Gwizdek
06 mar 2013, 02:06
Posty: 24•
Witam 
Mam problem w misji w Bibliotece. Nie umiem ubić bibliotekarza. Ładuje w głowę, w cielsko po kilka magazynków z ak, z automatycznej strzelby, próbuję nożem i nic
Jak wy sobie radziliście bądź radzicie z tym dziadostwem ?
Mam problem w misji w Bibliotece. Nie umiem ubić bibliotekarza. Ładuje w głowę, w cielsko po kilka magazynków z ak, z automatycznej strzelby, próbuję nożem i nic
Jak wy sobie radziliście bądź radzicie z tym dziadostwem ?
Błękitni Orneta, tudutudududu!
No to ustrojstwo wytrzymałe jest, i to bardzo. Polecam najpierw rzucenie granatu przylepnego w niego później to już tylko strzelba zostaje. No chyba że masz tą kusza pół-automatyczną - Hellsing. Strzelanie z tej broni na ciśnieniu bliskim maksimum może sprawić że bibliotekarza położysz 10 bełtami /które później możesz zreszta odzyskać/
Ja Tu Tylko Sprzątam
Swierzbią Paluszki. Co ??
Postawili kozaka za ten post (1):
Lepiej omijać i uciekać, bo jeśli chcesz ubić wszystkich bibliotekarzy to zwyczajnie naboi nie starczy
Zauważ, że te bydlaki są wielkie i nie do każdego pomieszczenia czy zakamarka wejdą.
Zauważ, że te bydlaki są wielkie i nie do każdego pomieszczenia czy zakamarka wejdą.
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Postawili kozaka za ten post (1):
Nie dysponuje niestety Hellsingiem więc skorzystam z rady Jalkavakiego - biegiem do archiwum i może się uda 
Wielkie dzięki za rady - następnym razem zdobędę Hellsinga.
Do zamknięcia.
Wielkie dzięki za rady - następnym razem zdobędę Hellsinga.
Do zamknięcia.
Błękitni Orneta, tudutudududu!
Dokładnie, najlepiej manewrować, ale gdy on pierwszy zaatakuje. Początkowo podchodzi do Ciebie i przygląda się. To prawdopodobnie resztki z ludzkiego życia.


o ile pamiętam to dobra jest woltownica ta broń na energie co sam ją doładowywujesz
Postawili kozaka za ten post (1):
Ja na początku używam noży do rzucania ,a następnie biorę się za strzelbę [dubeltówka]
,ale najpierw używam uderzenia alternatywnego a później strzelam.
Windows 7 Ultimate 64bit SP1 Nivida Ge Force GTX 960 2GB Intel Core i5 650 3.2GHz
Udało się, kilku ominąłem biegiem, ale 3 sztuki udało się ubić strzelbą maszynową a jeden nawet padł po kilku magach kałaszowych
choć to dziwne bo wcześniej też tak strzelałem i zero efektów.
Nie wiem czy to tylko moje zwidy ale są jakby dwa rodzaje bibliotekarzy - szarzy (ich się tą strzelbą czy kałaszem to łatwizna) i czarni (ot dziadostwo całe 2 magi strzelby dostało i dalej żyło).
Rada ode mnie jeśli macie strzelbę maszynową to ładować w korpus utrzymując taki dystans by was nie mógł atakować a wasze pociski z cała mocą trafiały w korpus - na pewno nie przejdzie przez tę ścianę ognia.
Nie wiem czy to tylko moje zwidy ale są jakby dwa rodzaje bibliotekarzy - szarzy (ich się tą strzelbą czy kałaszem to łatwizna) i czarni (ot dziadostwo całe 2 magi strzelby dostało i dalej żyło).
Rada ode mnie jeśli macie strzelbę maszynową to ładować w korpus utrzymując taki dystans by was nie mógł atakować a wasze pociski z cała mocą trafiały w korpus - na pewno nie przejdzie przez tę ścianę ognia.
Błękitni Orneta, tudutudududu!
Postawili kozaka za ten post (1):
Najlepiej grać na poziomie trudności "Stalker" - wtedy przeciwnicy mają o wiele mniej życia... podobnie jak my.
Ubijanie tych istot na "zwykłych" poziomach trudności jest zbyt czasochłonne, a bez tej broni pneumatycznej na strzałki w Bibliotece stracimy pewnie z 90% amunicji jak nie więcej.

"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
Na poziomie STALKER ze strzelbą (ręcznie robiona na 5 pocisków). 4 pociski wystarczą, a przy zwarciu okrążam bestię i dźgam nożem przymocowanym do broni.
Szczerze Ci powiem, że jak ktoś się wczuje w grę to trudno tak czekać i się nie ruszać... Próbowałem kiedyś, ale jak zobaczyłem te ślepia to pieprznąłem z strzelby i w tył zwrot gdzie pieprz rośnie !
Co do tematu: Tą kuszą podobno jest najłatwiej zabić, ale mimo wszystko dzięki Ci, że udowodniłeś, że inne bronie też dają radę
Co do tematu: Tą kuszą podobno jest najłatwiej zabić, ale mimo wszystko dzięki Ci, że udowodniłeś, że inne bronie też dają radę
Posty: 24•

