affliction
12 wrz 2009, 07:35
Posty: 94•
Przejdź do strony:
Wiadomo coś o następnych tytułach, które mają być wydane w tej serii ?
Tak.
"Patrząc po forum, to głównym objawem meeshophobii jest ból dupy." - T.
"Przybędzie autor wielki na forum wasze i ferment siać będzie wśród userów płochych, prowadząc do upadku domeny Kowuniowej" Whl 6:15 - S.
"Przybędzie autor wielki na forum wasze i ferment siać będzie wśród userów płochych, prowadząc do upadku domeny Kowuniowej" Whl 6:15 - S.
Tylko tyle, że będą czy coś więcej?
Kurde, tylko tyle mogę powiedzieć
- cytując oficjalną linię FS: "Kolejne książki już wkrótce!"
... sory. Jak tylko będzie coś oficjalnego wiadomo, to dam znać
... sory. Jak tylko będzie coś oficjalnego wiadomo, to dam znać
"Patrząc po forum, to głównym objawem meeshophobii jest ból dupy." - T.
"Przybędzie autor wielki na forum wasze i ferment siać będzie wśród userów płochych, prowadząc do upadku domeny Kowuniowej" Whl 6:15 - S.
"Przybędzie autor wielki na forum wasze i ferment siać będzie wśród userów płochych, prowadząc do upadku domeny Kowuniowej" Whl 6:15 - S.
Postawili kozaka za ten post (1):
Już nie mogę się doczekać kolejnych części.
"Ołowiany Świt" pod względem klimatu pobił wg mnie nawet "Metro 2033".
"Ołowiany Świt" pod względem klimatu pobił wg mnie nawet "Metro 2033".
"Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła"
/Chan/ - Metro 2033
/Chan/ - Metro 2033
Wczoraj udało mi się kupić w Warszawie (!!!) całą trylogię o Ślepym Noczkina w oryginale w jednej z rosyjskich księgarń i powiem jedno... i w końcu na własnej skórze przekonałem się jak zostały wydane. Twarda okładka, dominująca czerń, ładne ilustracje na okładce (pomijam czy są związane z treścią czy nie bo jeszcze nie czytałem), strony zszyte a nie sklejone ( u nas już tego się nie robi
), wszystko skromnie i solidnie bez zbędnych elementów - autor, tytuł, znak radioaktywności, ilustracja, nazwa marki, streszczenie na tylnej okładce... dziękuję i do widzenia. Jedyne wady to jakość papieru w środku - prawie toaletowy oraz odblaskowy (dyskotekowy
) tytuł oraz imię i nazwisko autora - zupełnie niepotrzebne i tak typowo ruskie ( no po prostu bljat musi coś błyszczeć!;) ) Ale ogólnie wrażenie jest bardzo pozytywne! Aż się chce wziąć do ręki i czytać. Może to i oldschool ale wolę właśnie tak - klimat! klimat! i jeszcze raz klimat!


Tak na marginesie, jeszcze przed Nowym Rokiem byłem w Rydze i kupiłem tam kolekcjonerskie, rozszerzone wydanie Metra 2033 + 2034 Głuchowskiego w jednym. Okładka holograficzna - w zależności od kąta patrzenia raz tytuł z obrazkiem z metra 2033 a raz inny obrazek z tytułem 2034. I znowuż książka skromnie wydana, dominująca czerń, twarda oprawa, zszyte a nie sklejone strony, znakomita jakość papieru w środku, na wewnętrznej okładce mapa metra, na drugiej wewnętrznej wszystkie okładki dotychczas wydanych książek z uniwersum. Wady? Brak! Ideał! No dobra, jakbym miał się doczepić to jest ciężka, gruba i do podróży niezbyt się nadaje.



Poniżej ogólne porównanie gabarytów... zwróćcie uwagę, że polskie wydania już zaczynają się gnieść... no i te "posiekane" tytuły i nazwiska na grzbiecie - przy próbie przeczytania można zwichnąć szyję

Nie znam się na zachodnich standardach ani rynku wydawniczym, rozumiem, że książka musi wyróżniać się na półce, tak aby zwracała uwagę wszystkich a nie tylko fanów czy miłośników którzy i tak je odszukają. No ale gdyby postawić obok książki rosyjskie i polskie... bez mrugnięcia okiem wybrałbym rosyjskie ! Bez zbędnych logotypów, napisów, oczojebnych kolorów, zupełnie nie powiązanych z tematem sponsorów i innego badziewia. Jest wszystko co być powinno oraz skromnie i gustownie zaprojektowane.
Reasumując: Z całym szacunkiem dla naszych wydawców ale na tle Rosjan wypadamy jak tania, wymalowana dziwka z rozmazanym makijażem, ubrana w podróbki markowych ciuchów z lumpeksu która próbuje zwrócić na siebie uwagę wszelkimi możliwymi sposobami. A tuż obok stoi gustownie i jednolicie kolorystycznie ubrana pani w zbyt błyszczących kolczykach (szuby i zołoto
) Tak czy inaczej - oldschool wygrywa. Czy naprawdę tak trudno pogodzić elementy marketingu z wyczuciem artystycznym ?
p.s.: w rozmowie z pewnym sprzedawcą książek rosyjskich dowiedziałem się, że jeden z rosyjskich wydawców próbował podkupić u drugiego rosyjskiego wydawcę pewną panią decydującą o ogólnym wydaniu książek. Ponoć łapówkę dostała w gotówce w kilku kartonowych pudłach
Nie dziwię się!


Tak na marginesie, jeszcze przed Nowym Rokiem byłem w Rydze i kupiłem tam kolekcjonerskie, rozszerzone wydanie Metra 2033 + 2034 Głuchowskiego w jednym. Okładka holograficzna - w zależności od kąta patrzenia raz tytuł z obrazkiem z metra 2033 a raz inny obrazek z tytułem 2034. I znowuż książka skromnie wydana, dominująca czerń, twarda oprawa, zszyte a nie sklejone strony, znakomita jakość papieru w środku, na wewnętrznej okładce mapa metra, na drugiej wewnętrznej wszystkie okładki dotychczas wydanych książek z uniwersum. Wady? Brak! Ideał! No dobra, jakbym miał się doczepić to jest ciężka, gruba i do podróży niezbyt się nadaje.



Poniżej ogólne porównanie gabarytów... zwróćcie uwagę, że polskie wydania już zaczynają się gnieść... no i te "posiekane" tytuły i nazwiska na grzbiecie - przy próbie przeczytania można zwichnąć szyję

Nie znam się na zachodnich standardach ani rynku wydawniczym, rozumiem, że książka musi wyróżniać się na półce, tak aby zwracała uwagę wszystkich a nie tylko fanów czy miłośników którzy i tak je odszukają. No ale gdyby postawić obok książki rosyjskie i polskie... bez mrugnięcia okiem wybrałbym rosyjskie ! Bez zbędnych logotypów, napisów, oczojebnych kolorów, zupełnie nie powiązanych z tematem sponsorów i innego badziewia. Jest wszystko co być powinno oraz skromnie i gustownie zaprojektowane.
Reasumując: Z całym szacunkiem dla naszych wydawców ale na tle Rosjan wypadamy jak tania, wymalowana dziwka z rozmazanym makijażem, ubrana w podróbki markowych ciuchów z lumpeksu która próbuje zwrócić na siebie uwagę wszelkimi możliwymi sposobami. A tuż obok stoi gustownie i jednolicie kolorystycznie ubrana pani w zbyt błyszczących kolczykach (szuby i zołoto
p.s.: w rozmowie z pewnym sprzedawcą książek rosyjskich dowiedziałem się, że jeden z rosyjskich wydawców próbował podkupić u drugiego rosyjskiego wydawcę pewną panią decydującą o ogólnym wydaniu książek. Ponoć łapówkę dostała w gotówce w kilku kartonowych pudłach
Autorskie artykuły:
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
przy próbie przeczytania można zwichnąć szyję
Jak układasz książki w piramidę jak plebs to na pewno.
na tle Rosjan wypadamy jak tania, wymalowana dziwka z rozmazanym makijażem, ubrana w podróbki markowych ciuchów z lumpeksu która próbuje zwrócić na siebie uwagę wszelkimi możliwymi sposobami.
Dobrze, że wielgachne, srebre, brokatowe, gimbusiarskie napisy takie nie są.
r u avin a giggle m8? LA nie będzie.


Mi by się bardziej podobały polskie okładki, gdyby nie pewne drobiazgi...
Te srebrne, odblaskowe napisy na rosyjskich książkach wyglądają kiczowato i zlewają się z tłem.
Ale wydanie Metra rzeczywiście gniecie konkurencję.
Teraz przeczytaj i powiedz jak bardzo Meesh przerobił Ślepą Plamę.
Teraz przeczytaj i powiedz jak bardzo Meesh przerobił Ślepą Plamę.

"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
Soviet pisze:Jak układasz książki w piramidę jak plebs to na pewno.
Wiem, że tak nie myślisz a jedynie prowokujesz
Wskaz mi choć jedną książkę gdzie tak "posiekano" na grzbiecie tytuł i nazwisko autora? A książki są z rożnych okresów i rożnych wydawnictw polskich, także kilka brytyjskich.
:
A z tymi brokatowymi, dyskotekowymi napisami obaj macie rację - to jest wadą i wygląda tandetnie
Autorskie artykuły:
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Glaeken a widziałaś nowe wydanie książek P.K.Dick'a wydawnictwa Rebis?
Solidna książka w twardej oprawie, szyta, niezłe ilustracje Siudmaka.
Można?
Można
Obawiam się, że uniwersum Stalkera potraktowano trochę po macoszemu. Nowy autor, nieznany rynek to robimy wszystko możliwie szybki i budżetowo.
A potem kontynuujemy layout serii
A co do składu napisów na grzbiecie - czepiacie się inżynierze Mamoń
.
Solidna książka w twardej oprawie, szyta, niezłe ilustracje Siudmaka.
Można?
Można
Obawiam się, że uniwersum Stalkera potraktowano trochę po macoszemu. Nowy autor, nieznany rynek to robimy wszystko możliwie szybki i budżetowo.
A potem kontynuujemy layout serii
A co do składu napisów na grzbiecie - czepiacie się inżynierze Mamoń
CREDO [łac. Wierzę]
Okładki pierwszych, ruskich książek serii też wyglądały jak g...o
A później było lepiej... ale i gorzej tez. Zmieniało się logo marki, ilustratorzy (czasem były to przerobione zdjęcia), miałem też w ręku kilka wydań serii w miękkiej okładce. To nie jest tak, że zawsze równo trzymali poziom.... niestety. Na przykład, poniżej zmienione logo i układ tytuł-autor:
A tu przykłady okładek z dupy:
Te co kupiłem to akurat wydane zostały w najlepszym dla serii okresie... jeśli chodzi o zewnętrzny design.
Termi, Rebis ostatnio miażdży konkurencję jeśli chodzi o jakość wydań fantastyki. Cykl Diuna też został świetnie wydany, podobnie różne cykle Glena Cooka. No ale to klasyka gatunku i najwyższa półka fantastyki - powinny tak być wydane.
p.s.: zwróćcie uwagę jak Insignis wydaje metra. 1 do 1. Podobnie ruscy - konsekwentnie ten sam styl. Niezależnie od tego z jakiego kraju jesteś, w jakim języku czytasz, jako kolekcjoner od razu wzrokowo widzisz czego na półce brakuje. Bardzo mi się to podoba. Pomijam fakt, że okładki mogą się podobać lub nie.
Pisałem już o tym w artykule, ze nawet GSC się wku*wiło, że poziom książek ich marki jest nierówny.... mimo iż przez pewien czas zarówno serię Metro jak i S.T.A.L.K.E.R. w Rosji wydawało dokładnie to samo wydawnictwo
:
A tu przykłady okładek z dupy:
:
Te co kupiłem to akurat wydane zostały w najlepszym dla serii okresie... jeśli chodzi o zewnętrzny design.
Termi, Rebis ostatnio miażdży konkurencję jeśli chodzi o jakość wydań fantastyki. Cykl Diuna też został świetnie wydany, podobnie różne cykle Glena Cooka. No ale to klasyka gatunku i najwyższa półka fantastyki - powinny tak być wydane.
p.s.: zwróćcie uwagę jak Insignis wydaje metra. 1 do 1. Podobnie ruscy - konsekwentnie ten sam styl. Niezależnie od tego z jakiego kraju jesteś, w jakim języku czytasz, jako kolekcjoner od razu wzrokowo widzisz czego na półce brakuje. Bardzo mi się to podoba. Pomijam fakt, że okładki mogą się podobać lub nie.
Pisałem już o tym w artykule, ze nawet GSC się wku*wiło, że poziom książek ich marki jest nierówny.... mimo iż przez pewien czas zarówno serię Metro jak i S.T.A.L.K.E.R. w Rosji wydawało dokładnie to samo wydawnictwo
Autorskie artykuły:
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Ci którzy znają język rosyjski może zaciekawić ta informacja:
http://stalker.pl/2015/02/16/knigi-pl-n ... ej-strony/
http://stalker.pl/2015/02/16/knigi-pl-n ... ej-strony/
Autorskie artykuły:
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Seria literacka S.T.A.L.K.E.R. bez tajemnic + Wywiady z prekursorami serii lit. S.T.A.L.K.E.R.
Seria Od zera do Stalkera
Seria Kroniki Zony
Posty: 94•
Przejdź do strony:









