Normandia
12 sie 2010, 18:41
Posty: 11• Strona 1 z 1
Mam problem w D6, dotyczy on Młynarza. Weszliśmy do sterowni i padło zasilanie poszliśmy włączyć główny reaktor, zjechałem z młynarzem windą dół i tu zaczął się problem. W korytarzu atakują nas takie "kulki" (nie wiem jak to inaczej nazwać) wyłażące z czegoś co wygląda ja pąkle. Młynarz ciągle idzie z lewej strony prosto w miejsce gdzie wyskakuje kulka i ciągle ginie, próbowałem strzelać, zagradzać mu drogę ale nie udaje mi się go zasłonić, ktoś ma jakiś pomysł jak to przejść???
Ech, było. Gdy wyjedziesz windą z Młynarzem po prawej stronie w wagoniku będzie karabin szturmowy i masa naboi. Weź to wszystko i dopiero potem ruszaj. I niszcz te "gniazda" w których spawnują się te kule. To jest klucz do sukcesu, najlepiej wyprzedź Młynarza i narozwalaj tego najwięcej ile się da, innymi słowy nie strzelaj do kulek, tylko do tych "gniazd". Możesz też spróbować z granatami, ale lepiej je rzucaj wgłąb korytarza, tak profilaktycznie.
Go Go Power Rangers!!
Postawili kozaka za ten post (1):
Przesuwaj się do przodu na maksa wolno i trzymaj się jak najbardziej z tyłu, zabijając z daleka wszystkie kokony, które tylko zauważysz. Jeśli pójdziesz za szybko do przodu, jaja z kokonów nie dadzą Ci żyć
W ten sposób przechodzę ten odcinek praktycznie bez draśnięcia. Kombinuj
Pzdr
W ten sposób przechodzę ten odcinek praktycznie bez draśnięcia. Kombinuj
Pzdr
i5 13600KF
RTX 4070 Ti
2x16GB DDR4 3600Mhz
Ta gra jest bez sensu. Przez tunele przeszedłem choć nie bez problemów, było by prościej gdyby młynarz nie szedł jak na spacerku cały czas przed siebie, nawet gdy stawałem. Kolejny problem mam pod wieżą. Za każdym razem kiedy się odwracam żeby zabić jakiegoś stworka który mnie atakuje młynarz ginie. Nie rozumiem jak mam bronić siebie i jednocześnie młynarza, takie akcje psują cały klimat gry...
Masz na myśli dojście do wieży? Cóż, to dość trudny etap, musisz się trochę namęczyć, żeby go przejść. Ważne, żebyś nie dawał podejść potworom zbyt blisko.
Go Go Power Rangers!!
No i nie zostawiaj go za sobą, trzymaj się blisko.
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Poradziłem sobie, choć moim zdaniem przez takie momenty gra traci bardzo dużo, rozumiem że gra nie powinna być za łatwa bo szybko się nudzi, ale zbyt trudna bardzo zniechęca...
To ja, jak grałem pierwszy raz nie wiedziałem że można rozwalić te "respawnery"
tych "musguf" jak to mój kolega powiedział
. A tak poza tym to Młynarz ma jakąś do dupy nie podobną broń, zamiast z jakimś smg np. z tym najlepszym, to z tym gówienkiem się zabrał
. Ogólnie całe D6 mi się podoba, oprócz tego momentu
.
Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić.
— Albert Einstein
— Albert Einstein
No, ja to chciałem wtedy sobie zrobić god mode w configu, ale coś nie zadziałało, w związku z czym musiałem przejść ten etap normalnie, tyle że zmieniłem sobie poziom trudności na easy. Biegłem do przodu, seria w kokon, a jak kulka podleci za blisko, to zanim eksploduje, to stoi jeszcze w miejscu ze dwie sekundy, w tym czasie można uciec. W sumie zrobiłem z 15 podejść zanim przeszedłem ten etap gry. Ten drugi idiota zamiast biec przed siebie, to staje w miejscu, i stoi tak puki nie zastrzeli wszystkich kulek.
Początkowo też strzelałem do tych baniek, ale tyle ich przybywało, zawsze z tych samych kierunków, że w końcu kapnąłem się o co chodzi z tymi naroślami na ścianach i podłogach, skąd się rodziły.
Gdy rozwalałem już te "gniazda" to Młynarz dalej jednak ginął, bo szedł przed siebie jak torpeda,zamiast na mnie czekać. W końcu, w sumie przez przypadek odkryłem patent jak można na spokojnie sobie to przejść.
Gdy rozwalałem już te "gniazda" to Młynarz dalej jednak ginął, bo szedł przed siebie jak torpeda,zamiast na mnie czekać. W końcu, w sumie przez przypadek odkryłem patent jak można na spokojnie sobie to przejść.
:
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Ech ludzie ludzie wy to byście chcieli grac w gry o poziomie trudności typu Barbie, bo inaczej gra traci klimat.Pozdro
Uwagi moderatora:
Bezsensowny odkop. Jeszcze jeden taki post i żegnamy się na 2 miesiące. - xKoweKx
Bezsensowny odkop. Jeszcze jeden taki post i żegnamy się na 2 miesiące. - xKoweKx
Posty: 11• Strona 1 z 1


