KoweK
15 sty 2009, 00:21
Posty: 1599•
Przejdź do strony:
To są dwie rożne kwestia "hejtujące naród polski".
Ja pisałem o celowym przedstawianiu naszego kraju jako zacofanego i prostackiego jako kontr argumentu na osoby które nie zgadzają się z ideologia płynąca z zachodu. Takie założenie: on jest przeciw gender to pewnie jakiś homofob, prostak i katolik.
Natomiast Twój opis o ile dobrze zrozumiałem odnosi się do fermentu mentalności ludzkiej. Taka zdziadziałą postawa Janusza i Grażynki można spotkać w większości państw bloku sowieckiego w którym szalał komunizm.
W każdym normalnym kraju jak Kowalski zobaczył że sąsiad sobie kupił samochód to wiedział ze pojutrze tez sobie może taki sprawić, wystarczy wziąć nadgodziny. Natomiast w utopi komunizmu jak sobie któryś z sąsiadów za pomocą lewy dojść załatwił malucha to mogłeś się zesrać i zaharować a i tak dalej będziesz jeździł autobusem. Mogłeś być mądrzejszy i inteligentniejszy ale to nie Ty dostawałeś awans tylko kolega z układami w partii bo w komunizmie promowano posłuszne miernoty i kolesiostwo a nie pracowitość i kompetencje. Na dodatek jeden na drugiego donosił co skutkowało brak zaufania miedzy ludźmi. To właśnie tworzyło ferment w ludziach, taki zal i zgryzotę... o kupił sobie telewizor to pewnie nakradł wcześniej! O w nowej sukience przyszła to pewnie się puszcza za pieniądze! Jak się okazało po '89 łatwiej zmienić ustrój niż ludzką mentalność ale na szczęście powoli wychodzimy społecznie z tej czerwonej zapaści.
Ale jest jeden element który łączy obie te kwestie... kompleks polaczka. Niektóre współczesne osoby tak bardzo boją się być postrzegane jako "Januszki" że gotowe są zaakceptować największy nawet absurd. Nie ważne co ważne ze jest opinia zachodu.. transwestyci, aborcja, geje, adopcja dzieci przez homo TAAAAK! Trzeba być postępowym, wszystko byleby nie być broń boże wziętym za Januszka.
I kończą jako "kosmopolity-januszki" na paradach LGBT
Ja pisałem o celowym przedstawianiu naszego kraju jako zacofanego i prostackiego jako kontr argumentu na osoby które nie zgadzają się z ideologia płynąca z zachodu. Takie założenie: on jest przeciw gender to pewnie jakiś homofob, prostak i katolik.
Natomiast Twój opis o ile dobrze zrozumiałem odnosi się do fermentu mentalności ludzkiej. Taka zdziadziałą postawa Janusza i Grażynki można spotkać w większości państw bloku sowieckiego w którym szalał komunizm.
W każdym normalnym kraju jak Kowalski zobaczył że sąsiad sobie kupił samochód to wiedział ze pojutrze tez sobie może taki sprawić, wystarczy wziąć nadgodziny. Natomiast w utopi komunizmu jak sobie któryś z sąsiadów za pomocą lewy dojść załatwił malucha to mogłeś się zesrać i zaharować a i tak dalej będziesz jeździł autobusem. Mogłeś być mądrzejszy i inteligentniejszy ale to nie Ty dostawałeś awans tylko kolega z układami w partii bo w komunizmie promowano posłuszne miernoty i kolesiostwo a nie pracowitość i kompetencje. Na dodatek jeden na drugiego donosił co skutkowało brak zaufania miedzy ludźmi. To właśnie tworzyło ferment w ludziach, taki zal i zgryzotę... o kupił sobie telewizor to pewnie nakradł wcześniej! O w nowej sukience przyszła to pewnie się puszcza za pieniądze! Jak się okazało po '89 łatwiej zmienić ustrój niż ludzką mentalność ale na szczęście powoli wychodzimy społecznie z tej czerwonej zapaści.
Ale jest jeden element który łączy obie te kwestie... kompleks polaczka. Niektóre współczesne osoby tak bardzo boją się być postrzegane jako "Januszki" że gotowe są zaakceptować największy nawet absurd. Nie ważne co ważne ze jest opinia zachodu.. transwestyci, aborcja, geje, adopcja dzieci przez homo TAAAAK! Trzeba być postępowym, wszystko byleby nie być broń boże wziętym za Januszka.
I kończą jako "kosmopolity-januszki" na paradach LGBT
Postawili kozaka za ten post (1):
W prywislanskim kraju nigdy nie bylo komunizmu, tak tylko przypominam
Wyslane z xiondzofona Tapalkiem 2
Wyslane z xiondzofona Tapalkiem 2


"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
Postawili kozaka za ten post (1):
Nie to żebym nie był tolerancyjny ale jak widzę takiego (serdecznie przepraszam za użyty wyraz) pedała w rurkach i różowej koszulce to ciśnienie mi się podnosi. Według mnie są dwa rodzaje "homosiów":
1. Homoseksualiści pozytywni - są to ludzie, którzy ubierają się normalnie, nie całują i nie macają się z osobami tej samej płci w miejscach publicznych. Tacy ludzie zapewne potrafią jeszcze rozmawiać i pocieszać innych a nie tylko myślą żeby iść na paradę homoseksualistów. Tych ludzi szanuję i akceptuje.
2. Homoseksualiści bez kręgosłupa moralnego - są to ludzie, którzy ubierają się w różowe ubranka i rurki. Do tego jeszcze zachowują się tak jakby chcieli aby ktoś ich wziął od tyłu. Takich ludzi nie toleruję i jakby było można to wywiózł bym ich na bezludną wyspę i spuścił bym na nich atomówkę. Jednym zdwniem : Jeb*ć pederastów.
1. Homoseksualiści pozytywni - są to ludzie, którzy ubierają się normalnie, nie całują i nie macają się z osobami tej samej płci w miejscach publicznych. Tacy ludzie zapewne potrafią jeszcze rozmawiać i pocieszać innych a nie tylko myślą żeby iść na paradę homoseksualistów. Tych ludzi szanuję i akceptuje.
2. Homoseksualiści bez kręgosłupa moralnego - są to ludzie, którzy ubierają się w różowe ubranka i rurki. Do tego jeszcze zachowują się tak jakby chcieli aby ktoś ich wziął od tyłu. Takich ludzi nie toleruję i jakby było można to wywiózł bym ich na bezludną wyspę i spuścił bym na nich atomówkę. Jednym zdwniem : Jeb*ć pederastów.
Błędy Młodości
Postawili kozaka za ten post (2):
Najgorsi są tzw "działacze", co robią mnóstwo krzyku, wszędzie, dosłownie wszędzie dopatrują się dyskryminacji i nietolerancji, wysuwają jakieś kretyńskie żądania i tym podobne.
Niestety, takich najbardziej widać i tak naprawdę to oni robią "czarny PR" społeczności gejowskiej, bo zwykli ludzie spotykając się z tak skrajną nietolerancją - przyjmują postawę "anty".
Niestety, takich najbardziej widać i tak naprawdę to oni robią "czarny PR" społeczności gejowskiej, bo zwykli ludzie spotykając się z tak skrajną nietolerancją - przyjmują postawę "anty".
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Postawili kozaka za ten post (2):
GośćRealkriss
Nie oszukujmy się. "Działacze" widzą w tym wszystkim niezłą kasę. Ich nie interesuje to, że robią "czarny PR" zwykłym homosiom. Dla nich liczy się to, że jako bojownicy o "sprawiedliwość i tolerancję" dostaną pieniądze od instytucji A, fundacji B etc.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
NA KOWNO!
Naszło mnie takie pytanie, może ktoś mądry mi to wytłumaczy. Czym jest lepszy homoseksualizm od incestu (kazirodztwa)? Dlaczego mamy społecznie zaakceptować gejostwo i ich "formę" miłości, a miłość brata do siostry, matki do syna, córki do ojca jest zakazana i karana? Mówię oczywiście o miłości cielesnej i nie na siłę, ani nie z małoletnimi.
Czy ktoś poda mi różnicę? Bo jak dla mnie nie ma żadnej. I czemu w takim razie incest nie walczy o swoje "prawa"?
Czy ktoś poda mi różnicę? Bo jak dla mnie nie ma żadnej. I czemu w takim razie incest nie walczy o swoje "prawa"?
A bo to Hartman nie pytał o to samo jakiś czas temu?
Tyle, że jemu trochę inny cel raczej przyświecał - akceptacja kazirodztwa, bo to chory człowiek jest.
Jestem tylko ciekaw, ile zdobyczy Rozumu i Godności Człowieka będą chcieli obalić w imię łamania tabu i ciemnogrodzkiego oporu "katotalibanu".
Jestem tylko ciekaw, ile zdobyczy Rozumu i Godności Człowieka będą chcieli obalić w imię łamania tabu i ciemnogrodzkiego oporu "katotalibanu".
Kazirodztwa nikt nie poprze, bo potem dzieci z tego są jakoś specjalnie chore. Poza tym głęboko zakorzeniona tradycja nie pozwala na takie kontakty, przez co powstaje kolejny temat tabu.


Ta, tylko ostatnio w jednym z dość popularnych serwisów czytałem tekst stwierdzający, że wady genetyczne dzieci ze związków kazirodczych to mit. A głęboko zakorzeniona tradycja powoli staje się mitem jak ta słynna poznańska przedsiębiorczość. Zresztą kilkadziesiąt lat temu Wielka Brytania wysyłała homoseksualistów na elektrowstrząsy, wszystko się zmieniło w ciągu wieku - od chorej pruderyjności niemal po jej przeciwność (abstrahując od tego, co możni odpieprzali po cichu
). Wszystko jest kwestią czasu i przyzwolenia na istnienie takiej ekstremy, co jest stosunkowo płynne.
W Belgii, Holandii i jeszcze paru innych siedliskach zarazy stosunki seksualne między bliskimi krewnymi nie są karane. http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Partia_n ... norodności
http://www.filmweb.pl/film/Big+Bang-1986-4181 - myślącym polecam obejrzeć, choćby samą końcówkę od kwestii pastucha Pana Kazimierza. "Ludzie opamiętajta się"
Posty: 1599•
Przejdź do strony:


