Baranow
19 lut 2011, 17:54
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 327•
Przejdź do strony:
Może to zabrzmi dziwnie ale... Chomik... tak. biega jak oszalały a na dodatek raz wystrzelałem w nich (było ok 8-15)
całą amunicje do spasa-12 ... ehm
całą amunicje do spasa-12 ... ehm
Ja nie kłamię, Ja oszczędnie dysponuje prawdą.
PainChiller pisze:Może to zabrzmi dziwnie ale... Chomik... tak. biega jak oszalały a na dodatek raz wystrzelałem w nich (było ok 8-15)
całą amunicje do spasa-12 ... ehm
eee mogłeś strzelać z RPG.. miałbyś ten sam efekt... a tak na serio Chomik jest najprostszy, pistolet w dłoń ewentualnie MP5 i chomiki nie istnieją. Zazwyczaj atakuje ich około 8-10 także jak dobrze strzelasz jesteś w stanie nie dopuścić ich do siebie poprzez wcześniejszą likwidację.
Najgroźniejszy mutant? Chimera.. . ile to razy nagle wylądowałem na ziemi przygwożdżony przez tego stworka..
http://forum.wojnyfrakcji.org/forum/index.php http://www.wojnyfrakcji.cba.pl/index.php :D Dziękuje dobranoc... znowu padło :D To już się robi tragiczne. Jak można cały czas tak nieudolnie tym zarządzać... Ale tak to jest jak cały czas te same osoby trzymają stołki choć dawno żadnych pomysłów już nie mają.
Najgroźniejszy? Zdecydowanie chimera. Duże odległości w skoku, nie wiadomo skąd. Silna i szybka. Sposób? Słysząc chimerę zawsze przełączam SGI na granatnik. Widok chimery dostającej pod bok granatem - bezcenne.
"Domięśniowa iniekcja ołowiu działa zawsze uspokajająco"
Inżynier to ktoś, kto robi coś, z niczego. Zatem jestem inżynierem! I Bóg jest.
Tylko ja jestem inżynierem środowiska, a Bóg Inżynierem Światów...
Inżynier to ktoś, kto robi coś, z niczego. Zatem jestem inżynierem! I Bóg jest.
Tylko ja jestem inżynierem środowiska, a Bóg Inżynierem Światów...
Jak dla mnie również Chimera. Szybka, tankowna i jeszcze błyskawicznie niszczy pancerz/kombinezon + krwawienie. Bez strzelby lub strzału z VOGa ciężka do ubicia.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Wszystkie mutanty są groźne, ale można je w miare łatwo zabić z karabinu. Jedynym, który jest groźniejszy od wszystkich to nibyolbrzym. Nie jest tak szybki jak chimera, ale wytrzymałością przewyższa wszystkie inne mutanty. Żeby go zabić trzeba wystrzelić w jego kierunku około 2000szt amunicji z karabinu, pistoletów, strzelb i pistoletu maszynowego. Albo szybko zabić z granatnika. To zależy od gry i poziomu trudności.
Jak widać Dużo osób nie lubi tego skocznego stworka 
Mnie wkurzały nie tyle mutanty co Zombie (Choć te też można nazwać mutantem, nie występuje normalnie itp). łazi takie cholerstwo nad Jantarem w ShoC i Strzela, Bez czegoś porządnego z kaliberem który robi wrażenie to Sprint Al'a Bolt i Modlitwa
Choć Pojedyńczego osobnika raczej można nazwać Upierdliwym niż Groźnym.
W CS nie grałem, jakoś zainstalowałem, ale bardziej mnie wciągneły 1 i 3 część
w CoP'ie to oprócz lagów mutantów i Genetycznie modyfikowanych klatek poniżej 15 klatek mogę zaliczyć Stado pijawek, za to siorbanie straszne (zwłaszcza w słuchawkach i w nocy Brr...), Burera czy kontrolera za walke psychologiczną, a nawet Poltergeista... Ale jego za upierdliwość. Lata ci taki komar, rzuca wszystkim, trafić się tego nie da...
Mnie wkurzały nie tyle mutanty co Zombie (Choć te też można nazwać mutantem, nie występuje normalnie itp). łazi takie cholerstwo nad Jantarem w ShoC i Strzela, Bez czegoś porządnego z kaliberem który robi wrażenie to Sprint Al'a Bolt i Modlitwa
W CS nie grałem, jakoś zainstalowałem, ale bardziej mnie wciągneły 1 i 3 część
w CoP'ie to oprócz lagów mutantów i Genetycznie modyfikowanych klatek poniżej 15 klatek mogę zaliczyć Stado pijawek, za to siorbanie straszne (zwłaszcza w słuchawkach i w nocy Brr...), Burera czy kontrolera za walke psychologiczną, a nawet Poltergeista... Ale jego za upierdliwość. Lata ci taki komar, rzuca wszystkim, trafić się tego nie da...
Postawili kozaka za ten post (1):
Romantyczny napisałeś/aś że poltergeista nie da się trafić i rzuca w ciebie przedmiotami. Próbowałeś może się nie ruszać albo poruszać się bardzo wolno? W Zewie Prypeci to działa na poltergeista w laboratorium X8 i na Zatonie. Gdy chodzę powoli ten wredny stwór w ogóle mnie nie widzi. Dopiero gdy otwieram ogień zauważa mnie i zaczynają się problemy. Dzięki że mi przypomniałeś o tym mutancie, bo prawie już o nim zapomniałem.
Burer. Niby można go pociąć, ale jak wyskoczy gdzieś z krzaków to można ładnie wyłapać.
Albo jak się dobierze w parę lub trio, to w ogóle odchodzi wtedy ładne kongo.
Swoją drogą zawsze irytował mnie pomysł z bronią, która wypada z rąk po jego ataku. Przecież każdy stalker nosi broń długą na pasku, z jakiej racji więc za każdym razem się ją traci?
Logicznym pomysłem byłby ew przymus ponownego wybrania giwery z przypisanego do niej klawisza.
Swoją drogą zawsze irytował mnie pomysł z bronią, która wypada z rąk po jego ataku. Przecież każdy stalker nosi broń długą na pasku, z jakiej racji więc za każdym razem się ją traci?
Ja wam powiem, że jak dla mnie nie ma "najgorszego" mutanta jako takiego. Wszystko jest zależne od tego, co mam w danej chwili w ekwipunku. Jeśli mam, dajmy na to, ze dwanaście naboi w jakimś kałachu, to z pewnością będzie to chimera, burer, czy cokolwiek innego w co trzeba strzelać. Są rodzaje broni, które na jednego mutanta podziałają lepiej, niż na drugiego i nie mogę się zgodzić z którymś z powyższych postów, gdzie powiedziano o skuteczności karabinu automatycznego na pijawki. To strata amunicji. Pijawka oczywiście padnie, ale potem to sobie można co najwyżej z nożem pobiegać do momentu znalezienia amunicji.
Rzeknę zatem w ten sposób, opierając się na liście w tym temacie podanej:
1. Mięsacz - w niego wystarczy nawet z byle pistoletu kilka razy trafić i padnie.
2. Dzik - na niego od pistoletu lepsza jest dubeltówka, choć także nie jest wielce wymagającym przeciwnikiem. Czasem jeden celny strzał i po dziku. Inna sprawa, że rzadko kiedy spotykam pojedynczą sztukę w okolicy.
3. Ślepy pies - gdy sobie swobodnie biega lub ucieka ciężko go trafić, ale gdy leci wprost na mnie każda broń jest skuteczna, aczkolwiek nigdy na ślepym psie nie testowałem RPG.
4. Chomik - najszybszy mały k_tas, jakiego spotkałem. Nóż odpada, bo jest ich kilka i niemiłosiernie gryzą. Karabinkami też jest ciężko w nie trafić, między innymi z racji odrzutu. Preferuję pistolety. Cel, pal, że tak to ujmę.
5. Nibypies - na niego też najlepsze są strzelby. W przypadku nibypsa psionicznego jednak nie dubeltówki, a mogące pomieścić większą ilość naboi. Nie wiadomo, który jest prawdziwy.
6. Chimera - próbowałem ją rozwalić ostatnio RPG, ale niechcący zabiłem gościa z Powinności, przez co drugi zaczął do mnie strzelać. Może to być dobre rozwiązanie, gdy sobie ona spokojnie śpi i nie widzi. Niemniej jednak chyba za pomocą RPG ją również zabiłem. Tak czy inaczej, strzelby są dobre. W przypadku pierwszej na Zatonie, zawsze najpierw rzucam granat a potem dobijam strzelbą. W przypadku drugiej, w kompleksie wentylacyjnym, wchodzę na górę po drabince i walę do niej ze snajperki. A jak gdzie indziej mi jakaś wyskoczy to wtedy nie mam czasu myśleć - strzelam z tego, co mam pod ręką.
7. Burer - granaty mogą być, ale na początku, lub generalnie w momencie gdy ta jego bariera jest nieaktywna. Poza tym chowam się za ścianami i strzelam z karabinu, czy to automatycznego, czy snajperskiego. Gdy zabraknie amunicji lub mi ukradnie broń, nawet i pistoletem da się go ubić.
8. Snork - na tego gnojka najlepszy jest nóż, lub strzelba. Gdy nie mam żadnej, tnę go nożem - szkoda amunicji.
9. Poltergeist telepatyczny - staję gdzieś daleko i strzelam z karabinku. Najlepiej z jakimś zoomem.
10. Poltergeist ognisty - nie wiem, który to jest prawdę mówiąc. Albo zawsze myślałem, że poltergeist to poltergeist, albo go nigdy nie spotkałem, lub ewentualnie pomyliłem z anomalią, której się przecież nie zabija.
11. Kontroler - snajperka albo karabin automatyczny. Strzelba byłaby dobra, gdybym podszedł do niego bardzo blisko, ale to raczej odpada.
12. Pijawka - strzelby, noże lub granaty, gdy się ich zejdzie na mnie sporo.
13. Nibyolbrzym - też strzelby. Lub granaty.
Najczęściej zatem korzystam ze strzelb w walce z mutantami, a przynajmniej wówczas doceniam ich skuteczność. Zadają one duże obrażenia, jednak trzeba podejść do mutanta bardzo blisko. W większości wypadków mutanty same w moment do nas podbiegają, więc nie ma tego problemu - strzelba lub nóż.
Jeśli można byłoby (a raczej nie można) przypisać do mutantów również zombie, to w tym wypadku wszystko czym da się strzelić w głowę. Nawet granaty są do bani, przynajmniej w Misery, jeśli o zombie się rozchodzi. Nawet pistolet jest w porządku.
Rzeknę zatem w ten sposób, opierając się na liście w tym temacie podanej:
1. Mięsacz - w niego wystarczy nawet z byle pistoletu kilka razy trafić i padnie.
2. Dzik - na niego od pistoletu lepsza jest dubeltówka, choć także nie jest wielce wymagającym przeciwnikiem. Czasem jeden celny strzał i po dziku. Inna sprawa, że rzadko kiedy spotykam pojedynczą sztukę w okolicy.
3. Ślepy pies - gdy sobie swobodnie biega lub ucieka ciężko go trafić, ale gdy leci wprost na mnie każda broń jest skuteczna, aczkolwiek nigdy na ślepym psie nie testowałem RPG.
4. Chomik - najszybszy mały k_tas, jakiego spotkałem. Nóż odpada, bo jest ich kilka i niemiłosiernie gryzą. Karabinkami też jest ciężko w nie trafić, między innymi z racji odrzutu. Preferuję pistolety. Cel, pal, że tak to ujmę.
5. Nibypies - na niego też najlepsze są strzelby. W przypadku nibypsa psionicznego jednak nie dubeltówki, a mogące pomieścić większą ilość naboi. Nie wiadomo, który jest prawdziwy.
6. Chimera - próbowałem ją rozwalić ostatnio RPG, ale niechcący zabiłem gościa z Powinności, przez co drugi zaczął do mnie strzelać. Może to być dobre rozwiązanie, gdy sobie ona spokojnie śpi i nie widzi. Niemniej jednak chyba za pomocą RPG ją również zabiłem. Tak czy inaczej, strzelby są dobre. W przypadku pierwszej na Zatonie, zawsze najpierw rzucam granat a potem dobijam strzelbą. W przypadku drugiej, w kompleksie wentylacyjnym, wchodzę na górę po drabince i walę do niej ze snajperki. A jak gdzie indziej mi jakaś wyskoczy to wtedy nie mam czasu myśleć - strzelam z tego, co mam pod ręką.
7. Burer - granaty mogą być, ale na początku, lub generalnie w momencie gdy ta jego bariera jest nieaktywna. Poza tym chowam się za ścianami i strzelam z karabinu, czy to automatycznego, czy snajperskiego. Gdy zabraknie amunicji lub mi ukradnie broń, nawet i pistoletem da się go ubić.
8. Snork - na tego gnojka najlepszy jest nóż, lub strzelba. Gdy nie mam żadnej, tnę go nożem - szkoda amunicji.
9. Poltergeist telepatyczny - staję gdzieś daleko i strzelam z karabinku. Najlepiej z jakimś zoomem.
10. Poltergeist ognisty - nie wiem, który to jest prawdę mówiąc. Albo zawsze myślałem, że poltergeist to poltergeist, albo go nigdy nie spotkałem, lub ewentualnie pomyliłem z anomalią, której się przecież nie zabija.
11. Kontroler - snajperka albo karabin automatyczny. Strzelba byłaby dobra, gdybym podszedł do niego bardzo blisko, ale to raczej odpada.
12. Pijawka - strzelby, noże lub granaty, gdy się ich zejdzie na mnie sporo.
13. Nibyolbrzym - też strzelby. Lub granaty.
Najczęściej zatem korzystam ze strzelb w walce z mutantami, a przynajmniej wówczas doceniam ich skuteczność. Zadają one duże obrażenia, jednak trzeba podejść do mutanta bardzo blisko. W większości wypadków mutanty same w moment do nas podbiegają, więc nie ma tego problemu - strzelba lub nóż.
Jeśli można byłoby (a raczej nie można) przypisać do mutantów również zombie, to w tym wypadku wszystko czym da się strzelić w głowę. Nawet granaty są do bani, przynajmniej w Misery, jeśli o zombie się rozchodzi. Nawet pistolet jest w porządku.
Postawili kozaka za ten post (1):
W Zewie pijawka zrobiła się już niemożliwie upierdliwa... Widac ją tylko poprzez czerwony celownik i zrobiła się jakby mocniejsza. W Cieniu było przynajmniej widac czerwone ślepia i "ugięcie czasoprzestrzeni" kiedy się maskowała, więc ustrzelic ją nie było trudno. Do tego doszła jeszcze umiejętnośc "przyssania" się, co w połączeniu z ewentualną zgrają psów/chomików czyni ją na serio wkurzającą.
Wcześniej myślałem, że to nibyolbrzym jest najgorszy. Teraz zmieniłem zdanie, to ślepy pies jest najgorszy. Nie zabija jednym ruchem jak chimera i nie jest wytrzymały jak nibyolbrzym, ale potrafi tak wk**wić. Biega tylko i gryzie, a jak go chcę dorwać to ucieka szybciej od strusia. Nie najgorsze jest to co groźne, ale to co ,,gra" na nerwach, a on gra i to dobrze.
Posty: 327•
Przejdź do strony:

