Gizbarus
31 sty 2015, 19:16
Moderator: Realkriss
Posty: 23•
Po polsku byłoby Mordechaj, a nie "Mordekai", co mi bardziej Morta z Madagaskaru przypominaGizbarus pisze:Co ci Uni w normalnym imieniu nie pasuje? Mam nazwac kazdego bohatera Dymitr czy Sasza, "bo tak"? Lubie zydowskie imiona, a w tym przypadku wiaze sie to bezpośrednio z historia postaci.
Zacytuję Ci to, jak się gdzieś komuś doczepisz do czegokolwiekGizbarus pisze:Nie pasuje? Wklej sobie tekst do notatnika i zmien imie na takie, jakie bedzie ci odpowiadac
Algir pisze:Universal , nie pękaj - pisz!
Teraz widać, jak duże spustoszenie wywołało anulowanie tej antologii - moim zdaniem, to nie jest powód, by rzucać swoje hobby. Pisanie to nie jest pasmo sukcesów, tylko żmudna praca. A potem i tak dostaje się w d..pę od tych, którym się nie podobało - taki urok tego fachu (zresztą, każdej profesji, w której nasza praca podlega ocenie innych). A to forum wyjątkowo dobrze służy wprawianiu się w przyjmowaniu ataków na klatęTrzeba robić swoje i tyle.
Ja nie piszę nie dlatego, że strzeliłem focha na kogokolwiek czy zwątpiłem w siebie, ale zwyczajnie nie miałem kiedy się za to zabrać. Najpierw laptop bez dysku leżał odłogiem, teraz sesja. Ja mam plany jak stąd do Alfa Centauri (to wcale nie jest żadna wskazówka, wcale
Nom.Algir pisze:Popkultura to pojęcie o bardzo szerokim zakresie i możliwościach interpretacji - swobodnie można do niej zaliczyć Kazika, pierwsze Psy, Witchera i debiut Masłowskiej.
A zastanowiłeś się dlaczego napisałem Staszewski, a nie Kazik/ Kult? Bo chyba nie. I dlaczego słowo popkultura nie czuje się najlepiej w towarzystwie akurat tej piosenki? Też chyba nie
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Ale to Ty zacząłeśDżuz pisze:A zastanowiłeś się dlaczego napisałem Staszewski, a nie Kazik/ Kult? Bo chyba nie. I dlaczego słowo popkultura nie czuje się najlepiej w towarzystwie akurat tej piosenki? Też chyba nie
A wracając do popkultury - ile młodych ludzi znało piosenki Staszewskiego w momencie wyjścia Taty Kazika? Albo Grzesiuka przed T.Love? Za to 40 lat wcześniej cała stolyca i każdy, kto tylko trochę liznął "wielkiego świata" - wiadomo, jak było wtedy z dostępem do czegokolwiek. Nie chcę się spierać, bo zbyt szanuje te postaci, ale Staszewski, Grzesiuk, Hłasko byli już w swoich czasach postaciami kultowymi.
Mnie szczerze powiedziawszy zawsze zadziwiał i zadziwia do dziś dział naszej Literatury. Raz, z racji tego, że nigdy nie cieszył się jakimś tam dużym wzięciem, co zdaje mi się dziwne w obliczu strony, na której jest naprawdę spora liczba fanów gry i którzy jakby nie patrzeć mają zainteresowania nie tylko grą, ale też około stalkerowe i związane z samym miejscem Czarnobyla. Dwa - z powodu dziwnej tendencji czytającej opowiadania. Jak opowiadanie jest sztampowe to zaraz jest, że banał. Jak ktoś napiszę znowu inaczej, to lament, że zbędne udziwnienia, że zbyt wyszukany język, że wydumana historia. Nie bardzo wiem skąd się to bierze, ale mam wrażenie, że ludzi z tego forum można podzielić na 2 kategorie (mówię o tych zainteresowanych literaturą i pisarstwem). Tych, co łykają byle bałach i jest to większość. Tym wiele nie trzeba i dlatego pospolite historyjki z forum giną w mrokach archiwum rzadko co komentowane, bo po co czytać te teksty, skoro można sięgnąć po coś FS, co jest na jakimś tam poziomie. Stąd zainteresowanie działem Literatura tych ludzi marne. 2 grupa to ludzie, którzy wymagają czegoś więcej, niż historyjek z kabanem i którzy samemu lepiej lub gorzej starają się kreować coś nowego, co oczywiście też nie ma obecnie wzięcia, bo dla reszty jest przekombinowane. Z moich skromnych obserwacji widzę, że większość ludzi idąca w tym 2 kierunku wystrzelała się rok temu, a ostatnie naboje zużyli na Antologii. Nie dziwi mnie zatem, że Algir słusznie zauważył, że akcja z nią podcięła skrzydła co poniektórym, bo tak istotnie jest i nie ma co się oszukiwać. Patrząc na to wszystko z boku mam wrażenie, że dział ten się uwstecznia. Poczytałem sobie ileś tam ostatnich tekstów włącznie z tymi wrzuconymi z Antologii i niestety (pomijając różne koszmarki, które były, są i będą) widzę, że nastąpiła stagnacja i regres. Jedyną osobą, która się wg. mnie rozwija, jest dla mnie marcel. Świetny wisielec, i b. ciekawy ostatni tekst Nadzieja w porównaniu z tym, co pisał kiedyś i tym, co obecnie powstaje, to spory postęp jak dla mnie. O reszcie piszących się nie wypowiem, bo widzę, że postępy są co prawda jakieś, choćby Red, który pierwsze opki miał słabiutkie, ale częściowo jest to też odcinanie kuponów od tego, co się kiedyś osiągnęło (sorry Gizb, ale obecne opowiadanie jest niestety kiepściutkie i wtórne, nie zmęczyłem całego), albo pisanie tego samego, tylko na inne sposoby, co zaczyna przypominać masło maślane i nie dziwi mnie to, że zainteresowanie tego typu tekstami jest słabe. Ile można czytać jakąś tam historię, tylko opowiedzianą o tyłu, w innym wariancie lub od środka. Dobrze Algir mówi, że jeśli tekst się nie obroni na początku i nie zainteresuje, to raczej marnie mu to wróży. Dlatego zachęcam do eksperymentów i pójścia choćby tropem Farathriela, który pokusił się o oddanie potęgi Monolitu, czy podążeniem za Valentino, który w Poczcie ukazał proste życie dwóch stalkerów zajmujących się roznoszeniem poczty. Pamiętajcie, że klimat, to nie tylko całokształt, ale też pomysł. Bez pomysłu nawet świetny warsztat nie pomoże, skoro coś jest nudne jak flaki z olejem tyle, że ładnie opisane. Dlatego też proponuję osobą, które chcą się rozwijać i nawet na coś tam liczą w publikowaniu, na kombinowanie, szukanie nowych ścieżek, eksperymentowanie. Gwarantuje, że jeśli nawet tekst nie wyjdzie, to przynajmniej wyciągnie się z niego jakieś wnioski, bo kogoś on zainteresuje i raczy to skomentować, spojrzeć swoim okiem. Na kolejną historię klon raczej wzięcie będzie małe. W końcu tyle tego na forum już jest, że nie dziwi mnie, że sam łapę się na tym, że w sporej ilości opków wiem już, że po przeczytaniu 1/4 , 1/5 historii, będzie powtórka z rozrywki i albo czytam, albo nie.
Słów parę teraz do Gizbarusa i opowiadaniu, co by nie było, że oftopuję. Będzie krótko. Nie będę ukrywał, że ten tekst jak dla mnie się nie broni. Nie mówię, że jest zły, bo nie jest. Jest po prostu nudny, przegadany, schematyczny. Zdecydowanie wolałbym, żebyś skupił się na Samotności, bo nie powiem, całkiem ci to fajnie wyszło tak jak i zestaw 4 ostatnich nowelek. Język Mandragory jak dla mnie to tekst, który jest słaby i w zasadzie nie wiem, po co napisany. Masz Gizb jakiś tam potencjał więc dziwi mnie, czemu nie skupiasz się na czymś konkretnym, tylko piszesz tych opowiadań i piszesz, a efekt jest taki, że raz ci wychodzą, a innym razem powstaje coś a`la opowieść o kwiecie paproci, czyli sromotna bajka. Mi tam nic do tego, ale uważam, że najlepiej robić to, co nam wychodzi, niż robić czegoś wiele, ale bez efektu. Pozdrawiam i liczę na powrót do wcześniejszej formy. Mi osobiście debiut w pisaniu czysto stalkerskim - vide wrzucony ostatnio Tancerz cienia (którego żeś nie raczył przeczytać pauko), jako średnio wyszedł i nie jestem do końca z niego zadowolony. Lepiej czułem się w shortach i krótkich, niecodziennych historiach, niż w byciu sztalkierem z krwi i kości niczym Miś. To chyba nie moje klimaty.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że się chłopcy nie obrazicie. Mówię uczciwie jak jest, bo co mam owijać w bawełnę. Zawsze waliłem prosto z mostu i dalej robić to będę, bo taki już jestem i częściowo też brałem udział w tworzeniu tego działu. Gdyby mi choć trochę na nim nie zależało (a jeszcze trochę zależy) to pewnie nie odezwałbym się nic. Odzywam się jednak, bo liczę na to, że to pisanie forumowe, dam wreszcie coś komu, ale żeby tak było, to niestety trzeba zmian i wyciągania wniosków, o czym uprzejmie piszę powyżej.
Czołem. Dobrej nocy wy moje pisarzyki.
Słów parę teraz do Gizbarusa i opowiadaniu, co by nie było, że oftopuję. Będzie krótko. Nie będę ukrywał, że ten tekst jak dla mnie się nie broni. Nie mówię, że jest zły, bo nie jest. Jest po prostu nudny, przegadany, schematyczny. Zdecydowanie wolałbym, żebyś skupił się na Samotności, bo nie powiem, całkiem ci to fajnie wyszło tak jak i zestaw 4 ostatnich nowelek. Język Mandragory jak dla mnie to tekst, który jest słaby i w zasadzie nie wiem, po co napisany. Masz Gizb jakiś tam potencjał więc dziwi mnie, czemu nie skupiasz się na czymś konkretnym, tylko piszesz tych opowiadań i piszesz, a efekt jest taki, że raz ci wychodzą, a innym razem powstaje coś a`la opowieść o kwiecie paproci, czyli sromotna bajka. Mi tam nic do tego, ale uważam, że najlepiej robić to, co nam wychodzi, niż robić czegoś wiele, ale bez efektu. Pozdrawiam i liczę na powrót do wcześniejszej formy. Mi osobiście debiut w pisaniu czysto stalkerskim - vide wrzucony ostatnio Tancerz cienia (którego żeś nie raczył przeczytać pauko), jako średnio wyszedł i nie jestem do końca z niego zadowolony. Lepiej czułem się w shortach i krótkich, niecodziennych historiach, niż w byciu sztalkierem z krwi i kości niczym Miś. To chyba nie moje klimaty.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że się chłopcy nie obrazicie. Mówię uczciwie jak jest, bo co mam owijać w bawełnę. Zawsze waliłem prosto z mostu i dalej robić to będę, bo taki już jestem i częściowo też brałem udział w tworzeniu tego działu. Gdyby mi choć trochę na nim nie zależało (a jeszcze trochę zależy) to pewnie nie odezwałbym się nic. Odzywam się jednak, bo liczę na to, że to pisanie forumowe, dam wreszcie coś komu, ale żeby tak było, to niestety trzeba zmian i wyciągania wniosków, o czym uprzejmie piszę powyżej.
Czołem. Dobrej nocy wy moje pisarzyki.
Całkiem możliwe. Niemniej dla mnie wyszło jakbyś przyrównywał twórczość Staszewskiego do piosenek powiedzmy Budki Suflera, uznając ją przy okazji za część popkulturyAlgir pisze:Fragment piosenki miał tylko obrazować sytuację w tekście
To tyle z mojej strony. Kończę już swoje wywody na temat tych nie najistotniejszych tu elementów, bo to dyskusja o języku "Języka" i tym podobnych rzeczach
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
@Algir

A jęsli chodzi o wspomniane wcześniej "słownictwo" mnie równiez irytuje gdy jest przekombinowane. Stalker człek prosty, Zona straszna, ale w swej grozie również prosta
Nie ma co ślęczęć nad słownikami "wyrazów trudnych" i za przeproszeniem z dupy wyjętych. Surowe środowisko najlepiej opisać surowym językiem.
Oczywiście to tylko moje zdanie.
Potwierdzam. Akapit, ba, nawet zdanie otwierające ma niekiedy wagę decydującą. Właśnie w ten sposób jedno z moich opowiadań wygrało ten nieszczęsny konkurs - jak się później nieoficjalnie dowiedziałem to pierwsze zdanie opka przyciągnęło uwagę recenzentów. Zresztą , ku mojemu niemałemu zreszta zdziwieniu, okazało się, iż mam farta/smykałkę do takich "otwarć" bo analogicznie podobało im się jeszcze kilka innych moich "wejść" w poszczególne części tekstuW jednym z wywiadów King powiedział:Otwierający akapit powinien zapraszać do wejścia w historię. Powinien mówić: Słuchaj. Chodź tutaj. Chcesz wiedzieć więcej.
Nie przepadam za Kingiem, ale w tym przypadku ma rację: jeżeli pierwszy akapit nie przyciągnie naszej uwagi, to potem już tylko przelatujemy tekst wzrokiem, trochę patrzymy na dialogi i w końcu odpuszczamy. Jasne, uznani pisarze mają łatwiej (wiadomo: nazwisko! To musi być niezłe),
A jęsli chodzi o wspomniane wcześniej "słownictwo" mnie równiez irytuje gdy jest przekombinowane. Stalker człek prosty, Zona straszna, ale w swej grozie również prosta
Oczywiście to tylko moje zdanie.
Jeśli w jeszcze jednym temacie zaczniecie offtopować o Kaziku czy czymkolwiek innym nie mającym w ogóle związku z opowiadaniem, zacznę wlepiać warny z dupy. Czujcie się ostrzeżeni - bo to już nie pierwszy raz się zdarza.
Co fakt, to fakt - zdarzają mi się lepsze i gorsze. To z założenia miało być eksperymentem pisanym innym stylem - że się nie przyjęło, to możliwe, że spotka je los taki, jak "Pożeracza". Albo skończę je i umrze w pomrokach dziejów jedynie jako ciekawostka dla fanów
Co nie zmienia faktu, że handluj z tym. I jakoś nie przypominam sobie, żebym narzekał na imiona bohaterów, których ktoś umieszczał w tekście. Chyba, że mówimy o "Dyegtyaryovie| czy innych potworkach Made in Gimbus 
Tak czy siak, wrócę do tego, co pisałem na początku. Chcecie komentować, skupiajcie się na opowiadaniu, a nie na Kazikach, Kingach i wszystkim innym. Albo będą warny. Podwójne w przypadku protestów. No i zachęcam do przeczytania nowego opka, którego umieszczam, "To tak łatwo powiedzieć" - może spodoba się bardziej, niż ten eksperyment
Koshi - bo ja nie piszę pod publikę, ani nie jestem związany żadnym kontraktem. Dzięki temu mogę pisać to, na co akurat mam ochotę. Że wyjdzie słabo? Trudno, zdarza się. Przy mojej renomie i tak nie robi mi to różnicy.Masz Gizb jakiś tam potencjał więc dziwi mnie, czemu nie skupiasz się na czymś konkretnym, tylko piszesz tych opowiadań i piszesz, a efekt jest taki, że raz ci wychodzą, a innym razem powstaje coś a`la opowieść o kwiecie paproci, czyli sromotna bajka.
Co fakt, to fakt - zdarzają mi się lepsze i gorsze. To z założenia miało być eksperymentem pisanym innym stylem - że się nie przyjęło, to możliwe, że spotka je los taki, jak "Pożeracza". Albo skończę je i umrze w pomrokach dziejów jedynie jako ciekawostka dla fanów
Jeśli już, to Mardocheusz, nieukuPo polsku byłoby Mordechaj, a nie "Mordekai"
Tak czy siak, wrócę do tego, co pisałem na początku. Chcecie komentować, skupiajcie się na opowiadaniu, a nie na Kazikach, Kingach i wszystkim innym. Albo będą warny. Podwójne w przypadku protestów. No i zachęcam do przeczytania nowego opka, którego umieszczam, "To tak łatwo powiedzieć" - może spodoba się bardziej, niż ten eksperyment
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Otóż nieGizbarus pisze:Jeśli już, to Mardocheusz, nieukuPo polsku byłoby Mordechaj, a nie "Mordekai"
Gizbarus pisze:Jeśli w jeszcze jednym temacie zaczniecie offtopować o Kaziku czy czymkolwiek innym nie mającym w ogóle związku z opowiadaniem, zacznę wlepiać warny z dupy. Czujcie się ostrzeżeni - bo to już nie pierwszy raz się zdarza.
Byś się lepiej zajął systematycznym warnowaniem przychlastów walących posty nie na temat w całym forum, a nie nagle się zjawiasz, kiedy w temacie z Twoim tekstem są symptomy offtopaGizbarus pisze:Chcecie komentować, skupiajcie się na opowiadaniu, a nie na Kazikach, Kingach i wszystkim innym. Albo będą warny. Podwójne w przypadku protestów.
Jak łysy grzywą o kant kuli, żarcik dobryGizbarus pisze:Przy mojej renomie i tak nie robi mi to różnicy.
Nawiązując przez moment do słownictwa - no choćby po tytule widać, że masz słabość do nadmiernie wyszukanych wyrazów. I chociaż mnie to też dotyczy - i dobrze sobie z tego zdaję sprawę - to nie zasłaniaj(my) się "bo używam tego codziennie", bo i tak faktycznie to nie pasuje do uniwersum
Aktualnie warnowanie przychlastow odwala za mnie Ati
Ja z racji ograniczonych mozliwosci pojawiam sie tylko w moich tematach, wiec naturalne, ze na chwile obecna tylko tu siega moja jurysdykcja. Nie najemnikuj 
Poza tym - co takiego niby jest w tytule, co pokazuje zamilowanie do trudnych zwrotow...? Poza tym - jesli wedlug ciebie w Zonie znajduja sie same proste buraki, to okej. Ale wara mi od mojej wizji
Poza tym - co takiego niby jest w tytule, co pokazuje zamilowanie do trudnych zwrotow...? Poza tym - jesli wedlug ciebie w Zonie znajduja sie same proste buraki, to okej. Ale wara mi od mojej wizji
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Gizek, Ty nie miszuj z kolei, bo za chwilę zaczniesz ruszać na krucjatę z każdym krytycznym głosem.
Bo pokażę swoją jurysdykcję
Bo pokażę swoją jurysdykcję
Cudów nie ma. Sprawdza się jako czytadło.
Wady - pocięte jak emo po dostaniu kosza, niejasna geografia - w 2. i 3., oni ciągle przez tereny Baru/Rostoku idą? i bez końca. A bez końca to (tu wstaw dowolną seksualną metaforę).
Mnie tam Mordekai nie przeszkadza, ksywka czy imię - nieważne. A jako ewentualny zamiennik proponuję Morgedal. :pozdrodlakumatych:
Wady - pocięte jak emo po dostaniu kosza, niejasna geografia - w 2. i 3., oni ciągle przez tereny Baru/Rostoku idą? i bez końca. A bez końca to (tu wstaw dowolną seksualną metaforę).
Mnie tam Mordekai nie przeszkadza, ksywka czy imię - nieważne. A jako ewentualny zamiennik proponuję Morgedal. :pozdrodlakumatych:
Things are going to get unimaginably worse, and they are never, ever, going to get better.
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
Postawili kozaka za ten post (1):
Posty: 23•

