brudne niebo
14 gru 2014, 19:35
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 86•
Przejdź do strony:
Witam. Nie znalazłem takiego tematu więc zakładam. Jaka jest wasza odpowiedź na pytanie zawarte w temacie? Jak to uzasadniacie? Moim zdaniem takie mechanizmy jak system magazynków z Krwawego Szlaku czy potrzeby głównego bohatera z Misery są świetne. Dodają grze klimatu i różnorodności. Byłoby miło gdyby zaimplementowano je w następnej części( nie będzie, ale miejmy resztki nadziei) . Nie chodzi o to żeby gra zrobiła się "nie do przejścia" tylko o urozmaicenie. Bo jak ostatnio włączyłem CS bez modów to mnie krew zalała gdy sobie uświadomiłem że mogę jeść tylko chleb,konserwy i kiełbasę, a apteczki i leki działają magicznie, jak potki w Skyrimie. Za ciekawe opinie oczywiście :wódka: Jeśli jest już taki temat to wskażcie mi do niego drogę i usuńcie ten, tylko mnie kwasem nie oblejcie.
I z pokorą przyznaję się do bycia uczniem gimnazjum...
Postawili kozaka za ten post (1):
Owszem, Stalker mógłby być bardziej realistyczny. Kwestia tylko tego, że gra wygląda tak, że ty musisz sobie aplikować normalnie apteczkę, a AI albo tego nie robi wcale, albo robi to od razu, albo nawet ma w ogóle regenerujące się zdrowie. I gdzie tu jest realizm? AI nie robi się głodne, z reguły nie krwawi (wyjątkowo rzadko zdarzało mi się, że NPC po odejściu na jakiś dystans padał ranny na ziemię). Dlatego dla balansu gry wygląda ona tak, a nie inaczej.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Ta gra ma już kilka lat, i jest "strzelanką" BTW. Czego tu oczekiwać.
Powinien być bardziej realistyczny, nawet bardziej niż Misery (które jest genialne) - ale po co gdybać, skoro nic to nie zmieni. Możemy liczyć tylko na kolejne mody.
Powinien być bardziej realistyczny, nawet bardziej niż Misery (które jest genialne) - ale po co gdybać, skoro nic to nie zmieni. Możemy liczyć tylko na kolejne mody.
Вознаграждён будет только один.
I z pokorą przyznaję się do bycia uczniem gimnazjum...
Owszem powinien. Dlatego też powstało dużo modów. Ale pomijając kwestie żarcia i spania.
Podpiąłbym ten temat do wątku "Co zmieniłbyś w stalkerze", ale to tylko sugestia mająca trafić w myślenie adminów/moderatorów.
Jednak do rzeczy.
Pisałem o tym wiele razy, w stalkerze/rach przesadzono z nowoczesnym arsenałem i populacją. Rozumiem Kordon gdzie często spotykane ziomki to normalka, w końcu to pierwszy przystanek na drodze sztaklera.
Ale błagam, w ShoC'u widok rzezimieszków w turbo pancerzach grających na gitarze wokół ogniska w czerwonym lesie wzbudzał u mnie niesmak. W dodatku przechodzenie większości misji samemu. Oczywiście penetrowanie w pojedynkę laboratoriów dawało ogromną satysfakcję i poczucie strachu, czyli niezwykle istotny element rozgrywki, ale np. wyprawa do takiego X16 twórcy mogli potraktować bardziej kooperacyjnie, a nie że strielok idzie rozwalać batalion mutantów samemu.
Podpiąłbym ten temat do wątku "Co zmieniłbyś w stalkerze", ale to tylko sugestia mająca trafić w myślenie adminów/moderatorów.
Jednak do rzeczy.
Pisałem o tym wiele razy, w stalkerze/rach przesadzono z nowoczesnym arsenałem i populacją. Rozumiem Kordon gdzie często spotykane ziomki to normalka, w końcu to pierwszy przystanek na drodze sztaklera.
Ale błagam, w ShoC'u widok rzezimieszków w turbo pancerzach grających na gitarze wokół ogniska w czerwonym lesie wzbudzał u mnie niesmak. W dodatku przechodzenie większości misji samemu. Oczywiście penetrowanie w pojedynkę laboratoriów dawało ogromną satysfakcję i poczucie strachu, czyli niezwykle istotny element rozgrywki, ale np. wyprawa do takiego X16 twórcy mogli potraktować bardziej kooperacyjnie, a nie że strielok idzie rozwalać batalion mutantów samemu.
No OK, ale to było po wyłączeniu Mózgozwęglacza i po tym, jak już w miarę Wolność z Powinnością i wojskiem się tam wytłukła, a i tak znowu wielkich tłumów tam nie było – ot, liczby porównywalne do stanu wojsk Monolitu.Tormentor pisze:Ale błagam, w ShoC'u widok rzezimieszków w turbo pancerzach grających na gitarze wokół ogniska w czerwonym lesie wzbudzał u mnie niesmak.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Co z tego, że po wyłączeniu, to nadal było bardzo niebezpieczne miejsce(z reguły, bo w rzeczywistości mutanty tylko gdzieś tam z boku hasały). Już kij z tą ilością stalkerów, ale sam fakt, że oni sobie tam siedzą i udają harcerzy. Co do kwestii Monolitu, ich też tam za dużo było.
Zobaczyłem nazwę tematu i nie mogłem się powstrzymać! 
Jestem zwolennikiem realizmu w grach, zwłaszcza takich jak S.T.A.L.K.E.R. Zgodzę się z przedmówcami: MISERY jest genialne, jeśli idzie o ilość, efekty użycia oraz same typy przedmiotów dodane do gry. To samo tyczy się uzbrojenia, które moim zdaniem mogłoby być bardziej historyczne, zużyte itd. Z drugiej strony karabinek Gaussa i egzoszkielet to swego rodzaju ikony stalkera.
Wracając do właściwego tematu, zawsze brakowało mi realistycznego systemu zarządzania amunicją, tj: mamy amunicję i magazynki, jedno i drugie to nie to samo - każdy kto strzelał z broni na strzelnicy i ładował magazynek nabojami tuż przed zmianą zrozumie o co chodzi. Wydaje mi się, że to można by osiągnąć dość łatwo i nawet przyjęłoby się to wśród graczy. Idąc za ciosem, system przeładowywania broni uwzględniający nabój w komorze.
Na temat samego przetrwania: Więcej rodzajów żywności i różnych rupieci nieco urozmaicających grę. Potrzebę snu i pragnienia narzucam sobie w każdym RPG, niezależnie od tego czy twórcy gry zaimplementowali taki mechanizm czy też nie - po prostu pozwala mi to lepiej wczuć się w grę.
No i system leczenia ran... Cholernie mocno podobał mi się w MGS3, jeśli ktoś nie wie jak to działało, to odsyłam do linku. Dużo rodzajów ran i samych medykamentów. Użycie niektórych z nich jest bezcelowe lub szkodzi postaci. Może wtedy chociaż kilku z was ruszyłoby się na kursy pierwszej pomocy.
Jestem zwolennikiem realizmu w grach, zwłaszcza takich jak S.T.A.L.K.E.R. Zgodzę się z przedmówcami: MISERY jest genialne, jeśli idzie o ilość, efekty użycia oraz same typy przedmiotów dodane do gry. To samo tyczy się uzbrojenia, które moim zdaniem mogłoby być bardziej historyczne, zużyte itd. Z drugiej strony karabinek Gaussa i egzoszkielet to swego rodzaju ikony stalkera.
Wracając do właściwego tematu, zawsze brakowało mi realistycznego systemu zarządzania amunicją, tj: mamy amunicję i magazynki, jedno i drugie to nie to samo - każdy kto strzelał z broni na strzelnicy i ładował magazynek nabojami tuż przed zmianą zrozumie o co chodzi. Wydaje mi się, że to można by osiągnąć dość łatwo i nawet przyjęłoby się to wśród graczy. Idąc za ciosem, system przeładowywania broni uwzględniający nabój w komorze.
Na temat samego przetrwania: Więcej rodzajów żywności i różnych rupieci nieco urozmaicających grę. Potrzebę snu i pragnienia narzucam sobie w każdym RPG, niezależnie od tego czy twórcy gry zaimplementowali taki mechanizm czy też nie - po prostu pozwala mi to lepiej wczuć się w grę.
No i system leczenia ran... Cholernie mocno podobał mi się w MGS3, jeśli ktoś nie wie jak to działało, to odsyłam do linku. Dużo rodzajów ran i samych medykamentów. Użycie niektórych z nich jest bezcelowe lub szkodzi postaci. Może wtedy chociaż kilku z was ruszyłoby się na kursy pierwszej pomocy.
Postawili kozaka za ten post (1):
Kiedyś gracz po prostu przebiegał po przedmiotach i je automatycznie zbierał, a teraz gamerzy oczekują dla każdej rzeczy oddzielnej animacji podnoszenia. Czyż gry nie powstały po to, aby uciec od świata realnego?


Postawili kozaka za ten post (1):
@Adam: To indywidualny wybór każdego gracza. Jestem zwolennikiem realistycznego STALKERa, a od czasu do czasu nie pogardzę partyjką w odlschoolowego Serious Sama. 
EDIT: Albo Return to Castle Wolfenstein, albo Abe Oddysee i Exoddus, albo HoMM III, albo Civilization III, ablo The Settlers IV, albo Doom 3... albo różnych gier planszowych. Wiesz skąd taka różnorodność? Bo każda gra ma swój unikalny klimat, a moja opinia jest taka, że nieco więcej realizmu tylko poprawiłoby klimat poczciwego STALKERa.
EDIT: Albo Return to Castle Wolfenstein, albo Abe Oddysee i Exoddus, albo HoMM III, albo Civilization III, ablo The Settlers IV, albo Doom 3... albo różnych gier planszowych. Wiesz skąd taka różnorodność? Bo każda gra ma swój unikalny klimat, a moja opinia jest taka, że nieco więcej realizmu tylko poprawiłoby klimat poczciwego STALKERa.
Zależy, jak pojmujesz realizm. Zona Czarnobylska jest sama w sobie nierealna, wielokrotnie to omawialiśmy na naszych stalkerskim PDF-ie "Wojny Frakcji". Trudno o realizm w świecie zmyślonym, ze zmyślonymi zjawiskami, przeczącymi zasadom logiki i fizyki niekiedy.


@Adam: Jest to dla mnie w pełni zrozumiałe. Aczkolwiek w grze samo uniwersum (anomalie, mutanty itp.) odchodzą od zasad logiki, a samo otoczenie czy broń, z której korzystamy w grze jest jak najbardziej realistyczna.
Mamy więc do czynienia ze swego rodzaju przemieszaniem fikcji z rzeczywistością. Moim zdaniem proporcje są bardzo wyrównane, stąd rozbieżność opinii - jedni twierdzą, że gra powinna być bardziej realistyczna, drudzy, że to tylko gra i sposób na relaks po ciężkim dniu.
Z początku zdecydowanie byłem tą drugą postacią, jednak praca nad grą planszową o STALKERze sprawiła, że zacząłem postrzegać Zonę w inny, bardziej realistyczny sposób i wcale nie uważam tego za coś złego.
Mamy więc do czynienia ze swego rodzaju przemieszaniem fikcji z rzeczywistością. Moim zdaniem proporcje są bardzo wyrównane, stąd rozbieżność opinii - jedni twierdzą, że gra powinna być bardziej realistyczna, drudzy, że to tylko gra i sposób na relaks po ciężkim dniu.
Z początku zdecydowanie byłem tą drugą postacią, jednak praca nad grą planszową o STALKERze sprawiła, że zacząłem postrzegać Zonę w inny, bardziej realistyczny sposób i wcale nie uważam tego za coś złego.
Posty: 86•
Przejdź do strony:


