g12
18 sie 2007, 12:52
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 623•
Przejdź do strony:
Nie wiem czy ktoś o tym już pisał, ale w CS kiedy spacerowałem po Kordonie spotkałem wojskowego, który nazywał się Agent Majora Chaleckiego. Nie strzelał do mnie i mogłem z nim swobodnie porozmawiać. Zwykle pierwsze co mówił to ,,Trzymaj się nas stalkerów, bandyci i wojsko są ostatnio zbyt nerwowi." Czyli mówił to samo co inni Stalkerzy w tej lokalizacji. Nie mogłem dostać od niego zlecenia ani informacji. Po prostu stał tam i prawie nic nie robił. Pojawił się po oddaniu pistoletu Majorowi Chaleckiemu. To bug, czy tak ma być? Jeśli tak ma być to byłbym wdzięczny za jakiekolwiek informacje o tym wojskowym lub zadaniu związanym z nim.
Chodzi o Siemiona Trusię? Jeżeli nie, zapodaj screena, bo jakoś Ci nie wierzę.


Nie, nie chodzi mi o Siemona Trusię i rozumiem cie, też bym w to nie uwierzył gdybym tego nie zobaczył. Niestety screena Agenta Majora Chaleckiego z braku czasu na razie nie moge wstawić, ale mam screena jego kolegi, który zwie się Olek Nieznajomy i też jest z wojska.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Mogę się mylić, ale w Kordonie w CS był chyba wojskowy, z którym szło pogadać. Siedział w przejściu pod drogą, pomiędzy rozwalonym mostem kolejowym i wioską kotów. Ale jakąś misję dawał. Chyba z odzyskaniem czegoś z trupa kolegi. Ale głowy za to nie dam.
Wilk Morski Klanu Espadre
@majorek22, gościu o którym piszesz to był właśnie Siemion Trusia.
@Krzyk19, będę wdzięczny, jak zrobisz screena jego ekwipunku. Fotka poległego wojaka to nie dowód.
@Krzyk19, będę wdzięczny, jak zrobisz screena jego ekwipunku. Fotka poległego wojaka to nie dowód.


Ekwipunek? A może być żywy Agent Majora Chaleckiego? Niestety screena ekwipunku nie mogłem wstawić, bo był za duży.
Uwagi moderatora:
Nie pisz posta pod postem. - Wheeljack
Nie pisz posta pod postem. - Wheeljack
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
No muszę przyznać, że pierwszy raz się z tym stykam. Ta gra zawsze potrafi człowieka zaskoczyć 
Moim zdaniem to easter egg, nie bug, gdyż NPC został spolonizowany. Polecam Ci wejść na wieżę strażniczą w Agropromie niedaleko tunelu do Wysypiska. Spotkasz tam ciało niejakiego Amita, kolejnego bohatera "bez sensu"
Moim zdaniem to easter egg, nie bug, gdyż NPC został spolonizowany. Polecam Ci wejść na wieżę strażniczą w Agropromie niedaleko tunelu do Wysypiska. Spotkasz tam ciało niejakiego Amita, kolejnego bohatera "bez sensu"


O Amicie wiem już od jakiegoś czasu. Nie warto się po niego fatygować. Nie ma przy sobie chyba nic wartościowego. Przy okazji jak szukałem tego wojaka, przypomniałem sobie o jednym denerwującym bugu. A mianowicie o czołgowym karabinie maszynowym, który za jednym razem waży 11kg, a później nawet 50kg. Można go zdobyć w Czerwonym Lesie, w czołgu. Zdobycie go może zlecić jeden ze stalkerów, który często ginie zanim do niego dotrę.
Co do uwagi moderatora to nie umiem na razie pisać bardziej skomplikowanych postów. Wheeljack dzięki, że poprawiłeś moje posty.
Co do uwagi moderatora to nie umiem na razie pisać bardziej skomplikowanych postów. Wheeljack dzięki, że poprawiłeś moje posty.
Może po prostu karabin czołgowy waży 11kg jak jest pusty, a 50kg jak jest naładawany. Amunicja swoje waży. Jeśli dobrze pamiętam to do tego wchodziło 2000 pestek.
Tak, amunicja ma swoją wagę, ale jak go znalazłem w czołgu to ważył właśnie 11kg. Włożyłem go do skrzyni w Magazynach Wojskowych i zapisałem stan gry. Przez moje marzenie zobaczenia Monolitu(kryształu) spotkałem członków frakcji ,,Monolit" przy helikopterze i zginąłem. Trudno się mówi, wczytuję zapis i idę po karabin maszynowy i granaty. Biorę to co mi potrzebne, już chcę ruszyć się z miejsca i pojawia się informacja o zbyt dużym obciążeniu. Wszystko jest tak jak być powinno oprócz wagi broni, teraz waży 50kg. Przecież przez kilka minut kiedy mnie nie było amunicja, ani karabin nie mogły by chyba udać się na wycieczkę do miejscowego chlewu i wrócić w to samo miejsce tak szybko.
No tak wczoraj znalazłem inny trochę przerażający mnie bug. W CS jest tylko jeden Ojciec Walerian, co nie? Ja znalazłem chyba jego brata, albo jeden z sowieckich eksperymentów z klonowaniem ludzi. Jego ciało znajdowało się w Czerwonym Lesie za czołgiem. Czyli mamy dwóch ojców Walerianów. Jeden jest w Kordonie, a drugi leży martwy przy anomalii przestrzennej, która prowadzi do domu Leśnika.
No tak wczoraj znalazłem inny trochę przerażający mnie bug. W CS jest tylko jeden Ojciec Walerian, co nie? Ja znalazłem chyba jego brata, albo jeden z sowieckich eksperymentów z klonowaniem ludzi. Jego ciało znajdowało się w Czerwonym Lesie za czołgiem. Czyli mamy dwóch ojców Walerianów. Jeden jest w Kordonie, a drugi leży martwy przy anomalii przestrzennej, która prowadzi do domu Leśnika.
Postawili kozaka za ten post (1):
Pewnie to raczej dziwny przypadek, niż bug, ale wczoraj, gdy grałam nie wiem już który raz w Cień Czarnobyla przydarzyła mi się dziwna historia.
Wrzuciłam do Baru granat i obydwaj najemnicy, którzy tam marudzą na wejściu wylecieli do mnie z pyskiem, oraz z obstrzałem. Obydwu zastrzeliłam i mogłam wejść oraz zwiedzić całe zaplecze Baru.
Nie wspominam już tego, że mogę urzędować za barem razem z Barmanem
Ps. Może wszyscy już to znają, ja nie wiedziałam, że jest taka opcja i miałam dużo zabawy.
Wrzuciłam do Baru granat i obydwaj najemnicy, którzy tam marudzą na wejściu wylecieli do mnie z pyskiem, oraz z obstrzałem. Obydwu zastrzeliłam i mogłam wejść oraz zwiedzić całe zaplecze Baru.
Nie wspominam już tego, że mogę urzędować za barem razem z Barmanem
Ps. Może wszyscy już to znają, ja nie wiedziałam, że jest taka opcja i miałam dużo zabawy.
Postawili kozaka za ten post (1):
Grając kilka miesięcy temu w Cień Czarnobyla zwiedzałem sobie Dolinę Mroku. Jako że fabularnie zaszedłem dość daleko (wyprawa do Mózgozwęglacza) postanowiłem wcześniej zarobić trochę kasy sprzedając artefakty. W poszukiwaniu ich oraz skrytek wszelakiego rodzaju udałem się do budynku, w którym znajduje się wejście do X18. Po przejściu przez bramę momentalnie wyskoczyły na mnie dwie pijawki i bodajże trzy lub cztery snorki. Oczywiście biedy Strielok zginął, a ja prawie dostałem palpitacji serca. Ciągle nie wiem, czy cała akcja była zaskryptowana, czy był to dziwny (i to bardzo) bug gry 
Posty: 623•
Przejdź do strony:


