB ramu.
Naprawdę zaczynając kolejny poziom na którym wszystko musi się stać dokładnie w jeden słuszny zaplanowany sposób - musiałem się zmuszać żeby nie zrobić uninstall.
Nawet skradania pożądnego nie zrobili - jest się wykrywanym w absolutnej ciemności.
Jak ktoś daje tej grze więcej niż 2/10 to chyba w nic innego nie grał. a już na pewno nie w Stalkera.
I nie piszcie że to kwestia gustu. Jak ktoś do pracy zakłada majtki na spodnie to to nie jest inny gust, tylko kompletna porażka.
Absolutnie zgadzam się że nie trzeba przenosić fabuły z książki. Ale na miłość boską przydałoby się chociaż odrobinę klimatu przenieść. Strachu, niepewności, tego że naprawdę ciężko się tam żyje.
A tu MEGA liniowość (właściwie mogli zrobić tak że używa się dwóch klawiszy - naprzód i fire) kompletnie rujnuje klimat. Grafika nie ma znacznia, bo grałem w milion razy lepsze/przyjemniejsze/miodniejsze gry jak miałem procesor 486 i 4MB ramu.
Naprawdę zaczynając kolejny poziom na którym wszystko musi się stać dokładnie w jeden słuszny zaplanowany sposób - musiałem się zmuszać żeby nie zrobić uninstall.
Nawet skradania pożądnego nie zrobili - jest się wykrywanym w absolutnej ciemności.
Jak ktoś daje tej grze więcej niż 2/10 to chyba w nic innego nie grał. a już na pewno nie w Stalkera.
I nie piszcie że to kwestia gustu. Jak ktoś do pracy zakłada majtki na spodnie to to nie jest inny gust, tylko kompletna porażka.
Jak ktoś próbuje narzucić swoje myślenie, nawet jak jest złe, to jest dopiero porażka. Dałem tej grze 7/10, grałem we wszystkie S.T.A.L.K.E.R.'y. 

"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
Metro jest jak Crysis - zaje*ista grafika, a reszta leży i kwiczy
Dałem mu 8/10, ale to i tak na wyrost. Oglądnijcie sobie Super Chranie na YT, odcinek Metro 2033. Dobra recka.
Uwagi moderatora:
Popieram! - caleb59
Popieram! - caleb59
Go Go Power Rangers!!
Akurat ta właśnie "recka" jest jedną z najgorszych, jakie miałem okazję oglądać...
Mega liniowa gra? Chyba nie graliście w liniowe gry... Nikt nie mówi, że Metro 2033 kasuje inne gry, ale bynajmniej nie jest zła. Należy pamiętać, że to jest zwykły FPS, a porównywanie jej do Stalkera to bezsens, bo co ma piernik do wiatraka? To dwa kompletnie różne rodzaje gier...
BTW< mówienie, że Crysis ma piękną grafikę, to porażka
bo wcale w Crysisie takowej nie ma. Już Stalker ma ładniejszą.
Mega liniowa gra? Chyba nie graliście w liniowe gry... Nikt nie mówi, że Metro 2033 kasuje inne gry, ale bynajmniej nie jest zła. Należy pamiętać, że to jest zwykły FPS, a porównywanie jej do Stalkera to bezsens, bo co ma piernik do wiatraka? To dwa kompletnie różne rodzaje gier...
BTW< mówienie, że Crysis ma piękną grafikę, to porażka
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Posty: 69•


