Nekkoru
05 wrz 2008, 23:14
Posty: 125•
Przejdź do strony:
Nekkoru pisze:
Na dystans warto strzelac tylko, gdy nas nie zauważyli - najlepiej z shotguna na te pojedyncze naboje.
Ze strzelby śrutowej z dystansu walić?:O Zastanów się co ty gadasz w ogóle.Po co takie głupoty pisać?To ma być rada?
Nawet jak mnie zauważą to ich z karabinu snajperskiego rozwalę,trzeba po prostu umieć...
Moja rada:
Noście ze sobą zawsze jakiegoś dobrego Shotguna,na bliski dystans jest to nie zastąpiona broń,może się wydawać,że jest nie potrzebna,że zajmuje miejsce w plecaku i obciąża,ale to pozory,bo gdy wyskoczy na nas snork shotgunem szybko zrobimy z nim porządek.
To ja rozpalę ognisko a wy wyciągnijcie flaszeczki!
Nawet nie wiesz ile szkód może wyrządzić strzelba z nabojami kulowymi lub tymi złotymi na dystans. Śród owszem, tylko na bliskie starcia, ale naboje kulowe jak najbardziej nadają się na średnie i dalekie strzały.
Go Go Power Rangers!!
Żeby zarobić szybko na początku można nazbierać
i dawać je stalkerom za kasę równie dobrym sposobem zarobienia jest wybicie bazy stalkerów (nie uznaję tego za fajne bo jest nierealne)
Moja porada to taka, aby nie marnować pieniędzy na różne pierdoły..na początku zbierać z bagien praktycznie wszystko co można sprzedać po dobrej cenie, żadnej broni nie ulepszać dopiero jak znajdziemy jakąś dobrą jak np.Thunder to dopiero wtedy całą kasę wywalić na niego,tak samo z kombinezonem, na początku nosić ten z bagien potem dostaniemy neutralnych stalkerów i na koniec jakiś z frakcji do której się przyłączyliśmy to np.Wolność, po przejęciu bazy powinności dostaniecie egzoszkielet, który możecie ulepszyć na maksa. Nie zapomnijcie o tym że gdy idziemy szukać Kła a dokładnie tam gdzie nas dwoje bandytów obrabia to tracimy kasę, należy ją wcześniej odpowiednio wydać, np. ta jak wcześniej napisałem, można na broń. Zbierajcie artefakty i w szczególności pendrivy za które dostaniecie pełno pieniędzy. Dużo apteczek i bandaży, jedna snajperka najlepiej dragunov i karabin szturmowy np. ten thunder czy jak to się pisze, i parę niezbędnych rzeczy. Aby nie nieść dużo i nie być obciążonym, amunicję to łatwo znalezć w trupach tak więc nie inwestujcie w nią.. to tyle, co mogę poradzić... tajne porady zachowuję dla siebie xD
jak jesteśmy na bagnach to opłaca się ZImnemu sprzedawać wódę - wszędzie jej pełno, a za jedną butle masz stówkę, co jak na sam początek nie jest taką złą sumką, tym bardziej że zawsze sprzedajesz butelki w ilościach "hurtowych"
2-ga sprawa: tam gdzie są wagony na bagnach, niedaleko jest przejście do Kordonu/ Agropromu ( niepamiętam do czego dokładnie, w każdym bądź razie- północne przejście), można znaleźć z deka popsutego Vintoreza.
3 rada - nie niedoceniaj wartości karabinu myśliwskiego, ma dużą siłe obalającą i w dodatku na nabojach strzałkowych (te złote) i nabojach kulowych można strzelać niczym ze snajperki- kwestia wprawy tak naprawdę
2-ga sprawa: tam gdzie są wagony na bagnach, niedaleko jest przejście do Kordonu/ Agropromu ( niepamiętam do czego dokładnie, w każdym bądź razie- północne przejście), można znaleźć z deka popsutego Vintoreza.
3 rada - nie niedoceniaj wartości karabinu myśliwskiego, ma dużą siłe obalającą i w dodatku na nabojach strzałkowych (te złote) i nabojach kulowych można strzelać niczym ze snajperki- kwestia wprawy tak naprawdę
Moja porada to :
Nie kupuj schowka od Gandzi ( barman Wolności ) który znajduje w wieży za bazą Wolności. Płacisz za niego 2800 rubli , nic w nim nie ma, a żeby tam dojść musisz zużyć ok.3 środków przeciw promiennych i parę apteczek.
Nie kupuj schowka od Gandzi ( barman Wolności ) który znajduje w wieży za bazą Wolności. Płacisz za niego 2800 rubli , nic w nim nie ma, a żeby tam dojść musisz zużyć ok.3 środków przeciw promiennych i parę apteczek.
Pomogłem? Daj Kozaka.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
W Zonie nie wolno spacerować. Zona to nie jest miejsce do spacerów.
Zona żąda dla siebie szacunku. W innym przypadku karze - natychmiast i surowo.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
W Zonie nie wolno spacerować. Zona to nie jest miejsce do spacerów.
Zona żąda dla siebie szacunku. W innym przypadku karze - natychmiast i surowo.
Za nic nie wychodźcie na długie wyprawy z trs-em ulepszonym na maksa
po wstreleniu 1 magazynka uszkodził mi się doś mocno
jest beznadziejny ale mocny 
Jeśli nie jesteś kretyNEM to tego nie czytaj:
Ha ha Kretyn :D !!!
Witam.
Właśnie odświeżam sobie znajomość z CS i naszło mnie na pewien eksperyment. Mianowicie do tej pory z Bagien do Kordonu dostawałem się od północy, przy bazie Renegatów. Teraz jednak próbuję dostać się do Sidorowiczaod strony bazy wojskowej. Jest to diabelnie trudne przez ten rkm, który widzi mnie wszędzie, czy dzień, czy noc. Oczywiście wystarczą dwie piguły z tego cacka abym wąchał kwiatki od spodu. Zauważyłem, że istnieje pewna "ścieżka", która pozwala jakoś przejść tą "strefę śmierci", czyli jesteśmy tam chronieni od ognia km. Są to kolejno jaskinia, w której zaczynamy przygodę w Kordonie -> skupisko głazów -> duży kamień z przewróconym drzewem -> ... No właśnie, co jest dalej? Ktoś próbował w ogóle tą stroną przejść?
Właśnie odświeżam sobie znajomość z CS i naszło mnie na pewien eksperyment. Mianowicie do tej pory z Bagien do Kordonu dostawałem się od północy, przy bazie Renegatów. Teraz jednak próbuję dostać się do Sidorowiczaod strony bazy wojskowej. Jest to diabelnie trudne przez ten rkm, który widzi mnie wszędzie, czy dzień, czy noc. Oczywiście wystarczą dwie piguły z tego cacka abym wąchał kwiatki od spodu. Zauważyłem, że istnieje pewna "ścieżka", która pozwala jakoś przejść tą "strefę śmierci", czyli jesteśmy tam chronieni od ognia km. Są to kolejno jaskinia, w której zaczynamy przygodę w Kordonie -> skupisko głazów -> duży kamień z przewróconym drzewem -> ... No właśnie, co jest dalej? Ktoś próbował w ogóle tą stroną przejść?
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
jalkavaki
Tym przejściem to każdy z nas przechodził (właściwie to jest jedyne bezpieczne wyjście z tego obszaru)
Moje porady?
1. Ulepszyć na maksa SEVA-ę i w niej latać
2. Powrócić do Docenta Susłowa w bazie Czystego Nieba po wykonaniu misji z mostem w Czerwonym Lesie, czyli przed pójściem do Limańska (naprawdę warto
). Otrzymamy od niego sporooo kasy oraz FT-ka 
Tym przejściem to każdy z nas przechodził (właściwie to jest jedyne bezpieczne wyjście z tego obszaru)
Moje porady?
1. Ulepszyć na maksa SEVA-ę i w niej latać
2. Powrócić do Docenta Susłowa w bazie Czystego Nieba po wykonaniu misji z mostem w Czerwonym Lesie, czyli przed pójściem do Limańska (naprawdę warto


Chyba niewystarczająco jasno się wyraziłem.
Chodzi mi o sytuację z początku gry. Po wykonaniu wszystkich misji głównych dla Czystego Nieba mamy udać się z przewodnikiem do Kordonu. Lądujemy w jaskini koło bazy wojskowej, gdzie jest rkm. Po kilkunastu próbach wydostania się stamtąd po prostu machnąłem ręką, wróciłem się na bagna i do Kordonu dostawałem się północnym przejściem (koło osady/bazy renegatów). W Kordonie ląduję obok tunel w którym w części pierwszej(SoC) była ruchoma anomalia.
Teraz postanowiłem jednak przejść do osady Stalkerów-kotów od strony obozu wojskowego i jak już wspomniałem udało mi się znaleźć kilka ukryć w których w miarę jestem bezpieczny od ognia rkm. Jednak co dalej? I czy faktycznie wszyscy tą drogą szli do handlarza Sidorowicza? Bo dla mnie ten kierunek to ciągła egzekucja i quickload.
Pozcdrawiam
Chodzi mi o sytuację z początku gry. Po wykonaniu wszystkich misji głównych dla Czystego Nieba mamy udać się z przewodnikiem do Kordonu. Lądujemy w jaskini koło bazy wojskowej, gdzie jest rkm. Po kilkunastu próbach wydostania się stamtąd po prostu machnąłem ręką, wróciłem się na bagna i do Kordonu dostawałem się północnym przejściem (koło osady/bazy renegatów). W Kordonie ląduję obok tunel w którym w części pierwszej(SoC) była ruchoma anomalia.
Teraz postanowiłem jednak przejść do osady Stalkerów-kotów od strony obozu wojskowego i jak już wspomniałem udało mi się znaleźć kilka ukryć w których w miarę jestem bezpieczny od ognia rkm. Jednak co dalej? I czy faktycznie wszyscy tą drogą szli do handlarza Sidorowicza? Bo dla mnie ten kierunek to ciągła egzekucja i quickload.
Pozcdrawiam
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Warto tamtędy iść nocą.
Ja jakiś większych problemów nie miałem.
Jaskinia > Głazy > Powalone drzewo (przechodzimy pod nim) i dzidaaa...
Ja jakiś większych problemów nie miałem.
Jaskinia > Głazy > Powalone drzewo (przechodzimy pod nim) i dzidaaa...
Ja zawsze wstrzymuję oddech, łapa na apteczkę i dzida do Sida. Czasami nawet jednego strzału nie wyłapuję 
CPU: i7 7700 GPU: Gigabyte RTX2060 Super RAM: 16GB DDR4 PSU: Be-Quiet 750W
Ludzie wierzą w to, że system zmieni sytuację w miastach... kiedyś wierzyli, że Ziemia jest płaska.
Ludzie wierzą w to, że system zmieni sytuację w miastach... kiedyś wierzyli, że Ziemia jest płaska.
Posty: 125•
Przejdź do strony:
