Mahonowy
04 maja 2010, 19:21
Posty: 69•
No więc co myślicie o nakładzie książki na grę? Moim zdaniem około 35% jest pozmieniane jak nie więcej. Sam początek już wprowadza nastrój tzn. o co chodzi z tym wyjściem na powierzchnię na początku? W książce na 17 rozdziale Artem wyszedł. Potem droga z Suchariewskiej na Ryżską zagrożenie psychiczne niby się zgadza ale w grze na dodatek jescze sczury ich naparzają ze wszystkich stron no i najlepsze potem spalają te mutanty miotaczem ognia ^_^
LoL przecież to z początku ksziązki bylo z miotaczem jak Artem miał 5 lat! moim zdaniem powinni to bardziej dopracować. No ale mimo to gierka fajna ;D Piszczie swoje opinie
LoL przecież to z początku ksziązki bylo z miotaczem jak Artem miał 5 lat! moim zdaniem powinni to bardziej dopracować. No ale mimo to gierka fajna ;D Piszczie swoje opinie
Stalker to Myśliwy, Myśliwy to Ja...
Na razie kończę książkę dopiero po skończeniu zagram w grę 
Ale już czuję że sporo rzeczy będzie zmienionych, bo gra po prostu nie byłaby atrakcyjna.
Ale już czuję że sporo rzeczy będzie zmienionych, bo gra po prostu nie byłaby atrakcyjna.
Twórcy gry poszli tutaj po rozum do głowy. Wolisz jak palą się szczury czy przebrzydłe wielkie nosalisy? Gra nie ma być dokładnym odwzorowaniem książki w świecie wirtualnym. Zresztą niektóre momenty są nie do pokazania w grze. Choć motyw straszności mógł zostać poprowadzony lepiej (szczególnie Daniła i biblioteka).
Już niedługo: FEAR 3
zgadzam się z tobą ale ogólnie mogliby zrobić straszniejszy klimat bo gra jest zwykłym fps przy stalkerze to mały pikuś
tunele metra powinny być ciemniejsze itd.
Stalker to Myśliwy, Myśliwy to Ja...
Wtedy ciężko byłoby się poruszać...ale tak właściwie gra prawie wcale mnie nie wystraszyła. Ale z chęcią pograłbym w METRO po przejściu głównego wątku w freeplayu - brakuje trochę samotnego przemierzania stacji a nie ukrywam chciałbym robić co mi się podoba. Na początku poszedłbym do Parku Pobiedy 
Już niedługo: FEAR 3
Myślę, że to, co by dodało grze klimatu to swoboda ruchu, tzn. możemy chodzić po mapie swobodnie, jak w Stalkerze, a nie coś a la CoD.
Go Go Power Rangers!!
Według mnie gra jest gorsza od książki. Przede wszystkim nie podoba mi się to, że gra za bardzo odbiega od dzieła Gluchowskiego. Książka bardzo mi się spodobała za to gra nie wciągnęła mnie za bardzo. Wydaje mi się, że gra by bardzo zyskała na swobodzie działania, tak jak to napisał Bambosz107.
Bambosz107 pisze:Myślę, że to, co by dodało grze klimatu to swoboda ruchu, tzn. możemy chodzić po mapie swobodnie, jak w Stalkerze, a nie coś a la CoD.
Właśnie o tym mówie
Już niedługo: FEAR 3
Jeżeli mam porównać grę do książki to gra jest totalną porażką.
Jestem nią totalnie rozczarowany,grafika jak wiadomo super,klimat żaden,strachu tam nie odczułem ani przez moment.
Setki wypadających nagle skądś mutantów.Sklep jak w książce płacimy nabojami,ale do !@%*# jak niby je zebrać,skoro tłum mutantów ciągle skacze nam na łeb?!
Wiadomo,że musieli zmienić przebieg fabuły,ale trochę przesadzili,prawie początek rozgrywki,a tu już "wio" na powierzchnie i to jeszcze w dzień - gdzie w autor książki zaznaczył dokładnie jakie miało by to konsekwencje!Porażka totalna.Widząc sukces książki wydano grę by napchać Sobie kieszenie kasą i nic więcej.
Ja grze oczywiście porównując do książki bo taki jest temat dałbym co najwyżej mocne 6.
Jestem nią totalnie rozczarowany,grafika jak wiadomo super,klimat żaden,strachu tam nie odczułem ani przez moment.
Setki wypadających nagle skądś mutantów.Sklep jak w książce płacimy nabojami,ale do !@%*# jak niby je zebrać,skoro tłum mutantów ciągle skacze nam na łeb?!
Wiadomo,że musieli zmienić przebieg fabuły,ale trochę przesadzili,prawie początek rozgrywki,a tu już "wio" na powierzchnie i to jeszcze w dzień - gdzie w autor książki zaznaczył dokładnie jakie miało by to konsekwencje!Porażka totalna.Widząc sukces książki wydano grę by napchać Sobie kieszenie kasą i nic więcej.
Ja grze oczywiście porównując do książki bo taki jest temat dałbym co najwyżej mocne 6.
To ja rozpalę ognisko a wy wyciągnijcie flaszeczki!
Dla mnie książka jest pro daje 10/10 ,a gra na pewno gorsza od książki ale 6/10 
Mahonowy pisze:o co chodzi z tym wyjściem na powierzchnię na początku? W książce na 17 rozdziale Artem wyszedł.
Polecam słownik języka polskiego, słowo: "retrospekcja".
Naprawdę nie zauważyłeś, że w finale gry następuje dokładnie ta sama sekwencja, co na początku?? Zresztą, nie słuchałeś narratora?
GaRRuSS pisze:Przede wszystkim nie podoba mi się to, że gra za bardzo odbiega od dzieła Gluchowskiego.
No akurat to właśnie jest w niej dobre - po co nam kopia, która na pewno byłaby nieudana?
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Posty: 69•

