Touchdown
08 kwie 2006, 09:13
Posty: 267•
Przejdź do strony:
ViS pisze:Po sukcesie jakim była premiera Black Mesa postanowiono odświeżyć dodatki: Opposing Force, oraz Blue Shift.
Toć te projekty są tworzone mniej więcej od tego samego czasu co Black Mesa. Twórcy po prostu są jeszcze bardziej niepoważni niż ci od LA i raz na jakiś czas wracają do projektów, żeby dodać model broni czy dwa. Albo po prostu porwali się z motyką na słońce i efekty widać ; )
No ten, tego, jak by to powiedzieć... Z "lekkim opóźnieniem", ale ukończyłem tę kultową, ponadczasową, rewolucyjną, bla bla bla, itd. itp. grę. Część drugą, gwoli ścisłości. I co mogę powiedzieć? Gra dupy nie urywa
Pewnie wielu zagorzałych fanów, będzie za chwilę chciało przywalić mi łopatą, albo coś w ten deseń, ale ta gra jest zwyczajnie nijaka.
Liniowa, to po pierwsze. To dałoby się jakoś przeboleć, bo jest sporo liniowych gier, które mimo to wciągają na długie godziny i zapadają w pamięć na lata. Bronią się choćby fabułą. Niestety fabuła w HL2 jest tak nudna, że nawet nie pamiętam już o czym ta gra opowiada. Może to przez dość szybkie niejednokrotnie tempo. Nie wiem. No ale skoro nie fabuła, to może chociaż bohaterowie? No cóż, na tym polu twórcy też się nie popisali. Typowi amerykańscy bohaterowie, z tekstów których aż kipi patosem. Jakiś goguś Barney i kompletnie bezpłciowa Alyx Jakaśtam. A główny protagonista całego tego show? Nie wiem jak można się zachwycać typem, z którego ust nie pada ani jedna kwestia. No chyba, że coś mi umknęło.
No dobra. Fabuła nie, bohaterowie nie, to może chociaż klimat? Tutaj jest już trochę lepiej, za sprawą choćby map. To znaczy wielu może się podobać. Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony mamy ciekawe lokacje, jak choćby miasto z ostatnich kart opowieści, a z drugiej niezbyt przyciągające kanały czy autostradę. No i rzecz, która najbardziej irytuje, to tempo, przez które nie możemy tym lokacjom dłużej się przyjrzeć. Grafika jakoś w oczy nie kuje mimo upływu lat więc byłoby się czemu poprzyglądać, ale niestety nie ma na to czasu. Szkoda.
A ta wychwalana i opiewana w pieśniach fizyka otoczenia? Okej, może te prawie dziesięć lat temu to było coś niespotykanego, ale dziś to już jakoś nie robi na mnie wrażenia. Jakieś grawityguny-sruny...? I tak przez większą część gry używałem broni palnej, mimo iż kule latają jak po sznurku i brak podrzutu lufy, a niemożność przybliżania widoku doprowadza do szału.
Podsumowując. Próba zbudowania klimatu i miejscami wciągająca naparzanka (miejskie potyczki pod koniec gry, które jako jedyne zrobiły na mnie wrażenie), to trochę za mało żebym pamiętał tę grę. Pamiętał pozytywnie. Ot, momentami wciągająca akcją gra, dobra do relaksu i poćwiczenia szybkiego ruszania myszką, i nic poza tym. Nie mam większej ochoty do niej wracać.
Moja ocena: 6,5/10
Liniowa, to po pierwsze. To dałoby się jakoś przeboleć, bo jest sporo liniowych gier, które mimo to wciągają na długie godziny i zapadają w pamięć na lata. Bronią się choćby fabułą. Niestety fabuła w HL2 jest tak nudna, że nawet nie pamiętam już o czym ta gra opowiada. Może to przez dość szybkie niejednokrotnie tempo. Nie wiem. No ale skoro nie fabuła, to może chociaż bohaterowie? No cóż, na tym polu twórcy też się nie popisali. Typowi amerykańscy bohaterowie, z tekstów których aż kipi patosem. Jakiś goguś Barney i kompletnie bezpłciowa Alyx Jakaśtam. A główny protagonista całego tego show? Nie wiem jak można się zachwycać typem, z którego ust nie pada ani jedna kwestia. No chyba, że coś mi umknęło.
No dobra. Fabuła nie, bohaterowie nie, to może chociaż klimat? Tutaj jest już trochę lepiej, za sprawą choćby map. To znaczy wielu może się podobać. Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony mamy ciekawe lokacje, jak choćby miasto z ostatnich kart opowieści, a z drugiej niezbyt przyciągające kanały czy autostradę. No i rzecz, która najbardziej irytuje, to tempo, przez które nie możemy tym lokacjom dłużej się przyjrzeć. Grafika jakoś w oczy nie kuje mimo upływu lat więc byłoby się czemu poprzyglądać, ale niestety nie ma na to czasu. Szkoda.
A ta wychwalana i opiewana w pieśniach fizyka otoczenia? Okej, może te prawie dziesięć lat temu to było coś niespotykanego, ale dziś to już jakoś nie robi na mnie wrażenia. Jakieś grawityguny-sruny...? I tak przez większą część gry używałem broni palnej, mimo iż kule latają jak po sznurku i brak podrzutu lufy, a niemożność przybliżania widoku doprowadza do szału.
Podsumowując. Próba zbudowania klimatu i miejscami wciągająca naparzanka (miejskie potyczki pod koniec gry, które jako jedyne zrobiły na mnie wrażenie), to trochę za mało żebym pamiętał tę grę. Pamiętał pozytywnie. Ot, momentami wciągająca akcją gra, dobra do relaksu i poćwiczenia szybkiego ruszania myszką, i nic poza tym. Nie mam większej ochoty do niej wracać.
Moja ocena: 6,5/10
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Postawili kozaka za ten post (3):
Myślę, że twoim problemem Dżuz jest patrzenie na tę grę przez pryzmat dzisiejszych produkcji. I tu problem w tym, że HL2 to nie jest dzisiejsza produkcja. W 2004 wiele mechanizmów było typowych dla starych strzelanin. Stąd brak przybliżania widoku itd. A co do fabuły, no cóż... HL1 nie miał jej praktycznie wcale, drugi silił się na stworzenie ciekawych wątków. W efekcie podoba się to tylko fanom (należę do nich). A co do fizyki, to jednak zwróć uwagę, że ona napędza tę grę. Kilka miejsc nie pozwala pójść dalej bez zabaw z Havokiem. No i w 2004 nie było niczego ciekawszego, niż zabójstwo wroga sedesem.
I nie łopatą. Łomem.
I nie łopatą. Łomem.
|| Ryzen 7 5700 X3D | 32GB RAM | RTX 5070 Ti | Windows 10 Pro x64 ||
Rozumiem twoją opinię. Zareagowałbym pewnie tak samo, gdybym te sześć czy siedem lat temu nie zagrał pierwszy raz. Pewne rzeczy się zmieniły i w porównaniu ze współczesnymi produkcjami, Half-Life 2 rzeczywiście znacząco odstaje. W swoim czasie był jednak tytułem ze wszech miar innowacyjnym. Grafika powalała. Etapy były zróżnicowane, jak w mało której produkcji. No i fizyka. Dzisiaj to, rzeczywiście, nic specjalnego, ale wtedy nie było innej gry, gdzie można było rzucać wybuchającymi beczkami we wrogów, nie mówiąc już o zagadkach logicznych (w strzelance! Dziś jest to właściwie nie do pomyślenia). Może to przez nostalgię i chęć powspominania czasów późnej podstawówki/gimnazjum, ale co jakiś czas wracam do gry i czerpię z niej lepszą zabawę, niż z większości współczesnych FPS'ów. Dla mnie Half-Life 2 jest ukoronowaniem klasycznych pierwszoosobowych strzelanek, rozpoczętych jeszcze przez Wolfensteina. Dlaczego? Rok później wyszła gra, która na nowo zdefiniowała ten gatunek gier - Call of Duty 2. Może to nostalgia, ale autentycznie uważam, że Half-Life 2 jest najlepszą grą wszechczasów.
Wersja skrócona: jakbyś zagrał w 2004 czy 2005, to pewnie mówiłbyś zupełnie inaczej
Wersja skrócona: jakbyś zagrał w 2004 czy 2005, to pewnie mówiłbyś zupełnie inaczej
Postawili kozaka za ten post (1):
A ja jeszcze dopowiem, że fabuła jak na FPSa jest wręcz bardzo rozbudowana, zwłaszcza jeśli patrzeć przez pryzmat wszystkich części. Na poparcie moich słów, streszczenie historii całego uniwersum:
http://hlstory.hl2-pl.info/timeline.htm
Uwaga, spoilery zakończeń wszystkich części!
http://hlstory.hl2-pl.info/timeline.htm
Uwaga, spoilery zakończeń wszystkich części!
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2 ... 1374328845
To sporo wyjaśnia na temat nowej fabuły, jednak jedno wiem... raczej nie zagram.
To sporo wyjaśnia na temat nowej fabuły, jednak jedno wiem... raczej nie zagram.
Dobry mutant, to martwy mutant.
Tajne zaszyfrowane inforamcje
Tajne zaszyfrowane inforamcje
Kovek to ciągle pauka
@up

Co do rozmówki o HL2:
Bo nie umiesz. Z pomocą przybliżenia wbudowanego w kombinezon możesz zdejmować przeciwników z zadziwiająco dużych odległości za pomocą głupiego USP Match (domyślnego pistoletu), a Magnum to właściwie snajperka.
Powinieneś zagrać też w pierwszą część - swoją drogą, 19 listopada wypadnie 15. rocznica wydania Half-Life'a. Stawiam 1 sucharka -
- że w ten dzień wyjdzie jakieś info o zapewne ostatniej części serii.

Co do rozmówki o HL2:
Dżuz pisze:I tak przez większą część gry używałem broni palnej, mimo iż kule latają jak po sznurku i brak podrzutu lufy, a niemożność przybliżania widoku doprowadza do szału.
Bo nie umiesz. Z pomocą przybliżenia wbudowanego w kombinezon możesz zdejmować przeciwników z zadziwiająco dużych odległości za pomocą głupiego USP Match (domyślnego pistoletu), a Magnum to właściwie snajperka.
Powinieneś zagrać też w pierwszą część - swoją drogą, 19 listopada wypadnie 15. rocznica wydania Half-Life'a. Stawiam 1 sucharka -
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Serio 15 lecie? To ładnie. Cóż możesz mieć rację co do info. Liczę na coś.
Dobry mutant, to martwy mutant.
Tajne zaszyfrowane inforamcje
Tajne zaszyfrowane inforamcje
Kovek to ciągle pauka

Half-Life 3 oficjalnie(?) zapowiedziany? ; )
I want to believe.
Pewnie im się skończył trademark i musieli odświeżyć lub coś głupiego w tym stylu
Z drugiej strony, rejestrowanie nazwy "Half-Life 3" nie ma większego sensu, skoro posiadają już samo "Half-Life". Dziwna sprawa.
Pewnie im się skończył trademark i musieli odświeżyć lub coś głupiego w tym stylu
Z drugiej strony, rejestrowanie nazwy "Half-Life 3" nie ma większego sensu, skoro posiadają już samo "Half-Life". Dziwna sprawa.
r u avin a giggle m8? LA nie będzie.


Ja wam mówię, poczekajmy do listopada, wtedy wszystko się okaże. Chyba, że Valve będzie naprawdę AŻ tak głupie, żeby zmarnować 15-lecie HL-a i nie dać nawet 1 screena czy jakiegokolwiek info o… czymkolwiek właściwie - HL3, L4D3, Source 2… Mają trochę projektów na głowie.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Niewiele na to wskazuje. Valve nie musi robić gier, by na siebie zarabiać. Dzięki Steamowi zgarniają miliony, w zeszłym tygodniu zapowiedzieli wejście na rynek konsolowy (Steambox i SteamOS - wbrew temu, co piszą niektórzy, jakoś nie wierzę, by mogli zagrozić Microsoftowi na desktopach). Wtedy pojawił się opublikowany na "wiarygodnym" serwisie, jakim jest 4chan, post rzekomego pracownika Valve zdradzającego, że trzecią zapowiedzą będzie Source 2 i nowa gra, będąca tytułem startowym nowej platformy. Zamiast tego pokazano pada (który jakoś mnie nie przekonuje - panel dotykowy nie zastąpi myszki i analoga, ale chętnie bym to wypróbował), więc nie traktowałbym tych rewelacji zbyt poważnie. Choć z drugiej strony, nie jest to głupi pomysł: HL3 jako exclusive na Linuksa na bank dałby powód choćby do wypróbowania platformy.
Jeżeli HL3 powstanie, mam nadzieję, że pod względem rozgrywki będzie to HL2 na nowym silniku. Wiecie, fizyka, zagadki, apteczki, brak ograniczenia do dwóch broni na raz itd. Niestety, obawiam się, że część pójdzie do piachu. Ostatnia część, Episode 2, została wydana w 2007 roku. To prawie generację temu. Szmat czasu, teraz wśród graczy mamy wielu dorosłych z niewielką ilością wolnego czasu oraz dzieciaki z deficytem uwagi. Tym niemniej, gry nawet nie zapowiedziano, więc po jaką cholerę lamentuję?
Edit: http://www.gameinformer.com/b/news/archive/2013/10/04/half_2d00_life-3-trademark-listing-was-a-hoax.aspx
Jeżeli HL3 powstanie, mam nadzieję, że pod względem rozgrywki będzie to HL2 na nowym silniku. Wiecie, fizyka, zagadki, apteczki, brak ograniczenia do dwóch broni na raz itd. Niestety, obawiam się, że część pójdzie do piachu. Ostatnia część, Episode 2, została wydana w 2007 roku. To prawie generację temu. Szmat czasu, teraz wśród graczy mamy wielu dorosłych z niewielką ilością wolnego czasu oraz dzieciaki z deficytem uwagi. Tym niemniej, gry nawet nie zapowiedziano, więc po jaką cholerę lamentuję?
Edit: http://www.gameinformer.com/b/news/archive/2013/10/04/half_2d00_life-3-trademark-listing-was-a-hoax.aspx
Posty: 267•
Przejdź do strony:

