klawisz
24 sty 2006, 17:31
Posty: 220•
Przejdź do strony:
W CS:GO rzuciłem granat zaczepny i niewiadomo jak odbił się od niewidzialnej ściany i mnie (oczywiście) zabił. Celowałem w snipera z AWP kiedy w powietrzu mój granat odbił się od czegoś. Wiem że mój bo widziałem całą akcję .
Chcecie się pośmiać to zapraszam do gry w World of Tanks
masa absurdów i nierealnych sytuacji tylko w tej produkcji. W repertuarze twórców grą są:
- strzelające krzaki i magiczne lasy dające 100% do camo factor dla każdego czołgu
- całkowicie niedopracowany system camo i spot
- 120mm działo o penetracji 248mm odbijające się od pancerza grubości 25mm albo zadające "0" uszkodzeń.
- znikające czołgi w szczerym polu
- radzieckie czołgi zbudowane z stalinium-dinginium (nowy rodzaj opancerzenia z Putinlandu)
- nadzwyczajna ochrona nooba - czołg na oparach rykoszetujący 5 strzałów pod rząd
- RNG które powala na nogi (Random Number Generator) w grze jest to -/+ 25% wartości obrażeń i penetracji ale w rzeczywistości działa to jak magia
- czołgi nie dostosowane do ram tierowych np. AMX40, BlackPrince, Chi-Ri
- rebalans wg WG, wprowadźmy czołgi UFO jak WT e 100 - autoloader strzelający co 1,5sek
- tylko w tej produkcji firma dopuszcza działanie botów o ile wiąże się to z kupna konta premium
WG oficjalnie ściga boty w praktyce tylko zaciera rączki bo program BOT wymaga kupna konta premium w grze.
- czołgi lekkie w tej grze służą jako spotery czyli wykrywacze ale w praktyce są bezużyteczne bo większość medów wysokiego tieru ma lepsze predyspozycję do tego typu zadań.
- zdeklasowanie roli czołgów ciężkich (HT) na rzecz medów i niszczycieli czołgów.
- pociski za gold czyli premium które po którymś tam patchu zostały zmienione na pociski za srebrne kredyty, zrujnowały ekonomię i gameplay oraz znaczenie pancerza w grze. WG nie widzi problemu.
- oraz masa innych dupereli a wszystko to w jednej wielkiej beczce śmiechu dostępnej dla każdego ZA DARMO
żeby nie było że rzucam słowa na wiatr, mam tam przegrane ponad 16k bitew i WR 55% nick WISTBLADE jakby ktoś chciał sprawdzić prawdomówność.
- strzelające krzaki i magiczne lasy dające 100% do camo factor dla każdego czołgu
- całkowicie niedopracowany system camo i spot
- 120mm działo o penetracji 248mm odbijające się od pancerza grubości 25mm albo zadające "0" uszkodzeń.
- znikające czołgi w szczerym polu
- radzieckie czołgi zbudowane z stalinium-dinginium (nowy rodzaj opancerzenia z Putinlandu)
- nadzwyczajna ochrona nooba - czołg na oparach rykoszetujący 5 strzałów pod rząd
- RNG które powala na nogi (Random Number Generator) w grze jest to -/+ 25% wartości obrażeń i penetracji ale w rzeczywistości działa to jak magia
- czołgi nie dostosowane do ram tierowych np. AMX40, BlackPrince, Chi-Ri
- rebalans wg WG, wprowadźmy czołgi UFO jak WT e 100 - autoloader strzelający co 1,5sek
- tylko w tej produkcji firma dopuszcza działanie botów o ile wiąże się to z kupna konta premium
- czołgi lekkie w tej grze służą jako spotery czyli wykrywacze ale w praktyce są bezużyteczne bo większość medów wysokiego tieru ma lepsze predyspozycję do tego typu zadań.
- zdeklasowanie roli czołgów ciężkich (HT) na rzecz medów i niszczycieli czołgów.
- pociski za gold czyli premium które po którymś tam patchu zostały zmienione na pociski za srebrne kredyty, zrujnowały ekonomię i gameplay oraz znaczenie pancerza w grze. WG nie widzi problemu.
- oraz masa innych dupereli a wszystko to w jednej wielkiej beczce śmiechu dostępnej dla każdego ZA DARMO
żeby nie było że rzucam słowa na wiatr, mam tam przegrane ponad 16k bitew i WR 55% nick WISTBLADE jakby ktoś chciał sprawdzić prawdomówność.
Nie gram w World of Tanks, ale z tego co pamiętam, że pojawiało się na shoutboxie i w temacie poświęconym WoT to nie jest to chyba jakaś super ogromna liczba, a co do WR to czytałem kiedyś, że algorytm wrzuca graczy z serią porażek do wykokszonych teamów tak, żeby podbiło im go do przedziału 55-60%.Keldorn WistBlade pisze:Cżeby nie było że rzucam słowa na wiatr, mam tam przegrane ponad 16k bitew i WR 55% nick WISTBLADE jakby ktoś chciał sprawdzić prawdomówność.
No to skoro już się wypowiadam, to grałem przed chwilą w L4D z jakąś bandą indywiduów – każdy robił, co chciał pod przykrywką zgranego teamu. Zniosłem to, że parę razy zginąłem, bo ktoś mi nie rzucił pigułek, gdy już byłem na skraju śmierci i wypadł zza rogu Tank albo bo uciekając przed takowym ktoś mi zaaplikował jedną z pięciu dziennych dawek warzyw i owoców w postaci serii z M16, ale już k♥rwa tego, że siedząc w kącie ktoś rzucił mi bombę pod nogi, zmuszając mnie do wbiegnięcia w drugą bombę, której wybuch mnie wepchnął w koktajl Mołotowa, który również nie powinien być tam rzucony nie zdzierżyłem. Skląłem ich, powiedziałem, żeby się wrócili do singleplayera i wyszedłem.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
No, to ja też coś wrzucę:
Unreal Tournament ('99) - Z Flaka (dla niekojarzących: taki odłamkomiotacz) odstrzeliłem botowi głowę...
Just Cause - Przy próbach zbombardowania pewnego podporucznika rakietami z helikoptera... gościu stracił połowę zdrowia i odleciał daleko, daleko za horyzont... "Misja niezaliczona" ;_;
Unreal Tournament ('99) - Z Flaka (dla niekojarzących: taki odłamkomiotacz) odstrzeliłem botowi głowę...
Just Cause - Przy próbach zbombardowania pewnego podporucznika rakietami z helikoptera... gościu stracił połowę zdrowia i odleciał daleko, daleko za horyzont... "Misja niezaliczona" ;_;
Spolszczenie do Misery: The Armed Zone (Ja & Imienny)
Ciekawe kiedy ilość moich kozaczków przekroczy moje IQ
Ciekawe kiedy ilość moich kozaczków przekroczy moje IQ
Jak ktoś chce zobaczyć, jak uproszczenia rodzą dziwactwa, to polecam ET (np. Gościu na granicy śmierci - ma 1 HP - mógłby spokojnie wziąć udział w maratonie i skakać po gzymsach, a do pełnego przebrania się szpiega wystarczą tylko spodnie zdjęte z ciała wroga).
Ostatnio dziwną sytuację zafundował mi SGM 2.2, kiedy w ramach jednego z zadań poszedłem wyeliminować grupę bandytów. Byłem zdziwiony gdy odkryłem, że jeden z nich jest nieśmiertelny (kilkadziesiąt trafień z AKM - w tym kilka w głowę - oraz 8 nabojów Dum-Dum ze strzelby prawie z przyłożenia, nie zrobiło na nim wrażenia)
Ostatnio dziwną sytuację zafundował mi SGM 2.2, kiedy w ramach jednego z zadań poszedłem wyeliminować grupę bandytów. Byłem zdziwiony gdy odkryłem, że jeden z nich jest nieśmiertelny (kilkadziesiąt trafień z AKM - w tym kilka w głowę - oraz 8 nabojów Dum-Dum ze strzelby prawie z przyłożenia, nie zrobiło na nim wrażenia)
"Każdy człowiek pozostaje człowiekiem, dopóki swoimi postępkami nie dowiedzie czegoś przeciwnego." Arkadij i Borys Strugaccy, "Niedoskonali, czyli Czterdzieści lat później"
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Imienny, co do sytuacji z Sigerousa to zamierzone, że gościu jest nieśmiertelny, gdyż
musisz podejść jak najbliżej i on wtedy zacznie uciekać. Dopadniesz go przy tunelu.


Chodzi o gościa z bazy przy Anomalii Żelazny Las - zadanie dostajemy od faceta przy Sowie, tego samego, który zleca zabicie Czapajewa i jego "wesołej gromadki". Ty pewnie myślałeś o ta gromadkę "antycznych snajperów" przy kamieniołomach - o tym gadzie to wiem, ma zbyt mocny pancerz, a gdy podchodzimy do niego, to ucieka jak struś. 
Podszedłem nawet do przywódcy tej gromady z bazy przy Anomalii, żeby sprawdzić, czy - jak w przypadku misji, o której mówisz - jest skrypt i będzie można dokończyć misję. Niestety, nie dało rady - po kilku cięciach z noża wypalił z broni palnej z przyłożenia i trzeba było wczytać grę. Zastanawiam się, co to było - "syndrom nieśmiertelnego monolitowca" z X18 w LA (save/load i po sprawie), czy miał być skrypt i on nawalił.
Podszedłem nawet do przywódcy tej gromady z bazy przy Anomalii, żeby sprawdzić, czy - jak w przypadku misji, o której mówisz - jest skrypt i będzie można dokończyć misję. Niestety, nie dało rady - po kilku cięciach z noża wypalił z broni palnej z przyłożenia i trzeba było wczytać grę. Zastanawiam się, co to było - "syndrom nieśmiertelnego monolitowca" z X18 w LA (save/load i po sprawie), czy miał być skrypt i on nawalił.
"Każdy człowiek pozostaje człowiekiem, dopóki swoimi postępkami nie dowiedzie czegoś przeciwnego." Arkadij i Borys Strugaccy, "Niedoskonali, czyli Czterdzieści lat później"
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
To dostaje się takie zadanie od niego ? . Grałem parę razy i nie pamiętam. Jedyne zadanie, to załatwić żarcie dla najemników. Chyba, że chodzi o zabicie zdrajcy. Ale to chyba nie od tego gościa. Wtedy zostawiam że dwa ładunki wybuchowe w pobliżu najemnika i spokojnie detonuję z bezpiecznej odległości.Imienny pisze:Chodzi o gościa z bazy przy Anomalii Żelazny Las - zadanie dostajemy od faceta przy Sowie, tego samego, który zleca zabicie Czapajewa i jego "wesołej gromadki". ......
Możliwe także, że to z innego moda.
Wysyłane z mojego LG-P760 za pomocą Tapatalk 2
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
W SGM 2.2 obok Sowy (Skadowsk) powinien być stalker ubrany w Kombinezon Mistrza bez hełmu (na 1.6 też tam stoi stalker, ale ma Kombinezon Świt i po odebraniu nagrody za zniszczenie bazy bandytów znika - przynajmniej u mnie). Pierwsze zadanie, jakie zleca to dołączyć do grupy stalkerów i zabić Czapajewa oraz bandytów, którzy mu towarzyszą. Jak od tego stalkera odbierzesz nagrodę, to zleci ci zadanie zabicia "składu Alpha", który napada na stalkerów, a rezyduje on przy Anomalii Żelazny Las (bezpośrednio, tam gdzie jest poltergeist telekinetyczny i jedna z Ogończy). O ile z większością gości poszło mi gładko, o tyle z ich przywódcą nie udało mi się wygrać (wytrzymał kilkadziesiąt trafień z AKM, potem 8 nabojów Dum-Dum ze strzelby). Na koniec podszedłem do gościa licząc na skrypt - analogiczny do tego, o którym mówił Adam - niestety bez skutku. Mam nadzieję, że po wczytaniu gry sytuacja będzie wyglądać podobnie jak z przypadkiem monolitowca, o którym pisałem w poprzednim poście (save/load i było po zabawie).
Śmiesznie wygląda, jak podkładasz im C4 pod nogami, a oni nic sobie z tego nie robią. (Na 1.6 nie polecam stosować ładunku wybuchowego przy pomaganiu stalkerom w udaremnieniu transakcji - zrobiłem tak, a Spartakus stwierdził, że cieszy się z mojego przyjścia, ale jestem bezużyteczny) - własnoręcznie zdetonowałem C4, a wybuch z biorących udział w transakcji przeżył tylko 1 (o dziwo nie był to Morgan).
Do śmiesznych sytuacji zaliczę także pojedynek ja z tarczą kontra cheater w pancerzu Kolos uzbrojony w RKM, który stoczyłem grając w multiplayera MW2 (ci co grali mając Kolosa na sobie wiedzą, ile trafień jest w stanie znieść - znacznie więcej niż przeciętny gracz bez tego super pancerza). Pojedynek udało mi się wygrać - waliłem w niego tarczą aż do skutku, a gościu nijak nie wpadł, że ubicie gościa z tarczą jest łatwe - przyklejasz semtex do tarczy i po zabawie, albo zaczynasz tak manewrować, by się odsłonił choć na chwilę.
Śmiesznie wygląda, jak podkładasz im C4 pod nogami, a oni nic sobie z tego nie robią. (Na 1.6 nie polecam stosować ładunku wybuchowego przy pomaganiu stalkerom w udaremnieniu transakcji - zrobiłem tak, a Spartakus stwierdził, że cieszy się z mojego przyjścia, ale jestem bezużyteczny) - własnoręcznie zdetonowałem C4, a wybuch z biorących udział w transakcji przeżył tylko 1 (o dziwo nie był to Morgan).
Do śmiesznych sytuacji zaliczę także pojedynek ja z tarczą kontra cheater w pancerzu Kolos uzbrojony w RKM, który stoczyłem grając w multiplayera MW2 (ci co grali mając Kolosa na sobie wiedzą, ile trafień jest w stanie znieść - znacznie więcej niż przeciętny gracz bez tego super pancerza). Pojedynek udało mi się wygrać - waliłem w niego tarczą aż do skutku, a gościu nijak nie wpadł, że ubicie gościa z tarczą jest łatwe - przyklejasz semtex do tarczy i po zabawie, albo zaczynasz tak manewrować, by się odsłonił choć na chwilę.
"Każdy człowiek pozostaje człowiekiem, dopóki swoimi postępkami nie dowiedzie czegoś przeciwnego." Arkadij i Borys Strugaccy, "Niedoskonali, czyli Czterdzieści lat później"
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Trzeba było napisać, że rezydują w anomali( dla mnie, to cała ta lokacja, to Żelazny Las)), a nie obok. u mnie bywali przy ognisku, koło budyneczku na środku.
Tak, to twardy drań, pomogło parę granatów i pocisków z granatnika. Przede wszystkim, chyba trzeba , utłuc wszystkich jego kompanów. Dopiero później się za niego zabrać.
Tak, to twardy drań, pomogło parę granatów i pocisków z granatnika. Przede wszystkim, chyba trzeba , utłuc wszystkich jego kompanów. Dopiero później się za niego zabrać.
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Na szczęście szef tego tajemniczego oddziału Alpha cierpiał na tak zwaną "tymczasową nieśmiertelność". Po wczytaniu save'a sprzed ataku na tą gromadkę wybrałem się jeszcze raz. 2 granaty oraz 1 magazynek z AKM wystarczył, by położyć wszystkich.
W międzyczasie znalazłem takie oto dziwactwo - ranny stalker szybował w powietrzu, po zaaplikowaniu apteczki spadł na ziemię:

Co szkoda, po odebraniu nagrody nasz tajemniczy stalker ze Skadowska zniknął.
Ostatnio SGM 2.2 płata mi dowcipy - najpierw gościu gada o snorkach, a trzeba ubić poltergeisty. Teraz, jak po wykonaniu pomiarów w Popielisku przeniosłem się do drugiej anomalii, to razem majorem oraz wesołą gromadą stalkerów pojawił się Uzombifikowany oraz kilku bandytów z obrzynami.
Edit: Śmieszną sytuację zgotował mi ostatnio mod do Heroesa III HOTA - po zakończeniu tury (w trakcie ruchu przeciwników, jeszcze przed kolejnym dniem) mój bohater wykonał ruch na cudem zregenerowanych punktach ruchu. Bez mojej wiedzy i zgody.
W międzyczasie znalazłem takie oto dziwactwo - ranny stalker szybował w powietrzu, po zaaplikowaniu apteczki spadł na ziemię:
Co szkoda, po odebraniu nagrody nasz tajemniczy stalker ze Skadowska zniknął.
Ostatnio SGM 2.2 płata mi dowcipy - najpierw gościu gada o snorkach, a trzeba ubić poltergeisty. Teraz, jak po wykonaniu pomiarów w Popielisku przeniosłem się do drugiej anomalii, to razem majorem oraz wesołą gromadą stalkerów pojawił się Uzombifikowany oraz kilku bandytów z obrzynami.
Edit: Śmieszną sytuację zgotował mi ostatnio mod do Heroesa III HOTA - po zakończeniu tury (w trakcie ruchu przeciwników, jeszcze przed kolejnym dniem) mój bohater wykonał ruch na cudem zregenerowanych punktach ruchu. Bez mojej wiedzy i zgody.
"Każdy człowiek pozostaje człowiekiem, dopóki swoimi postępkami nie dowiedzie czegoś przeciwnego." Arkadij i Borys Strugaccy, "Niedoskonali, czyli Czterdzieści lat później"
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Niektóre moje koncepty: S.T.A.L.K.E.R. Przekleństwo, "Przeklęci Łowcy", Przeklęty, Sieroj Nikołajewicz Bondaruk, Bronie+dodatki, cz. I
Nie dawno postanowiłem zagrać w starą grę i po zmodowaniu samochodów miałem śmieszną sytuację związaną z jedną misją:

poza tym idąc przez miasto zwróciłem uwagę na... No właśnie


poza tym idąc przez miasto zwróciłem uwagę na... No właśnie

Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Posty: 220•
Przejdź do strony:

