vandr
07 lip 2011, 17:28
Posty: 6271•
Przejdź do strony:
Fochy mojej kobitki , Wieszający i ścinający się czasem Lapek i dresy w starych BMW .
M<3 ,Zona <3 ,Słoneczne pustkowia <3
Niewiele spraw:
- malkontenctwo
- poprawność polityczna
- teorie spiskowe, tajemnice i ogólnie szukanie dziury w całym
- smoluchy (= Romowie)
- coraz droższe "prezenty" na Pierwszą Komunię
- postępująca imbecylizacja dzieci i młodzieży w szkołach
- wtrącanie się ludzi - zwłaszcza sąsiadów - do nie swoich spraw
- zintegrowana karta graficzna w laptopie
- *ujowy i drogi internet w tym kraju (przynajmniej w moich stronach)
- ból karku, który mnie męczy już od paru miesięcy
- zimna woda w Dunajcu, która uniemożliwia mi pozbycie się owego bólu
- mało letnia pogoda jak na razie = temperatura poniżej 30st. Celsjusza
- smsy z konkursami gdzie możesz coś wygrać - wystarczy jeden sms... akurat
- "Seks w wielkim mieście", "Prison break" i "Mentalista"
- i coraz więcej 'papki dla mas' w Telewizji Polskiej (czyt. "Kocham Cię Polsko", "M jak miłość", "Plebania" itd.)
A, i to, że mnie co chwilę wylogowywuje z tego forum
P.S.
Włączyłem TV i od razu sobie przypomniałem co mnie jeszcze uber-wkur*ia:
- że telewizja (lektorzy, prezenterzy, komentatorzy sportowi) nie potrafi zapewnić prawidłowych wzorów wymowy angielskich słów, nazwisk itd., i mamy z jednej strony /'dżoł 'kol/Joe *Call
a z drugiej /'dżo 'koker/ *Jaw Cocker
albo /'dżud 'loł/ Jude *Low i /'bernard 'szoł/ Bernard *Show, zamiast Law i Shaw, a przecież w angielskim nigdy nie ma krótkiego /o/ na końcu wyrazu, a -aw w pozycji końcowej to zawsze /o:/, a te durnie uparcie zawsze na odwrót; albo /'bi 'pi 'altimeit/ zamiast /'atim.t/ - na prawdę, nie tak trudno jest wymówić schwa 
- i to że na studiach traktuje się naukę fonetyki po macoszemu i później do szkół trafiają niedouki i jeszcze bardziej olewają naukę wymowy, a przecież dzieci w wieku 10-12 lat mają taki potencjał do imitowania dźwięków, byle im tylko dać szanse...

- malkontenctwo
- poprawność polityczna
- teorie spiskowe, tajemnice i ogólnie szukanie dziury w całym
- smoluchy (= Romowie)
- coraz droższe "prezenty" na Pierwszą Komunię
- postępująca imbecylizacja dzieci i młodzieży w szkołach
- wtrącanie się ludzi - zwłaszcza sąsiadów - do nie swoich spraw
- zintegrowana karta graficzna w laptopie
- *ujowy i drogi internet w tym kraju (przynajmniej w moich stronach)
- ból karku, który mnie męczy już od paru miesięcy
- zimna woda w Dunajcu, która uniemożliwia mi pozbycie się owego bólu
- mało letnia pogoda jak na razie = temperatura poniżej 30st. Celsjusza
- smsy z konkursami gdzie możesz coś wygrać - wystarczy jeden sms... akurat
- "Seks w wielkim mieście", "Prison break" i "Mentalista"
- i coraz więcej 'papki dla mas' w Telewizji Polskiej (czyt. "Kocham Cię Polsko", "M jak miłość", "Plebania" itd.)
A, i to, że mnie co chwilę wylogowywuje z tego forum
P.S.
Włączyłem TV i od razu sobie przypomniałem co mnie jeszcze uber-wkur*ia:
- że telewizja (lektorzy, prezenterzy, komentatorzy sportowi) nie potrafi zapewnić prawidłowych wzorów wymowy angielskich słów, nazwisk itd., i mamy z jednej strony /'dżoł 'kol/Joe *Call
- i to że na studiach traktuje się naukę fonetyki po macoszemu i później do szkół trafiają niedouki i jeszcze bardziej olewają naukę wymowy, a przecież dzieci w wieku 10-12 lat mają taki potencjał do imitowania dźwięków, byle im tylko dać szanse...
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Postawili kozaka za ten post (1):
- Głupi i dęci szefowie
- Dziwy wdzięczące się i głupie, przez pryzmat których ocenia się kobiety w ogóle
- Ludzie z którymi nie ma o czym rozmawiać
- PKP
- Głupia wychowawczyni mojego Dziecka
- Ta głupia zima
- Że od jedzenia się tyje
- Nowe Thorgale (wolałabym, żeby Rosiński już poszedł na emeryturę)
- Brak pieniędzy, żeby kupić sobie nową grę, kiedy ona wychodzi, po prostu "No, w końcu premiera ......., hura, idę kupić", tylko muszę czekać aż zejdzie z ceny przynajmniej o połowę
- Dziwy wdzięczące się i głupie, przez pryzmat których ocenia się kobiety w ogóle
- Ludzie z którymi nie ma o czym rozmawiać
- PKP
- Głupia wychowawczyni mojego Dziecka
- Ta głupia zima
- Że od jedzenia się tyje
- Nowe Thorgale (wolałabym, żeby Rosiński już poszedł na emeryturę)
- Brak pieniędzy, żeby kupić sobie nową grę, kiedy ona wychodzi, po prostu "No, w końcu premiera ......., hura, idę kupić", tylko muszę czekać aż zejdzie z ceny przynajmniej o połowę
Zaraz czeka mnie podróż busem do Nowego Targu, a na Zakopiance ponoć roboty drogowe. Temperatura za oknem- 26 stopni w cieniu.
:
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
HAZBAZ
SEKODYN!
A mnie czeka przejazd z okolic Hrebennego do Bielska Białego busem a powrót pociągiem...
O zgrozo...
O zgrozo...
Mnie najbardziej denerwują:
- "Studenci" lezący środkiem ulicy. Mówię tu o normalnych drogach z chodnikami. Niektórzy nie potrafią iść chodnikiem, tylko muszą w min. pięcioosobowych rządkach zająć pół ulicy i nie można przejechać samochodem bez trąbienia.
- Reklamy. Wkurzają chyba każdego, ale niektóre, jak np. reklamy Tesco potrafią być fajne.
- Muchy. Nie dość, że łażą po człowieku i łaskoczą, to jeszcze muszą się pchać do kubków i butelek. Wystarczyło, że zostawiłem na chwilkę szklankę mleka, a już utopiło się tam jakieś muszysko...
- Pijacy. Nierzadko spotykam na ławkach (i pod ławkami) ludzi leżących z flaszką w ręce, nie pamiętających dnia wczorajszego. Nie wiadomo, co może takiemu przyjść do głowy. Czasem korci mnie, żeby zadzwonić na policję...
- Chuligani i "luzaki". Denerwuje mnie widok, jak naćpane dresy rozrzucają flaszki po piwie pod drzewami i niszczą cudze mienie. Niedaleko domu mam bardzo stary plac zabaw, który mój tata zbudował dawno temu. Kiedy tata jeszcze żył, ten plac "istniał", a teraz przychodzą sobie tam różne ziomy i muszą tu urwać jakąś gałązkę, tam złamać jakąś deskę... Czasem mam ochotę takim wpie****ć, ale po prostu brak mi odwagi i nerwów.
- Idioci drogowi. Pchają się między samochody, szukają tylko okazji do wyprzedzania, na dodatek jadą jak takie Kamikaze, kolebią się z jednej strony ulicy na drugą, aby zaszpanować swoimi "furami". Policji takim życzyć.
- "Studenci" lezący środkiem ulicy. Mówię tu o normalnych drogach z chodnikami. Niektórzy nie potrafią iść chodnikiem, tylko muszą w min. pięcioosobowych rządkach zająć pół ulicy i nie można przejechać samochodem bez trąbienia.
- Reklamy. Wkurzają chyba każdego, ale niektóre, jak np. reklamy Tesco potrafią być fajne.
- Muchy. Nie dość, że łażą po człowieku i łaskoczą, to jeszcze muszą się pchać do kubków i butelek. Wystarczyło, że zostawiłem na chwilkę szklankę mleka, a już utopiło się tam jakieś muszysko...
- Pijacy. Nierzadko spotykam na ławkach (i pod ławkami) ludzi leżących z flaszką w ręce, nie pamiętających dnia wczorajszego. Nie wiadomo, co może takiemu przyjść do głowy. Czasem korci mnie, żeby zadzwonić na policję...
- Chuligani i "luzaki". Denerwuje mnie widok, jak naćpane dresy rozrzucają flaszki po piwie pod drzewami i niszczą cudze mienie. Niedaleko domu mam bardzo stary plac zabaw, który mój tata zbudował dawno temu. Kiedy tata jeszcze żył, ten plac "istniał", a teraz przychodzą sobie tam różne ziomy i muszą tu urwać jakąś gałązkę, tam złamać jakąś deskę... Czasem mam ochotę takim wpie****ć, ale po prostu brak mi odwagi i nerwów.
- Idioci drogowi. Pchają się między samochody, szukają tylko okazji do wyprzedzania, na dodatek jadą jak takie Kamikaze, kolebią się z jednej strony ulicy na drugą, aby zaszpanować swoimi "furami". Policji takim życzyć.
Terminus pisze:Słyszałem, że na Zakopiance jakiś protest organizują
Tak, lekarze protestują z Rabczańskiego szpitala. Przejeżdżałem tamtędy raptem kwadrans temu i specjalnie się przyjrzałem miejscu gdzie protest ma się odbyć, ale na razie nie widziałem tam nic prócz samochodu TVN'u
Przypomniałem sobie jeszcze co mnie nie tylko wku*wia, ale i przygnębia zarazem.
Okrucieństwo wobec zwierząt i małych dzieci.
A tak poza tym, to czasem nie miała wejść ustawa, która głosi że reklamy w radiu oraz telewizji mają być masterowane na nie wyższym poziomie wyjściowym(głośności) aniżeli audycja/program je poprzedzająca? Lubię sobie w samochodzie ustawić nieco głośniej radio, i dzisiaj było podobnie. Słuchałem sobie audycji odnośnie jakichś tam przenośnych kibli w Krakowie, jechałem autem z górki dość szybko(pusta droga), otwarte szyby więc audycja+prędkość+szum zza okna, kiedy nagle weszła reklama którą jakiś debil zmasterował chyba o pięć przedziałek za wysoko. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że reklama zaczynała się od niemalże wrzasku kobiety:
ŁEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ku*wa, myślałem że jakiś dzieciak mi pod koła wpadł, prawie mi pikawa wysiadła.
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
HAZBAZ
SEKODYN!
Postawili kozaka za ten post (1):
...ludzie w metrze/skm/autobusie/tramwaju. Zawsze mnie uczono, że wychodzący ma pierwszeństwo. Jednak odkąd przeprowadziłem się do warszawy ta nauka w ogóle nie ma sensu. Jak się nie przepcha człowiek do wyjścia to i nie wysiądzie bo ludzie wsiadający go wepchnął do środka z powrotem. Przykład: moja dziewczyna ostatnio pojechała przystanek dalej bo tyle babek starszych się pchało, że nie dały wyjść z autobusu. Idąc do metra trzeba uważać, żeby ktoś w pośpiechu biegnąc Cię nie potrącił. Może i bym zrozumiał ten pośpiech jakby metro co pół godziny jeździło. Ale ono jeździ co 2-3 min. Najlepsze jest jak podjeżdża skm/koleje maz. Wszyscy podbiegają do krawędzi peronu i ustawiają się pod drzwiami, w ogóle nie myśląc o tym jak człowiek ma wysiąść. Paranoja. Jednak nauczyłem się dzięki temu rozpychać rękami bo inaczej się nie da.
MOBO Gigabyte Aorus Elite v2, CPU Ryzen 5600x, GPU Asus RTX 5070
RAM Corsair VENGEANCE RGB, DDR4, 32 GB, 3600MHz
SSD Samsung 990 Pro Heatsink 1TB, Sabrent Rocket Q 1TB
SYS Windows 11 Pro 64-bit
RAM Corsair VENGEANCE RGB, DDR4, 32 GB, 3600MHz
SSD Samsung 990 Pro Heatsink 1TB, Sabrent Rocket Q 1TB
SYS Windows 11 Pro 64-bit
Mnie w...pienia: ludzka głupota, ludzie bez zasad, marudzenie, że życie jest do dupy, hipokryzja, donoszenie, żulenie, komercja, cenzura, poprawność polityczna, głupie reklamy, programy muzyczne w tv, drogi rum, ciepła wódka, ciepłe piwo, oziębłe kobiety, łatwe kobiety, faceci bez jaj, stare baby z rynku, śmierdzący bezdomni w mpk, samoobsługowe kasy w hipermarketach.
...picie wódki to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości...
Wkurzające jest:
-Różnego typu menele i żule
-Politycy
-Kiedy mam lagi na Red Orchestra
-Kiedy zabija mnie sojusznik w grze Red Orchestra
-Mohery
-Kiedy się kończą chipsy (te jem rzadko) lub cola (ją piję codziennie, ale nie tanie podróby a tą prawdziwą! Z BIEDRONKI [w końcu pisze orginal!])
-Kiedy jakaś gra ma wymagania wyższe od mojego kompa
-Reklamy
-Znęcanie się nad zwierzętami. Nie wiem skąd się biorą te d*b*le
Tak kilka na szybko.
-Różnego typu menele i żule
-Politycy
-Kiedy mam lagi na Red Orchestra
-Kiedy zabija mnie sojusznik w grze Red Orchestra
-Mohery
-Kiedy się kończą chipsy (te jem rzadko) lub cola (ją piję codziennie, ale nie tanie podróby a tą prawdziwą! Z BIEDRONKI [w końcu pisze orginal!])
-Kiedy jakaś gra ma wymagania wyższe od mojego kompa
-Reklamy
-Znęcanie się nad zwierzętami. Nie wiem skąd się biorą te d*b*le
Tak kilka na szybko.
Coś się znajdzie:
- pukający do drzwi żebracy/domokrążcy/listonosze/ludzie z gazowni/sprzedawcy jajek/Świadkowie Jehowy (niepotrzebne skreślić) akurat w chwili, gdy jestem sam w domu i gram w coś przez sieć
- pewien kolega z klasy: rozmawiam sobie z jednym kumplem o jakichś głupotach, po czym nagle podchodzi kolega-wpieniacz z tekstem "Uważam, że socjalizm powinien być karany śmiercią"
- ludzie słuchający w autobusach muzyki przez głośnik w telefonie (przeważnie piosenki typu "J!@#ć policję" czy coś w ten deseń)
- niedawno na wycieczce szkolnej zrobiliśmy sobie wieczór filmowy. W grupie są praktycznie sami faceci (ok. 25), dziewczyny miały robić sobie własny seans. Jak się okazało, żeński pokaz filmu został odwołany (z powodu małej liczby chętnych), więc dziewczyny (w liczbie ok. 6) przyszły do naszej sali. Należy dodać, że mieliśmy już za sobą dobry kwadrans kłótni w rodzaju "to już oglądałem", czy "ten film jest do chrzanu". W końcu stanęło na "Incepcji". No i wbijają dziewczyny. I się zaczęło. Najpierw okazało się, że "Incepcja" im nie pasuje. Jedna z nich (chyba liderka) o wyglądzie stereotypowej blondynki podaje swoje płyty. Znajdujące się tam filmy zidentyfikowaliśmy jako: komedie romantyczne, dramaty, filmy taneczne i tanie horrory. Oczywiście nikt z nas nie chciał tego oglądać, więc, mimo jej protestów, załączamy "Incepcję". I co się okazało? Że blondynka jest analfabetką i nie potrafi poradzić sobie z czytaniem napisów. Zaraz zaczęła prosić bardziej inteligentną od siebie koleżankę o bycie lektorem. Na szczęście "lektorka" nie nadążała za tekstem, więc szybko się zamknęła. I, dzięki Bogu, mieliśmy spokój do końca seansu, choć niesmak pozostał.
- pukający do drzwi żebracy/domokrążcy/listonosze/ludzie z gazowni/sprzedawcy jajek/Świadkowie Jehowy (niepotrzebne skreślić) akurat w chwili, gdy jestem sam w domu i gram w coś przez sieć
- pewien kolega z klasy: rozmawiam sobie z jednym kumplem o jakichś głupotach, po czym nagle podchodzi kolega-wpieniacz z tekstem "Uważam, że socjalizm powinien być karany śmiercią"
- ludzie słuchający w autobusach muzyki przez głośnik w telefonie (przeważnie piosenki typu "J!@#ć policję" czy coś w ten deseń)
- niedawno na wycieczce szkolnej zrobiliśmy sobie wieczór filmowy. W grupie są praktycznie sami faceci (ok. 25), dziewczyny miały robić sobie własny seans. Jak się okazało, żeński pokaz filmu został odwołany (z powodu małej liczby chętnych), więc dziewczyny (w liczbie ok. 6) przyszły do naszej sali. Należy dodać, że mieliśmy już za sobą dobry kwadrans kłótni w rodzaju "to już oglądałem", czy "ten film jest do chrzanu". W końcu stanęło na "Incepcji". No i wbijają dziewczyny. I się zaczęło. Najpierw okazało się, że "Incepcja" im nie pasuje. Jedna z nich (chyba liderka) o wyglądzie stereotypowej blondynki podaje swoje płyty. Znajdujące się tam filmy zidentyfikowaliśmy jako: komedie romantyczne, dramaty, filmy taneczne i tanie horrory. Oczywiście nikt z nas nie chciał tego oglądać, więc, mimo jej protestów, załączamy "Incepcję". I co się okazało? Że blondynka jest analfabetką i nie potrafi poradzić sobie z czytaniem napisów. Zaraz zaczęła prosić bardziej inteligentną od siebie koleżankę o bycie lektorem. Na szczęście "lektorka" nie nadążała za tekstem, więc szybko się zamknęła. I, dzięki Bogu, mieliśmy spokój do końca seansu, choć niesmak pozostał.
Postawili kozaka za ten post (2):
Posty: 6271•
Przejdź do strony:



