L_E_W_Y
12 lip 2015, 20:49
Posty: 24•
Witam. Jak w temacie, chcę stworzyć swój własny komiks osadzony w realiach stalkera. Chcę aby wypadł jak najbardziej profesjonalnie zarówno pod względem estetycznym jak i fabularnym dlatego proszę was o pomoc. Jeśli według was coś jest dziwne(nawet jak na zonę), nielogiczne, dziecinne, sprzeczne itp czy po prostu głupie, to bez skrępowania mieszajcie z błotem i w miarę możliwości postarajcie się sprowadzić mnie na właściwy tor czy podsunąć kilka fajnych pomysłów. Będę niewypowiedzianie wdzięczny za każdą pomoc (kozaki również się załatwi
)
Zaczynając od bohaterów, mamy ich dwóch: Lewy i Boyka.
Lewy swoją ksywkę dostał z prostego względu a mianowicie jest mańkutem, dodatkowo obdarzonym jakże rzadkim w Zonie talentem artystycznym (początkowo dorabiał sobie tworząc prace za kilka rubli, ale na dłuższą metę się zupełnie nie opłacało. Ale podczas trwania komiksu, od czasu do czasu będzie coś bazgrał). Po zonie lata ze snajperką (początkowo będzie miał jakiś szmelc, ale w późniejszym czasie chcę mu sprezentować specjalny egzemplarz M24 w wersji dla leworęcznych. Zdobędzie go od handlarza a by na niego zarobić wpakuje się w nie jedną anomalię w poszukiwaniu artefaktów). Jeśli chodzi o samego Lewego to nietypowy koleś. Przybył do Zony by uciec od życia, które mu nie wyszło. Jest dość niestabilny. Mam tu na myśli podejście. Są chwile, gdzie zachowuje się jak weteran, poważny, myślący a są też takie, kiedy jest wręcz odwrotnie. Zachowuje się jak niedojrzały dzieciak (te momenty zdarzają mu się częściej). Spowodowane jest to tym, że za wszelką cenę chce być typem człowieka, którym nie jest, czyli tak zwanym ogarniętym.
proponowany wygląd: http://up.oblivionlost.pl/images/390728 ... 693361.jpg
Boyka zaś ksywkę dostał w trochę mniej pokojowych okolicznościach. Pewnego wieczoru w barze (jeszcze nie wiem czy to będzie jakiś znany typu 100 radów, czy mały nieznany bar na zadupiu) wplątał się w bójkę z trzema wstawionymi (podobnie jak on) klientami. W walce wręcz czuje się jak ryba w wodzie, szczególnie kiedy ma miejsce do wymachiwania nogami, więc w miarę szybko zakończył pojedynek. Po tym zdarzeniu barman porównał go do gościa nazwiskiem Boyka (rosyjski zabijaka z filmu "champion") i tak się przyjęło. Na co dzień jest raczej cichy. Uaktywnia się dopiero w walce. Po Zonie porusza się ze SPAS 12 i raczej nie lubi cichego i powolnego załatwiania spraw w przeciwieństwie do Lewego. Gdyby mógł to obudziłby pół Zony. Przybył to strefy razem z Lewym. Są bowiem przyjaciółmi jeszcze z czasów licealnych, lecz jego powody opuszczenia swojego dotychczasowego życia są nieznane, nie lubi mówić o sobie.
proponowany wygląd: http://up.oblivionlost.pl/images/022216 ... 871393.jpg
Ogólnie mówiąc Lewy i Boyka to para idiotów. Każdy stalker, który spędzi z nimi choć jeden dzień zastanawia się jak ci kretyni mogli przeżyć w Zonie choć tydzień i faktycznie poziom ich szczęścia jest momentami niemożliwie wysoki (lecz nawet on się kiedyś skończy)
Fabuła nie jest jeszcze rozbudowana. Jest to raczej pomysł, zarys ciągle zmieniany. Mianowicie historię chciałbym osadzić między wydarzeniami znanymi z SoC i CS i ma dotyczyć frakcji Czyste Niebo. Po wydarzeniach z części im poświęconej niemal wszyscy jej przedstawiciele zginęli w wielkiej emisji, lecz nie wszyscy. Znanych jest nam dwóch stalkerów, którzy przeżyli czyli Żwawy i mechanik u naukowców (wybaczcie, ale nie mogę sobie przypomnieć jego ksywki). Akcja komiksu rozpoczyna się w bliżej nieokreślonym miejscu, gdzie grupa bandytów przetrzymuje więźnia (właśnie owego przedstawiciela CS). Tam też spotykamy się z naszymi bohaterami, którzy dostali zadanie od klienta (puki co jeszcze bliżej nieokreślonego) aby go odbić. "Więzień" będzie mu potrzebny a raczej jego wiedza ( w końcu niewiele wiemy o tej frakcji. Wiemy jednak, że ci ludzie wiedzieli o zonie więcej niż naukowcy a ich przywódca Lebiedew sam kiedyś pracował w jednym z laboratoriów x. Pracował również w elektrowni zanim doszło do pierwszego wybuchu w 1986. Możemy więc przyjąć, że frakcja ta skrywała tajemnice nieujawnione do tej pory w stalkerze) Przebieg komiksu będzie oparty na podróży i próbie dostarczenia "więźnia" do klienta. Nie będzie to jednak łatwe. Pomijając już niebezpieczeństwa samej Zony, na ich drodze stanie wielu przeciwników: bandyci, najemnicy czy samotnicy. Dlaczego? To również dopiero dopracuję, jednak ogół przedstawia się tak, że klient nie będzie pozbawiony konkurencji. Inni wpływowi nieznajomi również będą chcieli poznać te sekrety więc i oni wynajmą ludzi w Zonie by odbić "więźnia" tym razem już naszym bohaterom. (!pomysł do zakwestionowania!) Ścigać ich będzie również świadomość Z (pamiętajmy, że zniszczył ją dopiero Strielok, więc w okresie trwania akcji dalej będzie funkcjonować), której będzie bardzo zależało, aby informacje posiadane przez "więźnia" nie opuściły Zony. Posłużą się najprawdopodobniej praniem mózgu stalkerom, którym później dadzą zadanie zabicia "więźnia" jak to było ze Strielokiem. I tu ważne pytanie do was. Mianowicie w roli naszego więźnia chciałbym osadzić Żwawego lecz nie chciałbym używać jego ksywki a raczej pokazywać momenty czy zdarzenia (retrospekcje) mówiące nam, że to może być właśnie on. Oczywiście mógłbym dać przedstawiciela Czystego Nieba, który nie jest tak rozpoznawalny. Mógłby być to zwykły random, ale uważam, że właśnie przez to, że to Żwawy, historia nabierze realizmu w stosunku do fabuły gier. Komiks mógłby się kończyć np: puszczeniem przez naszych bohaterów Żwawego wolno a kilkadziesiąt/set metrów dalej lub dzień później napadliby na niego bandyci. Byłoby to odniesienie do pierwszej misji w SoC, gdzie mieliśmy za zadanie odbić Żwawego z rąk bandytów. Historia fajnie (moim zdaniem) mieściłaby się w świecie stalkera. Na razie to tyle. Jeśli temat was zaciekawi to postaram się go wzbogacić o nowe pomysły
scena z podróży: http://up.oblivionlost.pl/images/254708 ... 735340.jpg
No i na wypadek, gdyby komukolwiek jakimś niewytłumaczalnym cudem spodobała się moja historia to zastrzegam sobie pełnię praw do fabuły, postaci i rysunków przedstawionych powyżej
Zaczynając od bohaterów, mamy ich dwóch: Lewy i Boyka.
Lewy swoją ksywkę dostał z prostego względu a mianowicie jest mańkutem, dodatkowo obdarzonym jakże rzadkim w Zonie talentem artystycznym (początkowo dorabiał sobie tworząc prace za kilka rubli, ale na dłuższą metę się zupełnie nie opłacało. Ale podczas trwania komiksu, od czasu do czasu będzie coś bazgrał). Po zonie lata ze snajperką (początkowo będzie miał jakiś szmelc, ale w późniejszym czasie chcę mu sprezentować specjalny egzemplarz M24 w wersji dla leworęcznych. Zdobędzie go od handlarza a by na niego zarobić wpakuje się w nie jedną anomalię w poszukiwaniu artefaktów). Jeśli chodzi o samego Lewego to nietypowy koleś. Przybył do Zony by uciec od życia, które mu nie wyszło. Jest dość niestabilny. Mam tu na myśli podejście. Są chwile, gdzie zachowuje się jak weteran, poważny, myślący a są też takie, kiedy jest wręcz odwrotnie. Zachowuje się jak niedojrzały dzieciak (te momenty zdarzają mu się częściej). Spowodowane jest to tym, że za wszelką cenę chce być typem człowieka, którym nie jest, czyli tak zwanym ogarniętym.
proponowany wygląd: http://up.oblivionlost.pl/images/390728 ... 693361.jpg
Boyka zaś ksywkę dostał w trochę mniej pokojowych okolicznościach. Pewnego wieczoru w barze (jeszcze nie wiem czy to będzie jakiś znany typu 100 radów, czy mały nieznany bar na zadupiu) wplątał się w bójkę z trzema wstawionymi (podobnie jak on) klientami. W walce wręcz czuje się jak ryba w wodzie, szczególnie kiedy ma miejsce do wymachiwania nogami, więc w miarę szybko zakończył pojedynek. Po tym zdarzeniu barman porównał go do gościa nazwiskiem Boyka (rosyjski zabijaka z filmu "champion") i tak się przyjęło. Na co dzień jest raczej cichy. Uaktywnia się dopiero w walce. Po Zonie porusza się ze SPAS 12 i raczej nie lubi cichego i powolnego załatwiania spraw w przeciwieństwie do Lewego. Gdyby mógł to obudziłby pół Zony. Przybył to strefy razem z Lewym. Są bowiem przyjaciółmi jeszcze z czasów licealnych, lecz jego powody opuszczenia swojego dotychczasowego życia są nieznane, nie lubi mówić o sobie.
proponowany wygląd: http://up.oblivionlost.pl/images/022216 ... 871393.jpg
Ogólnie mówiąc Lewy i Boyka to para idiotów. Każdy stalker, który spędzi z nimi choć jeden dzień zastanawia się jak ci kretyni mogli przeżyć w Zonie choć tydzień i faktycznie poziom ich szczęścia jest momentami niemożliwie wysoki (lecz nawet on się kiedyś skończy)
Fabuła nie jest jeszcze rozbudowana. Jest to raczej pomysł, zarys ciągle zmieniany. Mianowicie historię chciałbym osadzić między wydarzeniami znanymi z SoC i CS i ma dotyczyć frakcji Czyste Niebo. Po wydarzeniach z części im poświęconej niemal wszyscy jej przedstawiciele zginęli w wielkiej emisji, lecz nie wszyscy. Znanych jest nam dwóch stalkerów, którzy przeżyli czyli Żwawy i mechanik u naukowców (wybaczcie, ale nie mogę sobie przypomnieć jego ksywki). Akcja komiksu rozpoczyna się w bliżej nieokreślonym miejscu, gdzie grupa bandytów przetrzymuje więźnia (właśnie owego przedstawiciela CS). Tam też spotykamy się z naszymi bohaterami, którzy dostali zadanie od klienta (puki co jeszcze bliżej nieokreślonego) aby go odbić. "Więzień" będzie mu potrzebny a raczej jego wiedza ( w końcu niewiele wiemy o tej frakcji. Wiemy jednak, że ci ludzie wiedzieli o zonie więcej niż naukowcy a ich przywódca Lebiedew sam kiedyś pracował w jednym z laboratoriów x. Pracował również w elektrowni zanim doszło do pierwszego wybuchu w 1986. Możemy więc przyjąć, że frakcja ta skrywała tajemnice nieujawnione do tej pory w stalkerze) Przebieg komiksu będzie oparty na podróży i próbie dostarczenia "więźnia" do klienta. Nie będzie to jednak łatwe. Pomijając już niebezpieczeństwa samej Zony, na ich drodze stanie wielu przeciwników: bandyci, najemnicy czy samotnicy. Dlaczego? To również dopiero dopracuję, jednak ogół przedstawia się tak, że klient nie będzie pozbawiony konkurencji. Inni wpływowi nieznajomi również będą chcieli poznać te sekrety więc i oni wynajmą ludzi w Zonie by odbić "więźnia" tym razem już naszym bohaterom. (!pomysł do zakwestionowania!) Ścigać ich będzie również świadomość Z (pamiętajmy, że zniszczył ją dopiero Strielok, więc w okresie trwania akcji dalej będzie funkcjonować), której będzie bardzo zależało, aby informacje posiadane przez "więźnia" nie opuściły Zony. Posłużą się najprawdopodobniej praniem mózgu stalkerom, którym później dadzą zadanie zabicia "więźnia" jak to było ze Strielokiem. I tu ważne pytanie do was. Mianowicie w roli naszego więźnia chciałbym osadzić Żwawego lecz nie chciałbym używać jego ksywki a raczej pokazywać momenty czy zdarzenia (retrospekcje) mówiące nam, że to może być właśnie on. Oczywiście mógłbym dać przedstawiciela Czystego Nieba, który nie jest tak rozpoznawalny. Mógłby być to zwykły random, ale uważam, że właśnie przez to, że to Żwawy, historia nabierze realizmu w stosunku do fabuły gier. Komiks mógłby się kończyć np: puszczeniem przez naszych bohaterów Żwawego wolno a kilkadziesiąt/set metrów dalej lub dzień później napadliby na niego bandyci. Byłoby to odniesienie do pierwszej misji w SoC, gdzie mieliśmy za zadanie odbić Żwawego z rąk bandytów. Historia fajnie (moim zdaniem) mieściłaby się w świecie stalkera. Na razie to tyle. Jeśli temat was zaciekawi to postaram się go wzbogacić o nowe pomysły
scena z podróży: http://up.oblivionlost.pl/images/254708 ... 735340.jpg
No i na wypadek, gdyby komukolwiek jakimś niewytłumaczalnym cudem spodobała się moja historia to zastrzegam sobie pełnię praw do fabuły, postaci i rysunków przedstawionych powyżej
Postawili kozaka za ten post (5):
1. Lewy wygląda jak dziewczyna, koncept dobry, ale niech będzie mniej dziewczęcy.
2. Boyka wygląda jak niedożywiony student filozofii, a nie jak kizior, który w pojedynkę daje radę trzem przeciwnikom
Generalnie widzę tam wpływy japońskich kreskówek, co mi kompletnie nie odpowiada, ale to już kwestia gustu. Mimo wszystko Japonia i Zona... Nie widzę tego.
3. Ciekawiej by wyglądało, gdybyś nie pisał o niedopracowanej fabule, nie wiesz za bardzo co, dlaczego i kto, ale że to tajemnica i nie chcesz za bardzo zdradzać fabuły
Ale trzymam kciuki, rysunki same w sobie ładne poza drobnymi niedociągnięciami, ale widać, że ołówek Cię słucha. Jak za rysunkami pójdzie ciekawa fabuła, będzie coś fajnego.
P.S. Podczas wpisywania tekstów w dymki upewnij się, że tekst jest poprawny gramatycznie i ortograficznie. Parę błędów w Twoim poście zauważyłem, ale mi też się zdarza. W komiksie będzie to już zwykły babol i nieszanowanie odbiorcy.
2. Boyka wygląda jak niedożywiony student filozofii, a nie jak kizior, który w pojedynkę daje radę trzem przeciwnikom
3. Ciekawiej by wyglądało, gdybyś nie pisał o niedopracowanej fabule, nie wiesz za bardzo co, dlaczego i kto, ale że to tajemnica i nie chcesz za bardzo zdradzać fabuły
Ale trzymam kciuki, rysunki same w sobie ładne poza drobnymi niedociągnięciami, ale widać, że ołówek Cię słucha. Jak za rysunkami pójdzie ciekawa fabuła, będzie coś fajnego.
P.S. Podczas wpisywania tekstów w dymki upewnij się, że tekst jest poprawny gramatycznie i ortograficznie. Parę błędów w Twoim poście zauważyłem, ale mi też się zdarza. W komiksie będzie to już zwykły babol i nieszanowanie odbiorcy.
Postawili kozaka za ten post (1):
Jeżeli miałbym coś zasugerować z kwestii technicznych:
Hosting #1: załóż konto w hostingu i wrzucaj rysunki kiedy jesteś tam zalogowany. Masz wtedy własną galerię i łatwiej Ci zarządzać swoimi zasobami. Korzystanie na dłuższą metę z katalogu głównego będzie uciążliwe.
Hosting #2: sugeruję, abyś korzystał przy wstawianiu z możliwości podglądu obrazka, np. tak:

lub tak:

W pierwszym przypadku skopuj z hostingu link opisany z boku: "Miniatura na forum"
W drugim przypadku skopiuj opisany jako "Link bezpośredni" a potem przy edycji posta użyj z górnej belki opcję "Img"
lub ręcznie na początku linku wpisz:
Wydaje mi się, że obrazki uwieczniłeś aparatem cyfrowym lub komórką. Tu niestety będziesz musiał pomyśleć z czasem o dostępie do skanera.
W razie problemów pytaj na SB czyli szoutboxie forum.
Hosting #1: załóż konto w hostingu i wrzucaj rysunki kiedy jesteś tam zalogowany. Masz wtedy własną galerię i łatwiej Ci zarządzać swoimi zasobami. Korzystanie na dłuższą metę z katalogu głównego będzie uciążliwe.
Hosting #2: sugeruję, abyś korzystał przy wstawianiu z możliwości podglądu obrazka, np. tak:
lub tak:

W pierwszym przypadku skopuj z hostingu link opisany z boku: "Miniatura na forum"
W drugim przypadku skopiuj opisany jako "Link bezpośredni" a potem przy edycji posta użyj z górnej belki opcję "Img"
lub ręcznie na początku linku wpisz:
Wydaje mi się, że obrazki uwieczniłeś aparatem cyfrowym lub komórką. Tu niestety będziesz musiał pomyśleć z czasem o dostępie do skanera.
W razie problemów pytaj na SB czyli szoutboxie forum.
CREDO [łac. Wierzę]
Dziękuję za rady
Co do dziewczęcości Lewego. Nie zauważyłem tego, ale wiadomo, że na swoje nie patrzy się obiektywnie
jakoś to naprawię. Jeśli chodzi o Boyke to racja, nie wygląda, ale pamiętajmy, że najniebezpieczniejsi są ci niepozorni. Czepiam się, wiem, ale mniej więcej o taki efekt mi chodziło. Trochę go poszerzę. Zdziwiło mnie tylko porównanie do Mangi, bo ogólnie nienawidzę ich kreski. Twarze ludzkie średnio mi wychodzą, ale postaram się, aby w komiksie wyglądało to znacznie lepiej. No i niedopracowana fabuła. Wolałem najpierw zamieścić ogólnik ze względu na czas. Komiks będzie również moją pracą dyplomową do szkoły, więc czas jest dla mnie ważny a gdybym wszystko dopracował i dopiero potem tu umieścił mogłoby się okazać, że jest wiele do poprawy i miałbym dwa razy więcej roboty. Miałem też nadzieję, że ktoś podsunie kilka pomysłów 
Nie chodziło mi o czystą mangę (też jej nie znoszę), ale akurat z Japonią mi się skojarzyło, może niesłusznie. Chodzi tylko o twarz, ledwie zaznaczoną. Małe usta, dwie kreski za nos.
Zresztą nie powinienem się czepiać, bo i tak wychodzi Ci to lepiej niż mi
Zresztą nie powinienem się czepiać, bo i tak wychodzi Ci to lepiej niż mi
W pełni rozumiem. Wyglądają jakby dopiero z wanny wyszli, czyściutcy i gładziutcy. Staram się to poprawić. jutro zamieszczę poprawione wersie. A twoje prace z chęcią zobaczę
na pw czy coś.
Rysowałem lata temu na studiach i nie mam już nic do pokazania. Teraz tylko szybkie szkice dla klienta, żeby wiedział o czym rozmawiamy, zanim zobaczy gotowy projekt (stolarstwo).
Rzeczywiście - teksty umieszczone w 'dymkach', na jednej z plansz, którą umieściłeś wcześniej nie wyglądały zbyt schludnie. Możesz na początku wykonać same plansze z rysunkami i dymkami lub bez dymków, zeskanować rysunki i umieścić dymki lub sam tekst za pomocą programu graficznego.
Jeśli jest to twoja praca dyplomowa, będziesz miał motywację i może coś z tego powstanie. Ważne byś przed przystąpieniem do rysowania zaplanował sobie wcześniej jak będą wyglądały poszczególne kadry i co będą zawierać. Mam nadzięję, że będziesz też zamieszczał tu każdy postęp nad pracami
Jeśli jest to twoja praca dyplomowa, będziesz miał motywację i może coś z tego powstanie. Ważne byś przed przystąpieniem do rysowania zaplanował sobie wcześniej jak będą wyglądały poszczególne kadry i co będą zawierać. Mam nadzięję, że będziesz też zamieszczał tu każdy postęp nad pracami
Postawili kozaka za ten post (1):
Wiem o której planszy mówisz i nie martw się, czegoś takiego nie będzie. Wiem, że wpierw muszę zrobić scenografię i scenariusz. Dymki z tekstami będę umieszczał dopiero w programie. Mojemu nauczycielowi nawet nie odważyłbym się pokazać tej planszy 
Poprawione (przynajmniej trochę) twarze:


lewy dalej nie wygląda jak powinien, ale na tych rysunkach już nic zrobić się nie da.
Poprawione (przynajmniej trochę) twarze:
lewy dalej nie wygląda jak powinien, ale na tych rysunkach już nic zrobić się nie da.
Pozwolę się wtrącić z małą uwagą, bo akurat mam trochę czasu 
Wogle to całkiem spoko Ci idzie to rysowanie. Jestem nawet pod małym wrażeniem, mimo że masz jeszcze sporo do nauki
Ale dość tego słodzenia 
Ta pierwsza poprawiona postać (ze strzelbą), wygląda na pewno lepiej niż przedtem, chociaż oczu nie musiałeś aż tak bardzo zmieniać - sam zarost by wystarczył. Ale druga, o kobiecych rysach, nadal wymaga uwagi moim zdaniem. Powiem, że jest nawet bardziej kobieca niż wcześniej. Wszystko przez te wielkie, "migdałowe" oczy. Faceci takich nie mają
To oko powinno być mniejsze, bardziej kanciaste i rysowane cieńszą kreską, bo inaczej wygląda jakby pan stalker miał mocny makijaż. Brew natomiast może być trochę "masywniejsza".
Pozwoliłem sobie skreślić parę kresek, coby zobrazować o co mi chodzi.

Innymi słowy - na tych rysunkach da się jeszcze coś zrobić
Oczywiście to jest moja subiektywna opinia - ktoś inny może te oczy odbierać inaczej
Wogle to całkiem spoko Ci idzie to rysowanie. Jestem nawet pod małym wrażeniem, mimo że masz jeszcze sporo do nauki
Ta pierwsza poprawiona postać (ze strzelbą), wygląda na pewno lepiej niż przedtem, chociaż oczu nie musiałeś aż tak bardzo zmieniać - sam zarost by wystarczył. Ale druga, o kobiecych rysach, nadal wymaga uwagi moim zdaniem. Powiem, że jest nawet bardziej kobieca niż wcześniej. Wszystko przez te wielkie, "migdałowe" oczy. Faceci takich nie mają
Pozwoliłem sobie skreślić parę kresek, coby zobrazować o co mi chodzi.
Innymi słowy - na tych rysunkach da się jeszcze coś zrobić
Oczywiście to jest moja subiektywna opinia - ktoś inny może te oczy odbierać inaczej
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Postawili kozaka za ten post (1):
Powiem tak. Po twojej poprawce Lewy wreszcie wygląda, jak wyglądać powinien a nawet lepiej
Dziękuję niezmiernie za korektę 
Fajne rysunki. Nie wiem, czy tylko mi się tak wydaje, ale te sylwetki są zbyt rozciągnięte w pionie, przez co gubią proporcje. Jest też chyba jakiś problem z anatomią, co najbardziej jest widoczne w nienaturalnie skręconych szyjach obrazkowych hero. Ale ogólnie: bardzo ładne.
Posty: 24•

