Gro3a 10 maja 2018, 22:20
Poezje, pieśni, fraszki, liryka.

Moderator: Realkriss

Czyste Niebo
Technik
Posty: 718
Rejestracja: 05 maja 2012, 22:26
Ostatnio: 10 mar 2026, 20:52
Lokalizacja: Lubawa - warmińsko-mazurski Sosnowiec
Ulubiona broń: Sawn-off Double-barrel
Kozaki:
294
Na górę
Post autor: Gro3a 
Jako, że długo nie wrzucałem swoich wypocin, postanowiłem opublikować krótki wierszyk napisany na jednym z wypadów. Popijając z kumplami browarka przy ognisku, wpadłem na pomysł by stworzyć coś z humorem ;)

Dnia pewnego, gdzieś w Zatonie,
spał pod mostem snork w kartonie.
Chciał zobaczyć jak jest w zonie,
nim ciekawość go pochłonie.
Poszedł sobie wprost pod dźwigi,
porozmawiać z zombi na migi.

Wybrał się potem wprost do Skadowska,
zastanawiając się co go tam spotka.
Tam go stalkerzy miło przywitali,
kilka kieliszków wódki mu polali.
Długo tak się oni bawili,
aż cały zapas gorzały wypili.

Wracał więc snorek do swego domu,
nie zawadzając po drodze nikomu.
Narzekał że go bardzo boli głowa,
a to dopiero jest dnia połowa.
Miał straszne zawroty,chciał do domu wracać,
bo zawartość trzewi zaczęła mu się zwracać.

Gdy był u celu, szukał coś na kaca,
znalazł flaszkę wody obok materaca.
Bardzo się ucieszył ten nasz potworek,
bo na niego w domu czekał pan doktorek.
Zrobił mu miksturę, z kaca go wyleczył,
dał mu dobrą radę, żeby więcej nie pił.
Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.

Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Postawili kozaka za ten post (1):

Podobne tematy