affliction 12 wrz 2009, 07:35

Podsumowanie dyskusji przez Sidorowicza

Czyste Niebo
Stalker
Posty: 81
Rejestracja: 04 gru 2011, 15:16
Ostatnio: 05 lut 2024, 02:51
Ulubiona broń: Storming Obokan
Kozaki:
14
Na górę
Post autor: mbwrobel 
@Universal - "Chwała" w klasycznych księgarniach jest niedostępna. Mi udało się cudem trafić ją jakiś rok temu w księgarni internetowej, mieli dosłownie kilka sztuk. A szkoda, bo to najlepsza część serii. Niby można bez problemu zdobyć e-booka, ale to tak, jakby zamiast brać udział w wyścigach na torze, włączyć sobie symulator - treść niby ta sama, ale forma nie ta.
A co do "fabrycznej zony" - jestem na bieżąco. Są pozycje lepsze, są gorsze, a ogólnie rzecz biorąc nie żałuję ani złotówki wydanej na tą serię. Oczywiście wszystko w papierze.
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 1326
Rejestracja: 16 paź 2010, 13:13
Ostatnio: 04 lut 2026, 18:13
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
649
Na górę
Post autor: KOSHI 
Naszło mnie ostatnio na poczytanie czegoś w klimacie sztalkiera. Stwierdziłem, że wezmę książkę tej kobitki bo :meesh: i przyjaciele mnie niczym (pozytywnym :E) nie zaskoczą. Mówię sobie, o kobita, może będzie inne spojrzenie na uniwersum, powiew świeżości. Ehe :pogarda: Do 1/4 było całkiem znośnie. Motyw z "księżycówką", historia z zegarkami dawały radę. A potem jeb i taki chuy, powiało sandałem. Książka się rozjechała jak pantofle od garnituru na oblodzonym chodniku. Jakaś historia z pseudo zombi, akcja z dupy z pijawką i smęty w bazie Powinności. Dalej żem nie dotrwał. Generalnie drażni motzne oparcie o grę. Ja wiem, że nie każdy jak Miś - Siś będzie chciał realnych lokacji w swojej książce i nawet czasem nie umiałbym ktoś tego sprytnie wpleść, nie będąc tam choć raz, ale podobieństwo do gry jest momentami do porzygu. A te całe frakcje to już w ogóle :facepalm: Językowo jest znośnie, nie ma tylu durnot co w 1 książkach serii, ale czasami ma się wrażenie, że język jest za miękki. Przewinęła mi się gdzieś tam brzytwo - trawa i jakiś chłeptoktwij, ale raczej książka wolna jest od babolarium. Na plus nawet ciekawie naszkicowane postacie stalkerów. Przeczytać można, nie trzeba. Mi się kończyć nie chciało. Debiut poprawny, lecz nie szałowy.
Obrazek
Czyste Niebo
Ekspert
Posty: 800
Rejestracja: 30 sie 2012, 22:39
Ostatnio: 15 wrz 2019, 11:19
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki:
333
Na górę
Post autor: Grzechu300 
Tyle książek wyszło, czemu na forum nie ma nowych tematów? :caleb:

Co do Bagna Szaleńców - jak wyżej, "szału ni ma", ale czytać się da. Osobiście bardziej mi podchodzi realistyczne Meeshowe podejście do stalkerstwa niż kopiowanie 1:1 z gry, gdzie wychodzi to czasem wręcz komicznie. Jako przykład dam walkę z Chimerą i w ogóle wysyp mutantów w książce gdzie są one na zasadzie "nieważne co, postrzelam i pójdę dalej". Zasadniczo wzorowanie się na grze wyszło chyba tylko Noczkinowi. Wracając do bagna - umknął mi gdzieś wątek główny tej książki, tak jakby autorce brakowało na niego pomysłu. Postacie są zarysowane rzeczywiście fajnie, tacy prości stalkerzy. To na duży plus.
Вознаграждён будет только один.
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 1326
Rejestracja: 16 paź 2010, 13:13
Ostatnio: 04 lut 2026, 18:13
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
649
Na górę
Post autor: KOSHI 
Bo nie ma zainteresowania książkami? Obcięli się ludzie jaki jest ich poziom i nie ma nawet komu komentować tych wyrobów czekoladopodobnych. Zona Meesha mi leży, choć Noczkin też dał radę. Nie samymi opisami książka jednak stoi. Co z tego, że książki Gołkowskiego mają fajne opisy i autor czuje Stalkera, jak reszta leży i kwiczy plus pomysły godne Monthy Pythona. Po kilku innych książkach jakie napisał, myślałem, że wreszcie wszedł na wyższy poziom, ale po Powrocie widzę, że nie bardzo. Początek to kalka wcześniejszej jakiejś tam książki. Znowu prysznice, wanny, migdalenie, żele o zapachu marakui z papają i inne grafomańskie opisy. Nie wiem, co o z tym mam, jakiś problemiki w domu, czy jak... Samo wzywanie Miśka przez zonę ok. Potem powrót, przedzieranie się z tak wkurwiającymi kotami, że dramat, przez Instytut z Miśkiem w roli guru. Odpuściłem. Nic nowego, nic świeżego.Wystrzelał się w OŚ, a dalej mamy już stopniowe odcinanie kuponów jak dla mnie. Mam wrażenie, że te jego książki to coś w rodzaju katharsis. To by się zgadzało z tekstem: Stalker - człowiek, który poszukuje. On też coś poszukuje, tylko nie wiem co. Ja sensownej fabuły w książkach z tego uniwersum nie mogę znaleźć i to nie tylko u niego :E . Wiem, że to ma być lekka literatura, ale nie koniecznie drogi. Idą, wracają, stoją, siedzą, idą i tak w kółko. Tam anomalia, tu mutant i bandyci... Ile można, nuda panieee. Żeby to jakoś sprytnie było napisane to ok, a tu w większości opisy pasjonujące jak czytanie składu chałwy. Widać, że nie ma kto u nich ciągnąć tego uniwersum. Kolejni autorzy i coraz niższy poziom.
Obrazek
Postawili kozaka za ten post (1):
Powinność
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 53
Rejestracja: 09 paź 2020, 16:55
Ostatnio: 13 maja 2021, 08:30
Lokalizacja: Cy-cy-sto
Ulubiona broń: RGD-5 Grenade
Kozaki:
23
Na górę
Post autor: MordercaBezSerca 
"Więzy zony" Roman Kulikow - czytał już ktoś? Warto inwestować czas? Jak widzę te wszystkie płatne recenzje na znanych i lubianych portalach bibliogendrofilskich to normalnie o mało co jak Lem, Bułhakow i Ziemkiewicz w jednym :pogarda: . Jakoś mi się nie chce wierzyć, że aż tak dobra :kupa: , ale ja to ogólnie niewierzący jestem :piesek: .
Szczero prowda, Półprowda i Gównoprowda
Jeden promil
Ballada o prawiesnorku
Moje Łodpady
Iskra
Kot
Posty: 4
Rejestracja: 14 cze 2021, 20:24
Ostatnio: 13 maja 2026, 23:48
Lokalizacja: Podlaskie
Ulubiona broń: Vintar BC
Na górę
Post autor: Apoptose 
"Długi rajd" - czytał już ktoś może? Tym razem wyjątkowo powieść nie pod szyldem FS
Wtedy Red chował się w najdalszym kącie i stamtąd patrzył ze strachem, jak ojciec zdziera z siebie roboczą kurtkę i rzuca matce, jak ściąga z olbrzymich stóp zdeptane buty, jak wpycha je pod wieszak, a sam w skarpetkach lepko człapie do łazienki pod prysznic i długo się tam chlapie, klepie po mokrym cielsku, trzaska miednicami, coś mamrocze pod nosem, a potem ryczy na cały dom: „Maria! Zasnęłaś tam?" Trzeba było odczekać, aż się umyje i siądzie za stół, na którym stoi już ćwiartka, miska z gęstą zupą, keczup, trzeba było czekać, póki nie obciągnie swojej ćwiartki, nie zje zupy i dopiero wtedy można było wyjrzeć na świat boży, wdrapać się mu na kolana i wypytywać, którego majstra i którego inżyniera ojciec dzisiaj utopił w stężonym kwasie siarkowym.
Kot
Posty: 1
Rejestracja: 15 sty 2021, 20:29
Ostatnio: 01 sty 2024, 04:02
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Na górę
Post autor: Mroczny45 
ABRAMIK Piotr-Stalker Długi Rajd tom I
Polecam wszystkim fanom Zony i S.T.A.L.K.E.R.A.
Czyste Niebo
Stalker
Posty: 171
Rejestracja: 26 sie 2007, 19:34
Ostatnio: 22 gru 2023, 20:24
Lokalizacja: Kordon - wioska
Ulubiona broń: Sniper Obokan
Kozaki:
8
Na górę
Post autor: Handlarz 
Czytałem Długi Rajd - jest inny niż książki Stalkera spod szyldu Fabryki Słów, według mnie to zaleta - taki powiew świeżości :)
Dream Team :) - (drugi od prawej)
https://www.facebook.com/StalkerPL/phot ... =3&theater
Artefakty !
Tak artefakty są prawdziwe i mają nawet smaki... http://imgur.com/ITjxag3
Monolit
Kot
Posty: 2
Rejestracja: 11 cze 2024, 18:43
Ostatnio: 11 cze 2024, 20:23
Ulubiona broń: SPSA14
Na górę
Post autor: miras 
znalazłem książkę S.T.A.L.K.E.R po polsku w bibliotece kilka lat temu i 2 części Metro,dlatego zainteresowałem się grą,ściągnołem anomaly 1.5.1 dodałem wersję 1.5.2 i z GAMMA ręcznie pododawałem mody(trzeba było się nakombinować bo coś zawsze brakowało albo było za dużo to grzebałem w plikach i zmieniałem niektóre ścieżki,jedne nadpisałem inne kasowałem :) tak że gamedata ma 28 GB po kompresji 9GB,może gdzieś kiedyś wrzucę razem z nowymi plikami DX i opisem tego co nie udało mi się naprawić,tak więc książka S.T.A.L.K.E.R po polsku jest
Iskra
Kot
Posty: 4
Rejestracja: 14 cze 2021, 20:24
Ostatnio: 13 maja 2026, 23:48
Lokalizacja: Podlaskie
Ulubiona broń: Vintar BC
Na górę
Post autor: Apoptose 
Handlarz pisze:Czytałem Długi Rajd - jest inny niż książki Stalkera spod szyldu Fabryki Słów, według mnie to zaleta - taki powiew świeżości :)
Inny w jaki sposób?
Wtedy Red chował się w najdalszym kącie i stamtąd patrzył ze strachem, jak ojciec zdziera z siebie roboczą kurtkę i rzuca matce, jak ściąga z olbrzymich stóp zdeptane buty, jak wpycha je pod wieszak, a sam w skarpetkach lepko człapie do łazienki pod prysznic i długo się tam chlapie, klepie po mokrym cielsku, trzaska miednicami, coś mamrocze pod nosem, a potem ryczy na cały dom: „Maria! Zasnęłaś tam?" Trzeba było odczekać, aż się umyje i siądzie za stół, na którym stoi już ćwiartka, miska z gęstą zupą, keczup, trzeba było czekać, póki nie obciągnie swojej ćwiartki, nie zje zupy i dopiero wtedy można było wyjrzeć na świat boży, wdrapać się mu na kolana i wypytywać, którego majstra i którego inżyniera ojciec dzisiaj utopił w stężonym kwasie siarkowym.
Odpowiedz

Podobne tematy