Szagart
28 lis 2013, 21:32
Posty: 13•
Witam koledzy Stalkerzy! Gdy przeszedłem CoP czułem lekki niedosyt ostatnią misją, idea przedzierania się przez miasto do punktu ewakuacji była fajnym pomysłem, lecz wg mnie nie wykorzystano potencjału ostatniej akcji w Zonie naszego dzielnego Diegtiarowa. W tym temacie chciałbym przeczytać jakbyście urozmaicili ostatnią misję.
Ja zmienił bym moment gdy dobiegamy do helikopterów. Gdy dobiegamy jesteśmy pod strasznym ostrzałem Monolitu i Zombie, śmigłowce nie mogą ruszyć, nasi obrywają, wydaje się że to już koniec i nagle pojawia się Garri, Wujcio Jar i wolni Stalkerzy, na dachach, na ziemi i strzelają w Monoliciarzy z RPG karabinów, Jar snajpi i ogólnie ratują nam tyłek. Na koniec wojsko przestaje walczyć w przyszłości ze stalkerami. My odlatujemy/zostajemy i koniec.
To było moje rozszerzenie misji
. Teraz wasza kolej, za najfajniejsze pomysły stawiam 
Ja zmienił bym moment gdy dobiegamy do helikopterów. Gdy dobiegamy jesteśmy pod strasznym ostrzałem Monolitu i Zombie, śmigłowce nie mogą ruszyć, nasi obrywają, wydaje się że to już koniec i nagle pojawia się Garri, Wujcio Jar i wolni Stalkerzy, na dachach, na ziemi i strzelają w Monoliciarzy z RPG karabinów, Jar snajpi i ogólnie ratują nam tyłek. Na koniec wojsko przestaje walczyć w przyszłości ze stalkerami. My odlatujemy/zostajemy i koniec.
To było moje rozszerzenie misji
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Postawili kozaka za ten post (1):
Głupota, stworzyłeś typowe amerykańskie zakończenie, którego na szczęście nie pokazali twórcy gry. Co tu urozmaicać? Po prostu ucieczka z miasta i tyle, bez żadnych zaskoczeń jak w CoDach itd.
Zakończenie bardzo mi się podobało i nie ma sensu nad tym deliberować.
Zakończenie bardzo mi się podobało i nie ma sensu nad tym deliberować.


Do tego jeszcze powinny wszystkie mutanty się zrzeszyć przeciwko złu, zona powinna wywołać emisję raniącą tylko monolit. Aha jeszcze naukowcy przyjechali by przerobionym T-64 z działem Gaussa, które strzela odłamkami różnych artefaktów (np ogniste wybuchają, elektryczne rażą prądem, psioniczne przejmują kontrolę, grawitacyjne rozrywają na strzępy, a chemiczne zatruwają). A Sułtan z Brodaczem by się pogodzili i zatańczyli macarenę. I nie można zapomnieć o oddziale marine'sów którzy przylecieli Osprey'ami w kolorach USA. A na koniec Diegtiarow całuje się z dziewczyną na tle amerykańskiej flagi (albo flagi Rosji jak wolisz)

Oryginalne zakończenia są ok to nie COD że ma na końcu wszystko wylecieć w powietrze. Jak już bym miał coś zmieniać to dodanie takiego bonusu od autorów może nawet ester eggu/a ? W postaci paczki albo i nawet jedna ale dość długa bardzo trudn/a/ych misji byśmy mogli wykorzysta cały arsenał który zgromadziliśmy przez całą fabułę.
Ja zawsze czuje taki niesmak, przez te kilka h. czy kilkanaście modyfikuje swoja postać, rozbudowuje zdobywam sprzęt a tu nagle koniec i pustka.
Ja zawsze czuje taki niesmak, przez te kilka h. czy kilkanaście modyfikuje swoja postać, rozbudowuje zdobywam sprzęt a tu nagle koniec i pustka.
Ja mam pomysł taki:
Po wybyciu całego Monolity, atakuje nas Antifa którą finansują Syjoniści, nie dajemy już rady krwawimy, całe wojsko prawie martwe ale wtedy pojawia się kawaleria - polscy nacjonaliści/kibole i ... tęcza na Placu Zbawiciela płonie raz jeszcze...
Po wybyciu całego Monolity, atakuje nas Antifa którą finansują Syjoniści, nie dajemy już rady krwawimy, całe wojsko prawie martwe ale wtedy pojawia się kawaleria - polscy nacjonaliści/kibole i ... tęcza na Placu Zbawiciela płonie raz jeszcze...
Przecież ucieczka jest już w amerykańskim stylu. Wszyscy szczęśliwie docierają do helikoptra i jeszcze łaskawie pytają czy zostajesz. To tak jak by na Omaha Beach alianci nie stracili ani jednego "chopa" 
Ja ogólnie nie lubię misji, gdzie idziemy pod gradem ołowiu, który pada ze wszystkich stron. Za bardzo mi się z CoD'em kojarzy(nie żebym coś miał do tej serii, ale nie pasuje mi w Stalkerze takie cuś)
No, ale żeby nie odbiegać od tematu.
"Biegniemy do helikoptera z trójką żołnierzy, wokół pełno zombie i monolitu, szczęśliwie omijają nas kule, a jak już trafiają to tylko koło naszych butów tworząc fontannę gruzu i ziemi. Z nieba suną latające snorki i puszczają radioaktywne kałersy na głowy monoliciarzy, którym wypala mózgi. Zombie w akcie desperacji próbują rzucać granatami. Te wybuchają zaraz koło nas, ale nam nic się nie dzieje bo towarzysz Wano rzuca się na "szyszkę" uśmiechając sie przy tym i jednocześnie powiadamia nas o wszystkich schowkach. Jego rozerwana głowa leci za linię frontu i uderza w anomalię "Wir". W ułamku sekundy powstaje emisja, która rozdupcza zombie, ale zostawia tylko Diegtrałowa i wesołą ekipę, która biegnie z przodu odpierając ataki świrusów z najlepszym sprzętem w Zonie. Gdy helipoter dolatuje na miejsce, wychodzi z niego Charlie Sheen i rzuca nożem we wszystkich monoliciarzy. Na samym końcu nasi kumple zdejmują maski i okazuje się, że jeden z nich to Kowek. Ten strzela nam w głowę, bo dowiaduje się, że mieliśmy crackowanego Makarova. Koniec"
Ja ogólnie nie lubię misji, gdzie idziemy pod gradem ołowiu, który pada ze wszystkich stron. Za bardzo mi się z CoD'em kojarzy(nie żebym coś miał do tej serii, ale nie pasuje mi w Stalkerze takie cuś)
No, ale żeby nie odbiegać od tematu.
"Biegniemy do helikoptera z trójką żołnierzy, wokół pełno zombie i monolitu, szczęśliwie omijają nas kule, a jak już trafiają to tylko koło naszych butów tworząc fontannę gruzu i ziemi. Z nieba suną latające snorki i puszczają radioaktywne kałersy na głowy monoliciarzy, którym wypala mózgi. Zombie w akcie desperacji próbują rzucać granatami. Te wybuchają zaraz koło nas, ale nam nic się nie dzieje bo towarzysz Wano rzuca się na "szyszkę" uśmiechając sie przy tym i jednocześnie powiadamia nas o wszystkich schowkach. Jego rozerwana głowa leci za linię frontu i uderza w anomalię "Wir". W ułamku sekundy powstaje emisja, która rozdupcza zombie, ale zostawia tylko Diegtrałowa i wesołą ekipę, która biegnie z przodu odpierając ataki świrusów z najlepszym sprzętem w Zonie. Gdy helipoter dolatuje na miejsce, wychodzi z niego Charlie Sheen i rzuca nożem we wszystkich monoliciarzy. Na samym końcu nasi kumple zdejmują maski i okazuje się, że jeden z nich to Kowek. Ten strzela nam w głowę, bo dowiaduje się, że mieliśmy crackowanego Makarova. Koniec"
Jak dla mnie to ta strzelanina pod helikopterami mogłaby być dłuższa tak, żeby człowiek musiał się skląć te parę razy na zacinającą się bez przerwy broń. Zresztą i tak można kucnąć za winklem i mieć wszystkich w dupie, niech ich Monolit zarżnie jak dzikie świnie.
No, ale żeby nie odbiec za daleko od tematu:
„Po udanym odparciu oddziałów Monolitu helikoptery startują i wzbijają się w powietrze. Gdy już prawie odlatują z Prypeci, jeden z rannych żołnierzy Monolitu ostatkiem sił łapie za leżącego obok niego Wintoreza i, trzymając go w przestrzelonej ręce (bo drugą mu urwał granat) strzela, po czym broń się zacina, a strzelec oddaje ducha. Kula trafia w zbiornik paliwa, urywa wirnik i dupę pilota, który musi awaryjnie lądować w rzece przy porcie w Prypeci. Po „lądowaniu” śmigłem do dołu Diegtiarow Terminatorow, jako jedyny ocalały, wynurza się i próbuje dopłynąć do brzegu, ale zostaje wciągnięty przez zmutowanego rekina z serem zamiast głowy. Terminatorow wyjmuje swój TurboNożyk 3000 i używa go na głowie rekina poprzez naciśnięcie klawisza F, zadziobując rekina na śmierć. Po dopłynięciu do brzegu wyjmuje z kieszeni zardzewiały detektor Echo i nadaje nim sygnał S.O.S., na który odpowiada Sidorowicz i przylatuje ze swoim wypasionym bunkrem do Prypeci. Terminatorow wsiada i odlatują w stronę zachodzącego słońca do Kordonu, gdzie Sid odstawia go na posterunku wojskowym. Tam legitymuje się zamoczoną i rozmazaną legitymacją przed Kuzniecowem, który, aby potwierdzić jego tożsamość, zadaje mu pytanie »Czy to ty jesteś stalkerem, który posiada TurboNożyk 3000?«, na co on odpowiada, że tak. Wtedy z szafy wyskakuje Putin i zabiera mu ten nożyk w celu przebadania go pod kątem przydatności bojowej przez rosyjskich naukowców i wdrożenia do armii jako AK-666, po czym Kuzniecow i Terminatorow, nie wiedząc, co zrobić z tym fantem, idą zrobić jedyną słuszną rzecz, czyli napić się wódki. Koniec”
Proponuję przeniesienie tematu do działu „Chómor :}”.
No, ale żeby nie odbiec za daleko od tematu:
„Po udanym odparciu oddziałów Monolitu helikoptery startują i wzbijają się w powietrze. Gdy już prawie odlatują z Prypeci, jeden z rannych żołnierzy Monolitu ostatkiem sił łapie za leżącego obok niego Wintoreza i, trzymając go w przestrzelonej ręce (bo drugą mu urwał granat) strzela, po czym broń się zacina, a strzelec oddaje ducha. Kula trafia w zbiornik paliwa, urywa wirnik i dupę pilota, który musi awaryjnie lądować w rzece przy porcie w Prypeci. Po „lądowaniu” śmigłem do dołu Diegtiarow Terminatorow, jako jedyny ocalały, wynurza się i próbuje dopłynąć do brzegu, ale zostaje wciągnięty przez zmutowanego rekina z serem zamiast głowy. Terminatorow wyjmuje swój TurboNożyk 3000 i używa go na głowie rekina poprzez naciśnięcie klawisza F, zadziobując rekina na śmierć. Po dopłynięciu do brzegu wyjmuje z kieszeni zardzewiały detektor Echo i nadaje nim sygnał S.O.S., na który odpowiada Sidorowicz i przylatuje ze swoim wypasionym bunkrem do Prypeci. Terminatorow wsiada i odlatują w stronę zachodzącego słońca do Kordonu, gdzie Sid odstawia go na posterunku wojskowym. Tam legitymuje się zamoczoną i rozmazaną legitymacją przed Kuzniecowem, który, aby potwierdzić jego tożsamość, zadaje mu pytanie »Czy to ty jesteś stalkerem, który posiada TurboNożyk 3000?«, na co on odpowiada, że tak. Wtedy z szafy wyskakuje Putin i zabiera mu ten nożyk w celu przebadania go pod kątem przydatności bojowej przez rosyjskich naukowców i wdrożenia do armii jako AK-666, po czym Kuzniecow i Terminatorow, nie wiedząc, co zrobić z tym fantem, idą zrobić jedyną słuszną rzecz, czyli napić się wódki. Koniec”
Proponuję przeniesienie tematu do działu „Chómor :}”.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Postawili kozaka za ten post (5):
Pangia bez kitu na jednym z amatorskich filmów z prypecia widziałem jak w tej rzece pływają takie jebitne sumy prawie jak z ZF Skurcza. I do tego TN3000 vel AK666 wzruszyłem się.
PS jak zrobić taką przekreśloną czcionkę?
PS jak zrobić taką przekreśloną czcionkę?
Postawili kozaka za ten post (1):
Dobra. Może trochę źle pokierowalem tematem nie chodzi mi tylko o finałową część misji tylko co zmienili byście/dodali w ostatniej misji. W sumie Pangia też ma rację , że teraz można przenieść do "chómoru" ale to już pozostawiam w czyjejś decyzji.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Ja bym dał takie wszyscy monoliciarze dostają RPG
i egzosy a wtedy nagle na drodze pocisków z RPG ląduje bunkier naukowców i jebpociski się odbijają w monolitowcow i nam z nieba spadają :wódka: i tak się kończy że wano i wszyscy z zakonu Janowa i prypeci wybijają do pralni i chleja wódkę z mutantami i monoliciarzami a na końcu odlatujemy w bunkrze naukowców jeb koniec.
Przeżycie w Zonie zależy od naszego sprzętu ale też i od farta i kumpla który wyjmie ci nogę z paszy mutanta.
Postawili kozaka za ten post (1):
A ja tam bym pokazał naznaczonemu mapy i by nas poprowadził tunelami (jakoś pół pypeci mógł za**********) a tylko na końcu pozbywamy się najbliższych monolitowców i/lub zombiaków a nie przez całe miasto!
Ten temat to powinien być w "chómoże"
Ostatnia akcja w Prypeci widziana przez pryzmat Krzyk19wood.
Po emisji spalin Euro w Prypeci cały oddział wychodzi z pralni i widzi całe legiony zombie. Diegtiariow bierze karabin Gaussa i wszystkie je rozwala w drebiezgi. Po tym grupa szybko przemieszcza się przez ulice i dochodzi do szkoły gdzie widzi dużo snorków, burerów i być może jad skorpiona. Wszyscy napie*dalają w mutanty, ale nie mogą ich pokonać. Striełok nagle pada i traci przytomność, zaczyna zmieniać się w... W tym momencie Diegtiariow zapada w stan śmie ci klinicznej, a w jego głowie Putin odprawia ruskie kazanie. Budzi się już po masakrze w szkole i dowiaduje się trzech rzeczy:
1. Jest ojczymem małego mięsacza.
2. Jego AK 47 zmienił się w bryłę złota.
3. Lunatykował i przez sen pozabijał wszystkie mutanty oraz zgniótł ścianę.
Po tym cała grupa cięższa o jedną bryłę i groźniejsza o jednego mięsacza doszła do kinoteatru Archimedes, lecz nie znalazła tam Monolitu tylko pusty helikopter. Pilot był tak pijany, rze zanurkował w rzece radioaktywnych gwoździ. Striełok umiał pilotować helikopter, więc wszyscy zaczęli się cieszyć i naku*wiać węgorza. Wszystko zakończyło się jednym wielkim Mushroom screen em.
Made in Krzyk19wood
Uwaga: Przed przeczytaniem tego posta skonsultuj się z lekarzem lub loszką, bo ten produkt może cię rozwścieczyć, nie śmieszyć lub odjąć ci trochę wytrzymałości psychicznej.
Ostatnia akcja w Prypeci widziana przez pryzmat Krzyk19wood.
Po emisji spalin Euro w Prypeci cały oddział wychodzi z pralni i widzi całe legiony zombie. Diegtiariow bierze karabin Gaussa i wszystkie je rozwala w drebiezgi. Po tym grupa szybko przemieszcza się przez ulice i dochodzi do szkoły gdzie widzi dużo snorków, burerów i być może jad skorpiona. Wszyscy napie*dalają w mutanty, ale nie mogą ich pokonać. Striełok nagle pada i traci przytomność, zaczyna zmieniać się w... W tym momencie Diegtiariow zapada w stan śmie ci klinicznej, a w jego głowie Putin odprawia ruskie kazanie. Budzi się już po masakrze w szkole i dowiaduje się trzech rzeczy:
1. Jest ojczymem małego mięsacza.
2. Jego AK 47 zmienił się w bryłę złota.
3. Lunatykował i przez sen pozabijał wszystkie mutanty oraz zgniótł ścianę.
Po tym cała grupa cięższa o jedną bryłę i groźniejsza o jednego mięsacza doszła do kinoteatru Archimedes, lecz nie znalazła tam Monolitu tylko pusty helikopter. Pilot był tak pijany, rze zanurkował w rzece radioaktywnych gwoździ. Striełok umiał pilotować helikopter, więc wszyscy zaczęli się cieszyć i naku*wiać węgorza. Wszystko zakończyło się jednym wielkim Mushroom screen em.
Made in Krzyk19wood
Uwaga: Przed przeczytaniem tego posta skonsultuj się z lekarzem lub loszką, bo ten produkt może cię rozwścieczyć, nie śmieszyć lub odjąć ci trochę wytrzymałości psychicznej.
Postawili kozaka za ten post (1):
Posty: 13•

