DiegtiariowTM
25 kwie 2015, 23:46
Posty: 10• Strona 1 z 1
Witam, wiem że do 29 rocznicy katastrofy czarnobylskiej jest jeszcze około 45 minut lecz mnie już dawno na forum nie będzie. Chciałbym wam przypomnieć że już dzisiaj mija 29 rocznica tego pamiętnego Kwietniowego dnia. Samej katastrofy chyba przybliżać nie muszę bo każdy szanujący się Stalker ją zna. Jeżeli nie to piszcie pod postem to wam ją opowiem. Wracając do tematu, katastrofa w Czarnobylu ma wiele minusów, ale także i plusy. Jednym z plusów jest nasza ukochana gra S.T.A.L.K.E.R.. Dla wielu ludzi z którymi miałem kontakt Zona jest czymś dziwnym-niechcianym, ale bez niej nie było by tego forum, książek o tematyce Stalkera. A seria Fallout nie miała by konkurencji. 26 Kwietnia powinien być szczególnym dniem każdego fana tej gry, serii S.T.A.L.K.E.R. oraz klimatów post-apo. W tym wyjątkowym dniu chciałbym żeby wszyscy na forum mieli się dobrze. Życzę wam udanych łowóch i uważajcie na anomalie. 
Błędy Młodości
Postawili kozaka za ten post (1):
Dziękuje, wzajemnie, o godzinie 1:23 zrobię imprezę w szopie w mojej wsi i każdy będzie musiał przyjść z maską gazową i stroju stalkera, no i oczywiście DJ Striełok włączy Bandit Radio, będą także zawody kto najszybciej i najwięcej wypije Kozaków itp. Będzie Bombowo 
Procesor: i5 3470 3.20Ghz/Karta Graficzna: Gainward GTX 650 Ti-1GB-128 bit/RAM: Goodram 6GB 1333Hz/Zasilacz: Silentium PC Vero L1/Dysk: Samsung HD502, 500GB/Obudowa: SilentiumPC Brutus M23 Pure Black/Monitor: Acer K22HQL
https://www.youtube.com/watch?v=GgmMCp1nOlU
Telefon: LG L Fino
Tablet: Modecom FreeTab 1001
https://www.youtube.com/watch?v=GgmMCp1nOlU
Telefon: LG L Fino
Tablet: Modecom FreeTab 1001
Dla mnie mimo wszystko ta rocznica to przede wszystkim posępny klimat.
W pierwszej kolejności wypijam zdrowie wszystkich osób, których katastrofa dotknęła - tych, których lata temu zabrała, tych, którym przez lata zabierała, i tych, którym dalej zabiera.
:wódka:
W drugiej zdrowie tych, którzy po dziś dzień wkładają swoją energię i wysiłek, by negatywnym skutkom katastrofy wyjść naprzeciw - też na osłodę ich bólom i frustracjom, bo są niemałe.
:wódka:
W trzeciej za to, że fart chciał, że w skali kosmicznej było mi - i nam wszystkim tutaj - blisko, ale na szczęście nie dość blisko, żeby to za nas ktoś dzisiaj zdrowie wypijał.
:wódka:
A ostatni za numinosum, jakim jest Zona - misterium tremendum i misterium fascinans w jednym - zachwyca i przeraża, inspiruje i przytłacza.
:wódka:
W pierwszej kolejności wypijam zdrowie wszystkich osób, których katastrofa dotknęła - tych, których lata temu zabrała, tych, którym przez lata zabierała, i tych, którym dalej zabiera.
:wódka:
W drugiej zdrowie tych, którzy po dziś dzień wkładają swoją energię i wysiłek, by negatywnym skutkom katastrofy wyjść naprzeciw - też na osłodę ich bólom i frustracjom, bo są niemałe.
:wódka:
W trzeciej za to, że fart chciał, że w skali kosmicznej było mi - i nam wszystkim tutaj - blisko, ale na szczęście nie dość blisko, żeby to za nas ktoś dzisiaj zdrowie wypijał.
:wódka:
A ostatni za numinosum, jakim jest Zona - misterium tremendum i misterium fascinans w jednym - zachwyca i przeraża, inspiruje i przytłacza.
:wódka:
Chwała bohaterom Czarnobyla!
Вечная слава героям Чернобыля!
Вечная слава героям Чернобыля!
Dozymetry: Gamma-Scout Rechargeable, Berthold LB 133-1, SV500, FH40T, KSMG1/1M, Терра МКС-05, Graetz X50ZS, RSA 64D, DL-Messer 6150, DP66M, ДП-5В, RAM-60A, RAM-63 (miernik scyntylacyjny α, β, γ), RWA 72 M, Graetz EDW150, KOS-1, FAG FH41, EKO-D, Radiagem 2, Rados RDS-110, Thermo SVG 2, PDMR82, an/udr-13, Стора-ТУ, PM1603A, PM1621A
W Zonie: 5 razy (16 dni)
W Zonie: 5 razy (16 dni)
Niewyobrażalny jest strach i cierpienie jaki ludność miejscowości nieopodal elektrowni przeżyła. Dla tych ludzi opuszczenie swych domostw było ogromną tragedią. Musieli zostawiać wszystko...
Błędy Młodości
Swoją drogą, uznanie dla naszego forumowego kolegi Azota. Azot, z tego co widzę, jako pierwszy w polskojęzycznym internecie zamieściłeś rocznicowe informacje, na dodatek takie, które nie są totalnie po łebkach albo zniekształcone. O tej godzinie w necie też już widać, że gdzieniegdzie z Twojej notki zrzynano.
Plusy katastrofy? To tak jak dziękować Hitlerowi za kilkaset zaje*istych FPS-ów, strategii i symulatorów...
Wieczna chwała bohaterom ode mnie.
Wieczna chwała bohaterom ode mnie.


Postawili kozaka za ten post (1):
Bez takich wydarzeń nie powstało by wiele rzeczy. Nie było by np. MoH, BF, CoD'ów itd. Świat jest taki a nie inny i takie wydarzenia jak wojny, katastrofy były, są i pewnie będą dalej się działy, a bez nich wynalazcy i inni twórcy nie mieli by weny do stworzenia swych dzieł.
Błędy Młodości
Z całym szacunkiem, ale przystopuj nieco, bo brzmisz jak domorosły Herostrates, albo Dziennikarz z Wesela. Od dawna ludzkość powtarza, że inter arma silent musae. A zrównanie przerabiania traumatycznych doświadczeń w formie sztuki czy innej twórczości z normalną ludzką proaktywną działalnością twórczą jest ogromnym i dość smutnym nadużyciem. To, że kryzys jest szansą na pozytywną zmianę (co bardzo istotne - tylko dla tych, którzy ów kryzys przeżyli), nie oznacza, że kryzys jest optymalnym bodźcem do zmiany. Zauważ, że przez wojny więcej rzeczy (i ludzi) uległo zagładzie, niż powstało. W tym przerwane lub udaremnione wysiłki twórców i wynalazców.
A co do zawdzięczania FPS'ów wojnom, to jest to spore uproszczenie. Wenę ludzie mieliby i tak, bo mają ją zawsze. W tym wenę związaną z tematyką konfliktu - nie jest przecież człowiek żyjący w czasach pokoju pozbawiony wewnętrznego obrazu wojny i to zupełnie niezależnie od otaczających go realiów. Wynika to wprost ze sposobu, w jaki ukształtowana jest ludzka psychika - nikt nie musiał spotkać stugłowego potwora, żeby mieć wenę do stworzenia opowieści o nim. Dzieci od zawsze słuchają baśni o spotkaniach ze śmiercią i złem i rozumieją te baśnie bez konieczności posiadania rzeczywistego doświadczenia śmierci i zła. Nie ma człowieka wolnego od konfliktu wewnętrznego, a ci bardziej wrażliwi na rzeczywistość wewnętrzną/mityczną i tak ugłaśnialiby mity o wojnie, nawet gdyby dookoła nikt się nie zabijał. W konsekwencji w naszych czasach i tak mielibyśmy gry o zabijaniu.
Niebezpieczny problem z Herostratesami polega właśnie na tym, że rzeczywistość wewnętrzna/mityczna pierdzieli im się z realną i próbują swoje własne obrazy końca czy zagłady skonstruować w rzeczywistości uzgodnionej. A z Dziennikarzami na tym, że zapominają, że pochodzenie ich dobrobytu jest po pachy utytłane w ludzkiej krwi.
A co do zawdzięczania FPS'ów wojnom, to jest to spore uproszczenie. Wenę ludzie mieliby i tak, bo mają ją zawsze. W tym wenę związaną z tematyką konfliktu - nie jest przecież człowiek żyjący w czasach pokoju pozbawiony wewnętrznego obrazu wojny i to zupełnie niezależnie od otaczających go realiów. Wynika to wprost ze sposobu, w jaki ukształtowana jest ludzka psychika - nikt nie musiał spotkać stugłowego potwora, żeby mieć wenę do stworzenia opowieści o nim. Dzieci od zawsze słuchają baśni o spotkaniach ze śmiercią i złem i rozumieją te baśnie bez konieczności posiadania rzeczywistego doświadczenia śmierci i zła. Nie ma człowieka wolnego od konfliktu wewnętrznego, a ci bardziej wrażliwi na rzeczywistość wewnętrzną/mityczną i tak ugłaśnialiby mity o wojnie, nawet gdyby dookoła nikt się nie zabijał. W konsekwencji w naszych czasach i tak mielibyśmy gry o zabijaniu.
Niebezpieczny problem z Herostratesami polega właśnie na tym, że rzeczywistość wewnętrzna/mityczna pierdzieli im się z realną i próbują swoje własne obrazy końca czy zagłady skonstruować w rzeczywistości uzgodnionej. A z Dziennikarzami na tym, że zapominają, że pochodzenie ich dobrobytu jest po pachy utytłane w ludzkiej krwi.
To już tyle lat... Mój ojciec co roku w rejonach rocznicy opowiada mi jak to było. I jaka panika wybuchła.
Posty: 10• Strona 1 z 1

