KOSHI 17 lip 2016, 22:07
Ano widzisz, Szrama, tak to już jest - ciągle tylko pytają i pytają i problemy mają...
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 1326
Rejestracja: 16 paź 2010, 13:13
Ostatnio: 04 lut 2026, 18:13
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
649
Na górę
Post autor: KOSHI 
Bulwy, może powiecie staremu pijusowi na co wydawać punktosy za te zielone smarki, bo żem 3 rozdziały już zmęczył. Na razie zwiększyłem ilość amunicji na zapas do gnata, strzelby i agonii o 1 poziom, pod koksowałem dmg harpunu d0 160%, czas oślepiającego bełtu do 7s, moc i krytyka dla strzelby o 1 poziom, ilość strzykawek do 3, zapałki do 7 (bo więcej nie widzę sensu, co on ku*wa 451F się naczytał, czy co...), czyli wszystkiego dałem po trochu. Statystyk bohatera nie ruszałem, bo jakoś mnie to nie przekonuje. Nie ruszałem też ilości pestek w magazynku, czasów przeładowania i innych statów od spluw, bo mi to wygląda na fajans. Generalnie wielkiej filozofii nie ma, ale nie chciałby marnować pkt. na bzdury, więc jak kiedyś, gdzieś, ktoś, to niech wspomoże radą bo zostało jeszcze sporo do ogrania. ;)
Obrazek
Samotnicy
AdministratorAdministrator
Posty: 2716
Rejestracja: 23 sie 2008, 18:59
Ostatnio: 08 wrz 2026, 20:08
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
679
Na górę
Post autor: caleb59 
Gra jest tak skonstruowana, że nigdy nie ulepszysz tego co chcesz na maksa...

Ja tam inwestowałem w:

* sprint
* zdrowie
* ilość zapałek
* celność, obrażenia, obrażenia krytyczne broni, z których korzystałem (najczęściej rewolwer i strzelba)

Kuszy i bełtów nie ruszałem wcale bo mi nie pasowała, poza tym gra bywa trudna i frustrująca niezależnie od ulepszeń jakie wybierzesz ale skończyłem i miło ją wspominam, ponoć ma być dwójka za jakiś czas...

Największy problem na jaki możesz się natknąć to brak ammo w walce z bossami! :E
                        Obrazek
| Ryzen 7 5800X3D | 32GB DDR4 RAM | RTX 4070 SUPER 12GB GDDR6X RAM | Windows 11 Pro x64 |
Postawili kozaka za ten post (1):
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 1326
Rejestracja: 16 paź 2010, 13:13
Ostatnio: 04 lut 2026, 18:13
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
649
Na górę
Post autor: KOSHI 
Ty a sprint to aż taki ważny jest i ilość zapałek, bo mnie to ku*wa totalnie nie przekonuje...
Obrazek
Samotnicy
AdministratorAdministrator
Posty: 2716
Rejestracja: 23 sie 2008, 18:59
Ostatnio: 08 wrz 2026, 20:08
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
679
Na górę
Post autor: caleb59 
Sprint jest ważny bo nie raz walki z bossami oparte są o ucieczkę a jak postać się zbyt często zasapie to masz przesrane...
Ilość zapałek pomaga w sumie w oszczędzaniu amunicji bo jak typa spalisz to już nie wstanie i nie będziesz musiał ponownie ładować w niego z broni palnej, do tego można często wabić przeciwników taktycznie w okolice powalonego wcześniej przeciwnika - rzucasz zapałkę w odpowiednim czasie i jarasz za raz nie tylko powalonego ale też kumpli, którzy koło niego przebiegali goniąc Cie...
                        Obrazek
| Ryzen 7 5800X3D | 32GB DDR4 RAM | RTX 4070 SUPER 12GB GDDR6X RAM | Windows 11 Pro x64 |
Iskra
Tropiciel
Posty: 240
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:05
Ostatnio: 15 gru 2020, 08:01
Lokalizacja: Tu i tam.
Ulubiona broń: VLA Special Assault Rifle
Kozaki:
115
Na górę
Post autor: Wayathin 
No, sprint i zapałki. Na początku miałam parę sytuacji gdzie zmarnowałam amunicję bo niechcący wdepłam we wcześniej ubitego typa. A potem płacz bo nie ma czym strzelać. Przynajmniej celność mi się poprawiła :caleb:
Obrazek
KOSHI pisze:co on ku*wa 451F się naczytał, czy co...
Najpierw płoną pochodnie, potem łuna znad lasu. Spoko Koshi, tam się nie pali bibliotek.
Tylko słabi i komuniści się uśmiechają.
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 1326
Rejestracja: 16 paź 2010, 13:13
Ostatnio: 04 lut 2026, 18:13
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
649
Na górę
Post autor: KOSHI 
Zapałki to czaję, bo nie raz mi ku*wy wstawały jak ich nie skopciłem. Dam na razie do 10szt. A ten sprint to może też trochę rozwinę, ale sens to on ma chyba na końcu, bo pierwsze 3 poziomy to chyba zwiększa się o 1s także w ch*j... Z ammo nie mam na razie problemów, bo zbieram klucze i robię bełty do kuszy z pułapek, a mam do 4 plecak teraz rozwinięty, także 12szt. mam, ale chyba im dalej, tym więcej idzie pestek, więc chyba będzie trzeba killować tych pazi nożem od czasu, do czasu.
Obrazek
Monolit
Legenda
Posty: 1461
Rejestracja: 02 lis 2011, 18:55
Ostatnio: 02 maja 2020, 00:25
Lokalizacja: atomizer
Ulubiona broń: RPG-7u
Kozaki:
656
Na górę
Post autor: Kudkudak 
Nie opłaca się ulepszać sprintu i zapałek, tym bardziej zapałek, do końca :P Najlepsza jest kusza i ilość ammo do pistoletu lub strzelby, a kusza dlatego, że można nią zabijać bez potrzeby palenia zwłok no i odzyskiwać bełty, oczywiście jeśli nie używasz tych wybuchowych itp. :E No i to co caleb pisał, zdrowie. Ale tak serio, to najlepiej iść w ammo bo w tej grze jak coś ma cie zaje*ać to i tak to zrobi :E :E
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Samotnicy
AdministratorAdministrator
Posty: 2716
Rejestracja: 23 sie 2008, 18:59
Ostatnio: 08 wrz 2026, 20:08
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
679
Na górę
Post autor: caleb59 
                        Obrazek
| Ryzen 7 5800X3D | 32GB DDR4 RAM | RTX 4070 SUPER 12GB GDDR6X RAM | Windows 11 Pro x64 |
Czyste Niebo
OpowiadaczOpowiadacz
Posty: 1326
Rejestracja: 16 paź 2010, 13:13
Ostatnio: 04 lut 2026, 18:13
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki:
649
Na górę
Post autor: KOSHI 
Pograłem trochę w dwójeczkę, nie dużo bo parę godzin i w zasadzie wątki poboczne, i mam jakieś takie mieszane uczucia co do drugiej części. Niby sandbox, można robić co się chce, ale klimat przez to się trochę rozmywa, Lepiej jest niż w Dead Island, ale ogólnie wieje każualowatością. Pykniesz sobie takie czy inne zadanie, wracasz, zasejwujesz, opie*dolisz kolacje, popykasz trochę w tym czasie sącząc bro i gra se leci dalej. Takie połączenie The Last of Us z Residentem, chyba nie do końca udane. Może i te liniowe przygody i killing romy z 1 nie były szałowe, ale coś w tym było. Tu w zasadzie jest jakoś tak piknikowo. Zabił mnie, o ch*j, save sprzed 30 sekund się włączył jak zbierałem jakieś tam gówno, no stress. Jeśli chodzi o poziom trudności to wydaje mi się, że jest podobnie, ale inaczej się ginie. Wynika to głównie z tego, że gry są inaczej skonstruowane. W 2 potworki są chyba szybsze i twardsze, mocniej biją, ale masz więcej życia. W 1 dłużej można było biegać między nimi bo były wolniejsze i tak mocno nie lały. Może dlatego, że w wąskich pomieszczeniach byłby z tego powodu instant zgon. Także drugi poziom z 1 na pewno jest trudniejszy niż w 2, ale tylko z powodu, że dłużej trzeba było się utrzymać przy życiu między checkpointami. Zmiany udoskonaleń postaci, broni głównie kosmetyczne. Wywalono ilość zapałek i konieczność podpalania wrogów, co było męczące i durne, wprowadzono bardziej zaawansowany crafting i przemodelowano skille. Generalnie nie są to znaczące zmiany i w ogólnym rozrachunku wydaje mi się, że w 1 było lepiej i nie trzeba było się pie*dolić z wytwarzaniem ammo. Dalej reload i szybkość przygotowania broni są zbędne, bo szkoda to ulepszać tak jak i walkę wręcz. Czyli ogólnie zamienił stryjek siekierkę na kijek. Denerwujące też jest rozdzielnie warsztatu od krzesła i żeby zrobić obie modyfikacje trzeba odwiedzić 2 lokacje, co jest całkowicie bez sensu. Pomysł z radyjkiem naprawdę średni. Sterowanie Sebastianem drewniane jak było. Potworki jak były brzydkie, tak są, tyle, że teraz bardziej przypominają te z TLoU. Zrobiono chyba też rebalans broni. Wybuchowe bełty robią niezłą rozpierduchę. Pistolet jest jakby słabszy. Shotgun chyba też, ale teraz radzę mieć zawsze parę pestek do niego, bo niejednokrotnie nie jesteśmy w stanie uciec sztywnym. Dostali jakiegoś speed boosta chyba i jak cię 2 lub wiej gonią to kaplica. Tylko shotgun żeby ich poprzewracać i dopiero można ich tłuc z innych broni. System z butelkami dość mocno skopany jak dla mnie. W 1 rzucałeś flachę typ szedł i stał tam i można było go cicho wyeliminować. W 2 albo nie reagują na to mimo, że są w zasięgu, albo idą gdzieś mniej więcej w tamtym kierunku i zaczynają się rozglądać jak poje*ani. Lipa. W 1 ginąłem tylko wtedy, jak się nie zdążyłem zakraść, bo nie miałem bardzo rozwiniętego skradania.W 2 w sumie nigdy nie wiem, czy te ku*wie nie odwrócą się zanim dojdą do miejsca hałasu. Coś nie do końca chyba w skryptach działa jak należy. Jak może pogram więcej, ogarnę wątek fabularny, to może mi się zdanie zmieni, ale na razie 1 jakoś bardziej mi pasiła. 2 to na razie takie TLoU tryb Newbie i to na drugim poziomie trudności. Jakoś bardzo trzeba się postarać, żeby zginąć. W 2 na tym samym poziomie niektóre lokacje się powtarzało po kilka razy, kilkanaście razy, zwłaszcza te, w których wylatywało na ciebie 20 sztywnych w pokoiku 5x5m. :E Tyle.
Obrazek
Odpowiedz

Podobne tematy