Nyguz
11 sie 2011, 16:06
Posty: 104•
Przejdź do strony:
"Wchodzę na forum Stalker.pl i czytam:
"Jako, że wtryskarki działały jak należy zabrałem się za pakowanie detali i oklejanie palety. Przyszedł do mnie szef i gadamy sobie. Nagle widzę, że jakaś policjantka idzie w stronę wejścia wprost na nas, więc mówię:
,,Szefie policja do Pana idzie"
Na co szef: ,,A skąd wiesz, że akurat do mnie?"
A ja mówię ,,Bo ja nic nie mam na sumieniu""
heh, ale się uśmiałem."
Historii ciąg dalszy...
wchodzę na forum nieco później, (tego samego dnia) i pod moim postem widzę takie rzeczy:
"Uwagi moderatora:
Ja też, ostrzeżenie za pkt. 5 Regulaminu! - caleb59 ""
Pkt. 5 Regulaminu!:
"5. Niepotrzebne posty
Nie nabijamy postów. Cyferki w rubryce Posty w naszym profilu to nie wskaźnik popularności, czy sposób na poprawę swojego ego. Dziesięć postów z konkretną treścią = sto postów z bezwartościowym spamem. Nie dublujemy postów. Raz napisany post należy zedytować, jeśli istnieje taka potrzeba - nie robimy niepotrzebnych tzw. double-postów. Jeśli nie mamy nic do powiedzenia - nie wypowiadamy się. Miejmy na uwadze chociażby rosnącą bazę danych. Posty nie wnoszące nic do dyskusji, kłótnie, spam etc. będą kasowane, a ich autorzy karani."
no i tutaj to się niemalże posikałem ze śmiechu.
Jak by ktoś nie zrozumiał to wyjaśnię, dostałem ostrzeżenie za to ze w temacie "Śmieszne historie z życia wzięte" napisałem "śmieszna historie" która mi się przytrafiła. To dopiero jajca są! Pisze posty w temacie do tego stworzonym, a w zamian za to zostaję oskarżony o spam! - cóż za "śmieszna historia z życia wzięta"
"Jako, że wtryskarki działały jak należy zabrałem się za pakowanie detali i oklejanie palety. Przyszedł do mnie szef i gadamy sobie. Nagle widzę, że jakaś policjantka idzie w stronę wejścia wprost na nas, więc mówię:
,,Szefie policja do Pana idzie"
Na co szef: ,,A skąd wiesz, że akurat do mnie?"
A ja mówię ,,Bo ja nic nie mam na sumieniu""
heh, ale się uśmiałem."
Historii ciąg dalszy...
wchodzę na forum nieco później, (tego samego dnia) i pod moim postem widzę takie rzeczy:
"Uwagi moderatora:
Ja też, ostrzeżenie za pkt. 5 Regulaminu! - caleb59 ""
Pkt. 5 Regulaminu!:
"5. Niepotrzebne posty
Nie nabijamy postów. Cyferki w rubryce Posty w naszym profilu to nie wskaźnik popularności, czy sposób na poprawę swojego ego. Dziesięć postów z konkretną treścią = sto postów z bezwartościowym spamem. Nie dublujemy postów. Raz napisany post należy zedytować, jeśli istnieje taka potrzeba - nie robimy niepotrzebnych tzw. double-postów. Jeśli nie mamy nic do powiedzenia - nie wypowiadamy się. Miejmy na uwadze chociażby rosnącą bazę danych. Posty nie wnoszące nic do dyskusji, kłótnie, spam etc. będą kasowane, a ich autorzy karani."
no i tutaj to się niemalże posikałem ze śmiechu.
Jak by ktoś nie zrozumiał to wyjaśnię, dostałem ostrzeżenie za to ze w temacie "Śmieszne historie z życia wzięte" napisałem "śmieszna historie" która mi się przytrafiła. To dopiero jajca są! Pisze posty w temacie do tego stworzonym, a w zamian za to zostaję oskarżony o spam! - cóż za "śmieszna historia z życia wzięta"
Uwagi moderatora:
Tzw. double post, brak edycji, Regulamin pkt. 5 - ostrzeżenie! - caleb59
Tzw. double post, brak edycji, Regulamin pkt. 5 - ostrzeżenie! - caleb59
Komuniści to Faszyści.
Nie - dostałeś ostrzeżenie za pajacowanie i zacytowanie poprzedniego posta a sam od siebie dodałeś:
Jeszcze pofikaj...
A teraz dostajesz drugiego warna za pisanie posta pod postem bez edycji...heh, ale się uśmiałem.
Jeszcze pofikaj...
Postawili kozaka za ten post (5):
> bądź mną
> 3 gimba
> wycieczka klasowa do warszawki
> na koniec wizyta w operze na jakimś spektaklu
> chce ci się lać
> nareszcie koniec pierwszej połowy spektaklu
> idź do ubikacji
> nie spójrz na tabliczkę na drzwiach
> nikogo nie ma w toalecie
> zrób swoje
> wyjdź z kabiny
> babska toaleta
> cojaodjebałem.jpg
> baby patrzą się na ciebie jakby z kabiny wyszedł esesman z mp40 albo ET ufoludek
> wyjdź z toalety
> 3 gimba
> wycieczka klasowa do warszawki
> na koniec wizyta w operze na jakimś spektaklu
> chce ci się lać
> nareszcie koniec pierwszej połowy spektaklu
> idź do ubikacji
> nie spójrz na tabliczkę na drzwiach
> nikogo nie ma w toalecie
> zrób swoje
> wyjdź z kabiny
> babska toaleta
> cojaodjebałem.jpg
> baby patrzą się na ciebie jakby z kabiny wyszedł esesman z mp40 albo ET ufoludek
> wyjdź z toalety
>poznajesz loszke 8/10
>nie chodzi do gimby
>pracuje
>siedzi w centrum gebbelsów
>pojade do niej bede golfy i passaty klepał
>chętna na klepanie
>alefart.jpg
>zaczynasz gadać o sprawach damskomęskich
>mówi, że lubi BDSM
>cokurwa.gif
A TO ku*wa PODOBNO ZE MNĄ JEST COŚ NIE TAK
>nie chodzi do gimby
>pracuje
>siedzi w centrum gebbelsów
>pojade do niej bede golfy i passaty klepał
>chętna na klepanie
>alefart.jpg
>zaczynasz gadać o sprawach damskomęskich
>mówi, że lubi BDSM
>cokurwa.gif
A TO ku*wa PODOBNO ZE MNĄ JEST COŚ NIE TAK
No to tak noworocznie, a raczej sylwestrowo.
Kumpel załatwił jakieś fajerwerki, ponoć przeznaczone do utylizacji. Nie wnikam, tyle wiem, że strzelanie z nich nie powinno się odbyć. A więc stwierdziliśmy, że wystrzelimy.
Faza 1.
Wyjazd. Mieliśmy objechać na największą górę w mieście i tam pooglądać fajerwerki i wystrzelić. Po drodze moja kobita przypomniała mi, że zapomniałem o szampanach (dwa- nieśmiertelne Piccolo, bo nas dwóch niepijących i jakiś tam inny, bo nasze kobity jednak tak do tego nie podchodziły). No to powrót, przy okazji kieliszki- pod domem wybiłem sobie palca jak walnąłem w tylną oponę terenówki kumpla, by dać mu znać, by nawrócił.
Faza 2.
Wjazd pod górkę. Śnieg u nas jeszcze się trzyma, a droga pod górkę stroma i nieodśnieżona za bardzo. Wielu ludzi się zablokowało i nie mogło podjechać/zawrócić. Blokowało nam to podjazd, a że byliśmy w terenówce to kumpel stwierdził, że mamy terenówkę i po śniegu. Zawiść tych wszystkich stojących i męczących malowała im się wyraźnie na twarzy.
Faza 3.
Fajerwerki. Mieliśmy "torcik". Kumpel załatwił fajerwerki przeznaczone do zutylizowania czy coś na ten gust, nie zmam się nie wnikam. Fajnie, gdyby nasz przeznaczony do utylizacji wystrzelił ładnie... No rakiety szły ładnie- wszystkie 5 na 8. Dwie nie odpaliły, jedna nie miała lontu. Punktem kulminacyjnym był rzekomy torcik. Ustawiliśmy, odpalamy. Pierwszy strzał był naprawdę ładny. Reszta... No reszta jakieś pięć metrów nad ziemią, wybuchała i ostrzeliwała ludzi w około. W tym nas. Na szczęście nikt nie ucierpiał, po za kumplem, który prawie udusił się ze śmiechu.
Kumpel załatwił jakieś fajerwerki, ponoć przeznaczone do utylizacji. Nie wnikam, tyle wiem, że strzelanie z nich nie powinno się odbyć. A więc stwierdziliśmy, że wystrzelimy.
Faza 1.
Wyjazd. Mieliśmy objechać na największą górę w mieście i tam pooglądać fajerwerki i wystrzelić. Po drodze moja kobita przypomniała mi, że zapomniałem o szampanach (dwa- nieśmiertelne Piccolo, bo nas dwóch niepijących i jakiś tam inny, bo nasze kobity jednak tak do tego nie podchodziły). No to powrót, przy okazji kieliszki- pod domem wybiłem sobie palca jak walnąłem w tylną oponę terenówki kumpla, by dać mu znać, by nawrócił.
Faza 2.
Wjazd pod górkę. Śnieg u nas jeszcze się trzyma, a droga pod górkę stroma i nieodśnieżona za bardzo. Wielu ludzi się zablokowało i nie mogło podjechać/zawrócić. Blokowało nam to podjazd, a że byliśmy w terenówce to kumpel stwierdził, że mamy terenówkę i po śniegu. Zawiść tych wszystkich stojących i męczących malowała im się wyraźnie na twarzy.
Faza 3.
Fajerwerki. Mieliśmy "torcik". Kumpel załatwił fajerwerki przeznaczone do zutylizowania czy coś na ten gust, nie zmam się nie wnikam. Fajnie, gdyby nasz przeznaczony do utylizacji wystrzelił ładnie... No rakiety szły ładnie- wszystkie 5 na 8. Dwie nie odpaliły, jedna nie miała lontu. Punktem kulminacyjnym był rzekomy torcik. Ustawiliśmy, odpalamy. Pierwszy strzał był naprawdę ładny. Reszta... No reszta jakieś pięć metrów nad ziemią, wybuchała i ostrzeliwała ludzi w około. W tym nas. Na szczęście nikt nie ucierpiał, po za kumplem, który prawie udusił się ze śmiechu.
16:19 Edka: Strach się odezwać, wszystko chu*owe i wszyscy brzydcy.
Postawili kozaka za ten post (1):
Zgniłem, tak mocno. W ten piątek jechałem na ślub znajomych, pod Wieluń. Zabrałem się ze znajomymi samochodem, oni mieli po mnie podjechać.
Czekałem na nich, w zasadzie spakowany. Rodzice, siedzący na tarasie, powiedzieli mi, że podjechał jakiś samochód. No to wychodzę. Równocześnie siostra mówi mi, że dostała smsa - "czekamy". Domyśliłem się, że nie mają mojego nowego numeru (stary dostała siostra, żebym mógł uciec Orange, a to był abonament i nie chciałem płacić kary umownej).
No to pośmieszkowaliśmy, powiedziałem jej, żeby wysłała w odpowiedzi "aktywowałeś usługę SEX69". I poszedłem.
Dosłownie przed chwilą dowiedziałem się, że aktywacja usługi doczekała się odpowiedzi...

(zdjęcie a nie screenshot bo powody)
Czekałem na nich, w zasadzie spakowany. Rodzice, siedzący na tarasie, powiedzieli mi, że podjechał jakiś samochód. No to wychodzę. Równocześnie siostra mówi mi, że dostała smsa - "czekamy". Domyśliłem się, że nie mają mojego nowego numeru (stary dostała siostra, żebym mógł uciec Orange, a to był abonament i nie chciałem płacić kary umownej).
No to pośmieszkowaliśmy, powiedziałem jej, żeby wysłała w odpowiedzi "aktywowałeś usługę SEX69". I poszedłem.
Dosłownie przed chwilą dowiedziałem się, że aktywacja usługi doczekała się odpowiedzi...

(zdjęcie a nie screenshot bo powody)
Postawili kozaka za ten post (1):
Może sytuacja nie jest śmieszna, aż do posiku, ale wprawiła mnie w dobry humor.
Poszedłem na pocztę wysłać paczkę i Pani z okienka pyta:
- Polecony? Priorytet?
- Nie trzeba, nie śpieszy się z tym, na moje to może nawet miesiąc iść.
- Niech Pan nas nie przecenia... - odpowiedziała z uśmiechem.
Poszedłem na pocztę wysłać paczkę i Pani z okienka pyta:
- Polecony? Priorytet?
- Nie trzeba, nie śpieszy się z tym, na moje to może nawet miesiąc iść.
- Niech Pan nas nie przecenia... - odpowiedziała z uśmiechem.
Postawili kozaka za ten post (1):
Jestem w 2TI. Weszliśmy sobie do klasy, w której pierwszaki zaciskały swoje pierwsze kable Ethernetowe. Podnoszę pojedyńczą odciętą końcówke by sobie na nią popatrzeć. I widzę to:

Pozwólcie mi umrzeć.

Pozwólcie mi umrzeć.
Ja nie kłamię, Ja oszczędnie dysponuje prawdą.
akcja dziś na angielskim 


na zajęciach z iOS był dziś jakiś błąd na stronie i coś takiego się wyświetlało

byłem znudzony więc przerobiłem to trochę

trzech kolegów co siedziało obok mnie śmiało sie tak głośno że poszedł do nas pan, i zapytał sie co to jest, powiedziałem mu że dwie wisienki

byłem znudzony więc przerobiłem to trochę

trzech kolegów co siedziało obok mnie śmiało sie tak głośno że poszedł do nas pan, i zapytał sie co to jest, powiedziałem mu że dwie wisienki
Postawili kozaka za ten post (1):
Trafiam do szpitala jakieś 30 km od domu, prosto z ulicy, bez żadnego przygotowania ani wyposażenia potrzebnego do schludnego funkcjonowania. Zatrzymują mnie na oddziale, dają piżamkę. Ubieram, patrzę, a piżamka z dziurą na siusiaka. OK, może wyrośnie w trakcie, nic to. Piszę do chłopa, Karol, kup mi majtki, skarpetki itd., itd. - no bo przecież do domu daleko, bez sensu jechać, taniej kupić.
Po skończonej pracy, po kilku godzinach, przyjeżdża Karol z "zamówieniem", a tam? Na żarciki mu się zebrało:
No i ubrałam gdy przyszła pora na zmianę galotów. Łąka po pępek!
Ot, trochę śmiechu było w tym niefajnym miejscu.
Po skończonej pracy, po kilku godzinach, przyjeżdża Karol z "zamówieniem", a tam? Na żarciki mu się zebrało:

Ot, trochę śmiechu było w tym niefajnym miejscu.
Buzi buzi dla wszystkich za darmo!! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!! :* :*

Pozdrawiam wróbla który stwierdził że wsadzenie głowy w ster kierunku Miga-15 i utknięcie tam to dobry pomysł na spędzenie reszty życia




Ja nie kłamię, Ja oszczędnie dysponuje prawdą.
Posty: 104•
Przejdź do strony:



