deathcross
07 lut 2007, 11:26
Posty: 1240•
Przejdź do strony:
Fajna gra do robienia pokazu slajdów z mojego kompa ;/ Ale trochę pograłem i mnie wciągnęła, choć niedopracowania było widać. Raczej z niej zrezygnuję z powodu wymagań sprzętowych. Wrócę do niej jak usprawnię kompa.
Ratuj dżender - dzieci precz ze szkół!
Dziś kupiłem. Gram na maksymalnych. Gierka może i dobra, ale podczas rozmowy w 1024x768 powstają artefakty na obrazie, tak jakbym patrzył przez ponacinane poziomo szkło. Dopiero ściągam patch.
Do sterowania trzeba się przyzwyczaić, szczególnie do walki. Jako kamerę polecam F3, czyli klawa plus mysz, jest jakoś tak swobodniej.
Dialogi polskiej wersji leżą. Są jakieś takie sztuczne, pozbawione polotu i czytane. Co prawda są chlubne wyjątki, ale niestety odniosłem w tej materii negatywne wrażenie. Żałuje, że nie można wybrać angielskich z polskimi napisami (ja bym sobie poradził i bez nich).
Na muzykę nawet nie zwróciłem jeszcze uwagi, czyli albo jej nie ma, albo świetnie współgra. ;)
EDIT: Cofam co powiedziałem o dialogach, dalej jest coraz lepiej, a rozmowa z alchemikiem Kalksteinem całkiem mnie rozwaliła.
Do sterowania trzeba się przyzwyczaić, szczególnie do walki. Jako kamerę polecam F3, czyli klawa plus mysz, jest jakoś tak swobodniej.
Dialogi polskiej wersji leżą. Są jakieś takie sztuczne, pozbawione polotu i czytane. Co prawda są chlubne wyjątki, ale niestety odniosłem w tej materii negatywne wrażenie. Żałuje, że nie można wybrać angielskich z polskimi napisami (ja bym sobie poradził i bez nich).
Na muzykę nawet nie zwróciłem jeszcze uwagi, czyli albo jej nie ma, albo świetnie współgra. ;)
EDIT: Cofam co powiedziałem o dialogach, dalej jest coraz lepiej, a rozmowa z alchemikiem Kalksteinem całkiem mnie rozwaliła.
There is nothing in this world worth believing in...
Dobra chłopcy napiszcie coś jeszcze bo właśnie się zastanawiam nad upgradem kompa na okoliczność witchera.
Pytanie podstawowe: jak ze swobodą (linia czy można sobie działać po swojemu)
2: Jak walka?
3: Background (klimat i opisy)
Pytanie podstawowe: jak ze swobodą (linia czy można sobie działać po swojemu)
2: Jak walka?
3: Background (klimat i opisy)
Heh sam sobie mało obiektywnie odpowiadam.
Na mej cudnej grafie (6100 na pokładzie, 2G ramu, athlon - dwa rdzenie po 2000) gierka odpaliła. Tzn zakup gry definitywnie odkładam na moment posiadania choc 7600gs. System walki "inny". Trochę się trzeba przyzwyczaić - klikanie w tempo, cegła na myszkę nic nie daje
. Jestem po tym jak Magister zabił Leo (około 20 minut gry). Miałem do wyboru dwie odpowiedzi przy rozmowie z Vesemirem - pomóc Tris w laboratorium, albo Lampertowi w walce z "małym" potworkiem. To tyle mych doświadczeń z grą. Jedno pewne atak na allegro w sprawie taniej opcji zakupu karty się teraz spotęguje. Jestem głodny tej gierki...
EDIT:
A i jeszcze jedno. CDProjekt z lekka się ośmiesza, dwa dni po premierze wydało drugiego patch'a wersja 1.1a (bo o czymś zapomnieli).
Na mej cudnej grafie (6100 na pokładzie, 2G ramu, athlon - dwa rdzenie po 2000) gierka odpaliła. Tzn zakup gry definitywnie odkładam na moment posiadania choc 7600gs. System walki "inny". Trochę się trzeba przyzwyczaić - klikanie w tempo, cegła na myszkę nic nie daje
EDIT:
A i jeszcze jedno. CDProjekt z lekka się ośmiesza, dwa dni po premierze wydało drugiego patch'a wersja 1.1a (bo o czymś zapomnieli).
Specjalnie odkładałem odpowiedź, by jak najwięcej poznać kolejne etapy. Ergo wystawić dobrą ocenę.
1. Swoboda między questami i w środku nich jest dowolna w każdej chwili, gdy masz tylko wybór, a tych jest sporo. Nie wiem jak bardzo one wpływają na rozgrywkę, gdyż musiałbym zagrać od nowa i wybierać inaczej, lecz jak dotąd moje postanowienia miały znaczny wpływ na rozgrywkę.
Co do swobody rodem z Morka, w kwestii map, to zapomnij o otwartej przestrzeni, tutaj raczej jest to podział na pola połączone ścieżkami. Zapewne jest to wymóg skryptów, choć i te są 'opcjonalne' (bo można wybrać inną drogę, ale i tak stwór oskryptowany Cię znajdzie), co niemożliwe (a przynajmniej niezbyt łatwe) by było w przypadku otwartego świata.
2. Walka, jak tylko sie przyzwyczaisz do klików o odpowiednich momentach, jest całkiem dobra. Co prawda czasem nie można odskoczyć, nie wiem czy to wina potworka za mną, czy też błędu, lecz to rzadki przypadek. Ogólnie bawię się w kosiarkę i wycinam wszystko na mojej drodze. ;)
3. Klimat jest. Każda postać, ma jakiś tekst, jak to w erpegach. Opisy znajdziesz w bestiariuszu, glosariuszu i innych tego typach zakładkach pod literą J.
Co do samej gry, to spodziewajcie sie jeszcze patchów. Sa dziwne błędy, jak otrzymanie obu ksiąg w queście z wieżą, czy innych przedmiotów questowych. Przynajmniej to zauważyłem. Poza tym nagle panowie z Płonącej Róży przestali mnie rozpoznawać jako przyjaciela i brali mnie za przechodnia. Tylko Zydzio mnie rozpoznaje, ale nie mogę z nim już o tym pogadać.
1. Swoboda między questami i w środku nich jest dowolna w każdej chwili, gdy masz tylko wybór, a tych jest sporo. Nie wiem jak bardzo one wpływają na rozgrywkę, gdyż musiałbym zagrać od nowa i wybierać inaczej, lecz jak dotąd moje postanowienia miały znaczny wpływ na rozgrywkę.
Co do swobody rodem z Morka, w kwestii map, to zapomnij o otwartej przestrzeni, tutaj raczej jest to podział na pola połączone ścieżkami. Zapewne jest to wymóg skryptów, choć i te są 'opcjonalne' (bo można wybrać inną drogę, ale i tak stwór oskryptowany Cię znajdzie), co niemożliwe (a przynajmniej niezbyt łatwe) by było w przypadku otwartego świata.
2. Walka, jak tylko sie przyzwyczaisz do klików o odpowiednich momentach, jest całkiem dobra. Co prawda czasem nie można odskoczyć, nie wiem czy to wina potworka za mną, czy też błędu, lecz to rzadki przypadek. Ogólnie bawię się w kosiarkę i wycinam wszystko na mojej drodze. ;)
3. Klimat jest. Każda postać, ma jakiś tekst, jak to w erpegach. Opisy znajdziesz w bestiariuszu, glosariuszu i innych tego typach zakładkach pod literą J.
Co do samej gry, to spodziewajcie sie jeszcze patchów. Sa dziwne błędy, jak otrzymanie obu ksiąg w queście z wieżą, czy innych przedmiotów questowych. Przynajmniej to zauważyłem. Poza tym nagle panowie z Płonącej Róży przestali mnie rozpoznawać jako przyjaciela i brali mnie za przechodnia. Tylko Zydzio mnie rozpoznaje, ale nie mogę z nim już o tym pogadać.
There is nothing in this world worth believing in...
Dzięki panowie za pomoc, Caleb jak zwykle profesjonalne podejście
Po świętach kupuje karte ram i oczywiście witchera.
Nawet jak nie spełni moich oczekiwań to trzeba wspierać rodzimą produkcję.
Po świętach kupuje karte ram i oczywiście witchera.
Nawet jak nie spełni moich oczekiwań to trzeba wspierać rodzimą produkcję.
Wiedźmin... Tyle czekania i w końcu jest. Tyle lat minęło, a ja nie mam dobrego sprzętu :D
No, ale pozostaje pójście na sępa do kolegi... ;) Potem opiszę wrażenia.
No, ale pozostaje pójście na sępa do kolegi... ;) Potem opiszę wrażenia.

"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej
legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota"
Wheeljack
Tak więc, wygląda to tak.
Gra mnie nie zawiodła. Nie jest to świat otwarty, ale mam dowolność w wykonywaniu questów. Mogę obrażać NPC'ów, mogę im pomagać lub wycinać w pień. Nic za darmo, każde me poczynanie wpływa na rozgrywkę. Nie zawsze jest to wybór między dobrem a złem, częściej między szarościami. Twórcy by dodać smaczku zapewnili nam weryfikację naszych poczynań - po jakimś czasie - nie natychmiast- podsumowują nasze wybory.
Gameplay bardzo intuicyjny, wręcz łatwy i przyjemny w obsłudze. W końcu postawiono na "realność". Nie ma drinków dających natychmiast 100% brakującego życia - sic!. Wszystko zależy od nas samych - ja sporo też działam w alchemii - sam sobie robie mikstury. Plecak również jest mocno ograniczony - koniec z noszeniem 15 mieczy, 4 toporów i 2 zbroi płytowych. Miejsce w sumie ograniczone do składników mikstur, krzesiw, pożywienia, kwiatków - dla dziwek (taka jest cena numerku po wykonaniu zadania dla szefowej burdelu) i innych drobiazgów. Można max mieć 3 bronie długie i jedną małą.
System walki - powiem tak - fajny. Oparty na sekwencjach, a gdy otacza nas 6 (czegoś) zaczynają się problemy i często potrzebny jest odskok w bok by rozpocząć własną tyradę.
Książki i wiedza cholernie ważne i cholernie drogie. Z nich dowiemy się o słabościach potworów, poznamy tajniki zielarstwa, nauczymy się nowych przepisów na mikstury, smarowidła i petardy.
Poziomy się skacze szybko, ale i też możliwości rozwoju jest dużo. Szczęśliwie nie przytłacza. Związany jest ze stylami walki wiedźmińskimi ale z podziałem na miecz srebrny i stalowy. Jeśli ktoś lubi arkana magii wówczas ma do dopakowania 6 różnych znaków. Pozostaje oczywiście jeszcze standard - a mianowicie siła, zręczność, inteligencja i...
Reszta jest tłem świetnie grającym z całością. Teksty NPC'ów nawiązujące do polskiej rzeczywistości (pewnie Sapek w tym palcy nie maczał, ale twórcy jednak przeczytali jego sagę), jedne lepsze inne gorsze. Muzyka klimatyczna. Piękna graficznego jak na razie nie poznam (6100 na pokładzie i DX9 -niestety) ale to w sumie na duży plus twórcom. W minimalnych uznali, że poniżej 6600 nie ma co wgrywać - a jednak chodzi, choć nie śmiga.
Powiem tak, czekałem na tę grę z kłuciem w boku myśląc że spieprzą. NIE SPIEPRZYLI i chwała im za to.
Gorąco polecam fanom BG1 i 2. Jak również serii Fallout'a. Jest to dość mroczna historia i... czy pamiętacie wyłącznik bluzgów w F? Jak dzieciaki mają grać w wiedźmina to tylko ze słuchawkami na uszach. Rodzice za jaja powieszą jak niektóre teksty usłyszą
No i ten sex.
PS
Czy w którejś grze grając kobietą można się puszczać? Taka refleksja mnie wzięła (kilka kart panienek już uzbieranych), że grając płcią brzydką to takie naturalne. Z drugiej strony zawsze można odegrać zimną panienkę, łamiącą serca facetów.
Gra mnie nie zawiodła. Nie jest to świat otwarty, ale mam dowolność w wykonywaniu questów. Mogę obrażać NPC'ów, mogę im pomagać lub wycinać w pień. Nic za darmo, każde me poczynanie wpływa na rozgrywkę. Nie zawsze jest to wybór między dobrem a złem, częściej między szarościami. Twórcy by dodać smaczku zapewnili nam weryfikację naszych poczynań - po jakimś czasie - nie natychmiast- podsumowują nasze wybory.
Gameplay bardzo intuicyjny, wręcz łatwy i przyjemny w obsłudze. W końcu postawiono na "realność". Nie ma drinków dających natychmiast 100% brakującego życia - sic!. Wszystko zależy od nas samych - ja sporo też działam w alchemii - sam sobie robie mikstury. Plecak również jest mocno ograniczony - koniec z noszeniem 15 mieczy, 4 toporów i 2 zbroi płytowych. Miejsce w sumie ograniczone do składników mikstur, krzesiw, pożywienia, kwiatków - dla dziwek (taka jest cena numerku po wykonaniu zadania dla szefowej burdelu) i innych drobiazgów. Można max mieć 3 bronie długie i jedną małą.
System walki - powiem tak - fajny. Oparty na sekwencjach, a gdy otacza nas 6 (czegoś) zaczynają się problemy i często potrzebny jest odskok w bok by rozpocząć własną tyradę.
Książki i wiedza cholernie ważne i cholernie drogie. Z nich dowiemy się o słabościach potworów, poznamy tajniki zielarstwa, nauczymy się nowych przepisów na mikstury, smarowidła i petardy.
Poziomy się skacze szybko, ale i też możliwości rozwoju jest dużo. Szczęśliwie nie przytłacza. Związany jest ze stylami walki wiedźmińskimi ale z podziałem na miecz srebrny i stalowy. Jeśli ktoś lubi arkana magii wówczas ma do dopakowania 6 różnych znaków. Pozostaje oczywiście jeszcze standard - a mianowicie siła, zręczność, inteligencja i...
Reszta jest tłem świetnie grającym z całością. Teksty NPC'ów nawiązujące do polskiej rzeczywistości (pewnie Sapek w tym palcy nie maczał, ale twórcy jednak przeczytali jego sagę), jedne lepsze inne gorsze. Muzyka klimatyczna. Piękna graficznego jak na razie nie poznam (6100 na pokładzie i DX9 -niestety) ale to w sumie na duży plus twórcom. W minimalnych uznali, że poniżej 6600 nie ma co wgrywać - a jednak chodzi, choć nie śmiga.
Powiem tak, czekałem na tę grę z kłuciem w boku myśląc że spieprzą. NIE SPIEPRZYLI i chwała im za to.
Gorąco polecam fanom BG1 i 2. Jak również serii Fallout'a. Jest to dość mroczna historia i... czy pamiętacie wyłącznik bluzgów w F? Jak dzieciaki mają grać w wiedźmina to tylko ze słuchawkami na uszach. Rodzice za jaja powieszą jak niektóre teksty usłyszą
PS
Czy w którejś grze grając kobietą można się puszczać? Taka refleksja mnie wzięła (kilka kart panienek już uzbieranych), że grając płcią brzydką to takie naturalne. Z drugiej strony zawsze można odegrać zimną panienkę, łamiącą serca facetów.
Witam!
Gdy kupowałem grę nie miałem pojęcia jaka będzie i byłem pełen strachu czy wogóle mi odpali. No i odziwo odpaliła i nawet ładnie chodzilo , fps 7..... jak na 9550SE w Wiedżminie to bardzo dużo. Nieliniowość i sposób zmian w fabule bardzo mi sie podoba. Skutki decyzji widać dopiero w następnym akcie. Obecnie jestem na początku Aktu III. Ja podczas walki w Khaer Morhen zabilem przerazę zamiast pójść z triss a w misji "ludzie i potwory" pozabijalem mieszkańców i pomoglem Abigeil. Gra jeśli chodzi o złożoność questow według mnie jest dość trudna a geram na tym średnim poziomie trudności.
PS-Ma ktoś jakieś rady jak bardzo szybko zdobyc 4000 orenów bo na zbroję zbieram..
Z góry dzięki. I chcę dodać jakby ktoś nie wiedzial ,że do gry KONIECZNY jest patch 1.1a ponieważ nie ma w akcie V pewnego przedmiotu do głównego questu.
Gdy kupowałem grę nie miałem pojęcia jaka będzie i byłem pełen strachu czy wogóle mi odpali. No i odziwo odpaliła i nawet ładnie chodzilo , fps 7..... jak na 9550SE w Wiedżminie to bardzo dużo. Nieliniowość i sposób zmian w fabule bardzo mi sie podoba. Skutki decyzji widać dopiero w następnym akcie. Obecnie jestem na początku Aktu III. Ja podczas walki w Khaer Morhen zabilem przerazę zamiast pójść z triss a w misji "ludzie i potwory" pozabijalem mieszkańców i pomoglem Abigeil. Gra jeśli chodzi o złożoność questow według mnie jest dość trudna a geram na tym średnim poziomie trudności.
PS-Ma ktoś jakieś rady jak bardzo szybko zdobyc 4000 orenów bo na zbroję zbieram..
Z góry dzięki. I chcę dodać jakby ktoś nie wiedzial ,że do gry KONIECZNY jest patch 1.1a ponieważ nie ma w akcie V pewnego przedmiotu do głównego questu.
CPU- AMD Athlon 64 x2 5600+
P. Główna- Gigabyte GA-M56S-S3
RAM- 2x 1GB RAM GoodRam 667 Mhz Dual Channel
K. Graficzna- Radeon X1950 Pro 512Mb/256 Bit
P. Główna- Gigabyte GA-M56S-S3
RAM- 2x 1GB RAM GoodRam 667 Mhz Dual Channel
K. Graficzna- Radeon X1950 Pro 512Mb/256 Bit
Ja grę mam i mówię że wymagania są zwalone! Na full nie widze DX9 (tylko na postaciach)
A rżnie się jak maluch mojego nauczyciela. Może to wina karty ale wątpię.
A ogólnie gra fajna, a zwłaszcza dialogi
. Polecam
(Sposób na kase - zbieraj wszystkei chwasty jakie napotkasz i broń od Wiewórek lub Krasnoludów, a w 3 akcie kły bestii dla dentysty)
A rżnie się jak maluch mojego nauczyciela. Może to wina karty ale wątpię.
A ogólnie gra fajna, a zwłaszcza dialogi
(Sposób na kase - zbieraj wszystkei chwasty jakie napotkasz i broń od Wiewórek lub Krasnoludów, a w 3 akcie kły bestii dla dentysty)
ABC Inferno - polecam dla tych którzy przeszli podstawkę.
Gierka fajna- dzisiaj zaczalem
osobiscie stwierdzam,ze nieco wygorowane wymagania,ale chodzi mi ladne 
<img src="http://miniprofile.xfire.com/bg/sh/type/2/ghaaalu.png" width="450" height="34" />
Nie smiac sie,bo mam xfire od 18.10.07.
Nie smiac sie,bo mam xfire od 18.10.07.
Posty: 1240•
Przejdź do strony:

