Raptor
20 lip 2010, 10:49
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 347•
Przejdź do strony:
Nie róbcie z żołnierzy bezmyślnych bezmózgów, ślepo słuchających rozkazów. Warto przypomnieć postać Otto Schimka, Austriaka w służbie Wehrmachtu, który odmówił rozstrzelania polskiej rodziny, gdy uzmysłowił sobie (MYŚLĄC!), że czyni źle. Poniósł straszne konsekwencje, których najwidoczniej boją się inni, którzy wolą nie myśleć...


Oczywiście, tak samo nie każdy Polak to złodziej i pijak, a nie każdy Japończyk ma IQ powyżej 150 - ale mimo wszystko taka krąży obiegowa opinia, zazwyczaj mająca wiele wspólnego z prawdą. Tak samo jest z wojskiem i wojskowymi. Nie wszyscy, ale przeważająca większość nie myśli za siebie, tylko ma wykonywać rozkazy.
Naturalnie lepiej uważajcie na temat, bo pojawi się nasz kolega wojskowy i zacznie srać na nas żarem, że się nie znamy i w jednostce ma wielu ludzi po studiach
...jakby skończone szkoły miały jakikolwiek wpływ na czyjąś mądrość i ilość oleju w głowie.
Naturalnie lepiej uważajcie na temat, bo pojawi się nasz kolega wojskowy i zacznie srać na nas żarem, że się nie znamy i w jednostce ma wielu ludzi po studiach
...jakby skończone szkoły miały jakikolwiek wpływ na czyjąś mądrość i ilość oleju w głowie.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Postawili kozaka za ten post (1):
Adam, nikt nie napisał, że bezmózgów czy imbecylów ślepo wykonujących rozkazy. Są to dziś zawodowcy w swojej pracy, mają swoją moralność, ale rozkaz trzeba wykonać
Jak wspomniałem takie szkolenie czy wymagania od żołnierza są DZIŚ nie 70 lat temu gdzie żołnierze nie chcieli zabijać, nawet Niemcy którzy czasem mieli ślepaki w broni przy dajmy na to egzekucjch. Kiedyś żołnierze to ludzie z poboru. Lekarze, studenci, artyści itp. zwykli ludzie gdzie normy społeczne stały wysoko a szkolenie nie było wymagające jak dziś. Dziś żołnierze mają moralność i inne takie ale ich szkolenie opiera się o strzelanie by zabić i wykonać rozkaz.
Serdeczne przepraszam za off.
Jak wspomniałem takie szkolenie czy wymagania od żołnierza są DZIŚ nie 70 lat temu gdzie żołnierze nie chcieli zabijać, nawet Niemcy którzy czasem mieli ślepaki w broni przy dajmy na to egzekucjch. Kiedyś żołnierze to ludzie z poboru. Lekarze, studenci, artyści itp. zwykli ludzie gdzie normy społeczne stały wysoko a szkolenie nie było wymagające jak dziś. Dziś żołnierze mają moralność i inne takie ale ich szkolenie opiera się o strzelanie by zabić i wykonać rozkaz.
Serdeczne przepraszam za off.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Święte słowa...Gizbarus pisze:...jakby skończone szkoły miały jakikolwiek wpływ na czyjąś mądrość i ilość oleju w głowie.
Miarą Twojej wartości są Twoje zasady.
"jak przyjaźń to do śmierci i nigdy na odpie*dol"
O.S.T.R.
"co zrobić, by uczciwie zarobić, co zrobić, by nie wyj*bać szefowi, co zrobić, kiedy szefem jest kobieta, wyj*bać kobiecie to wielki nietakt"
Metrowy
"jak przyjaźń to do śmierci i nigdy na odpie*dol"
O.S.T.R.
"co zrobić, by uczciwie zarobić, co zrobić, by nie wyj*bać szefowi, co zrobić, kiedy szefem jest kobieta, wyj*bać kobiecie to wielki nietakt"
Metrowy
Moralność i wykonywanie rozkazów nikogo nie zwalnia z własnego myślenia, nawet jakby taki komandos przeszedł milion tych Twoich szkoleń i kursów. Po prostu dzisiaj uprawia się w mniejszym stopniu mordowanie cywilów, jak przed laty...


Tu nie chodzi o to czy chodzi na studia czy nie i czy jest moralny i ma flozoficzne uosobienie.
Oczywiście że żołnierz musi się słuchać przełożonego, tylko tak można cokolwiek zdziałać, bo jak wypełnić skomplikowaną i ciężką misję jak każdy robi co mu si żywnie podoba?
Miałam na myśli że ten żołnierz nie jest tępakiem bo potrafi poradzić sobie na polu walki anie stoi jak słup i tylko ten spust naciska. Nie wiem czy rozumiecie o co mi się rozchodzi.
A do takiej Zony już na pewno nie wysłaliby jakiś szeregowych kałaszy tylko jednostkę specjalną celem zwiadu. Normalne wojsko zabezpieczyłoby tylko teren.
A z resztą co jak tak się napinam, przecież mówimy tu o grze komputerowej.
Oczywiście że żołnierz musi się słuchać przełożonego, tylko tak można cokolwiek zdziałać, bo jak wypełnić skomplikowaną i ciężką misję jak każdy robi co mu si żywnie podoba?
Miałam na myśli że ten żołnierz nie jest tępakiem bo potrafi poradzić sobie na polu walki anie stoi jak słup i tylko ten spust naciska. Nie wiem czy rozumiecie o co mi się rozchodzi.
A do takiej Zony już na pewno nie wysłaliby jakiś szeregowych kałaszy tylko jednostkę specjalną celem zwiadu. Normalne wojsko zabezpieczyłoby tylko teren.
A z resztą co jak tak się napinam, przecież mówimy tu o grze komputerowej.
You are bloody adopted, okey?
Adam, oczywiście nie zwalnia ale po "milionie moich kursów" to myślenie jest, chyba przyznasz ale ograniczanie by osiągnąć prefekcję i zrobić to co trzeba a czasem nasze ideały muszą być złamane by wykonać robotę. Wahanie się i długie myślenie nie wchodzi w grę.
PS.
Nie, żeby się źle konwersowało, ale może skończyny off? Bo ci panowie z kolorkami nie będą nam przychylni.
PS.
Nie, żeby się źle konwersowało, ale może skończyny off? Bo ci panowie z kolorkami nie będą nam przychylni.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Ale na tym polega dyskusja - i szczęśliwie, w spokojniejszym tonie niż ostatnie sranie żarem w kierunku pewnej serii książekBerry pisze:A z resztą co jak tak się napinam, przecież mówimy tu o grze komputerowej.
W każdym bądź razie - kiedyś przeprowadzono jakiś eksperyment. Zabijcie mnie, bo pewnie tylko Termi będzie pamiętać o co chodziło, z racji, że miało to miejsce dobre 10-12 lat temu. Mianowicie, w dżungli (albo na pustyni - wiem, brzmi legitymacyjnie, kiedy gubię się z zeznaniach
Dlatego też podtrzymuję moją opinię, że wcale nie jest to aksjomatem, że komandos miałby lepsze szanse przeżycia w Zonie, niż zwyczajny surwiwalowiec, czy nawet i pieprzony księgowy zmuszony do ucieczki z Wielkiej Ziemi
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Ależ drogi Gizbarzus.. zi..e... Jensenie
Toż to ja wałaśnie pisałam że żołnierzy jednostek specjalnych, po takich właśnie eksperymentach uczy się żeby nigdy nie niedoceniali przeciwnika, bagatelizowali spraw i nie zaślepiali się własną doskonałością bo wszystko się może zdarzyć. Wiem trochę, bo czytałam ostatnio autobiografię jednego byłego sealsa.
Toż to ja wałaśnie pisałam że żołnierzy jednostek specjalnych, po takich właśnie eksperymentach uczy się żeby nigdy nie niedoceniali przeciwnika, bagatelizowali spraw i nie zaślepiali się własną doskonałością bo wszystko się może zdarzyć. Wiem trochę, bo czytałam ostatnio autobiografię jednego byłego sealsa.
You are bloody adopted, okey?
Ale zauważ, co napisałem:

Że, że, że, że - gdyby jeszcze komuś było tego "że" za mało po ostatnim zdaniu
Nie mówię, że pewne jest, że ktoś taki NIE PRZEŻYJE w Zonie, tylko mówię, że nie jest wcale gwarantem, że będzie ostatnim, który zginie. A to istotna różnicaDlatego też podtrzymuję moją opinię, że wcale nie jest to aksjomatem, że komandos miałby lepsze szanse przeżycia w Zonie, niż zwyczajny surwiwalowiec, czy nawet i pieprzony księgowy zmuszony do ucieczki z Wielkiej Ziemi
Że, że, że, że - gdyby jeszcze komuś było tego "że" za mało po ostatnim zdaniu
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
W Zonie NIC nie jest gwarantem.
Ale taki komandos jednak ma większe szanse. Ja wiem że ludzie lubią tak sobie romantycznie rozmyślać że o to właśnie Oni przychodząc do zony z czystym sreduszkiem i żądzą przygody okazaliby się tymi lepszymi niż jakiś nielubiani wojskowi... ale lajf is brutal niestety.
Wydaje mi się że całkiem zeszliśmy z orygialnego tematu, czyli co byśmy zrobili gdyby zona istniała w realu.
Ja bym poszczuła mutantami ruskich na Krymie.
Ale taki komandos jednak ma większe szanse. Ja wiem że ludzie lubią tak sobie romantycznie rozmyślać że o to właśnie Oni przychodząc do zony z czystym sreduszkiem i żądzą przygody okazaliby się tymi lepszymi niż jakiś nielubiani wojskowi... ale lajf is brutal niestety.
Wydaje mi się że całkiem zeszliśmy z orygialnego tematu, czyli co byśmy zrobili gdyby zona istniała w realu.
Ja bym poszczuła mutantami ruskich na Krymie.
You are bloody adopted, okey?
Naturalnie, że ma wyższe szanse - a na pewno bije już na głowę możliwościami przeżycia w takich warunkach większość userów wypowiadających się w tym temacie w stylu "hcialbym wziolbym kalasza po dziatku i gaussa i cieznarufke amunicji 300 apteczek egzo psa czouk i f16".
Ale i tak każdy dobrze wie, że ja byłbym jedynym, który by w Zonie przeżył bez większego wysiłku
I to wcale bez czystego serduszka i z żądzą przygody 
Ale i tak każdy dobrze wie, że ja byłbym jedynym, który by w Zonie przeżył bez większego wysiłku
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Posty: 347•
Przejdź do strony:


