Pijawol
29 sty 2011, 19:44
Posty: 149•
Przejdź do strony:
Mnie najbardziej denerwuje pierwsza misja w Prypeci gdy mamy załatwić monolit w szpitalu. Zginąłem tam tyle razy, że nawet nie liczę 
Ja nie lubię ogólnie wszystkich misji poza legowiskiem pijawek gdzieś ktoś nam towarzyszy, bo zawsze trzeba, im dupę chronić tyczy sie to wszystkich stalkerow nie tylko CoP
Dla mnie najgorsza misja to przejście tunelem do Prypeci, ale tylko i wyłącznie dlatego że poczuwałam się za każdym razem jak ktoś ginął i postanowiłam grać dalej dopiero jak wszyscy którzy poszli ze mną przeżyją
I tak też się stało
Nie przepadam też za ostatnią misją czyli ta gdzie trzeba się ewakuować z Prypeci. Cały czas trzeba na wszystko/ wszystkich uważać.
I tak też się stało
Nie przepadam też za ostatnią misją czyli ta gdzie trzeba się ewakuować z Prypeci. Cały czas trzeba na wszystko/ wszystkich uważać.
"This life is short, baby that's a fact
Better live it right, you ain't comin back."
Better live it right, you ain't comin back."
Dla mnie bezdyskusyjnie najgorszą misją jest Oaza i te błądzenie przy filarach gdyby nie solucja ze strony nigdy bym tego nie przeszedł.
Udanych łowów Stalkerze .
Postawili kozaka za ten post (1):
Wykradanie informacji od najemnikow w Zatonie. Podkrasc sie? Dobre sobie. Jeszcze na poczatku, z normalna AKM nic nie zrobisz na takie dystansy, a przeciwnik trafia zawsze.
Nie lubię misji od Kowalskiego, wszystkie nudne (z wyjątkiem 'jednego strzału') i zazwyczaj to odnajdywanie martwych żołnierzy, najbardziej jednak nie lubię misji z wartownikiem i oddziałem zwiadowczym.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Nienawidzę misji, w której musimy pomagać Topolowi i jego grupie wykonać pomiary w popielisku i na szuwarach. Za każdym razem ginę! Tylko raz udało mi się sprawić, by wszyscy przeżyli. Dostają wtedy nowy sprzęt i w ogóle, a my dostajemy od nich hełm leki. No ale bez przesady na tych mokradłach te dziki i mięsacze mają według mnie zbyt dużo życia.
do 1986: nie musisz tego robić z AKM możesz później, albo pogrzeb w schowkach
do 1986: nie musisz tego robić z AKM możesz później, albo pogrzeb w schowkach
Ja najbardziej nie lubię misji Obóz Najemników dlatego że najemnicy są bardzo dobrze uzbrojeni i opancerzeni. Zabicie ich było dla mnie bardzo denerwujące i czasochłonne. Zginąłem podczas tej misji tyle razy że nie pamiętam już ile.
S.T.A.L.K.E.R.
Postaw kozaczka to nie boli.
Postaw kozaczka to nie boli.
ja tak miałem i trudne było tylko dlatego że nie napieTylko Powinność pisze:Ja najbardziej nie lubię misji " Niezidentyfikowany mutant ". Jest to misja z 2 burerami, dziecinnie prosta. Po prostu idę, zabijam i wracam. I dziwi mnie jeszcze jedno w tej misji, a mianowicie dlaczego burery atakowały jeden po drugim a nie oba naraz. Też tak mieliście?
cios gaśnicą jest niczym przyjemnym...
Każdy ziom zbiera złom!
sprzedaj pralkę ,sprzedaj łom!
opal kable ,przetop druty
żeby mieć na nowe buty!
sprzedaj pralkę ,sprzedaj łom!
opal kable ,przetop druty
żeby mieć na nowe buty!
Ja nie lubię misji Polowanie na bagienne pijawki. Trzeba być cały czas w ruch, obserwować wodę i być przygotowanym na atak pijawki z tyłu. To zadanie jest dla mnie prawie niewykonalne dlatego że pijawki atakują z zaskoczenie lub od tyłu i szybko znikają zanim odda się w nie jakieś strzały. Żeby je zabić biegałem po całym bagnie albo wdrapywałem się na drzewo i czekałem aż jakaś się pokaże. Ta misja jest bardzo denerwująca.
Ja nie lubię misji z ogończą w fabryce jupiter... nigdy nie mogę go znaleźć, do tego 2 nibypsy i raz tam spotkałem nibyolbrzyma (bug?)
@Kwiczoł też jak byłem "kotem" miałem problemy z pijawkami i trochę się i bałem...
@Kwiczoł też jak byłem "kotem" miałem problemy z pijawkami i trochę się i bałem...
Deszczyk pada , RAM mi zjada...
Posty: 149•
Przejdź do strony:
