AllohaGaw
12 lis 2012, 19:21
Posty: 249•
Przejdź do strony:
Witam wszystkich!
Czy wierzysz w UFO?
(W UFO znaczy kosmitów)
Liczę na poważne odpowiedzi , to potrzebne do projektu społecznego
Dziękuję wszystkim.
Czy wierzysz w UFO?
(W UFO znaczy kosmitów)
Liczę na poważne odpowiedzi , to potrzebne do projektu społecznego
Dziękuję wszystkim.
-
- Posty: 95
- Rejestracja: 09 paź 2011, 14:21
- Ostatnio: 28 lis 2014, 23:44
- Ulubiona broń: SGI 5k
Stalker
12 lis 2012, 19:30
Na górę
Tak. Widziałem nawet porwali mnie xD.Może dlatego w tym roku tak dobrze się ucze xDDDD
Postawili kozaka za ten post (2):
Wypili kozaka za ten post (3):
Myślę że chyba każdy człowiek wierzy w obcą cywilizację. Ja osobiście tak. Może nie w Aldebarana czy Nibiru (chociaż czemu nie - dopóki ktoś nie udowodni że ich tam nie ma to wierzyć można)
A zresztą - po co w takim razie NASA wysłała w sondzie płytkę z danymi naszego układu słonecznego i naszymi - ludzi - parametrami?
A zresztą - po co w takim razie NASA wysłała w sondzie płytkę z danymi naszego układu słonecznego i naszymi - ludzi - parametrami?
Ja nie. Chociaż może gdzieś daleko kilka milionów lat świetlnych żyją jakieś inteligentne istoty
... Wszystko jest możliwe.
Bo się im w dupach poprzewracało od dobrobytu i se płytki ze złota w kosmosa wystrzeliwują 
A ja podobnie jak S.Lem nie wierzę w pozaziemskie cywilizacje (nie mylić z UFO czyli po naszemu NOL).
Dlaczego? A po co mi wiara w ich istnienie? DOWODÓW ich istnienia nie ma a jak sobie gdzieś żyją miliardy lat świetlnych od nas to zanim dotrą do nas ich sygnały to ich albo nasza cywilizacja zapewne nie będzie już istnieć. Więc po co sobie tym zawracać głowę?
Dlaczego? A po co mi wiara w ich istnienie? DOWODÓW ich istnienia nie ma a jak sobie gdzieś żyją miliardy lat świetlnych od nas to zanim dotrą do nas ich sygnały to ich albo nasza cywilizacja zapewne nie będzie już istnieć. Więc po co sobie tym zawracać głowę?
CREDO [łac. Wierzę]
Owszem wierzę i widziałem już kilkakrotnie poczynając od fruwających powietrzem butelek a kończąc na samolotach... To oczywiście w sensie obiektów niezidentyfikowanych
Jako tako w kosmitów nie wierzę. Nie mogę się przede wszystkim przemóc do myślenia o tym że takie ufoludy mogły by być choć trochę podobne do nas i akurat inteligentniejsze. Kiedy osoba nie wierząca w Boga próbuje mi wcisnąć kit o istotach pozaziemskich to śmiem nawet gardzić takimi pogłoskami. Dlaczego? Bo NASA póki co nic nie odkryło jakiegoś zaskakującego a wszystkie filmy jakie pokazywano są jedynie propagandą mającą na celu zatuszowanie tajnych projektów wojska (tak było kiedyś z resztą).
Wiara w zielone ludziki jest z resztą tak ambitna jak wylądowanie amerykanów na Księżycu... Istnieje wiele faktów które przeczą temu osiągnięciu więc skoro NASA kłamie z tym to o zielonych ludzikach i teoriach możecie zapomnieć...
Wiara w zielone ludziki jest z resztą tak ambitna jak wylądowanie amerykanów na Księżycu... Istnieje wiele faktów które przeczą temu osiągnięciu więc skoro NASA kłamie z tym to o zielonych ludzikach i teoriach możecie zapomnieć...
Nie wiem czemu akurat "zielone ludziki". Sadzę iż świat zamieszkuje ktoś jeszcze poza nami- ludźmi i wcale nie musi być zielony. Skoro kosmos jest taki gigantyczny to jakieś inteligentne formy życia na pewno tam istnieją.
Bimbru bimbru dajcie, a jak nie to spier*******!
Moje opowiadanie: https://nowe-forum.stalker.pl/viewtopic.php?f=85&t=18925
Przeczytaj, skomentuj i oceń!
LA nie będzie.
Moje opowiadanie: https://nowe-forum.stalker.pl/viewtopic.php?f=85&t=18925
Przeczytaj, skomentuj i oceń!
LA nie będzie.
Postawili kozaka za ten post (1):
Życie w kosmosie na pewno gdzieś istnieje (może nawet w naszym Układzie Słonecznym - patrz: Europa), ba, może nawet inteligentne formy życia. Sęk w tym, że praw fizyki się nie przeskoczy. Nawet podróżując z największą możliwą prędkością (prędkością światła), lot do najbliższej gwiazdy trwałby kilka lat, o podróżach na większe odległości nie wspominając. Są co prawda teorie, w których lot z prędkością nadświetlną jest możliwy, ale wymaga on kolosalnych ilości energii. Mało prawdopodobne, by ktokolwiek mógł zdobyć się na taką podróż.
Z fajną teorią spotkałem się w powieści "Accelerando" Charlesa Strossa. Zaawansowana technologicznie cywilizacja miałaby rozmontować cały swój układ planetarny i zamienić go w sieć zasilanych energią słoneczną komputerów, orbitujących wokół swojej gwiazdy (mózg-matrioszka), w międzyczasie przenosząc swoje umysły do owego hiperkomputera. Jako że prędkości światła nie da się w żaden sposób przekroczyć, owa cywilizacja nie opuszcza środka układu ze względu na najzwyklejsze w świecie lagi.
Co do zdjęć rzekomych pojazdów kosmicznych: nie wierzę. Meteoryty, przeloty satelitów lub zwykłe fałszywki, czasem eksperymentalne samoloty wojskowe (istnienie takich maszyn, jak F-117 Nighthawk, B-2 Spirit czy SR-71 Blackbird było przez długi czas ukrywane w tajemnicy, same samoloty wyglądają dość nietypowo). Podobnie kręgi w zbożu: gdy po raz pierwszy pojawiły się w Anglii, "eksperci" twierdzili, że nie mogły być one dziełem człowieka. Potem przyszło dwóch gości i udowodnili, że to oni za tym stoją: pokazali narzędzia, zaprezentowali techniki itd.
Z fajną teorią spotkałem się w powieści "Accelerando" Charlesa Strossa. Zaawansowana technologicznie cywilizacja miałaby rozmontować cały swój układ planetarny i zamienić go w sieć zasilanych energią słoneczną komputerów, orbitujących wokół swojej gwiazdy (mózg-matrioszka), w międzyczasie przenosząc swoje umysły do owego hiperkomputera. Jako że prędkości światła nie da się w żaden sposób przekroczyć, owa cywilizacja nie opuszcza środka układu ze względu na najzwyklejsze w świecie lagi.
Co do zdjęć rzekomych pojazdów kosmicznych: nie wierzę. Meteoryty, przeloty satelitów lub zwykłe fałszywki, czasem eksperymentalne samoloty wojskowe (istnienie takich maszyn, jak F-117 Nighthawk, B-2 Spirit czy SR-71 Blackbird było przez długi czas ukrywane w tajemnicy, same samoloty wyglądają dość nietypowo). Podobnie kręgi w zbożu: gdy po raz pierwszy pojawiły się w Anglii, "eksperci" twierdzili, że nie mogły być one dziełem człowieka. Potem przyszło dwóch gości i udowodnili, że to oni za tym stoją: pokazali narzędzia, zaprezentowali techniki itd.
A to ciekawe.... Ktoś prosi o poważne wypowiedzi a zakłada temat w dziale Chómor 
No ale nic. Ja tam kosmitów nie widziałem i pewnie za swego życia nie zobaczę. Jak już było napisane przy obecnym stanie naszej wiedzy dowolna wysłana teraz wiadomość dotrze do najbliższej gwiazdy gdy nasza cywilizacja już przestanie istnieć. No i według mnie głupotą jest sądzenie, że są do nas podobni. Nawet jak jakichś spotkamy to zapewne będą się różnić tak bardzo, że się nawet nie zorientujemy ze to inteligentne istoty.
Także... Można powiedzieć że wierzę iż gdzieś tam istnieje jeszcze życie. Ale nie takie jak u nas.
No ale nic. Ja tam kosmitów nie widziałem i pewnie za swego życia nie zobaczę. Jak już było napisane przy obecnym stanie naszej wiedzy dowolna wysłana teraz wiadomość dotrze do najbliższej gwiazdy gdy nasza cywilizacja już przestanie istnieć. No i według mnie głupotą jest sądzenie, że są do nas podobni. Nawet jak jakichś spotkamy to zapewne będą się różnić tak bardzo, że się nawet nie zorientujemy ze to inteligentne istoty.
Także... Można powiedzieć że wierzę iż gdzieś tam istnieje jeszcze życie. Ale nie takie jak u nas.
djcycu pisze:Wiara w zielone ludziki jest z resztą tak ambitna jak wylądowanie amerykanów na Księżycu... Istnieje wiele faktów które przeczą temu osiągnięciu więc skoro NASA kłamie z tym to o zielonych ludzikach i teoriach możecie zapomnieć...
NASA kłamie?! I może chcesz powiedzieć, że Hollywood też kłamie? I może mi powiesz, że ksenomorfy nie istnieją? To niby skąd ludzie wiedzą jak wyglądają, hę? Przecież jakoś musieli nakręcić film!
A tak na poważnie to za dzieciaka bardzo kręciła mnie fantastyka i tematy o kosmitach. Czy istnieją? To pytanie możemy sobie zadać względem każdej wiary. No bo skąd mamy mieć pewność, że Bóg istnieje. A może faktycznie nie ma jednego Boga, tylko jest ich kilku jak twierdzili grekowie. A może oni też nie istnieją, może to wszystko to obca cywilizacja pomogła w rozbudowie naszego świata. Wiem jedno, jeżeli ktoś wierzy w obce cywilizacje to jego prywatna sprawa i nie powinien być uznawany za heretyka i bezbożnika, bo Biblia nie przewidziała statków kosmicznych. A jeśli kosmici naprawdę istnieją, to byłoby lepiej jakby się na ziemii nie pokazywali, bo znając rasę ludzką, z chciwości do technologii rozpętałaby się jakaś wojenka, na czele której stanąłby najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA
Jest bardzo wiele zdjęć obcych. Ludzie tak po prostu by ich sobie nie wymyślili. W kosmosie jest wiele planet na których może występować życie, a o których ludzie nie wiedzą. Kto wie czy nie istnieją tysiące a nawet miliony odmian ras pozaziemskich...
Posty: 249•
Przejdź do strony:

