Czipi
14 lis 2014, 01:33
Moderator: Realkriss
Posty: 18•
Czipi, daj mi dwa snorki i dwie giwery, a zobaczysz co będę wyczyniał

Pojadę klasykiem:
"Kozak w stalkerze, piz*a w Misery."
EDIT: Skupmy się proszę na tekście, bo o to chodzi. Nie interesuje mnie co, kto wyczynia. Ze mnie po pijaku też wchodzi zwierzę - stąd ksywka, ale nie to jest tematem tego wątku.
"Kozak w stalkerze, piz*a w Misery."
EDIT: Skupmy się proszę na tekście, bo o to chodzi. Nie interesuje mnie co, kto wyczynia. Ze mnie po pijaku też wchodzi zwierzę - stąd ksywka, ale nie to jest tematem tego wątku.
a co do opka, to warsztatowo, stylistycznie i jak tam jeszcze, całkiem w porządku, tylko fabuła jakaś taka, nie wiem, questowata... No i ten styla a la Meesh... Wtórnie to wyglada niestety. Spróbuj pisac w trzeciej osobie, zobaczasz jaka
wtedy jazda jest
4/10 dam.
No i nie byłbym soba, gdybym nie przypier....lił sie do przymiotników
"Skrząca się na czerwono końcówka papierosa, palonego przez strażnika pełniącego wartę przy frontowym wejściu do budynku, jest jedynym jasnym punktem wyróżniającym się na tle nocnej scenerii". Policz je sobie, a zrozumiesz co mam na myśli
Czasem najprostszy "ognik papierosa" załatwi sprawe lepiej i bardziej obrazowo, niż 10 przymiotników 
wtedy jazda jest
No i nie byłbym soba, gdybym nie przypier....lił sie do przymiotników
"Skrząca się na czerwono końcówka papierosa, palonego przez strażnika pełniącego wartę przy frontowym wejściu do budynku, jest jedynym jasnym punktem wyróżniającym się na tle nocnej scenerii". Policz je sobie, a zrozumiesz co mam na myśli
I to jest jakaś opinia. Do stylu "a la Meesh" nic nie poradzę, od zawsze tak pisałem. Może jak trafi mi się oryginalny pomysł to kiedyś coś pod inny styl napiszę, tego opka ciągnę tak jak jest. Co do fabuły... brakuje tutaj jeszcze ostatniej części, może jak się pojawi zmienisz zdanie. 
EDIT: Lubię przymiotniki.
EDIT: Lubię przymiotniki.
Hm... po przeczytaniu całości bardziej kojarzy mi się to z "Samotnością w Zonie" niż Gołkowskim. Styl, pomimo pierwszej osoby, jest dość chłodny, nieomal dokumentalny (przypomina mi to "To nie jest kraj dla starych ludzi" albo "Jestem legendą"). Średnio to pasuje do narracji z perspektywy głównego bohatera. Propsy za myśliwski żargon w pewnym momencie, to jakiś trop co do tożsamości faceta z WSS
Pisz, pisz, przyda się czwarta część
Pisz, pisz, przyda się czwarta część
Bydlę z pana, panie Red
Styl z założenia miał być nieco chłodny z powodu przygaszonej nadziei głównego bohatera, więc ciesze się, że choć momentami odnosisz takie wrażenie.
Czwarta część będzie już ostatnią, zabiorę się za nią jak tylko ogarnę swoje studia i przypomnę sobie jak złożyć do kupy kilka zdań, żeby dobrze brzmiały.
Czwarta część będzie już ostatnią, zabiorę się za nią jak tylko ogarnę swoje studia i przypomnę sobie jak złożyć do kupy kilka zdań, żeby dobrze brzmiały.
Posty: 18•

