Riseofyourlife
13 kwie 2014, 07:59
Posty: 37•
Ja najbardziej fabryki jupiter, a to dlatego bo większość czasu tam przesiedziałem i chce pawia puścić jak widzę z oddali budynki administracyjne tejże fabryki.
Właśnie doszedłem do wniosku, że nienawidzę 2 miejsc. Jaskini, gdzie szuka się koleżki Kardana, bo zawsze mam problem znaleźć te zwłoki i w dodatku od ch*ja tam anomalii oraz kopca kreta ze snorkami w Jupiterze. Też tam ciemno jak w dupie i do tego trzeba tachać ciężką walizkę pośród radośnie fikających snorków, które cię leją z obrotu i wyłażą ze wszystkich dziur. O ile jaskinia jest artefaktonośna i można do niej czasem zajrzeć, tak kopca po zrobieniu misji, nigdy już nie odwiedzam, chyba, że chcę się schronić w jego przedsionku.
Najgorsze miejsce to zdecydowanie jaskinie pod spalonym gospodarstwem. Ja pie@dole ile tam musiałem szukać wyjścia, myślałem że szlag mnie trafi na miejscu.
Postawili kozaka za ten post (1):
X8 i Przejście do Prypeci. Nie. Po prostu nie. Ta atmosfera ciągłego napięcia powoduje u mnie zanik podstawowych odruchów tj. quicksave, no i podskakiwanie na krześle co parę minut. Poza tym mam skrajną niechęć do kontrolerów. Nie jestem jakiś szczególnie strachliwy, ale jeśli chodzi o tych sku*wysynów, to leżę na całej linii. Jak usłyszę ich ryk, to od razu uciekam oblany zimnym potem. Masakra.
Postawili kozaka za ten post (2):
Wypili kozaka za ten post (2):
-
- Posty: 34
- Rejestracja: 29 gru 2014, 23:38
- Ostatnio: 18 kwie 2017, 12:45
- Ulubiona broń: GP 37
Kot
30 sty 2015, 23:22
Na górę
Ja mam niechęć do kontrolerów po tym jak pierwszy raz grałem w S.T.A.L.K.E.R. Cień Czarnobyla, w pierwszej misji w agropromie gdy już się wychodzi z całego kompleksu, atakuje nas kontroler. Wtedy z daleka na niskich detalach wyglądał jak czarna postać, obraz się rozmazał, ten skurczybyk jeszcze zrobił na siebie zbliżenie, wtedy prawie spadłem z fotela, kilka razy to powtarzałem i nie myślałem o niczym innym jak tylko wydostać się z tych podziemi. W końcu po kilku próbach, gdy poczekałem na tego kontrolera, on podszedł do mnie a ja zabiłem go nożem, w spokoju mogłem wyjść i wykonać quest, ale tego przeżycia nigdy nie zapomnę, ilekroć słyszę słowo ''agroprom'' od razu kojarzy mi się tamta sytuacja.DarthAvalon pisze:Poza tym mam skrajną niechęć do kontrolerów. Nie jestem jakiś szczególnie strachliwy, ale jeśli chodzi o tych sku*wysynów, to leżę na całej linii. Jak usłyszę ich ryk, to od razu uciekam oblany zimnym potem. Masakra.
Ja nie lubię fabryki jupiter w nocy, tam wtedy jest przerażająco. Jeszcze nie lubię całej prypeci,praktycznie wszędzie
można spotkać pijawki i inne mutanty. W prypeci czuję ulgę, gdy są jacyś ludzie, nawet monoliciarze.Za pierwszym razem bałem się pseudogiganta w hangarze testowym obiektu 62.stałem sobie i strzelałem sobie z tych drzwi
gdzie nie wchodzi
można spotkać pijawki i inne mutanty. W prypeci czuję ulgę, gdy są jacyś ludzie, nawet monoliciarze.Za pierwszym razem bałem się pseudogiganta w hangarze testowym obiektu 62.stałem sobie i strzelałem sobie z tych drzwi
gdzie nie wchodzi
Dziwie sie, ze nikt nie wymienil Betonowego Lasu. Promieniowanie gryzie po dupie, poltergeisty bezpardonowo ciskajo wszelakim dziadostwem, a jeszcze na Misery postanowily mi potowazyszyc trzy pijawki spragnione czulosci. Do dupy z tako roboto :c
Zono moja, serce moje...
Jupiter, brrrr 
Te mutanty tak bardzo straszne, te nieprzespane noce.
Te mutanty tak bardzo straszne, te nieprzespane noce.
Stalker Zgrabny.
To ja.
Chory na głowę.
Zdrowy na umyśle.
Wolny lecz szybki.
Nie umiem chodzić po wodzie.
Za to umiem pływać.
Nie lubię większości ludzi.
Spokojnie. Ciebie lubię.
Dobrej Zony.
To ja.
Chory na głowę.
Zdrowy na umyśle.
Wolny lecz szybki.
Nie umiem chodzić po wodzie.
Za to umiem pływać.
Nie lubię większości ludzi.
Spokojnie. Ciebie lubię.
Dobrej Zony.
Ja najbardziej nie lubię tego budynku, gdzie znajduje się winda prowadząca do Laboratorium X-8. Grałam akurat wtedy nocą i z pięć razy wystraszył mnie okrzyk i nagłe pojawienie się przede mną typa z Monolitu.
Lab X-8 też za bardzo nie ufałam i przechodziłam jak najszybciej
Lab X-8 też za bardzo nie ufałam i przechodziłam jak najszybciej
X-8, ponieważ ciągle kręcę się w kółko i nienawidzę szukać tych dokumentów.
Prypeć za dużo stad psów,a za mało innych mutantów.
Prypeć za dużo stad psów,a za mało innych mutantów.
Gdy nadeszło Gestapo, na budynki spadły bomby
Zamienił dziurawe palto na dwie kukurydzy kolby
Poczuł, że koniec to już tylko kwestia dni.
Gdy płonęło miasto ludzie z krzykiem umierali w nim...
Zamienił dziurawe palto na dwie kukurydzy kolby
Poczuł, że koniec to już tylko kwestia dni.
Gdy płonęło miasto ludzie z krzykiem umierali w nim...
Lądowisko z Ogończą niedaleko Jupitera. Dopiero po 3 dniach rozgryzłem, że można ominąć miny idąc przy płocie.
Posty: 37•




