Gamer7773
25 gru 2010, 01:24
Posty: 288•
Przejdź do strony:
Ja mam 32 lata i cały czas lubie grywac w takie gierki , i nie ówarzam by cs bylo slabą grą ,choć w inne czesci tryligji nie grałem......
p.s sorki za byki ... LENISTWO
p.s sorki za byki ... LENISTWO
Uwagi moderatora:
Za lenistwo są warny na zachętę. - Wheeljack
Za lenistwo są warny na zachętę. - Wheeljack
Postawili kozaka za ten post (1):
Wypili kozaka za ten post (2):
Według mnie Czyste Niebo to jest dosyć dobra gra. A z gier STALKER ma najlepsze mody. Np. mod na możłiwość wygenerowania każdego dowolnego przedmiotu postaci i teleportaji do dowolnej lokacji. Można też wyrespić sobie anomalie i ustawić czas nadejścia emisji.
Choć wole i tak wole zew prypeci.
Offtop: To ty pobierz władcę zony do COP. Tam to jest dopiero wolna amerykanka.
Ontop: Jedyne czego mogę przyczepić to słaba fabuła i nie zaliczanie misji zajęcia bazy pomimo likwidacji wrogów.
Ontop: Jedyne czego mogę przyczepić to słaba fabuła i nie zaliczanie misji zajęcia bazy pomimo likwidacji wrogów.
Ja też czyste niebo uważam za najsłabszą część serii. Niby jest ciemna noc, ulepszenia i naprawy broni, ale brakuje klimatu. Jedynie bagna są w miarę okej, ale też to nie to co wchodzenie do X16, X19, czy X18 gdzie pijawki czy snorki potrafiły nastraszyć ostro. Tak jak ludzie wcześniej pisali w Cieniu było mniej stalkerów, więcej mutantów i anomalii. Poza tym ostatni poziom to po prostu tragedia moim zdaniem. Już w cieniu mi się nie podobało niewykorzystanie tak dobrej i świetnie odwzorowanej mapy CEJ, ale tu to już wgl. klapa. Przy CEJ powinno być więcej misji, naprawdę.
/ Gaming rig / Intel i5-4460 3.2GHz / 8GB DDR3 RAM / GTX 960 STRIX 2GB GDDR5 RAM / Windows 10 x64 /
/ Coding machine / Intel i5-7200U 2.7GHz / 8GB DDR4 RAM / R5 M330 2GB GDDR3 RAM / Windows 10 x64 /
/ Coding machine / Intel i5-7200U 2.7GHz / 8GB DDR4 RAM / R5 M330 2GB GDDR3 RAM / Windows 10 x64 /
Czyste niebo też według mnie jest gorsze od cienia czarnobyla, a tylko w te części grałem. Według mnie czyste niebo próbuje być bardziej grą akcji, z elementami taktycznymi przez dodanie wojen frakcji niż takim ala rpg jak poprzednia część, za mało jest tu możliwości wyborów jak na początku, trzeba sie zgodzić na pomoc i nie ma innej opcji, podobnie zresztą i w pierwszej części. Odebrali mu też nieco złowrogiego klimatu przez dodanie więcej ludzi w zonie, ale co kto woli, mimo minusów ja sie ciągle dobrze bawie w czyste niebo 
No na pewno jest najsłabszą częścią ze wszystkich. Nie ma tego czegoś co inne, klimatu etc. czerwony las jedynie zrobił na mnie wrażenie. Więcej jest anomalii etc. nie przepadam.
Niepopularna opinia, ale uważam Czyste Niebo za grę lepszą od Cienia Czarnobyla, ale gorszą od Zewu. Oceniam tutaj bez wgranych modyfikacji, gdzie w SOC-a po prostu bez nich ciężko się grało (słaby balans). Czyste Niebo potraktowałem swego czasu jak taką oskryptowaną strzelankę a'la Call of Duty i według mnie wyszła całkiem nieźle.

"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
Rzekłbym, że pytanie jest tendencyjne - ja wcale nie uważam Czystego Nieba za słabą grę.
Czyste Niebo jako tako nie jest złe, ale ma sporo wnerwiających bugów i mechanik. Wojna frakcji to według mnie fajny dodatek, ale czasem denerwujący. Idę sobie po Zonie, a tu nagle mam zadanie obrony jakiegoś punktu po drugiej stronie lokacji. Więc biegnę tak przez pół mapy, wlewając w siebie kilka puszek napoju energetycznego, bo stamina szybko spada. Docieram, próbuję ratować towarzyszy, bezskutecznie. Albo inna sytuacja, jestem w trakcie szturmu na bazę bandytów, zabijam jednego, nagle moja postać sama z siebie chowa broń (i nie może jej wyjąć, dopóki nie wyjdzie poza bazę), a bandyta rzuca tekstem jak po udanej walce. Wprawdzie zrobienie zapisu i wczytanie naprawia ten problem, ale i tak jest to denerwujące.
Miałem podobne sytuacje i przez to ta część mnie zniechęciła.Vaksik pisze:Czyste Niebo jako tako nie jest złe, ale ma sporo wnerwiających bugów i mechanik. Wojna frakcji to według mnie fajny dodatek, ale czasem denerwujący. Idę sobie po Zonie, a tu nagle mam zadanie obrony jakiegoś punktu po drugiej stronie lokacji. Więc biegnę tak przez pół mapy, wlewając w siebie kilka puszek napoju energetycznego, bo stamina szybko spada. Docieram, próbuję ratować towarzyszy, bezskutecznie. Albo inna sytuacja, jestem w trakcie szturmu na bazę bandytów, zabijam jednego, nagle moja postać sama z siebie chowa broń (i nie może jej wyjąć, dopóki nie wyjdzie poza bazę), a bandyta rzuca tekstem jak po udanej walce. Wprawdzie zrobienie zapisu i wczytanie naprawia ten problem, ale i tak jest to denerwujące.
Ja tam lubię czyste niebo, może nie dorownuje poziomem np. do takiego zewu prypeci, ale ma swoje dobre momenty jak np. lokalizacje typu czerwony las, który bardziej mi się w tej części podoba.
Posty: 288•
Przejdź do strony:



