Naznaczony
24 lis 2007, 18:10
Posty: 26•
Włatcy Móch? Dla mnie zwykłe gówno, podróbka South Parka (bo niektórzy twierdzą, że to POLSKI SP[ta, jasne]). Kiedyś za to lubiłem oglądać stare odcinki pieska Leszka (jego słynne Yyyy... ), Generała Italii, Misia Push-UPka itd ;)

"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
"Włatcy much" nie jest aż takie złe, kiedyś oglądałem. A "piesek leszek" to najgorsza tandeta i ciągłe powtórki, o wiele lepszy jest "miś puschupek"
.
...the right man in the wrong place can make all the diffrence...
Co do poziomu to się zgodze. Cały czas ten sam równie denny poziom.
There is no such thing as innocence, only degrees of guilt.
| Core i5 8600K + SPC Grandis XE1236 | G.SKILL 16GB DDR4 3200MHz CL15 | GTX 1070Ti JetStream 8GB | GoodRam Iridium Pro 240GB | Toshiba P300 1TB | PNY XLR8 CS3030 1TB | Corsair RM550x | BQ Silent Base 600 |
| Core i5 8600K + SPC Grandis XE1236 | G.SKILL 16GB DDR4 3200MHz CL15 | GTX 1070Ti JetStream 8GB | GoodRam Iridium Pro 240GB | Toshiba P300 1TB | PNY XLR8 CS3030 1TB | Corsair RM550x | BQ Silent Base 600 |
Ja tam nie wiem co wy macie do Włatców Móch...
Moim zdaniem serial całkiem wporządku, ale jak wszystko ma swoje lepsze i gorsze odcinki.... Oczywiście nie żebym był wielkim fanem i co tydzień czekał na kolejny odcinek... Ale jak mam czas i akurat idzie w TViku to nie omieszkam się oglądnąć xD Najbardziej mnie rozwala czesio... :]
Ta, ja też oglądam od czasu do czasu(jak widzę że akurat leci ), ale zawsze trafiam na 2 te same odcinki
.
...the right man in the wrong place can make all the diffrence...
Czesio po prostu wymiata. Z moim starym oglądaliśmy już każdy odcinek i nam się nie znudziło. U mnie to nawet w szkole nauczyciele oglądają xD. Nie wiem skąd stwierdzenie że twórcom brakuje pomysłów bo w każdym odcinku jest pełno nowego. Ja z youtube ściągnałem wszystkie odcinki.
NO PEOPLE - NO SEX
NO SEX - NO CHILDREN
NO CHILDREN - NO SCHOOL
NO SCHOOL - NO PROBLEM
NO SEX - NO CHILDREN
NO CHILDREN - NO SCHOOL
NO SCHOOL - NO PROBLEM
Oglądałam kiedyś kawałek jakiegoś tam odcinka... Dalej mi się nie chciało, SouthPark dla ubogich. Polskim twórcom jeszcze "trochę" brakuje do zachodnich autorów kreskówek dla dorosłych (chociaż nie wiem, czy jakikolwiek dorosły jara się tym serialikiem).
przypomnij sobie czasy ty o krytyku, gdy twoim największym zmartwieniem (acz jakze bolesnym) było np. brak złotówki na loda/lizaka/wafla
przypomnij sobie chodzenie po miejscach w ktore juz raczej napewno nie wejdziesz...
w moim skromnym przypadku byly to porty (Z wielkim napisem Zakaz Wstępu) oraz opuszczone stacje kolejowe (Rozbiórka) oraz....bunkry ^^
jak powiedziales przy znajomych "Zajebioza" to byles gość
byliscie *Razem w przestempstwie* ...osobiscie, jak ja ogladam włatcóf to sie ciesze
usówam arogancie i fałszywe poczucie wyższości nad latami minionymi, gdyż jest to tylko własna iluzja..
co sie liczy w życiu bardziej niż szczęście ?
odrobine beztroski po dniu w pracy ? (nawet jesli moja kochana jędza twierdzi iż to chamski serial -.-)
Beztroska, i uśmiech... Bezcenne
+stare wspomnienia xD
Jeżeli masz takie wspomnienia jak opisywane w tym "czymś" to współczuję dzieciństwa. - Inf.
owszem takie mam, nie ma czego współczuć, sam zrewiduj swoje wspomnienia z podstawówki, a twojego współczucia przyjacielu mi nie trzeba....ni go chce
gdy byliśmi maluczcy świat był innym miejscem
przypomnij sobie chodzenie po miejscach w ktore juz raczej napewno nie wejdziesz...
w moim skromnym przypadku byly to porty (Z wielkim napisem Zakaz Wstępu) oraz opuszczone stacje kolejowe (Rozbiórka) oraz....bunkry ^^
jak powiedziales przy znajomych "Zajebioza" to byles gość
usówam arogancie i fałszywe poczucie wyższości nad latami minionymi, gdyż jest to tylko własna iluzja..
co sie liczy w życiu bardziej niż szczęście ?
odrobine beztroski po dniu w pracy ? (nawet jesli moja kochana jędza twierdzi iż to chamski serial -.-)
Beztroska, i uśmiech... Bezcenne
+stare wspomnienia xD
Jeżeli masz takie wspomnienia jak opisywane w tym "czymś" to współczuję dzieciństwa. - Inf.
owszem takie mam, nie ma czego współczuć, sam zrewiduj swoje wspomnienia z podstawówki, a twojego współczucia przyjacielu mi nie trzeba....ni go chce
gdy byliśmi maluczcy świat był innym miejscem
If electricity comes from electrons does morality comes from morons ?
*Tsuyomemasu*
*Tsuyomemasu*
pie*dolicie głupoty to są tylko wasze nic nieznaczące własne zdania. I nie będą one mieć wpływu na tych, co oglądają. To jest wolny kraj każdemu może podobać się, co innego, ale jeśli ktoś pisze, że to jest głupi serial to go po prostu nie rozumie. A twórczość Bartka zdobyła jednak uznanie mimo waszych niepochlebnych opinii…
Nie puszczone bąki unoszą się do mózgu stąd biorą się posrane pomysły...
Jeżeli masz takie wspomnienia jak opisywane w tym "czymś" to współczuję dzieciństwa. - Inf.
Ja Ci współczuje Twojego dzieciństwa. Dla mnie to co opisywane jest w tym serialu to właśnie szkoła lat 90-tych. Nikt nie miał kompa i żeby się bawić trzeba było użyć wyobraźni. Z patyka karabin granat z kamienia i ognia po krzakach. Robiło się właśnie bomby z karbidu, proce, haclówy, robiło się wulkany z saletry, katiusze z butelek plastikowych.
Ja Ci Infernal współczuję bo to Cię właśnie ominęło. Dlatego też piszecie krytycznie o tym serialu bo to nie wasza kategoria wiekowa. Moim znajomym się film podoba wszystkim a nawet mój stary ma radochę jak mu podrzuciłem DVD to obejrzał wszystkie odcinki.
Jeżeli masz takie wspomnienia jak opisywane w tym "czymś" to współczuję dzieciństwa.
inf
Ja Ci współczuje Twojego dzieciństwa. Dla mnie to co opisywane jest w tym serialu to właśnie szkoła lat 90-tych. Nikt nie miał kompa i żeby się bawić trzeba było użyć wyobraźni. Z patyka karabin granat z kamienia i ognia po krzakach. Robiło się właśnie bomby z karbidu, proce, haclówy, robiło się wulkany z saletry, katiusze z butelek plastikowych.
Mamy zwycięzce, nie wiem czemu tego sam nie widziałem
rany, pamiętam saletre.... faktycznie teraz jak o tym pomyśleć....zawsze taki czesiowaty kolega robił "Wólkana" a kolega Konieczkowaty załatwiał :p
ehh...fakt komputerów nie było... lol, nawet o amige trudno było, dzieciak co miał pegazusa (pamięta to kto ?) był kims (jakbyś dzisiaj miałł PSIII i Wii razem)
ale i tak sie latało jak głupie... ;D
amm... czyli co :S ?
teraz to tylko komputer i wyalienizowanie ? :S
nie ma jużłażenia po zardzewiałych dachach ? :? (Garage ofc. ^^)
łażenia po stacjach kolejowych (rly. old ones)
czepianie sie pociągu towarowego ?
wagarowanie ? (5 min po dzwonku w toalecie i teksty, *ja to wale nie ide* , po czym naturalnie było góra 10 min, i ładne przeprosiny dla pani
)
ah ^^
inf
Ja Ci współczuje Twojego dzieciństwa. Dla mnie to co opisywane jest w tym serialu to właśnie szkoła lat 90-tych. Nikt nie miał kompa i żeby się bawić trzeba było użyć wyobraźni. Z patyka karabin granat z kamienia i ognia po krzakach. Robiło się właśnie bomby z karbidu, proce, haclówy, robiło się wulkany z saletry, katiusze z butelek plastikowych.
Mamy zwycięzce, nie wiem czemu tego sam nie widziałem
rany, pamiętam saletre.... faktycznie teraz jak o tym pomyśleć....zawsze taki czesiowaty kolega robił "Wólkana" a kolega Konieczkowaty załatwiał :p
ehh...fakt komputerów nie było... lol, nawet o amige trudno było, dzieciak co miał pegazusa (pamięta to kto ?) był kims (jakbyś dzisiaj miałł PSIII i Wii razem)
ale i tak sie latało jak głupie... ;D
amm... czyli co :S ?
teraz to tylko komputer i wyalienizowanie ? :S
nie ma jużłażenia po zardzewiałych dachach ? :? (Garage ofc. ^^)
łażenia po stacjach kolejowych (rly. old ones)
czepianie sie pociągu towarowego ?
wagarowanie ? (5 min po dzwonku w toalecie i teksty, *ja to wale nie ide* , po czym naturalnie było góra 10 min, i ładne przeprosiny dla pani
ah ^^
If electricity comes from electrons does morality comes from morons ?
*Tsuyomemasu*
*Tsuyomemasu*
Należę do osób, których dzieciństwo przypadło na lata 90. ubiegłego wieku. Tak jak pisał Microtus, kompa nie posiadałem, co najwyżej grałem na Commodore 64+, ale kiedyś mnie to tak nie kręciło. Wolałem z kumplami ganiać po osiedlu (jak jeszcze mieszkałem w mieście) i strzelać do siebie z drewnianych karabinów, które miały spust z gwoździa, a celownik z oczka od wędki.
Oglądając ten serial, przypominają się lata dzieciństwa i wszystkie te sytuacje (wesołe, jak i te mniej) które kiedyś braliśmy na poważnie, a teraz jak się o nich pomyśli to się człowiek skręca ze śmiechu, że takie głupoty do głowy przychodziły
Pozdrowienia
Oglądając ten serial, przypominają się lata dzieciństwa i wszystkie te sytuacje (wesołe, jak i te mniej) które kiedyś braliśmy na poważnie, a teraz jak się o nich pomyśli to się człowiek skręca ze śmiechu, że takie głupoty do głowy przychodziły
Pozdrowienia
Posty: 26•

