Raptor
20 lip 2010, 10:49
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.
Posty: 347•
Przejdź do strony:
- Posty: 22
- Rejestracja: 23 lip 2010, 17:47
- Ostatnio: 10 lut 2011, 00:35
- Lokalizacja: Solec Kujawski - obszar podobny do Bagien.
- Ulubiona broń: Vintar BC
Kot
28 lip 2010, 23:10
Na górę
Wypowiedzi niektórych tu osób są żałosne . Kupiłbym SEVA i pojechałbym do ZONY . Dajmy taką sytuację : jesteś w laboratorium trzęsiesz się lewo i prawo i modlisz się do boga aby nie było za rogiem żadnego wojskowego albo kontrolera . Myślisz że nikogo nie ma wychodzisz lecz dostajesz serią z AK leżysz , krwawisz , życie tobie przelatuję w kilka sekund , myślisz że ktoś po ciebię przyjdzie ? Nie ! Bo nikt nie ma jaj aby się odważyć tam wejść i ciebie uratować , umierasz sam z świadomością że nikt po ciebie nie przyjdzie . Myślałeś że wejdziesz do ZONY jak Rambo z AK i SEVĄ i zrobisz rozpierduchę , znajdziesz artefakty i je sprzedasz ? Będziesz bogaty ? Nie ! Będziesz zdychał w ciemnościach . Więc przestań mi mówić jak to by było fajnie trafić do ZONY . Lecz pytanie brzmiało : Czy chciałbyś trafić do Zony w realu ? Ja nie chciałbym tam trafić no chyba jeśli moje życie było by na dnie i nie było by dla mnie miejsca na świecie . Pozdrawiam Stalker Mikołaj !
Postawili kozaka za ten post (1):
Stalker Mikołaj, dalej też :
Mam Sevę + dwa wielkie jądra między nogami oraz kałacha, testosteron we mnie buzuje na maxa + do tego adrenalina wyostrza wszystkie zmysły. Dlatego nie, nie trzęsę się i nie modlę do nikogo tylko cierpliwie czekam, aż za rogiem zjawi się wojskowy, najlepiej więcej, albo kontroler. I aż mnie ręce świerzbią, żeby ich zetrzeć na miazgę i łby porozwalać..
Nie wychodzę, tylko najpierw sprawdzam, czy można w ogóle wyjść. Widzę drani więc latam po terenie jak Rambo, zmieniam miejscówki i walę do nich z co i rusz nowego ukrycia. Dostają serie właśnie z mojego AK, najlepiej między oczy. Leżą, krwawią..i dalej wg. cytatu jw., tylko dotyczy to ICH.
Nie, tak nie myślałem, ale jak trzeba, to trzeba taką właśnie zrobić, a najlepiej jeszcze większą..A jeśli arty są w Zonie, to pewnie są rzadkie i cenne i zrobię wszystko, żeby je znaleźć, ewentualnie zabrać takim jak Ty Stalkerze Mikołaju i sprzedać u handlarzy..
Nie! To ONI będą zdychać w ciemnościach, niech tylko trafię do Zony, a tacy jak Ty niech mi lepiej nie wchodzą w drogę..
Tak, chciałbym trafić, żeby być bogatym handlując artami i czym się da i wybić wszelkie ścierwo wg. tego, co napisałem.
A Twoim ulubionym miejscem na świecie Panie Mikołaju pewno jest krzesełko przed kompem i monitorem i gra w Simsy, tudzież Pasjansa, do tego tylko w dzień, bo w nocy to już jakoś tak straszno pewnie jest.
Ot, pofantazjowałem se trochę..
Dajmy taką sytuację : jesteś w laboratorium trzęsiesz się lewo i prawo i modlisz się do boga aby nie było za rogiem żadnego wojskowego albo kontrolera .
Mam Sevę + dwa wielkie jądra między nogami oraz kałacha, testosteron we mnie buzuje na maxa + do tego adrenalina wyostrza wszystkie zmysły. Dlatego nie, nie trzęsę się i nie modlę do nikogo tylko cierpliwie czekam, aż za rogiem zjawi się wojskowy, najlepiej więcej, albo kontroler. I aż mnie ręce świerzbią, żeby ich zetrzeć na miazgę i łby porozwalać..
Myślisz że nikogo nie ma wychodzisz lecz dostajesz serią z AK leżysz , krwawisz , życie tobie przelatuję w kilka sekund , myślisz że ktoś po ciebię przyjdzie ? Nie ! Bo nikt nie ma jaj aby się odważyć tam wejść i ciebie uratować , umierasz sam z świadomością że nikt po ciebie nie przyjdzie .
Nie wychodzę, tylko najpierw sprawdzam, czy można w ogóle wyjść. Widzę drani więc latam po terenie jak Rambo, zmieniam miejscówki i walę do nich z co i rusz nowego ukrycia. Dostają serie właśnie z mojego AK, najlepiej między oczy. Leżą, krwawią..i dalej wg. cytatu jw., tylko dotyczy to ICH.
Myślałeś że wejdziesz do ZONY jak Rambo z AK i SEVĄ i zrobisz rozpierduchę, znajdziesz artefakty i je sprzedasz ? Będziesz bogaty ?
Nie, tak nie myślałem, ale jak trzeba, to trzeba taką właśnie zrobić, a najlepiej jeszcze większą..A jeśli arty są w Zonie, to pewnie są rzadkie i cenne i zrobię wszystko, żeby je znaleźć, ewentualnie zabrać takim jak Ty Stalkerze Mikołaju i sprzedać u handlarzy..
Nie ! Będziesz zdychał w ciemnościach
Nie! To ONI będą zdychać w ciemnościach, niech tylko trafię do Zony, a tacy jak Ty niech mi lepiej nie wchodzą w drogę..
Lecz pytanie brzmiało : Czy chciałbyś trafić do Zony w realu ? Ja nie chciałbym tam trafić no chyba jeśli moje życie było by na dnie i nie było by dla mnie miejsca na świecie
Tak, chciałbym trafić, żeby być bogatym handlując artami i czym się da i wybić wszelkie ścierwo wg. tego, co napisałem.
A Twoim ulubionym miejscem na świecie Panie Mikołaju pewno jest krzesełko przed kompem i monitorem i gra w Simsy, tudzież Pasjansa, do tego tylko w dzień, bo w nocy to już jakoś tak straszno pewnie jest.
Ot, pofantazjowałem se trochę..
Ja chciałbym trafić do Strefy, ale w dużej grupie znajomych. Sam nigdy nie poszedłbym do X18 lub do elektrowni 
Wolałbym być kimś w stylu takiego handlarza lub gościa, który siedzi, ale robi dużo
Wolałbym być kimś w stylu takiego handlarza lub gościa, który siedzi, ale robi dużo


- Posty: 22
- Rejestracja: 23 lip 2010, 17:47
- Ostatnio: 10 lut 2011, 00:35
- Lokalizacja: Solec Kujawski - obszar podobny do Bagien.
- Ulubiona broń: Vintar BC
Kot
29 lip 2010, 11:14
Na górę
Panie Dorian nie chciałem swoim postem nikogo zirytować ani wkurzyć . Po prostu nie lubię jak ktoś odrazu mówi że weźmie AK-74 ,SEVĘ i będzie fajny . Chciałem swoim postem tylko podkreślić że jeśli do Zony trafiłoby się naprawdę to to nie będzie gra i będzie można bardzo łatwo stracić życie . Pozdrawiam !
Dlaczego napisałeś w temacie W REALU? W REALU nie ma żadnych X18, doliny mroku itp.
Tobilp pisze:Dlaczego napisałeś w temacie W REALU? W REALU nie ma żadnych X18, doliny mroku itp.
Przepraszam ale jaki jest temat? "Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?"
Popieram Mikołaja... Zona nie jest przyjaznym miejscem.. nawet jakbyś miał ten sprzęt SEVĘ i AK... daj ci Boże jeszcze inne badziewia.. to i tak każdy ma marne szanse na przeżycie..
dorian pisze:Mam Sevę + dwa wielkie jądra między nogami oraz kałacha, testosteron we mnie buzuje na maxa + do tego adrenalina wyostrza wszystkie zmysły. Dlatego nie, nie trzęsę się i nie modlę do nikogo tylko cierpliwie czekam, aż za rogiem zjawi się wojskowy, najlepiej więcej, albo kontroler. I aż mnie ręce świerzbią, żeby ich zetrzeć na miazgę i łby porozwalać..
Przepraszam ale nie wiem jakie świecie w głowie musiałbyś mieć żeby coś takiego zrobić... każdy kto spotkałby Kontrolera w Zonie miałby nieźle przesrane...
dorian pisze:Nie wychodzę, tylko najpierw sprawdzam, czy można w ogóle wyjść. Widzę drani więc latam po terenie jak Rambo, zmieniam miejscówki i walę do nich z co i rusz nowego ukrycia. Dostają serie właśnie z mojego AK, najlepiej między oczy. Leżą, krwawią..i dalej wg. cytatu jw., tylko dotyczy to ICH.
Wiesz co najpierw ich traf, gra grą. Real jest inny... bieganie jak Rambo? Daję ci parę dni życia...
dorian pisze:Nie! To ONI będą zdychać w ciemnościach, niech tylko trafię do Zony, a tacy jak Ty niech mi lepiej nie wchodzą w drogę..
Wiesz co tym co mówisz jeszcze bardziej robisz z siebie durnia... tak naprawdę trafiając do Zony byłbyś zagubionym dzieckiem, które nie wiedziałoby co zrobić ze sobą... szczerze mówiąc jeżeli jesteś zdrowy na umyśle, po dłuższym pobycie w Zonie miałbyś duże problemy z psychiką.. tyczy się to wszystkich (no prawie)
Dorianku... (tu wycięte, żeby nie zaostrzać za bardzo) Niech nawet ulubionym miejscem mikołaja będzie krzesło przed komputerem. Ale stawiam złoto przeciw orzechom, że przetrwałby w zonie dłużej niż ty. Przed zoną trzeba mieć respekt, trzeba jej się bać, żeby ją przewidywać i być gotowym z nią walczyć... A Ty się biedaku naoglądałeś w dzieciństwie Rambo i myślisz, że wiesz co i jak się powinno zrobić w sytuacji zagrożenia i że byłbyś tym najlepszym z najlepszych... może w piaskownicy:P Przeskakiwałbyś z jednej kryjówki do drugiej w międzyczasie wlatując w kilkanaście anomalii i nie zwracając uwagi, że twoje dwa wielkie jądra właśnie są odgryzane przez nibypsy... lepiej pograj w simsy, bo fpsy jeszcze nie dla Ciebie, to są gry 18+ (i guzik mnie obchodzi, że masz np. 30 lat, w necie możesz mieć ile chcesz, chodzi o wiek mentalny... a widząc Twój światopogląd najlepszym prezentem urodzinowym bd dla Ciebie wiaderko i łopatka)
Tylko tyle, że masz rację, ale dla niektórych ludzi to nie dociera. W realu uciekają przed miałczącym kotem, a tutaj wypisują jakie to z nich kozaki... Ciężko by im było w zonie biegać za kontrolerami z pełnymi gaciami xD
w trzecim zdaniu podkreśliłbym słowo "jeżeli";]
trochę ostro, jeśli jakąs osobę postronną uraziłem to przepraszam, ale dzieci trzeba temperować, bo potem mogę zrobić coś głupiego;]
@Znajomy:
Stalker Mikołaj pisze:(...) Po prostu nie lubię jak ktoś odrazu mówi że weźmie AK-74 ,SEVĘ i będzie fajny . Chciałem swoim postem tylko podkreślić że jeśli do Zony trafiłoby się naprawdę to to nie będzie gra i będzie można bardzo łatwo stracić życie . Pozdrawiam !
Tylko tyle, że masz rację, ale dla niektórych ludzi to nie dociera. W realu uciekają przed miałczącym kotem, a tutaj wypisują jakie to z nich kozaki... Ciężko by im było w zonie biegać za kontrolerami z pełnymi gaciami xD
Znajomy pisze:(...)
Wiesz co tym co mówisz jeszcze bardziej robisz z siebie durnia... tak naprawdę trafiając do Zony byłbyś zagubionym dzieckiem, które nie wiedziałoby co zrobić ze sobą... szczerze mówiąc jeżeli jesteś zdrowy na umyśle, po dłuższym pobycie w Zonie miałbyś duże problemy z psychiką.. tyczy się to wszystkich (no prawie)
w trzecim zdaniu podkreśliłbym słowo "jeżeli";]
trochę ostro, jeśli jakąs osobę postronną uraziłem to przepraszam, ale dzieci trzeba temperować, bo potem mogę zrobić coś głupiego;]
@Znajomy:
W realu uciekają przed miałczącym kotem, a tutaj wypisują jakie to z nich kozaki...
Tu się akurat zgodze, ale nie ma też co generalizować, jakby każdy był taki święty to nie było by pseudokiboli, neonazistów i innych którzy się raczej nie boją byle czego
Wystarczy tylko przeszkoda aby światło pokazało swoją drugą naturę - cień
Szczerze to kręci mnie życie Samotnika. W chwili obecnej rzuciłbym wszystko w cholerę dla Zony. Owszem, boję się, więc jakbym miał tam iść to z jednym z najlepszych przyjaciół, żeby z samotności i ze strachu nie sfiksować (w kupie raźniej) A pochodzić po Zonie dumnie patrząc śmierci w oczy... żartowałem
SRAJĄC W GACIE OD KAŻDEGO DŹWIĘKU to też jest przeżycie. Jeżeli byśmy przeżyli, to na starość mieli byśmy ciekawe opowiadania dla potomnych
A przez to, że jestem mieszczuchem to zastrzyk adrenaliny bardzo by się przydał. Z drugiej strony to droga w jedną stronę, ale cóż... DZISIAJ BYM POSZEDŁ DO ZONY! I tylko małżeństwo z jakąś porządną babką może mnie powstrzymać. 
Oni wszyscy są śmieszni, to Grzech jest jedyną słuszną drogą którą będe podążać aż do śmierci...
Wiesz, nie mam jeszcze doświadczenia w żeniaczce, ale wg mnie to nie brak babki może być powodem do wycieczki do zony, ale ślub z nią:P Wszystkie na początku są fajne, ale potem to już jest różnie i podłużnie i właśnie dla bezpieczeństwa można by wtedy wybrać się do Zony licząc, że nie pobiegnie za Tobą z wałkiem do ciasta w rękach xD
26.04.1986 - czy ktoś jeszcze pamięta tą datę? Tragiczna śmierć pracowników elektrowni w Czarnobylu, to nie Anomalia Zony - to brutalna rzeczywistość.
http://poznajdate.com
http://poznajdate.com
To Wy nie wiedzieliście, że ja jestem "przykręcony"..
Nie na darmo wieczorami ubieram się w strój Kubusia Puchatka.
Panowie Znajomy i Alvarin. Nie chce mi się dalej polemizować, kto jest większym betonem ja, czy Wy, którzy po przeczytaniu mojego posta i zwłaszcza podpisu, zacytuję sam siebie "Ot, pofantazjowałem se trochę".. wzięliście tak zawzięcie poważnie moje wywody.
P.S. Ech, chłopcy, chłopcy..
P.S.2. W piaskownicy zawsze to ja byłem najlepszy i najlepsze zabawki miałem.
Panowie Znajomy i Alvarin. Nie chce mi się dalej polemizować, kto jest większym betonem ja, czy Wy, którzy po przeczytaniu mojego posta i zwłaszcza podpisu, zacytuję sam siebie "Ot, pofantazjowałem se trochę".. wzięliście tak zawzięcie poważnie moje wywody.
P.S. Ech, chłopcy, chłopcy..
P.S.2. W piaskownicy zawsze to ja byłem najlepszy i najlepsze zabawki miałem.
Posty: 347•
Przejdź do strony:
