caleb59
25 wrz 2012, 14:06
Posty: 82•
Przejdź do strony:
No i nadciągają 2 DLC - pierwsze z nich jesienią, drugie nie wiadomo kiedy:
http://www.gamezilla.pl/newsy/2016/16/p ... e-jesienia
Szczery trailer Dark Souls 3 (warto zwrócić uwagę na ostrzeżenie na początku filmu - możliwy spoiler)
http://www.gamezilla.pl/newsy/2016/16/p ... e-jesienia
Szczery trailer Dark Souls 3 (warto zwrócić uwagę na ostrzeżenie na początku filmu - możliwy spoiler)
"Każdy człowiek pozostaje człowiekiem, dopóki swoimi postępkami nie dowiedzie czegoś przeciwnego." Arkadij i Borys Strugaccy, "Niedoskonali, czyli Czterdzieści lat później"
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Postawili kozaka za ten post (1):
Postawili kozaka za ten post (1):
Mini-poradnik od Vaati'ego jak zainicjować questline'y wszystkich NPCów w grze:
Jeszcze nie oglądałem - sprawdzę przy okazji new game+...
-------------------
-------------------
-------------------
-------------------
Postawili kozaka za ten post (1):
Takie tam ciekawostki na temat serii w języku angielskim, kilka z nich występuje w obu filmikach. Miłego oglądania. 
-------
Bardziej przemyślenia niż pełnoprawna recenzja, ale posłuchać warto. Uczciwie - coś podobnego doświadczyłem przy Lords of The Fallen.
-------
He he he. Pytanie, czy coś w tym jest?

-------
-------
Bardziej przemyślenia niż pełnoprawna recenzja, ale posłuchać warto. Uczciwie - coś podobnego doświadczyłem przy Lords of The Fallen.
-------
He he he. Pytanie, czy coś w tym jest?

-------
"Każdy człowiek pozostaje człowiekiem, dopóki swoimi postępkami nie dowiedzie czegoś przeciwnego." Arkadij i Borys Strugaccy, "Niedoskonali, czyli Czterdzieści lat później"
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Dla tych co narzekają, że Dark Souls 3 jest "brzydkie"... 
Postawili kozaka za ten post (1):
No bo jest, lokacje może i fajnie zrobione, ale co z tego jak to wszystko jakościowo wygląda na poziomie platfusa 4 jak nie gorzej.
Tekstury i oświetlenie takie że rzygać się chce.
No piałkne, piałkne, supcio hipcio i wogle ale panowie chyba zapomnieli o cieniach. W 2016? Wszystko wygląda płasko jak cycki Vandryjskiego. W mojej komórce gry wyglądajo lepij.
Radzę to zmienić i...
Radzę to zmienić i...
Przecież to wygląda naprawdę beznadziejnie. Jakby wszystko było pokryte warstwą folii aluminiowej. Zero głębi. Wypolerowane. Mareczku, bladź, toś teraz do*ebał. 
4:40 - jakbym Fallout 3 widział
4:40 - jakbym Fallout 3 widział
widzisz, za to bumpy w innych grach niczym twój kałdun hue huejak cycki Vandryjskiego
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
HAZBAZ
SEKODYN!
Dark Souls 2, Scholar of the First Sin
grane na notebook Asus G73JH, i7 (I generacja), HD5870 1GB DDR5, 6GB RAM
krótkie podsumowanie
skala ocen szkolna 1-6, ( nawiasach DS1)
Grafika - strona techniczna: 4 (3)
Lepsza niż w DS1, ale do współczesnych gier zwłaszcza FPS mu brakuje.
Dość dużo crashy.
Grafika - wrażenia estetyczne: 4 (5)
Na tle DS1 raczej rozczarowująca. Kilka zapierających dech miejscówek ale ogólnie świat wydaje mi się mniej spójny niż w poprzedniej części. Brakuje poczucia, że wszystko jest jedną wielką mapą. Miałem raczej wrażenie, żesię teleportuję w losowe miejsca.
Muzyka: 4 (4)
Podobnie jak w DS1. Standard.
Mechanika gry: 3 (3)
Mechanika zasadniczo ta sama, ale jest kilka denerwujących ułatwień np. dostępne od początku teleporty w ogniskach. No i 1 figurka zamiast kumulowania człowieczeństwa.
Mechanika RPG: 4 (4)
Jak w poprzedniej części.
System walki: 4 (4)
Bez większych zmian.
Fabuła, questy, klimat: 4 (4)
Niby schemat ten sam co w DS1, ale chyba tam fabuła była bardziej interesująca a klimat mroczniejszy.
Sterowanie: 4 (2)
Kupiłem pad od Xboxa 360 i grało mi się o wiele lepiej od biedapadapseudodualshockaza14zł.
Wygodniejsze granie na klawiaturze niż w poprzedniej części.
Podsumowanie:
Za dużo w tej grze Diablo 2 a za mało Diablo 1
A po ludzku brakuje mi tej jedności miejsca i czasu w zamian którego mamy zwiedzanie i teleportowanie się po lokacjach. Gra łatwiejsza i bardziej banalna w podstawce, ratowana przez ciekawe dlc. DS1 w mojej opinii było lepsze, choć może tak zadziałał urok nowości?
grane na notebook Asus G73JH, i7 (I generacja), HD5870 1GB DDR5, 6GB RAM
krótkie podsumowanie
skala ocen szkolna 1-6, ( nawiasach DS1)
Grafika - strona techniczna: 4 (3)
Lepsza niż w DS1, ale do współczesnych gier zwłaszcza FPS mu brakuje.
Dość dużo crashy.
Grafika - wrażenia estetyczne: 4 (5)
Na tle DS1 raczej rozczarowująca. Kilka zapierających dech miejscówek ale ogólnie świat wydaje mi się mniej spójny niż w poprzedniej części. Brakuje poczucia, że wszystko jest jedną wielką mapą. Miałem raczej wrażenie, żesię teleportuję w losowe miejsca.
Muzyka: 4 (4)
Podobnie jak w DS1. Standard.
Mechanika gry: 3 (3)
Mechanika zasadniczo ta sama, ale jest kilka denerwujących ułatwień np. dostępne od początku teleporty w ogniskach. No i 1 figurka zamiast kumulowania człowieczeństwa.
Mechanika RPG: 4 (4)
Jak w poprzedniej części.
System walki: 4 (4)
Bez większych zmian.
Fabuła, questy, klimat: 4 (4)
Niby schemat ten sam co w DS1, ale chyba tam fabuła była bardziej interesująca a klimat mroczniejszy.
Sterowanie: 4 (2)
Kupiłem pad od Xboxa 360 i grało mi się o wiele lepiej od biedapadapseudodualshockaza14zł.
Wygodniejsze granie na klawiaturze niż w poprzedniej części.
Podsumowanie:
Za dużo w tej grze Diablo 2 a za mało Diablo 1
CREDO [łac. Wierzę]
W sumie, też kiedyś muszę skrobnąć jakąś usystematyzowaną opinię o DSach.
@Termi odnoszę wrażenie, że trochę oceniasz słabiej dwójkę, bo nie jest jedynką, co zresztą robi ogrom ludzi, przez co w community DSII uchodzi za grę słabą.
Przede wszystkim na tyle na ile mogę powiedzieć po dwóch-trzech godzinach w DSI (dotarłem w okolice ogrodu darkroot, jeszcze Gargulce do uwalenia zostały) to świat DSI jest geograficznie bardzo mały. To bardziej zwiedzanie takiego fantastycznego megalopolis. Podczas gdy w DSII masz do zwiedzania de facto kontynent, patrząc po mapie w Majuli i różnorodności lokacji. Weź też pod uwagę, że klątwa z dwójki generalnie pozbawia nią dotkniętych pamięci (jeszcze nie wiem jak z DSI), co ja uznaję za wygodne tłumaczenie braku czasu podróży miedzy lokacjami. Bohater po prostu zapomina nudne łażenie przez jaskinie, góry i lasy.
Ogólem póki co odnoszę wrażenie, że w DSI walka jest szybsza, póki co, a eksploracja wolniejsza, podczas gdy w większej części (poza naprzykład Brume Tower) DSII na odwrót.
@Termi odnoszę wrażenie, że trochę oceniasz słabiej dwójkę, bo nie jest jedynką, co zresztą robi ogrom ludzi, przez co w community DSII uchodzi za grę słabą.
Przede wszystkim na tyle na ile mogę powiedzieć po dwóch-trzech godzinach w DSI (dotarłem w okolice ogrodu darkroot, jeszcze Gargulce do uwalenia zostały) to świat DSI jest geograficznie bardzo mały. To bardziej zwiedzanie takiego fantastycznego megalopolis. Podczas gdy w DSII masz do zwiedzania de facto kontynent, patrząc po mapie w Majuli i różnorodności lokacji. Weź też pod uwagę, że klątwa z dwójki generalnie pozbawia nią dotkniętych pamięci (jeszcze nie wiem jak z DSI), co ja uznaję za wygodne tłumaczenie braku czasu podróży miedzy lokacjami. Bohater po prostu zapomina nudne łażenie przez jaskinie, góry i lasy.
Ogólem póki co odnoszę wrażenie, że w DSI walka jest szybsza, póki co, a eksploracja wolniejsza, podczas gdy w większej części (poza naprzykład Brume Tower) DSII na odwrót.
Cóż. Pisałem, że być może w DS1 działał "urok nowości".
Wiesz tak z perspektywy czasu to "łażenie" po DS1 mi się bardziej podobało niż teleport w DS2. Może to się wydaje nudne, ale znałem każdy kamień, każdy zaułek mapy. I miało się satysfakcję jak po przebiciu się przez kolejnych wrogów znajdujesz skrót/windę/furtkę, która sprowadza cię do pierwszego (czy kolejnego) ogniska.
Byłem bardziej związany z tą planszą. Jak w DS2 postanowiłem sobie odświeżyć jakąś ścieżkę, czy znaleźć przeoczone tajne miejsce, to okazywało się, że zupełnie nie pamiętam miejscówki, przez którą raz przeleciałem, znalazłem ognisko i już potem tam nie miałem po co wracać...
Ale to już kwestia zupełnie subiektywna.
Wiesz tak z perspektywy czasu to "łażenie" po DS1 mi się bardziej podobało niż teleport w DS2. Może to się wydaje nudne, ale znałem każdy kamień, każdy zaułek mapy. I miało się satysfakcję jak po przebiciu się przez kolejnych wrogów znajdujesz skrót/windę/furtkę, która sprowadza cię do pierwszego (czy kolejnego) ogniska.
Byłem bardziej związany z tą planszą. Jak w DS2 postanowiłem sobie odświeżyć jakąś ścieżkę, czy znaleźć przeoczone tajne miejsce, to okazywało się, że zupełnie nie pamiętam miejscówki, przez którą raz przeleciałem, znalazłem ognisko i już potem tam nie miałem po co wracać...
Ale to już kwestia zupełnie subiektywna.
CREDO [łac. Wierzę]
Posty: 82•
Przejdź do strony:





