Pijawol
29 sty 2011, 19:44
Posty: 149•
Przejdź do strony:
Przypomniałem sobie jak Sidorowicz kazał mi wyczyścić jedno miejsce z mutantów. Szukałem ich i szukałem, a jak zostało kilka psów to uciekały zanim udawało mi się je zabić, ponieważ wbiegały mi w krzaki. No i bieganie za przypadkowymi artefaktami w SoC-u.
A kto lubi chodzić po polu minowym? No właśnie ja też nie...
Stalker, you wanna vodka? Cam tu de bar if ju interest.
Zabicie chimery, ile ja się namęczyłem, żeby ją pokonać a ona wciąż żyła
Chyba najbardziej nie podobała mi się ostatnia misja z wątku fabularnego, ewakuacja z Prypeci. Chciałem uzyskać dobre zakończenie, więc musiałem się dwoić i troić by uratować wszystkich żołnierzy
.
Jednogłośnie chimera, nie wiem czemu, aż tak jest to niemożliwe do zrobienia powiedzmy za pierwszym razem, bo to sie wije i nie chce umrzeć eh
Wypili kozaka za ten post (1):
Posty: 149•
Przejdź do strony:

