Poldzer
31 mar 2014, 10:06
Posty: 46•
Witam!
Opisujcie w tym temacie wasze ulubione cytaty, przysłowia etc. Coś co zapadło wam w pamięć po przeczytaniu tej, czy tamtej książki. Bądźcie zdrowi Stalkerzy!!
Opisujcie w tym temacie wasze ulubione cytaty, przysłowia etc. Coś co zapadło wam w pamięć po przeczytaniu tej, czy tamtej książki. Bądźcie zdrowi Stalkerzy!!
ISBN 978-83-7574-959-8

Postawili kozaka za ten post (1):
Rybak w „Starym człowieku i morzu” Hemingwaya pisze:Ty ku*wo.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Postawili kozaka za ten post (2):
Nie ulubiony, ale wpisałem cokolwiek, bo czuję, że raport za wcześniejszy post pewnie poleciał od jakiegoś gnoja.Oto wdzieczność kobiety, dla której bezpieczeństwa uwijam się jak zziajany pies po całych Kaszubach
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
HAZBAZ
SEKODYN!
Postawili kozaka za ten post (1):
Krzyżacy"to dopiero niewiasta, co niedźwiedzia oszczepem w boru podeprze, a orzechów nie potrzebuje gryźć, jeno je na ławie ułoży i z nagła przysiędzie, to ci się wszystkie tak pokruszą, jakobyś je młyńskim kamieniem przycisnął"
Cytat z książki Jacka Piekary "Ani słowa prawdy". Zawsze mnie rozbraja ten tekst.Do licznych wad krasnoludów należał też całkowity brak poczucia humoru, a najwięksi kawalarze spośród nich sądzili, że szczytem dobrej zabawy jest głośne pierdnięcie w towarzystwie.
"Stalkerów wpuszczają do nieba bez kolejki!"
Uniwersalny Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN. Polecam z całego serca, jedna z lepszych książek, z jakimi miałem do czynienia.podstarości histor. a) «w dawnej Polsce: zastępca starosty wykonujący funkcje administracyjne, od końca XIV w. pełniący funkcję sędziego (wraz z sędzią grodzkim)» b) «zarządca folwarków w dobrach prywatnych» m odm. jak przym.; lm M. -owie, DB ~ich.

Pani Jeziora pisze:– To chyba nie tu – ocenił Jarre, patrząc na otoczony namiotami majdan, na
którym wzbijała kurz rota oberwańców z długimi kijami na ramionach. Każdy
oberwaniec, jak zauważył chłopiec, miał do prawej nogi przymocowany wiecheć
siana, a do lewej pęk słomy.
– Chyba źle trafiliśmy, Melfi.
– Słoma! Siano! – słychać było z majdanu ryki dyrygującego oberwańcami
gefrajtra. – Słoma! Siano! Równaj, ku*wa wasza mać!
– Nad namiotami sztandarta powiewa – powiedział Melfi. – Pojrzyj sam,
Jarre. Te same lilije, coś to o nich na trakcie prawił. Jest sztandarta? Jest. Jest
wojsko? Jest. Znaczy, to tu. Dobrze trafilim.
– Może ty. Ja na pewno nie.
– A ot, tam u płota stoi szarża jakowaś. U onej spytajmy.
Potem już poszło szybko.
– Nowi? – rozdarł się sierżant. – Z werbunku? Dawać papiery! Czego,
ku*wa, stoisz jeden z drugim? W miejscu marsz! Nie stać, ku*wa! W lewo
zwrot! Wróć, ku*wa, w prawo! Biegiem marsz! Wróć, ku*wa! Słuchać i
zapamiętać! Najsampierw, ku*wa, do prowiantmajstra! Pobrać rustunek!
Kolczugę, skórznie, pikę, ku*wa, hełm i kord! Potem na musztrę! Być gotowym
do apelu, ku*wa, o zmierzchu! Maaaaaarsz!
– Zaraz – Jarre rozejrzał się niepewnie. – Bo ja chyba mam jednak inny
przydział...
– Jaaaaaaaaaaaaaaak?!?
– Przepraszam, panie oficerze – Jarre poczerwieniał. – Idzie mi tylko o to,
by zapobiec ewentualnej pomyłce... Albowiem pan komisarz wyraźnie...
Wyraźnie mówił o przydziale be-pe-pe, więc ja...
– Jesteś w domu, chłopie – parsknął sierżant, rozbrojony nieco „oficerem”. –
To jest właśnie twój przydział. Witaj w Biednej pie*dolonej Piechocie.
Czas Pogardy pisze:Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie już na świecie. A sk*rwysyny będą zawsze.
Postawili kozaka za ten post (1):
Jak się rozmnożysz to Ty teżWoland pisze:Czas Pogardy pisze:Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie już na świecie. A sk*rwysyny będą zawsze.
Uwagi moderatora:
Nom. Warn - Soviet
Nom. Warn - Soviet

Nie powiedziałbym, że znowu taki najulubieńszy, ale ciekawy:
Franciszek Skibińśki, Ułańska Młodość:
Przytaczam z pamięci, bo książkę mam w domu.
Zarys sytuacji - front na wojnie polsko-bolszewickiej, w pułku pana Skibińskiego służyło dwóch braci-oficerów, jeden był porucznikiem, a drugi (chyba) kapitanem, a może i majorem. Miejsce - zbiórka i przegrupowania w jakiejś wsi czy też folwarku, porucznik wszystkich objeżdża równo "matem"; przyjeżdża wycieczka ze sztabu, w tym starszy brat. Podchodzi do pana porucznika i rzecze te słowa:
Franciszek Skibińśki, Ułańska Młodość:
Przytaczam z pamięci, bo książkę mam w domu.
Zarys sytuacji - front na wojnie polsko-bolszewickiej, w pułku pana Skibińskiego służyło dwóch braci-oficerów, jeden był porucznikiem, a drugi (chyba) kapitanem, a może i majorem. Miejsce - zbiórka i przegrupowania w jakiejś wsi czy też folwarku, porucznik wszystkich objeżdża równo "matem"; przyjeżdża wycieczka ze sztabu, w tym starszy brat. Podchodzi do pana porucznika i rzecze te słowa:
Oj, tylko "job twoju mać" i "job twoju mać"... Stasiu, czy ty naprawdę nie znasz innych wyrazów?
Things are going to get unimaginably worse, and they are never, ever, going to get better.
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę. Попутного ветра!
Posty: 46•


