Boras
06 cze 2006, 18:37
Posty: 926•
Przejdź do strony:
OZM pisze:Organizm ma taką fajną cechę, że każdej czynności i organowi poświęca tyle uwagi i środków, na ile zasługuje.
W związku z dzisiejszym wszechobecnym hypem, przypominam więc, że siatkówka przydzielony ma cały własny nerw czaszkowy, a piłka nożna ni ch*ja.
Q.E.D.
>:]
Things are going to get unimaginably worse, and they are never, ever, going to get better.
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
Postawili kozaka za ten post (1):
Skubnięte z mistrzów ale zrobiło mi dzień 
Pierwszy skok w życiu spadochroniarza... wyskakuje z samolotu i leci leci - gdy nadszedł już czas na otworzenie spadochronu ten nie działa.
Spadochroniarz już prawie pogodził się ze śmiercią swobodnie opadając a nagle patrzy a tu jakiś gość leci z ziemi do góry - więc krzyczy do niego..
- Kolegoo!! Jak się otwiera ten spadochron?!!!
- Nie wiem, ja saperem jestem.

Pierwszy skok w życiu spadochroniarza... wyskakuje z samolotu i leci leci - gdy nadszedł już czas na otworzenie spadochronu ten nie działa.
Spadochroniarz już prawie pogodził się ze śmiercią swobodnie opadając a nagle patrzy a tu jakiś gość leci z ziemi do góry - więc krzyczy do niego..
- Kolegoo!! Jak się otwiera ten spadochron?!!!
- Nie wiem, ja saperem jestem.


Postawili kozaka za ten post (1):
Stary znajomy spotyka Donalda Tuska i mówi do niego.
- Cześć stary, kope lat. Co u Ciebie słychać, chodzą słuchy, że nieźle stoisz finansowo.
Donald Tusk nato:
- A wiesz dokładam, dokładam...
- O kurde, stary dobrze, że sobie przypomniałam, że R nie wymaiwasz...
- Cześć stary, kope lat. Co u Ciebie słychać, chodzą słuchy, że nieźle stoisz finansowo.
Donald Tusk nato:
- A wiesz dokładam, dokładam...
- O kurde, stary dobrze, że sobie przypomniałam, że R nie wymaiwasz...
Postawili kozaka za ten post (4):
Dzwoni telefon do Kaczyńskiego:
- Panie prezesie, co pan będzie robił po udanych wyborach?
- Jak to co? Będę grał na Dudzie.
Premier Kopacz raz przyśniły się ziemniaki i poszła z tym do wróżki.
- Wróżko, co może znaczyć taki sen?
- Pani premier. Albo panią posadzą na wiosnę, albo wykopią na jesień.
- Panie prezesie, co pan będzie robił po udanych wyborach?
- Jak to co? Będę grał na Dudzie.
Premier Kopacz raz przyśniły się ziemniaki i poszła z tym do wróżki.
- Wróżko, co może znaczyć taki sen?
- Pani premier. Albo panią posadzą na wiosnę, albo wykopią na jesień.
Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Sierżant pyta się szeregowego w luźnej rozmowie:
-Nowak, kim ty będziesz jak wrócisz do cywila?
Szeregowy myśli chwilę i mówi:
- W cywilu, panie sierżancie, to ja będę PAN Nowak.
-Nowak, kim ty będziesz jak wrócisz do cywila?
Szeregowy myśli chwilę i mówi:
- W cywilu, panie sierżancie, to ja będę PAN Nowak.
Oficer Razem przeprowadza inspekcję w podległym Starbucksie. Na zapleczu widzi trzy trupy. Pyta więc po kolei:
- Ten, co?
- Zmarł, bo wypił niesojową latte.
- A ten?
- Także wypił niesojową latte.
U trzeciego widzi w głowie dziury od kul. Pyta zatem:
- A temu, co się stało?
- Nie chciał pić niesojowej latte.
***
Przeddzień wyborów w Polsce. Konieczny wychodzi z gabinetu Zandberga zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to sku*wysyn brodaty!". Ale przed drzwiami stał oficer Razem i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedziałeś?
Konieczny na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu Adriana i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Adrian, ja będąc na służbie usłyszałem jak Maciej powiedział "A to sku*wysyn brodaty!".
Zandberg popatrzył na Koniecznego i zapytał:
- Kogo miałeś na myśli?
Konieczny natychmiast odpowiedział:
- Jak to kogo, Palikota!
Wtedy Zandberg popatrzył przeciągle na oficera Razem i zapytał:
- A ty kogo miałeś na myśli?
- Ten, co?
- Zmarł, bo wypił niesojową latte.
- A ten?
- Także wypił niesojową latte.
U trzeciego widzi w głowie dziury od kul. Pyta zatem:
- A temu, co się stało?
- Nie chciał pić niesojowej latte.
***
Przeddzień wyborów w Polsce. Konieczny wychodzi z gabinetu Zandberga zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to sku*wysyn brodaty!". Ale przed drzwiami stał oficer Razem i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedziałeś?
Konieczny na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu Adriana i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Adrian, ja będąc na służbie usłyszałem jak Maciej powiedział "A to sku*wysyn brodaty!".
Zandberg popatrzył na Koniecznego i zapytał:
- Kogo miałeś na myśli?
Konieczny natychmiast odpowiedział:
- Jak to kogo, Palikota!
Wtedy Zandberg popatrzył przeciągle na oficera Razem i zapytał:
- A ty kogo miałeś na myśli?
Do Francji miała zostać wysłana z wizytą grupa polskich górników. Przed wyjazdem górnicy rozmawiają z szefem na temat wyjazdu.
- Chłopaki, z tego powodu że Francuzi nie znają polskiego będziecie posługiwać się skróconymi imionami. Na ciebie Zbyszek mają mówić Zuj, na Bartka Buj, na Roberta...
- Eee, to ja chyba nie jadę - powiedział Henryk
- Chłopaki, z tego powodu że Francuzi nie znają polskiego będziecie posługiwać się skróconymi imionami. Na ciebie Zbyszek mają mówić Zuj, na Bartka Buj, na Roberta...
- Eee, to ja chyba nie jadę - powiedział Henryk
Postawili kozaka za ten post (1):
Mam w dupie tych hejterów, którzy tylko krytykują to, że zakładam obcisłe, krótkie sukienki. Noszę je, bo świetnie podkreślają moją figurę i podwyższają moją samoocenę. Więc darujcie sobie teksty typu: "Masz owłosione nogi", czy "ku*as Ci wystaje...
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
HAZBAZ
SEKODYN!
Postawili kozaka za ten post (2):
Idzie garbaty facet po ulicy, potknął się, przewrócił, pokołysał....i usnął 
Gdzieś to usłyszałem:
Czerwony kapturek postanowił udać się do babci:
- Babciu dlaczego masz takie wielkie oczy? - pyta Czerwony kapturek
- Ku*wa nie widzisz że sram!?

Czerwony kapturek postanowił udać się do babci:
- Babciu dlaczego masz takie wielkie oczy? - pyta Czerwony kapturek
- Ku*wa nie widzisz że sram!?
@up
Ja znałem inną wersję tego samego. Wersja Lite.
-Babciu dlaczego masz takie wielkie oczy.
-Nie gadaj tylko podaj papier.
Ja znałem inną wersję tego samego. Wersja Lite.
-Babciu dlaczego masz takie wielkie oczy.
-Nie gadaj tylko podaj papier.
Posty: 926•
Przejdź do strony:

