mateszew
01 lip 2011, 10:02
Posty: 30•
Jak wyżej niewazne jaki czy za 3tys czy 300zł ja narazie nie pokaże bo jest w serwisie.
i3 3rd
660
8gb
ssd
660
8gb
ssd
Takie tam w lesie.
http://imageshack.us/photo/my-images/14 ... 0235t.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/14 ... 0235t.jpg/
Za Polskę !
Wczoraj skończyłem wszystkie przeróbki. Rower jest nie do zdarcia
Czy to asfalt, czy piaszczysta ścieżka, czy mokra leśna trasa - mam pewność, że nim pokonam wszystko i mnie nie zawiedzie. Dlaczego? Bo każdy element znam na pamięć, każdą śrubkę, wszystko własnoręcznie dobrane, dopieszczone
Rower to moje drugie nogi
Waga samego roweru ok 20kg, lubię ciężkie (na aluminiowym już mi się źle jeździ) 











No rowerek piękny
Mnie niestety nie stać na cuda i muszę robić je sam... Rowerki udało mi się kupić i znaleźć... Mój pierwszy rower był brzydki i mały bo koła miał zaledwie 24 calowe. Podczas spaceru po pobliskim lesie znalazłem zniszczony i zamulony rower który najprawdopodobniej spłynął wodą podczas wielkiej wody. Rower jest nadal nieukończony lecz jest sprawny. Czeka go wymiana kół na wzmacniane oraz inne ciekawe rzeczy. kierownica to mój własny custom lecz gąbeczki od stania w garażu się troszkę pozaginały 
Rok produkcji: 1995 (MTB New Line), koła 24 calowe, rama stalowa.




Tego sobie oto osobnika za dwa piwa od wujka kupiłem. Był w kiepskim stanie ale szybko go poskładałem i służy mi od ośmiu lat. Wymieniono w nim koła na wzmacniane, założono nową customową tylną prowadnicę (moja ingerencja
), założono amortyzatory które pójdą do wymiany na wyższe no i zmienię pedały na oryginalne stalowe jak tylko kupię do nich łożyska. Jazda nim to sama przyjemność. Mimo ciężkiej konstrukcji prowadzi się go każdą leśną ścieżką bardzo przyjemnie i lekko. Dlatego też nie chce kupować nic nowego poniżej 1000 złotych by nie zawieść się ciężkim działaniem jak rower siostry. Jest starociem dwa lata młodszym ode mnie dlatego też nie czaję się przed jazdą po rzece czy głębszych bajorach. Późniejsze babranie się w smarach to czysta przyjemność.
Rok produkcji: 1992 (Nieznany), koła 26 calowe, rama stalowa.







Jak widać oba zasługują na żółte blachy jednak nie zamienię ich na inne. Wspomnienia jak i duma że składało się to samemu jest silniejsza niż chęć posiadania czegoś innego.
Rok produkcji: 1995 (MTB New Line), koła 24 calowe, rama stalowa.




Tego sobie oto osobnika za dwa piwa od wujka kupiłem. Był w kiepskim stanie ale szybko go poskładałem i służy mi od ośmiu lat. Wymieniono w nim koła na wzmacniane, założono nową customową tylną prowadnicę (moja ingerencja
Rok produkcji: 1992 (Nieznany), koła 26 calowe, rama stalowa.







Jak widać oba zasługują na żółte blachy jednak nie zamienię ich na inne. Wspomnienia jak i duma że składało się to samemu jest silniejsza niż chęć posiadania czegoś innego.
Postawili kozaka za ten post (1):
Też mam sentyment do mojego starego rowera (jeszcze z komunii)
Stoi w piwnicy, może go wyremontuje i będzie do katowania w zimę 

Piter, ile dałeś za rower? 

"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
Ok 1500 zł z przeróbkami jest wart (oryginalna jest tylko rama, kierownica, siodełko i obręcze). Ale zapłaciłem mniej bo znajomy mi sprowadził.

Hm lubię rower, nie lubię się zaganiać w żadne survivale, rower daję mi mobilność, aczkolwiek może zdawać się "siemiężnym"? 
http://imageshack.us/photo/my-images/688/dsc02805km.jpg/
tutaj rower mojej Zony z koszykiem http://imageshack.us/photo/my-images/89/dsc02804k.jpg/
Rower jest śmieszny jak pisałem na SB dla policjantów w RP, ponieważ ma dynamo w przedniej piaście i zawsze ma światło z przodu (to był eksport z Bydgoszczy do Danii, a tam podobno rowerzyści muszą jeździć z oświetleniem), dlatego tłumaczę panom policjantom, kiedy zatrzymują mnie i uproszają o wyłączenie lampki, pozdrawiam.
http://imageshack.us/photo/my-images/405/dsc02794f.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/688/dsc02805km.jpg/
tutaj rower mojej Zony z koszykiem http://imageshack.us/photo/my-images/89/dsc02804k.jpg/
Rower jest śmieszny jak pisałem na SB dla policjantów w RP, ponieważ ma dynamo w przedniej piaście i zawsze ma światło z przodu (to był eksport z Bydgoszczy do Danii, a tam podobno rowerzyści muszą jeździć z oświetleniem), dlatego tłumaczę panom policjantom, kiedy zatrzymują mnie i uproszają o wyłączenie lampki, pozdrawiam.
http://imageshack.us/photo/my-images/405/dsc02794f.jpg/
„Et aux horions, l’on verra qui a meilleur droit" — Jeanne d’Arc


Postawili kozaka za ten post (1):
Twój rowerek Papa Mobil to dość wygodna sztuka
Miałem okazję pojeździć i chociaż moi rówieśnicy się naśmiewali z jego wyglądu to jednak było to dla mnie najwygodniejsze dwu kołowe wozidło. Nie masz przypadkiem w tym rowerku hamulców bębnowych? Mój kumpel tak ma
Tak samo działa jak no w Simsonie czy innym motorze 
Posty: 30•



