Leo0502
08 mar 2015, 13:35
Posty: 15•
"Ciemne tunele" to jedna z lepszych książek z serii. Jest czymś w rodzaju uzupełnienia M2033. Zawiera sporo filozofii, akcji, ciężkich wyborów i przede wszystkim kilka dobrze zbudowanych 'urban legend'. A to ostatnie pozwala idealnie utrzymać klimat.Grzechu300 pisze:No, nareszcie jakieś nowe Metro. Straszny był zastój, ani Insigis, ani Fabryka nie wydawała nic nowego (chyba, że Siurwiwarum, ale tego gówna kupował nie będę) i nie było co czytać.![]()
Mam tylko nadzieję, że książka będzie prezentowała jakikolwiek poziom - niestety, ale na Dzielnicy Obiecanej i Mrówańczy się mocno zawiodłem.
Co do zbioru opowiadań - fajnie, że papierowy, to duży plus. Mam tylko na dzieję, że będzie lepszy niż W Blasku Ognia, który był strasznie marny.
Na minus - chyba tylko 'ekspresowe dżdżownice' i cudowne uleczenie z liszajów na łydkach.
Przeczytałem wczoraj książkę i zbiór opowiadań.
Nie jest źle, nie jest też jakoś porywająco.
Na plus (Ciemne Tunele):
+Ciekawy bohater
+Moskiewskie Metro
+Całkiem fajny klimat
+Parę fajnych wątków
+Barwne opisy
Na minus:
-Główny wątek. Strasznie mi się nie podobał, nie pasuje do klimatu metra. Tajne laboratoria, super-ludzie modyfikowani genetycznie w metrze? Przesada.
-Czasami dziwne zachowania bohatera.
-Parę głupich i naiwnych wątków.
Książka jest niezła, aczkolwiek brakuje jej sporo do chociażby "Dziedzictwa", lub "W Mrok".
Jak dla mnie - 7/10. Jestem z niej zadowolony - po średnich "Dzielnicy" i "Mrówańczy" Uniwersum wraca na mocniejsze wody.
Zbiór opowiadań - o niebo lepszy niż "W Blasku Ognia", który jest chyba najgorszym "czymś" wydanym kiedykolwiek w Serii Metro.
Fakt, dwa-trzy opowiadania kuleją, ale reszta wręcz zieje klimatem i wątkami. Jak najbardziej polecam, zacne dzieło naszych pisarzy.
Co do obydwu książek - głównym minusem jest ich obszerność. Są strasznie krótkie. Ale to może tylko takie wrażenie, z racji tego, że większość książek w Uniwersum jest na szczęście dość sporawa.
Nie jest źle, nie jest też jakoś porywająco.
Na plus (Ciemne Tunele):
+Ciekawy bohater
+Moskiewskie Metro
+Całkiem fajny klimat
+Parę fajnych wątków
+Barwne opisy
Na minus:
-Główny wątek. Strasznie mi się nie podobał, nie pasuje do klimatu metra. Tajne laboratoria, super-ludzie modyfikowani genetycznie w metrze? Przesada.
-Czasami dziwne zachowania bohatera.
-Parę głupich i naiwnych wątków.
Książka jest niezła, aczkolwiek brakuje jej sporo do chociażby "Dziedzictwa", lub "W Mrok".
Jak dla mnie - 7/10. Jestem z niej zadowolony - po średnich "Dzielnicy" i "Mrówańczy" Uniwersum wraca na mocniejsze wody.
Zbiór opowiadań - o niebo lepszy niż "W Blasku Ognia", który jest chyba najgorszym "czymś" wydanym kiedykolwiek w Serii Metro.
Fakt, dwa-trzy opowiadania kuleją, ale reszta wręcz zieje klimatem i wątkami. Jak najbardziej polecam, zacne dzieło naszych pisarzy.
Co do obydwu książek - głównym minusem jest ich obszerność. Są strasznie krótkie. Ale to może tylko takie wrażenie, z racji tego, że większość książek w Uniwersum jest na szczęście dość sporawa.
Вознаграждён будет только один.
O "Ciemnych" można powiedzieć parę rzeczy, w przeciwieństwie do Diakowa (zakopcie to. Błagam.). Najlepszą książką Uniwersum poza Głuchowskim pozostaje "Piter" - co do "Tuneli":
Akcja leci trochę po łebkach. Do pewnego momentu jest powoli, spokojnie, mrocznie i po prostu N I E S A M O W I C I E klimatycznie, ale coś się chyba przy pisaniu zadziało i potem akcja zaczyna lecieć po łebkach. Zakończenie już w ogóle jest potraktowane po macoszemu, nie mówiąc o lokomotywie parowej i zwłokach Lenina (ych...).
Zbioru jeszcze nie doczytałem, ale opowiadanie o Ksylemie mnie zmiażdżyło, podobnie jak to o rodzinie latającej balonem... mistrzostwo.
Akcja leci trochę po łebkach. Do pewnego momentu jest powoli, spokojnie, mrocznie i po prostu N I E S A M O W I C I E klimatycznie, ale coś się chyba przy pisaniu zadziało i potem akcja zaczyna lecieć po łebkach. Zakończenie już w ogóle jest potraktowane po macoszemu, nie mówiąc o lokomotywie parowej i zwłokach Lenina (ych...).
Zbioru jeszcze nie doczytałem, ale opowiadanie o Ksylemie mnie zmiażdżyło, podobnie jak to o rodzinie latającej balonem... mistrzostwo.
Bydlę z pana, panie Red
Posty: 15•
