Darkon
25 lut 2011, 18:53
Posty: 27•
Jakby nie patrzeć akcja "uniwersum" toczy się 2033 roku. Może do tego czasu wybudują odpowiednie metro. Napisz swojego "fanfika" (co to jest za słowo?), to może pan Glukhowsky zaprosi Cię do napisania "Uniwersum Metro 2033 - Warsaw"
.
Książkę mam zakupioną, ale jeszcze nie czytam. Muszę dokończyć "Metro 2033". W planach mam oczywiście jeszcze zakup "Metro 2034"
Książkę mam zakupioną, ale jeszcze nie czytam. Muszę dokończyć "Metro 2033". W planach mam oczywiście jeszcze zakup "Metro 2034"
Byłoby miło, ale wątpię. Znając nasz zapał do pracy... To wiadomo jak będzie.
Fanfik = opowiadanie fanfiction. Fanfiction to najkrócej mówiąc twórczość fanowska do filmu/książki/komiksu a nawet gry. Można sobie w takim fanowskim opowiadaniu rozwijać wątek, który w pierwowzorze był pobieżnie poruszony, można dodać coś od siebie, można nawet, oczywiście opierając się o w/w pierwowzór, wykreować nową historię.
A to jest całkiem interesująca opcja. Może pewnego pięknego dnia się zabiorę za taką "Warszawę"
Natomiast wracając jeszcze do Pitera - wprost ubóstwiam teksty niektórych z postaci. "Karbidówka lafirynda" i "Nie podobam się? No przepraszam bardzo, nie przyszedłem się tu całować" stały się w moim kręgu znajomych-fanów Metro już kultowe
Fanfik = opowiadanie fanfiction. Fanfiction to najkrócej mówiąc twórczość fanowska do filmu/książki/komiksu a nawet gry. Można sobie w takim fanowskim opowiadaniu rozwijać wątek, który w pierwowzorze był pobieżnie poruszony, można dodać coś od siebie, można nawet, oczywiście opierając się o w/w pierwowzór, wykreować nową historię.
A to jest całkiem interesująca opcja. Może pewnego pięknego dnia się zabiorę za taką "Warszawę"
Natomiast wracając jeszcze do Pitera - wprost ubóstwiam teksty niektórych z postaci. "Karbidówka lafirynda" i "Nie podobam się? No przepraszam bardzo, nie przyszedłem się tu całować" stały się w moim kręgu znajomych-fanów Metro już kultowe
– Tato, dlaczego nie możemy jechać z tobą?
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
To nie tylko od głębokości zależy przecież... w Szczecinie jest (otwarty dla ludzi) schron atomowy, który wcale nie jest 100m pod ziemią
Grubość ścian i materiał.
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Ale jeśli chodzi o metro to głębokość też ma znaczenie. U nas by się przeżyć nie dało. U nas metro to.... metro. a w Moskwie było przystosowane do tego typu przeznaczenia. U nas nie dość że płytko położone to jeszcze nie przystosowane. I stalkerzy ( diggerzy w Piterze) wychodzili na powierzchnię po potrzebne przedmioty, rabowali sklepy magazyny itd. A u nas co by mogli przydatnego znaleźć?.... I w tak małym metrze ludzie by szybko wyginęli.
Przede wszystkim w warszawskim metrze nie ma zapór na wejściach, nie ma zapasów, filtrów powietrza, wody itp.
No faktycznie Warszawa to wiocha zabita dechami z trzema domami na krzyż. Wcale nie ma tam sklepów, magazynów, hal, mieszkań
Vivern pisze:I stalkerzy ( diggerzy w Piterze) wychodzili na powierzchnię po potrzebne przedmioty, rabowali sklepy magazyny itd. A u nas co by mogli przydatnego znaleźć?
No faktycznie Warszawa to wiocha zabita dechami z trzema domami na krzyż. Wcale nie ma tam sklepów, magazynów, hal, mieszkań
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Chodzi o ważniejsze obiekty. Skąd by brali broń np? Chodzi mi o to że nawet jeśli by się udało przeżyć sam atak to nie byłoby z czego się dalej utrzymać. Nasza stolica zapewniłaby raczej przeżycie na krótki czas.
Skąd broń? A mało w Warszawie jednostek wojskowych? Sklepów z bronią, amunicją, kolekcjonerów starych broni?
Oczywiście ludzie, którzy uratowali by się w stołecznym metrze z powodów, które podałem we wcześniejszym poście. Tak więc nie rozumiem po co to bicie piany?
Oczywiście ludzie, którzy uratowali by się w stołecznym metrze z powodów, które podałem we wcześniejszym poście. Tak więc nie rozumiem po co to bicie piany?
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Vivern pisze:Skąd by brali broń np? Chodzi mi o to że nawet jeśli by się udało przeżyć sam atak to nie byłoby z czego się dalej utrzymać.
Hmmm. Skąd brali by broń? Mogliby na przykład produkować metodą chałupniczą? Albo ze sklepów z bronią, jednostek wojskowych, posterunków policji. Z resztą ja to bym się bardziej zastanawiał skąd wziąć pożywienie, a nie broń
- Posty: 2
- Rejestracja: 18 paź 2009, 10:50
- Ostatnio: 20 maja 2014, 16:27
Kot
11 sty 2012, 12:45
Na górę
Mnie Pitr nie powalił na kolana ... Spodziewałam się owiele więcej po częściach napisanych przez DG. Jednak inny autor wiele zmienia, akcja nie jest już tak ciekawie prowadzona, sam styl pisania jest niekiedy nawet denerwujący ... Oby kolejne pozycje z serii Uniwersum były ciekawsze.
Kurcze zastanawiam się nad kupnem bo na Meteo 2034 sie niestety zawiodłem... W porównaniu do poprzedniej części wiało lekką nudą i z każdym rozdziałem odnosiłem wrażenie że autor podszedł do tematu na zbyt behawioralny sposób.
To co piszesz że akcja jest wartka w Piterze jak najbardziej mi odpowiada:)
A jeszcze jedno bo mówią że Piter jest zbiorem opowiadań wymyślonych przez różnych autorów tylko że są pod redakcją jednego. To prawda?
Pierwsze słyszę. Ale ciąg fabularny I spoistość raczej temu twierdzeniu przeczą.
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
dziki_kaban pisze:A jeszcze jedno bo mówią że Piter jest zbiorem opowiadań wymyślonych przez różnych autorów tylko że są pod redakcją jednego. To prawda?
Bzdu-ra. To jest zwykła powieść, nie żadna antologia, napisana tylko i wyłącznie przez Wroczka.
– Tato, dlaczego nie możemy jechać z tobą?
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
– (do siebie) Bo jesteś mortalem, synku, a ja nie lubię paradoksu.
margarita pisze:dziki_kaban pisze:A jeszcze jedno bo mówią że Piter jest zbiorem opowiadań wymyślonych przez różnych autorów tylko że są pod redakcją jednego. To prawda?
Bzdu-ra. To jest zwykła powieść, nie żadna antologia, napisana tylko i wyłącznie przez Wroczka.
Dokładnie. To o czym pisze dziki_kaban to UNIWERSUM Metro 2033. Obecnie około 20 książek, które łączy ogólne założenie i klimat. Piter to po prostu jedna z wielu części.
Uwagi moderatora:
Nie cytuj ostatniej wypowiedzi. - Wheeljack
Nie cytuj ostatniej wypowiedzi. - Wheeljack
Posty: 27•

