sergiej arwin
31 lip 2012, 12:48
Posty: 44•
Jak dla mnie czyste niebo to najlepsza frakcja z całej zony (razem z wolnością). A jeżeli mózgozwęglacz powstał przed zoną, a lebiediew przyczynił się do jej powstania w jakiś sposób wiedział jak dojść w głąb zony to dlaczego tego nie zrobił
Emisja jaka miała powstać bez powstrzymania stiełoka miała zniszczyć wszystkie żywe stworzenia w zonie, ale powstała kontynuacja czystego nieba czyli po zabiciu stiełoka emisja była słabsza.
Postawili kozaka za ten post (1):
Zona powstała w wyniku wybuchu reaktora, Lebiediew nic do tego chyba nie miał.
I5-3570K 3,40Ghz 3,80Ghz in Turbo
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
A Zona z gry (tzn. anomalie i mutki) nie powstały w wyniku emisji w 2006 roku w 20-tą rocznicę wybuchu reaktora w CEJ??
Postawili kozaka za ten post (1):
Pamiętam, że w CoP była wzmianka o tym, że Lebiediew jest twórcą działka Gauss'a. Jak na potwierdzenie tych słów w Czystym Niebie na koniec podczas bitwy o CEJ daje nam ją aby z niej załatwić Striełoka i podkreśla, że to prototyp. Wniosek więc taki że Liebiediew część techniki i osiągnięć laboratoriów klasy X przeniósł do Czystego Nieba. To w takim razie wyjaśnia dlaczego frakcja Czyste Niebo jest taka tajemnicza. Lebiediew oraz inni dawni naukowcy z laboratoriów X stwożyli frakcję po części dla ochrony własnej, aby nikt nie mógł wyciągnąć od nich odpowiedzialności za stwożenie Zony. Po drugie trzeba zauważyć, że Liebiediew i jego ludzie dążą do wykorzystania swoich najnowszych osiągnięć techniki (zaawansowane kombinezony) do walki z Zoną (bitwa o CEJ i przejście prawie całej frakcji szturmem przez Zonę).
Lebiediew niekoniecznie dotarł do elektrowni po to, bo walczyć z Zoną. Można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że chronił ją przed zagrożeniem w osobie Strieloka.

Kurczę w sumie może i Lebiediew chronił Zonę, żeby ją badać itd., dlaczego w takim razie zorganizował tą całą wyprawę? Czyżby nie ufał Szramie? A może miał jakieś porachunki z Świadomością-Z i po to podążył do CEJ pod przykrywką pogoni za Striełokiem.
A może starał się chronić? Striełok mógłby przekradać się do elektrowni nie tylko dla siebie. Mógłby zacząć pracować dla państw zachodnich. Dowiedzieć się o Świadomości Z, o ich badaniach. Mógł poznać całą prawdę o Zonie i przyczynach jej powstania. Może CS to bardziej cywilizowany Monolit. Mówią o badaniu Zony, a chcą zatuszować wydarzenia, które miały tam miejsce.
Spójrzmy na to ze strony emisji. Jeśli napiszę coś źle, niech mnie ktoś poprawi. Szrama był odporny (częściowo) na szkodliwe działanie emisji. Przeżył. Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób, co się w nim zmieniło. CS rządzili ludzie, którzy byli częściowo odpowiedzialni za powstanie Zony, więc możemy ze spokojem założyć, że ich wiedza na jej temat była większa niż reszty naukowców. Może doszli do wniosku, że następna emisja, którą wywoła dotarcie Striełoka do CzAES będzie inna? Tak tłumaczyłem sobie brak emisji w SHOC, nad czym zastanawiałem się po przejściu CS. Może emisja, podczas której zginął Szrama (tak, tak, wiem, że mógł przeżyć i dołączyć do Monolitu, ale ta teoria jest bardziej naciągana niż moje wypociny) i znaczna część CS, zmieniła coś w "strukturze" Zony? Brak emisji = łatwiej. Striełok, który zna drogę = inni mogą ją poznać. Więcej osób pozna drogę do CEJ = ktoś odkryje Świadomość Z. Poznanie prawdy o Świadomości Z = Lebiediew i reszta mają prze*ebane. Oczywiście. Obecność emisji w CoP powoduje, że moja teoria leży i kwiczy, ale w Zonie wszystko jest możliwe. Może Świadomość jakoś wywołała emisję podobną do tej, która zdziesiątkowała CS, jednocześnie przywracając częste "zwykłe" emisje?
Inna moja teoria. Może Lebiediew dowiedział się, jak zniszczyć Zonę. Nie wiedział, jak dokładnie dostać się do Elektrowni (Mózgozwęglacz), więc ruszył w "pogoń" za Striełokiem, który już tam był i drogę znał.
Albo mówił prawdę. Kolejne emisje mogły w końcu doprowadzić do zniszczenia Zony i zaprzepaszczenia szans ludzkości na szybki rozwój technologiczny, oparty na rozwiązaniach opracowanych w Strefie. Naukowcy przecież potrafili tworzyć niektóre artefakty w warunkach laboratoryjnych. Z czasem wiedza o Zonie, anomaliach, artefaktach i ich oddziaływaniu na ludzi oraz resztę planety rozszerzyłaby się, co dałoby szansę na skok technologiczny. Mógł obawiać się, że kolejne takie emisje naruszą strukturę Zony i doprowadzą do jej zniszczenia, co mogłoby mieć katastrofalne skutki dla reszty świata.
Spójrzmy na to ze strony emisji. Jeśli napiszę coś źle, niech mnie ktoś poprawi. Szrama był odporny (częściowo) na szkodliwe działanie emisji. Przeżył. Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób, co się w nim zmieniło. CS rządzili ludzie, którzy byli częściowo odpowiedzialni za powstanie Zony, więc możemy ze spokojem założyć, że ich wiedza na jej temat była większa niż reszty naukowców. Może doszli do wniosku, że następna emisja, którą wywoła dotarcie Striełoka do CzAES będzie inna? Tak tłumaczyłem sobie brak emisji w SHOC, nad czym zastanawiałem się po przejściu CS. Może emisja, podczas której zginął Szrama (tak, tak, wiem, że mógł przeżyć i dołączyć do Monolitu, ale ta teoria jest bardziej naciągana niż moje wypociny) i znaczna część CS, zmieniła coś w "strukturze" Zony? Brak emisji = łatwiej. Striełok, który zna drogę = inni mogą ją poznać. Więcej osób pozna drogę do CEJ = ktoś odkryje Świadomość Z. Poznanie prawdy o Świadomości Z = Lebiediew i reszta mają prze*ebane. Oczywiście. Obecność emisji w CoP powoduje, że moja teoria leży i kwiczy, ale w Zonie wszystko jest możliwe. Może Świadomość jakoś wywołała emisję podobną do tej, która zdziesiątkowała CS, jednocześnie przywracając częste "zwykłe" emisje?
Inna moja teoria. Może Lebiediew dowiedział się, jak zniszczyć Zonę. Nie wiedział, jak dokładnie dostać się do Elektrowni (Mózgozwęglacz), więc ruszył w "pogoń" za Striełokiem, który już tam był i drogę znał.
Albo mówił prawdę. Kolejne emisje mogły w końcu doprowadzić do zniszczenia Zony i zaprzepaszczenia szans ludzkości na szybki rozwój technologiczny, oparty na rozwiązaniach opracowanych w Strefie. Naukowcy przecież potrafili tworzyć niektóre artefakty w warunkach laboratoryjnych. Z czasem wiedza o Zonie, anomaliach, artefaktach i ich oddziaływaniu na ludzi oraz resztę planety rozszerzyłaby się, co dałoby szansę na skok technologiczny. Mógł obawiać się, że kolejne takie emisje naruszą strukturę Zony i doprowadzą do jej zniszczenia, co mogłoby mieć katastrofalne skutki dla reszty świata.
Wilk Morski Klanu Espadre
Jak chodzi o ciekawostki to powiem tylko, że na chwilę obecną jedynymi żywymi(byłymi) członkami niebia są Nowikow
i żwawy(w CS jest znany jako zwinniak)
i żwawy(w CS jest znany jako zwinniak)
Postawili kozaka za ten post (1):
Posty: 44•



