Raptor
20 lip 2010, 10:49
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 347•
Przejdź do strony:
Ty mówisz o realnej Strefie, czy o tej z gry?Floor pisze:Przecież strefa nawet w dzisiejszych czasach to nie plac zabaw, promieniowanie naprawdę może zabić człowieka.
W realnej Strefie -- mam na myśli nielegalne wejście -- promieniowanie samo w sobie jest akurat najmniejszym problemem, jeśli w ogóle jest realnym problemem. Jeżeli chodzi o skażenie terenu, to rzeczywistym zagrożeniem może być wchłonięcie tzw. gorącej cząsteczki, ale przy posiadaniu najprostszego dozymetru i zachowaniu podstawowych środków bezpieczeństwa prawdopodobność takiego zdarzenia jest nikła.
Realne zagrożenia to:
-dzikie zwierzęta;
-różne typy spod ciemnej gwiazdy (ukrywający się przestępcy, kłusownicy, szabrownicy, złomiarze);
-pułapki w postaci niewidocznych studni, studzienek itp., walące i rozpadające się budynki.
-służby mundurowe.
Dozymetry: Gamma-Scout Rechargeable, Berthold LB 133-1, SV500, FH40T, KSMG1/1M, Терра МКС-05, Graetz X50ZS, RSA 64D, DL-Messer 6150, DP66M, ДП-5В, RAM-60A, RAM-63 (miernik scyntylacyjny α, β, γ), RWA 72 M, Graetz EDW150, KOS-1, FAG FH41, EKO-D, Radiagem 2, Rados RDS-110, Thermo SVG 2, PDMR82, an/udr-13, Стора-ТУ, PM1603A, PM1621A
W Zonie: 5 razy (16 dni)
W Zonie: 5 razy (16 dni)
Mówię o tej prawdziwej.
Wycieczki, czy też nielegalne wejścia "kręcą się" wokół najmniej skażonych obszarów, przewodnicy nie chcą narażać ludzi.
Wycieczki, czy też nielegalne wejścia "kręcą się" wokół najmniej skażonych obszarów, przewodnicy nie chcą narażać ludzi.
A lamusy dupa cicho!Nielegalne wejścia kręcą się tam, gdzie najłatwiej pokonywać drogę i najtrudniej dać się złapać. Jedna z tras prowadzi wzdłuż linni kolejowej Wilcza-Prypeć. Na znacznej długości linia ta przebiega na obszarze lub w pobliżu osi tzw. zachodniego śladu radioaktywnego. Prypeć leży na północnym śladzie. Miasto było co prawda dezaktywowane, ale obrzeża (mam na myśli głównie południowo wschodnią część dzielnicy szpitalnej) są i tak stosunkowo mocno skażone. Pod cmentarzem (ok 2 km od reaktora nr 4) dochodzi do 20-30uSv/h w gammie. Podniesiński w Zrudziałym Lesie wykręcił zawyżającym Gamma-Scoutem koło 100uSv/h. To bardzo daleko do wartości naprawdę niebezpiecznych.
No i nie wszyscy chodzą po Prypeci z przewodnikiem.
-----
Byłem też chwilę na niedezaktywowanych raczej terenach w okolicy północnego śladu (niestety poza obszarem największego skażenia), było tam całkiem znośnie, w wiosce Krasne nie przekroczyłem 1uSv/h (co prawda byłem tam krótko i nie miałem czas na porządny zwiad radiacyjny). Po drodze (ze strony Paryszewa) zdarzały się plamy 2-3 uSv/h.
-----
Oczywiście abstrahuję od artefaktów w rodzaju okruchów paliwa/grafitu, butów strażaków czy chwytaka. Ale to też są rzeczy, do których można podejść, pomierzyć, zrobić fotkę, zadumać się w ich pobliżu nad strukturą niebytu i...nic się nam nie stanie.
No i nie wszyscy chodzą po Prypeci z przewodnikiem.
-----
Byłem też chwilę na niedezaktywowanych raczej terenach w okolicy północnego śladu (niestety poza obszarem największego skażenia), było tam całkiem znośnie, w wiosce Krasne nie przekroczyłem 1uSv/h (co prawda byłem tam krótko i nie miałem czas na porządny zwiad radiacyjny). Po drodze (ze strony Paryszewa) zdarzały się plamy 2-3 uSv/h.
-----
Oczywiście abstrahuję od artefaktów w rodzaju okruchów paliwa/grafitu, butów strażaków czy chwytaka. Ale to też są rzeczy, do których można podejść, pomierzyć, zrobić fotkę, zadumać się w ich pobliżu nad strukturą niebytu i...nic się nam nie stanie.
Dozymetry: Gamma-Scout Rechargeable, Berthold LB 133-1, SV500, FH40T, KSMG1/1M, Терра МКС-05, Graetz X50ZS, RSA 64D, DL-Messer 6150, DP66M, ДП-5В, RAM-60A, RAM-63 (miernik scyntylacyjny α, β, γ), RWA 72 M, Graetz EDW150, KOS-1, FAG FH41, EKO-D, Radiagem 2, Rados RDS-110, Thermo SVG 2, PDMR82, an/udr-13, Стора-ТУ, PM1603A, PM1621A
W Zonie: 5 razy (16 dni)
W Zonie: 5 razy (16 dni)
Uzupełnię cię jeszcze tym że na całym świecie występuje jakieś niskie promieniowanie i nawet w Kijowie zdarzały się pomiary radioaktywności które były nieco zaskakujące... Przewyższały pomiarami tereny z czarnobylskiej zony gdzie żyją osadnicy. Stąd podtrzymuję twoje przekonanie że da się żyć i że każde promieniowanie potraktowane rozsądkiem jest nieszkodliwe dla człowieka. Gorzej człowiekowi to chyba się robi od tego świństwa w dzisiejszej żywności...
Kolego, u mnie w mieście, z racji huty (potężnej huty, zajmującej pół miasta - ale oczywiście opuszczonejFloor pisze:Mówię o tej prawdziwej.
Wycieczki, czy też nielegalne wejścia "kręcą się" wokół najmniej skażonych obszarów, przewodnicy nie chcą narażać ludzi.
Nie no, trochę przesadzam, ale odczyt i tak jest podobny.
Вознаграждён будет только один.
Dozymetry: Gamma-Scout Rechargeable, Berthold LB 133-1, SV500, FH40T, KSMG1/1M, Терра МКС-05, Graetz X50ZS, RSA 64D, DL-Messer 6150, DP66M, ДП-5В, RAM-60A, RAM-63 (miernik scyntylacyjny α, β, γ), RWA 72 M, Graetz EDW150, KOS-1, FAG FH41, EKO-D, Radiagem 2, Rados RDS-110, Thermo SVG 2, PDMR82, an/udr-13, Стора-ТУ, PM1603A, PM1621A
W Zonie: 5 razy (16 dni)
W Zonie: 5 razy (16 dni)
Podobno są miejsca w Prypeci gdzie promieniowanie jest mniejsze niż np. takiej Warszawie.Grzechu300 pisze:odczyt skażenia jest porównywalny do obecnych z Prypeci.
Nie no, trochę przesadzam, ale odczyt i tak jest podobny.
Są miejsca w Prypeci, gdzie poziom promieniowania nie różni się specjalnie od przeciętnego polskiego tła lub odbiega od niego bardzo nieznacznie. Ogólna zasada jest taka, że im dalej od elektrowni (czyli w przypadku Prypeci północny zachód miasta), tym tło niższe.
Jak ostatnio lazłem od Jubilejnego do Szklarni, przedszkola-labolatorium i na Fudżijamę Bis, to w większości miejsc tło wahało się koło 0,5 uSv/h, chwilami tylko osiągało wartości w okolicach 1 uSv/h. Miejscami poziom był rzeczywiście nie do odróżnienia od polskiego "standardu" (ale nie zapominajmy, że w polskich górach też miejscami dobija niemal do 1 uSv/h).
Dzielnica szpitalna, zwłaszcza jej (południowy) wschód, czy okolice piekarni to już nieco inna bajka, ale i tak do niebezpiecznych wartości jest baaaardzo daleko.
-----
Dodam jeszcze: w ciągu trzech dni ostatniego pobytu w Zonie (łącznie z wieczorami i noclegami w Sławutyczu), odwiedzając dość gorące miejsca w Prypeci, otrzymałem łączną dawkę 21 uSv (dawkomierz cały czas był przy moim ciele, nie bawiłem się nim, ani nigdzie go nie wkładałem). To tyle, co przy średnim tle w Polsce otrzymałbym w czasie niecałych sześciu dni...
Jak ostatnio lazłem od Jubilejnego do Szklarni, przedszkola-labolatorium i na Fudżijamę Bis, to w większości miejsc tło wahało się koło 0,5 uSv/h, chwilami tylko osiągało wartości w okolicach 1 uSv/h. Miejscami poziom był rzeczywiście nie do odróżnienia od polskiego "standardu" (ale nie zapominajmy, że w polskich górach też miejscami dobija niemal do 1 uSv/h).
Dzielnica szpitalna, zwłaszcza jej (południowy) wschód, czy okolice piekarni to już nieco inna bajka, ale i tak do niebezpiecznych wartości jest baaaardzo daleko.
-----
Dodam jeszcze: w ciągu trzech dni ostatniego pobytu w Zonie (łącznie z wieczorami i noclegami w Sławutyczu), odwiedzając dość gorące miejsca w Prypeci, otrzymałem łączną dawkę 21 uSv (dawkomierz cały czas był przy moim ciele, nie bawiłem się nim, ani nigdzie go nie wkładałem). To tyle, co przy średnim tle w Polsce otrzymałbym w czasie niecałych sześciu dni...
Dozymetry: Gamma-Scout Rechargeable, Berthold LB 133-1, SV500, FH40T, KSMG1/1M, Терра МКС-05, Graetz X50ZS, RSA 64D, DL-Messer 6150, DP66M, ДП-5В, RAM-60A, RAM-63 (miernik scyntylacyjny α, β, γ), RWA 72 M, Graetz EDW150, KOS-1, FAG FH41, EKO-D, Radiagem 2, Rados RDS-110, Thermo SVG 2, PDMR82, an/udr-13, Стора-ТУ, PM1603A, PM1621A
W Zonie: 5 razy (16 dni)
W Zonie: 5 razy (16 dni)
Pojechałbym co zony jako turysta Sidorowicza. Dostałbym obstawę i pooglądałbym sobie dziczki i pieski z daleka.
Ale serio - przeczytajcie "Piknik na skraju drogi". Tam były "tylko" anomalie, a i tak ludzie wariowali i umierali. Dokładając do tego bandytów i mutanty tworzy się piekło, gdzie każdy, nawet super kozak mógłby zginąć pierwszego dnia.
Ale serio - przeczytajcie "Piknik na skraju drogi". Tam były "tylko" anomalie, a i tak ludzie wariowali i umierali. Dokładając do tego bandytów i mutanty tworzy się piekło, gdzie każdy, nawet super kozak mógłby zginąć pierwszego dnia.
Wielu Stalkerów by chciało i na pewno jest to wspaniałe i niezapomniane przeżycie.
Jeżeli by było ja w stalkerze na pewno cięzko by było ale jak byśmy sie schronili w Janowie czy Skadowsku to było by spoko
Jeżeli by było ja w stalkerze na pewno cięzko by było ale jak byśmy sie schronili w Janowie czy Skadowsku to było by spoko
Oczywiście. Jest tam wiele ciekawych miejsc jak młyn w prypeci basen itp.
Nawet maskę przeciwgazową już kupiłem (nawet dwie). A kombinezon przeciwpyłowy i dozymetr to na allegro kupie.
PS.cena dobrego licznika geigera (minimalna) to ok.600-200zł
Nawet maskę przeciwgazową już kupiłem (nawet dwie). A kombinezon przeciwpyłowy i dozymetr to na allegro kupie.
PS.cena dobrego licznika geigera (minimalna) to ok.600-200zł
Posty: 347•
Przejdź do strony:

