Snorky_89
09 sie 2010, 21:06
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 217•
Przejdź do strony:
Pamiętam wiele strasznych momentów między innymi w CoP. Pamiętam pierwszą emisję, złapała mnie niedaleko stacji benzynowej. Było (w realu) gdzieś koło północy, pierwszy raz uruchamiałem grę, Pokazuje mi jakąś dziurę w którą mam wskoczyć. Wskoczyłem, jestem w jakiejś jaskini, ciemno jak nie powiem gdzie. Czekam aż emisja się skończy, obraz na zmianę jaśnieje i ciemnieje. Nagle, w słuchawkach podgłośnionych na 75%, słyszę jakieś ryczenie, czy coś, serce wali mi jak młot, i nagle widzę jak leci na mnie jakiś stwór z gumowym paskiem dyndającym przy twarzy. Spadłem z krzesła.
. Straszna było także moja pierwsza "herbatka" z kontrolerem. Podczas jakiejś roboty dla naukowców, wychodzę z pomieszczenia z gibającym się grzybkiem w kieszeni... A tu nagle stalkerzy w tunelu padają na kolana, obraz przybliża mi się na zmutowanego gościa, w spodniach rodem z horrorów o szalonych drwalach, i na ekranie pojawia mi się czaszka. To, w połączeniu z sielankowym nastrojem spowodowanym cennym znaleziskiem doprowadziło do ponownego upadku
. Mam także świeże wspomnienie spotkania z Burierem w labo x8 chyba. Wchodzę ostrożnie, rozglądam się, zbijam chomiki... I słyszę płacz małej dziewczynki. Wierzcie mi, takie coś może być straszniejsze niż cokolwiek innego. Masakruje psychikę jak obrzyn. W pierwszej chwili myślałem że się przesłyszałem, ale upewniłem się że to gra. Otwieram drzwi toalety... Jak nie zaatakuje mnie grubas w czarnym płaszczu... Znów musiałem razem z krzesłem podnosić się z podłogi
.
Postawili kozaka za ten post (3):
Może to co napisze nie będzie zbyt oryginalne, ale cóż poradzę. Ja się najbardziej bałem grając w Cień Czarnobyla. Chodzi mi o podziemia, głównie o te Agropromu. Te emocje i niepewność co wyskoczy zza rogu... Naprawdę się bałem, i w sumie to do dziś budzi to u mnie duże emocje. A potem jeszcze były inne labolatoria. Oczywiście one robią wrażenie, ale nie takie jak pierwsza wizyta w podziemiach.
Cień Czarnobyla - Po epickiej i głośnej bitwie z bandytami w dolinie mroku schodzę do piwnicy w której znajdują się drzwi do X18. Wchodzę tam bez żadnego strachu i przejęcia z myślą że baraszkują tam kolejne zastępy bandytów... myliłem się. Jest cicho, bardzo cicho. Schodzę ostrożnie po schodach z bronią gotową do strzału i wypatruje wroga. Nagle ten dźwięk... jakby jakieś beczki skądś spadły. Wystraszyłem się lekko ale dzielnie szedłem dalej. Dotarłem do pierwszego poziomu i rozglądam się. Nagle lecą na mnie skrzynie! Co się dzieje?! Czemu przedmioty lewitują?? Przeszukuje pomieszczenie z szafeczkami metalowymi, wychodzę i nagle JEB! Wyskakuje na mnie snork znikąd i spanikowany zużyłem na niego z 15 pestek do strzelby (ku**a zawał normalnie). Schodzę niżej i dotarłem do pomieszczenia z nibyolbrzymem. Sądziłem że nie da się go zabić (nie mam pojęcia skąd wziął się u mnie ten pomysł) więc szybka przebieżka po pokoju i zobaczyłem... RPG-7! Szybko biorę tego niszczyciela i strzelam! Nibyolbrzym padł a ja ucieszony z samego siebie! W końcu dotarłem do końcowego pokoju. Drzwi się zatrzasnęły a na mnie lecą jakieś płomienie! Nie wiedziałem co się dzieje i próbowałem strzelać w te drzwi i granatami rzucać! Skoro coś je blokowało z drugiej strony to może granaty by to lekko poluzowały... ale nie! Szybko wbiegam po dokumenty i zastanawiam się jak stąd wyjść. Zaczynam strzelać do wszystkiego co się rusza aż w końcu zabiłem... coś! Zemdliło mnie, wstałem i usłyszałem w radiu coś co powinno mnie jeszcze zaniepokoić. Żołnierze idą do X18 i zaczynają przeszukiwać każdy kąt. Bardzo mnie ucieszyło pikanie mojego PDA. Ludzie! Szybko stamtąd wybiegłem zostawiając jednego z nich przy życiu. Postanowiłem nigdy tam nie wracać.
Cholera... chyba rozpisałem się aż nadto ^^
Cholera... chyba rozpisałem się aż nadto ^^
To było w CoP. Pierwszy raz włączyłem grę chodzę po Zatonie znajduje jakaś jaskinie, gra się zapisuje automatycznie, idę korytarzem i nagle..."Człowieku odejdz stad" zaniepokojony idę dalej , mysle że pewnie bandyci , chcą mnie przestraszyć wchodzę do pieczary a tam kontroler normalnie na maxa się wtedy wystraszylem gdyż to było moje pierwsze spotkanie z tym stworem, emocje na max. Drugi raz to było w Żelaznym Lesie gdy szukaliśmy dokumentów na temat Gaussa. Wchodzę do dużego pomieszczenia nagle podłoga zaczyna się trzasc i szarżuje na mnie jakieś wielkie bydle, znow się przestraszyłem jak zobaczyłem po raz pierwszy Nibyolbrzyma. Trzeci raz to X8, Burery i na koniec... znow Kontroler.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
ide se z głuszcem a tu zgraja pijawek smacznie spiacych na stojąco skradam sie i przez przypadek szczelilem głuszec zdążyl uciec a ja zesrałem sie ze strachu ale w koncu je wybiłem chyba poszło na nich ze 5 
Najstraszniejszym momentem było chyba pierwsze spotkanie z Kontrolerem. Pijawkę mój mózg jeszcze jakoś udźwignął, ale spotkanie z tym bydlakiem zaowocowało skrzywieniem psychicznym i ponownym odpaleniem gry,dopiero za 2 dni. Nic mnie nigdy w tej grze tak nie wystraszyło.
Miejsce, w którym najbardziej się bałem to laboratorium x8 w Zew Prypeci. Nienawidzę kontrolerów, a po zebraniu wszystkich dokumentów właśnie on się tam pojawia. Dodatkowo w jednym z pomieszczeń są aż 3-4 burery. Chyba dopiero za 50 razem udało mi się je pokonać.
Podziemia w SoC, czyli Jak zwrócić twoją wyobraźnię przeciw tobie.
Perfekcja.
Jedno od drugiego bardziej przerażające, do wejscia do X18 dwa dni się zbierałem. Szkoda tylko, że takie było ich tak mało... Genialny klimat.
Pamiętam sobie jak idę sobie korytarzem w podziemiach Agropromu, a tu jakiś piekielny świst i ekran mi wariuje... Nie wiem jak temu kontrolerowi uciekłem. Pijawkę też jakoś ominąłem.
Druga rzecz - pijawki. Pierwsze czy tysięczne spotkanie, ten ich ryk przeraża tak samo, poza tym co kolejny dodatek to wredniejszy z nich przeciwnik.
Perfekcja.
Jedno od drugiego bardziej przerażające, do wejscia do X18 dwa dni się zbierałem. Szkoda tylko, że takie było ich tak mało... Genialny klimat.
Pamiętam sobie jak idę sobie korytarzem w podziemiach Agropromu, a tu jakiś piekielny świst i ekran mi wariuje... Nie wiem jak temu kontrolerowi uciekłem. Pijawkę też jakoś ominąłem.
Druga rzecz - pijawki. Pierwsze czy tysięczne spotkanie, ten ich ryk przeraża tak samo, poza tym co kolejny dodatek to wredniejszy z nich przeciwnik.
Pamiętam że najbardziej się bałem kontrolera w podziemiach Agro w Soc i wioski pijawek . W CS natomiast wystraszyłem się tego krzyku pijawki w czerwonym lesie. A w Zewie przestraszyłem się tego kontrolera w jaskini co potrafi gadać 
Udanych łowów Stalkerze .
-
- Posty: 2
- Rejestracja: 04 lip 2013, 18:16
- Ostatnio: 12 mar 2014, 17:23
- Ulubiona broń: Obokan
Kot
01 sty 2014, 22:26
Na górę
Hmm... W Clear Sky (moja pierwsza gra z serii) porażający był kontroler w podziemiach agro - Gówno się lało piętrami!
Po zebraniu ostatniego, szóstego dokumentu w X-8 wygrzebuję się z windy, aż tu nagle kontroler... Oczyściłem cały lab, a on się uchował. A najlepsze, że wcześniej na tym forum czytałem o kontrolerze respiącym się po zabraniu wszystkich dokumentów.
Postawili kozaka za ten post (1):
Momentów w których miałem mokro w gaciach w Stalkerze było sporo, ale do takiego które najbardziej zapadło mi w pamięć było pierwsze spotkanie z kontrolerem, pijawką i z burerem. Za każdym następnym razem byli już oni dla mnie czymś normalnym ale ten pierwszy raz, brr.
Posty: 217•
Przejdź do strony:

