Shaker279
01 paź 2012, 22:19
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 312•
Przejdź do strony:
Ja to widzę w ten sposób: Na wielkiej polanie w okolicach Magazynów Wojskowych zbiera się duża grupa Powinności. Dowódca przemawia do oddziału o honorze, dyscyplinie i tym podobnych bzdurach. Po chwili z krzaków zaczynają wybiegać, drąc mordę niemiłosiernie, grupki Wolności. Na konarach pobliskich drzew siedzą już ichniejsi snajperzy. Oczywiście kilku mądrych panów jest nawalonych... Powinność zanim zacznie strzelać, ostrzega, by Ci odeszli w swoją stronę i nie utrudniali im pracy. No i dzięki tej mądrej decyzji kilku weteranów łącznie z Dowódcą zarabia kulkę w łeb, bo krzycząc, wkurzyli mocno pijanych Wolnościowców. I teraz obydwie strony naparzają się ołowiem, bezmyślnie, na oślep... Po kilku minutach zostało tylko kilku osobników z Powinności i kilku z Wolności... Sami biedaki nie wiedzą co zrobić, czy strzelać, czy bić, czy uciekać?
Na wzgórzu stał uśmiechnięty Monolitianin, przeładowujący swojego AK. Patrzył na tę wojenkę, podchodząc ze swoimi ludźmi coraz bliżej obydwu grup. Snajperzy z Gaussami byli już gotowi, a Spec już szykował granatnik. Szykowało się ciekawe popołudnie...
Morał: Niech się Wolność z Powinnością wybiją i dadzą nam pracować.
Na wzgórzu stał uśmiechnięty Monolitianin, przeładowujący swojego AK. Patrzył na tę wojenkę, podchodząc ze swoimi ludźmi coraz bliżej obydwu grup. Snajperzy z Gaussami byli już gotowi, a Spec już szykował granatnik. Szykowało się ciekawe popołudnie...
Morał: Niech się Wolność z Powinnością wybiją i dadzą nam pracować.
Lizać stópki, niuchać stópki, wielbić stópki.
Postawili kozaka za ten post (1):
Na koniec weteran z Monolitu wyjmuje pistolet, przeładowuje i strzelając z niezwykłym spokojem w głowy niedobitków Wolności i Powinności pokazuje po raz kolejny ile w tej całej wojnie sensu... Masakra okazała się kolejnym piekłem i niezwykle przerażającym piętnem Monolitu. Frakcji której każde stworzenie, stalker a nawet żołnierz boi się spotkać.
Dla mnie Monolit to nie jest frakcja która walczy o dominację nad Zoną. Oni są bardziej jak strażnicy- strzegą Elektrowni i Monolitu przed ludźmi z zewnątrz(czyt poza Prypeci).
Postawili kozaka za ten post (1):
Frakcją można ich nazwać ale myślę podobnie. Oni są strażnikami centrum, dalej się nie wybierają bo nie ma co bronić. Od mózgozwęglacza do samiusieńkiej elektrowni jest ich terytorium jeśli nie ziemia święta.
Nie chodziło mi o pokazanie dominacji Monolitu, tylko o debilizm i zaślepienie Powinności i Wolności. Nie wiem jak Wam udało się to inaczej zinterpretować
.
Fajna interpretacja. O wiele lepsza niż pomysły GSC z dziurą w neosferze i tajnym projektem.
Dla mnie oni są ludźmi którzy nie chcą zniszczyć Zony tylko znaleźć w niej jakiś wzór,naukę. Może chcą coś zmienić dzięki niej.
Fajna interpretacja. O wiele lepsza niż pomysły GSC z dziurą w neosferze i tajnym projektem.
Lizać stópki, niuchać stópki, wielbić stópki.
Ja chciałem kontynuować twoją historyjkę ale w bardziej krwawy sposób i pokazać jak durny sens ta wojna posiada 
Postawili kozaka za ten post (1):
Alchemik pisze:Dla mnie oni są ludźmi którzy nie chcą zniszczyć Zony tylko znaleźć w niej jakiś wzór,naukę. Może chcą coś zmienić dzięki niej.
Fajna interpretacja. O wiele lepsza niż pomysły GSC z dziurą w neosferze i tajnym projektem.
No bo posłuchaj. Każdy stalker uważa Monolit za bandę niedoje*ów którzy bronią jakiegoś świecącego się głaza. A co jeśli oni chcą ocalić Zoną i świat przed czym może gorszym niż rozszerzanie się Zony? Może chcą tak jak Pustelnik z CS znaleźć sens życia, nie chcą odliczać życia wypitymi kozakami, wystrzelonymi nabojami i zabitymi wrogami i mutantami. A co jeśli rozwiązanie zagadki Zony może spowodować jeszcze gorsze rzeczy? Czasami lepiej nie wiedzieć niektórych rzeczy.
Postawili kozaka za ten post (1):
To nawet ma sens, gdyby nie to, że są bandą niedoj*bów, którzy bronią jakiegoś świecącego się głaza. Która normalna frakcja/grupa modli się do bóstwa? Monolit to bardziej sekta religijna. Gorsza niż Świadkowie Jehowy (z całym szacunkiem, jeśli ktoś doń należy) - ci pukają i chodzą po domach, tamci po prostu odstrzeliwują 'innowiercom' łby.
DOWN - Ok.
DOWN - Ok.
Świadkowie Jehowy, jeśli łaska, Voldi - ja od katoli nikogo nie wyzywam 
Co do monolitian, to masz rację - to po prostu banda kolesi z wypranymi mózgami. Jedyny ich cel jak widać, to obrona określonych stref zony przed intruzami, tudzież "innowiercami". Przy okazji jak im się przypatrzeć, to zachowania wychodzą daleko poza skalę normalności - siedzenie przed stertą złomu i kiwanie łbem na boki jak na rave party? Cóż...
Co do monolitian, to masz rację - to po prostu banda kolesi z wypranymi mózgami. Jedyny ich cel jak widać, to obrona określonych stref zony przed intruzami, tudzież "innowiercami". Przy okazji jak im się przypatrzeć, to zachowania wychodzą daleko poza skalę normalności - siedzenie przed stertą złomu i kiwanie łbem na boki jak na rave party? Cóż...
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Trudno stwierdzić ''Powinność'' ma bardzo dobre wyposażenie, a ''Wolność'' dobrych snajperów i dobre miejsce na bazę.
Ci pierwsi prawie zawsze wygrają na bezpośrednim starciu, ale za nim wejdą do środka bazy anarchistów ci już ich zestrzelą. ''Wolność'' nie jest głupia że by ze swoim sprzętem spróbować wejść do bazy wroga.
Podsumowywując ta wojna nigdy się nie skończy.
Ci pierwsi prawie zawsze wygrają na bezpośrednim starciu, ale za nim wejdą do środka bazy anarchistów ci już ich zestrzelą. ''Wolność'' nie jest głupia że by ze swoim sprzętem spróbować wejść do bazy wroga.
Podsumowywując ta wojna nigdy się nie skończy.
Grupa Wasi


W praktyce - powinność wygrywa, bo AI nie ogarnia strzelania karabinami snajperskimi
Z kolei na kartce wyglądało to na pewno tak, jak powiedział mój przedmówca 
Słowem - obie frakcje są bandą idiotów
Słowem - obie frakcje są bandą idiotów
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Posty: 312•
Przejdź do strony:


