Tawariszcz
19 mar 2015, 23:12
Posty: 4• Strona 1 z 1
Witajcie!
Macie już Wektor Zagrożenia? Ja pobiegłem do sklepu w dniu premiery i zgarnąłem ostatni egzemplarz.
Jakie są wasze wrażenia co do książki?
---
Czy ktoś wie po co ta karta? Też macie waleta/jopka czy są różne?
Macie już Wektor Zagrożenia? Ja pobiegłem do sklepu w dniu premiery i zgarnąłem ostatni egzemplarz.
Jakie są wasze wrażenia co do książki?
---
Czy ktoś wie po co ta karta? Też macie waleta/jopka czy są różne?
Stalker Zgrabny.
To ja.
Chory na głowę.
Zdrowy na umyśle.
Wolny lecz szybki.
Nie umiem chodzić po wodzie.
Za to umiem pływać.
Nie lubię większości ludzi.
Spokojnie. Ciebie lubię.
Dobrej Zony.
To ja.
Chory na głowę.
Zdrowy na umyśle.
Wolny lecz szybki.
Nie umiem chodzić po wodzie.
Za to umiem pływać.
Nie lubię większości ludzi.
Spokojnie. Ciebie lubię.
Dobrej Zony.
Karty to swoista "tradycja" Fabryki do której najwyraźniej powrócili. Kiedyś dostałem ich książkę Kołodziejczaka (słabą) - pierwszą od nich notabene - i był król. Podejrzewam, że możesz zgarnąć całą talię, o ile wymieniałbyś się z innymi, bo prawdopodobieństwo ustrzelenia 52 sztuk, każdej z osobna, bez powtórzeń, jest... małe.
Książki nie mam i nie mam zamiaru kupować/pożyczać, bo Survarium jest dla mnie zwyczajnie nieinteresujące. Nie rozpatruję tego w kategorii czegoś więcej niż "szczelanki". Zupełnie, jak olałem Metro, z głupia frant biorąc Dzielnicę Obiecaną. Z tej "nowej ruskiej postapo" bierze mnie tylko stalker, tylko ze względu na uniwersum.
Książki nie mam i nie mam zamiaru kupować/pożyczać, bo Survarium jest dla mnie zwyczajnie nieinteresujące. Nie rozpatruję tego w kategorii czegoś więcej niż "szczelanki". Zupełnie, jak olałem Metro, z głupia frant biorąc Dzielnicę Obiecaną. Z tej "nowej ruskiej postapo" bierze mnie tylko stalker, tylko ze względu na uniwersum.
Chyba jak na razie najgorsza książka z serii FabrycznaZona.
Początek jest bardzo ciekawy, aż do momentu rozstania się z koczownikami, kiedy to co chwilowe potyczki - czy to z bandziorami, czy z wojskiem - stają się monotonne.
Główni bohaterowie nie są zbyt ciekawi, szczególnie Aleks i Jana, o tym pierwszym nie wiemy nic, oprócz tego że lubi czytać książki. Natomiast Jana jest bardzo sztuczna i wkurzająca. Nieco lepiej jest wykreowany Szwed, chociaż jego fanatyzm mitologiczny jest moim zdaniem dodany nieco na siłę, lub mógłby być wykorzystany nieco lepiej, za mało przypominał dziwaka
Kolejnym minusem jest masa bezsensownej akcji, tu się poszczelajo, tu się pobijo. W dodatku kolejna kniga powtarza temat fajterów i poligonu śmierci. Nuda.
Książka Andrieja Lewickiego dwa razy lepsza, więcej w niej pasji niż tylko chęci zarobienia pieniędzy i wypromowania gry.
Tak czy inaczej uważam że uniwersum ma spory potencjał, co pokazuje Łowca z Lasu. Więc czekam na wydanie kolejnych książek Andrieja Lewickiego, czy też nowych autorów.
Moja ocena 4/10
Początek jest bardzo ciekawy, aż do momentu rozstania się z koczownikami, kiedy to co chwilowe potyczki - czy to z bandziorami, czy z wojskiem - stają się monotonne.
Główni bohaterowie nie są zbyt ciekawi, szczególnie Aleks i Jana, o tym pierwszym nie wiemy nic, oprócz tego że lubi czytać książki. Natomiast Jana jest bardzo sztuczna i wkurzająca. Nieco lepiej jest wykreowany Szwed, chociaż jego fanatyzm mitologiczny jest moim zdaniem dodany nieco na siłę, lub mógłby być wykorzystany nieco lepiej, za mało przypominał dziwaka
Kolejnym minusem jest masa bezsensownej akcji, tu się poszczelajo, tu się pobijo. W dodatku kolejna kniga powtarza temat fajterów i poligonu śmierci. Nuda.
Książka Andrieja Lewickiego dwa razy lepsza, więcej w niej pasji niż tylko chęci zarobienia pieniędzy i wypromowania gry.
Tak czy inaczej uważam że uniwersum ma spory potencjał, co pokazuje Łowca z Lasu. Więc czekam na wydanie kolejnych książek Andrieja Lewickiego, czy też nowych autorów.
Moja ocena 4/10
Książkę przeczytałem niedługo po premierze, niestety muszę zgodzić się z opinią powyżej. Fabuła była niesamowicie miałka, postacie niezbyt interesujące, Jana była nie do zniesienia, natomiast temat Poligonu Śmierci można było rozwinąć w ciekawy sposób, ale niewiele wynikło z tego wątku, jeśli dobrze pamiętam, a jeśli zapomniałem, to widocznie nie było to wystarczająco ciekawe. W tamtym okresie zaczytywałem się z wielką pasją w książkach z serii "Fabryczna Zona", i w sumie to jedna z trzech książek, sygnowanych tą serią, których kupna żałuję, stoi obok książek Biedrzyckiego (jeszcze bardziej miałkich, nudnych, nijakich). "Łowca z lasu" był o wiele ciekawszy i naprawdę zainteresował mnie światem Survarium, widziałem tam alternatywę dla Stalkera. Szkoda, że nie wyszło.
Notabene właśnie sprawdziłem i wyszedł tom trzeci, także Lewickiego, nie Noczkina, na szczęście. Jeśli wrócę do książek z Fabrycznej Zony, to na pewno zakupię.
Notabene właśnie sprawdziłem i wyszedł tom trzeci, także Lewickiego, nie Noczkina, na szczęście. Jeśli wrócę do książek z Fabrycznej Zony, to na pewno zakupię.
Posty: 4• Strona 1 z 1
