dorian
14 sty 2010, 21:41
Posty: 278•
Przejdź do strony:
Nie mam pojęcia, czy Misery mogło zabugować Zulusa.
Powinien siedzieć na pierwszym piętrze szkoły i walić do snorków, i poprosić gracza o pomoc.
Powinien siedzieć na pierwszym piętrze szkoły i walić do snorków, i poprosić gracza o pomoc.
Nie na pierwszym piętrze (tam są anomalie), tylko na tym gruzowisku na wysokości parteru
A tak w ogóle to jak na miejscu weźmiemy od niego jego PKM, to on później wraca do pralni? Bo ostatnio nie wziąłem i rzeczywiście, czekał na mnie w pralni, ale raz, gdy odebrałem od niego nagrodę, to później go nie znalazłem ani w pralni, ani w Prypeci w ogóle, ani w jego wieży w Janowie. O ile pamiętam, zakończenie mówiło, że Zulus przeżył.
A tak w ogóle to jak na miejscu weźmiemy od niego jego PKM, to on później wraca do pralni? Bo ostatnio nie wziąłem i rzeczywiście, czekał na mnie w pralni, ale raz, gdy odebrałem od niego nagrodę, to później go nie znalazłem ani w pralni, ani w Prypeci w ogóle, ani w jego wieży w Janowie. O ile pamiętam, zakończenie mówiło, że Zulus przeżył.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
A nie wiem jak to jest, bo ja zawsze odbierałam w pralni.
Na końcu jest o Zulusie tak:
"Zulus wrócił do głównej bazy Powinności w fabryce Rostok. Nikt nie wie o czym dyskutował z dowódcą, generałem Woroninem, lecz kilka dni później zauważono go na czele większego oddziału zmierzającego do centrum Zony."
Na końcu jest o Zulusie tak:
"Zulus wrócił do głównej bazy Powinności w fabryce Rostok. Nikt nie wie o czym dyskutował z dowódcą, generałem Woroninem, lecz kilka dni później zauważono go na czele większego oddziału zmierzającego do centrum Zony."
Postawili kozaka za ten post (1):
To to tam mało ważne, co było w zakończeniu, ważne, gdzie się podział Zulus po incydencie w szkole. Po wzięciu broni znika z gry? A, w sumie to może i dobrze, bo strzelec z niego cienki (parę razy zdarzało mi się, że strzelając do biegnącego rodenta, trafiał mnie, a raz w ten sposób mnie zabił, bo wywalił we mnie 4-strzałową serię, a PKM-u nie zatrzyma nawet egzoszkielet, nie mówiąc o tej dziadowskiej Sevie)
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Mały spamik się zrobił... Ale mniejsza o to, witam Was po mojej dłuuuugiej nieobecności! A wracając do tematu, moim ulubionym miejscem w zewie jest Wołkow i tartak. A czemu? Sam nie wiem, ale mają coś w sobie...
-
- Posty: 21
- Rejestracja: 06 mar 2010, 15:27
- Ostatnio: 25 paź 2015, 01:07
- Ulubiona broń: GP 37
Kot
01 sty 2013, 20:18
Na górę
Tartak jest rewelacyjny.Szkoda,że "wypala się" po misji z narzędziami.Miejsce ma klimat i potencjał.
Krąg i Izumrudnoje, czyli "Emerald Camp" - bo prawdziwe 
"Patrząc po forum, to głównym objawem meeshophobii jest ból dupy." - T.
"Przybędzie autor wielki na forum wasze i ferment siać będzie wśród userów płochych, prowadząc do upadku domeny Kowuniowej" Whl 6:15 - S.
"Przybędzie autor wielki na forum wasze i ferment siać będzie wśród userów płochych, prowadząc do upadku domeny Kowuniowej" Whl 6:15 - S.
Praktycznie wszystkie anomalie...
Cudowna sprawa to jest jeden z wielkich plusów tej przeze mnie nielubianej części.
Poprzednio anomalie nie zmieniały jakoś kształtu terenu prócz Czystego Nieba ale tam było tego malutko, a tutaj mistrzostwo świata. Jeszcze rozstawianie czujników - miodzio.
Cudowna sprawa to jest jeden z wielkich plusów tej przeze mnie nielubianej części.
Poprzednio anomalie nie zmieniały jakoś kształtu terenu prócz Czystego Nieba ale tam było tego malutko, a tutaj mistrzostwo świata. Jeszcze rozstawianie czujników - miodzio.
"Niektórzy ludzie po prostu nie szukają logicznych korzyści, takich jak pieniądze. Nie sposób ich kupić, zastraszyć czy przekonać, nie sposób w ogóle z nimi negocjować. Niektórzy ludzie po prostu lubią patrzeć, jak świat wokół płonie."
-
- Posty: 6
- Rejestracja: 21 sty 2013, 01:29
- Ostatnio: 22 lut 2015, 00:32
- Lokalizacja: Leszno
- Ulubiona broń: SVUmk2
Kot
23 sty 2013, 13:12
Na górę
Moje ulubione miejsce w Zewie Prypeci to z pewnością Tartak i Izrumnodnoje.
Moim ulubionym miejscem jest Fabryka Jupiter, a dokładnie najwyższe piętro tego wielkiego bloku przy części administracyjnej. Rzadko ktoś tam wchodzi, nawet mutanty nie mają siły włazić po schodach. Jest tam pokój z biurkiem, który doskonale nadaje się na tymczasowy obóz
. Dobrym miejscem są także dźwigi portowe w Zatonie. Doskonale widać z tamtąd bagna.
Kojarzycie może tunel w Janowie tam gdzie jest pół artefakt.Lubie to miejsce bez sprzecznie bo ciekawi mnie jak z tamtego miejsca wychodzi kontroler a poza tym jest tam mrocznie i bardzo miło jak dla mnie 
Postawili kozaka za ten post (1):
Moim ulubionym miejscem jest oaza. Jest tam w miare bezpiecznie,oprócz nibypieska. I jeszcze centrum "jubilelijny" przychodzą tam różne npc np.zombie w egzo i najemnicy z rp-74.
Posty: 278•
Przejdź do strony:

