adin
06 lip 2008, 11:54
Posty: 150•
Przejdź do strony:
Przeglądając lotnicze fora modelarskie( nie wiem jak to jest z czołgami) i oglądając zdjęcia modeli można zauważyc eskalację "paprania " modeli różnymi washami, preshadingami, obdrapaniami etc. Wraz z pojawieniem sie na rynku narzedzi do tworzenia tych "sztuk wyzwolonych" wzrasta ilość "umorusanych" modeli.
Jeżeli onżeż "brudzing" poparty jest dokumentacją zdjęciową - to jak najbardziej winien na modelu wystepować.
Lecz jeżeli ma to byc na zasadzie - bo tam to na pewno był brudny , bo
- km-y i działka - to osmalenia po strzelaniu , jakby ten k-m wywalił z 15 000 pocisków i jeszcze dodatkowo elaborowanych czarnym prochem
- slinik - to ulany olejem i potem sie do tego brud przyczepił - juz widze jak szef mechaników pozwala na takie bezeceństwa
- płat - bo mechanik po nim łaził - i tańczył w podkutych ćwiekami butach
- podwozie - bo tak , etc.. etc...
---- to taka "licentia poetica" ma się nijak do odwzorowywania rzeczywistości w modelu.Jest to raczej widzimisię z elementami mody na brudzenie .
Nie pisze to o przybrudzeniach od np rur wydechowych , czy zdartej farbie z zatrzasków mocujących odejmowalne elementy . Ale ile tego widac w skali 1/72?
Dobrze sklejony i pomalowany model jest piękny sam w sobie - vide np:
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... 393bef37a9
Jeżeli onżeż "brudzing" poparty jest dokumentacją zdjęciową - to jak najbardziej winien na modelu wystepować.
Lecz jeżeli ma to byc na zasadzie - bo tam to na pewno był brudny , bo
- km-y i działka - to osmalenia po strzelaniu , jakby ten k-m wywalił z 15 000 pocisków i jeszcze dodatkowo elaborowanych czarnym prochem
- slinik - to ulany olejem i potem sie do tego brud przyczepił - juz widze jak szef mechaników pozwala na takie bezeceństwa
- płat - bo mechanik po nim łaził - i tańczył w podkutych ćwiekami butach
- podwozie - bo tak , etc.. etc...
---- to taka "licentia poetica" ma się nijak do odwzorowywania rzeczywistości w modelu.Jest to raczej widzimisię z elementami mody na brudzenie .
Nie pisze to o przybrudzeniach od np rur wydechowych , czy zdartej farbie z zatrzasków mocujących odejmowalne elementy . Ale ile tego widac w skali 1/72?
Dobrze sklejony i pomalowany model jest piękny sam w sobie - vide np:
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... 393bef37a9
Ostatnio panuje moda im większy syf tym zacniejszy model. Podpisuje się bober pod twoimi słowami. Do tego dochodzą dioramki-przeglądy, gdzie samolot ma pozdejmowane jakieś panele (czasami nawet nieściągalne ale co tam), a pod skrzydłami wisi pełne uzbrojenie. Można i 72 ubrudzić, ale wtedy korzystam z pędzli <0,wykałaczek i ostrza skalpela. Co do rynku niestety co trochę wypuszczane są nowe środki wchodzące wg mnie w płyn do zacieków po coca-coli (w końcu ktoś mógł ją wylać). A jak się kupi to głupio nie wykorzystać.
W pancerne też bywają takie motywy:
-graciarnia na czołgach- wiem, że wozili na pojazdach różne rzeczy z gatunku "a nóż się przyda", ale czasami na modelach jest piramidka wszystkiego, do tego blokująca wentylacje itp.
-modulacja kolorów- o ile jest w stanie ładnie uplastycznić model, tak sporo ludzi przesadza dając efekt przebielenia modelu (Kw-2 to moja pierwsza modulacja i też uważam, że jest ciut za biały)
-rdza- o ile może się pojawić tak mam wątpliwości czy tygrys w 45 dałby rade przegnić np na błotnikach. Nie wspomnę o gąsienicach one trąc cały czas o coś nie mają czasu zardzewieć.
Ale co model to teoria dostosowana pod niego. Zresztą pokaż mi zdjęcie, że tak nie było.
W pancerne też bywają takie motywy:
-graciarnia na czołgach- wiem, że wozili na pojazdach różne rzeczy z gatunku "a nóż się przyda", ale czasami na modelach jest piramidka wszystkiego, do tego blokująca wentylacje itp.
-modulacja kolorów- o ile jest w stanie ładnie uplastycznić model, tak sporo ludzi przesadza dając efekt przebielenia modelu (Kw-2 to moja pierwsza modulacja i też uważam, że jest ciut za biały)
-rdza- o ile może się pojawić tak mam wątpliwości czy tygrys w 45 dałby rade przegnić np na błotnikach. Nie wspomnę o gąsienicach one trąc cały czas o coś nie mają czasu zardzewieć.
Ale co model to teoria dostosowana pod niego. Zresztą pokaż mi zdjęcie, że tak nie było.
I tak i nie. Rdza pojawia się wtedy, gdy farba chroniąca stal przed warunkami atmosferycznymi zostanie usunięta a tak się często dzieje, zwłaszcza na froncie - przytarcie, przestrzelenie itd. Sęk w tym, że ta rdza latem i w mieście pojawi się później niż jesienią i w wilgotnym terenieRezaxLP pisze:(...)-rdza- o ile może się pojawić tak mam wątpliwości czy tygrys w 45 dałby rade przegnić np na błotnikach. Nie wspomnę o gąsienicach one trąc cały czas o coś nie mają czasu zardzewieć.
Co do gąsienic to też różnie bywa. Elementy, które są narażone na tarcie są czyste, ale gdzie indziej? Widziałem klepki wyślizgane na błysk a kilka cm dalej plamy rdzy aż biły w oczy. I to w sprzęcie, który pracuje non stop, jeździ. Chociaż wystarczy 1-2 dni przerwy a rdza pojawia się na każdym skrawku gołego metalu.
Inaczej z kurzem czy błotem, to już zależy mocno od warunków, w których walczono.
Natomiast co do lotnictwa to się zgadzam. Delikatne obicia na krawędziach otworów inspekcyjnych, lekko przetarta powłoka na skrzydle przy włazie, ślad po benzynie i spalinach, tu czy ówdzie ślad po pocisku i koniec. Delikatnie, z umiarem. Tym większym im mniejsza skala.
To oczywiście głównie kwestia gustu. Mnie tam takie upaprane się podobają. Nie robię modeli na wystawy czy konkursy tylko dla zabawy, więc to właśnie taka 'licentia poetica'.
Modele nie upaprane wyglądają jak zabawki i gubią to coś. Dlatego nie lubię modeli cywili, bo nie ważnie ile się człek namęczy, a i tak wygląda to jak Burago.
Cromm
Jak ty robisz tak fajną dioramkę-nie mówie o obróbce powielającej - lecz o całej reszcie? Doskonała.
BTW- te maszyny z trzeciego flightu - to były nówki nieśmigane
Pitolę teraz P39 .jak skończe to wrzucę.
Pozdrawiam
Jak ty robisz tak fajną dioramkę-nie mówie o obróbce powielającej - lecz o całej reszcie? Doskonała.
BTW- te maszyny z trzeciego flightu - to były nówki nieśmigane
Pitolę teraz P39 .jak skończe to wrzucę.
Pozdrawiam
Płaskie najlepiej robi się najprościej. Na desce wymodeluj z modeliny kształt podłoża, potraktuj suszarką do włosów do zastygnięcia, na to wikolem przyklej piasek dla szynszyli + jakieś większe farfocle w ich roli doskonale sprawdza się ziemia z kwiatków. Jak to zaschnie, to pomaluj całość jakimś ziemiowym kolorem. Na to trawa elektrostatyczna ( najlepiej ją sadzić na super glue i odwrócić o 180 i klepnąć - wtedy ładnie i szybko się stawia). Suchą trawę robię z pędzla typu ławkowiec
Szybko i prosto.
Sam mam pytanie Cromm o podstawkę co to za kamienie przed samolotem? Bo wyglądają zarąbiście. Malujesz je, czy są "fabryczne"?
Sam mam pytanie Cromm o podstawkę co to za kamienie przed samolotem? Bo wyglądają zarąbiście. Malujesz je, czy są "fabryczne"?
Postawili kozaka za ten post (2):
Grunt zrobiłem z gliny modelarskiej na podstawie od plastikowej gablotki do prezentacji modelu.
Kamyki to jakieś łupki z podjazdu u sąsiada, pokruszone, naklejone jeden po drugim na wikolu. Potem posypałem to wszystko bardzo drobniutkim piaskiem. Takim normalnym z budowy tylko przesianym przez pończochę. Całość pomalowałem na jednolity piaskowy. Potem machnąłem kamienie lekko ciemniejszym kolorem i zdrybrushowałem je tym piaskowym oraz kapnąłem na każdy ciemnym washem z pasteli
Trawka (ta niska) to zwykła statyczna (przy okazji dzięki za tipa z odwracaniem - wypróbuję) plus ta długa zrobiona z jutowego włókna wg. tego sposobu.
Beczki, skrzynki, ludziki oczywiście kupione i pomalowane.
bober, wiem, że nie śmigane, ale jak napisałem wcześniej nie lubię nieśmiganych
Kamyki to jakieś łupki z podjazdu u sąsiada, pokruszone, naklejone jeden po drugim na wikolu. Potem posypałem to wszystko bardzo drobniutkim piaskiem. Takim normalnym z budowy tylko przesianym przez pończochę. Całość pomalowałem na jednolity piaskowy. Potem machnąłem kamienie lekko ciemniejszym kolorem i zdrybrushowałem je tym piaskowym oraz kapnąłem na każdy ciemnym washem z pasteli
Trawka (ta niska) to zwykła statyczna (przy okazji dzięki za tipa z odwracaniem - wypróbuję) plus ta długa zrobiona z jutowego włókna wg. tego sposobu.
Beczki, skrzynki, ludziki oczywiście kupione i pomalowane.
bober, wiem, że nie śmigane, ale jak napisałem wcześniej nie lubię nieśmiganych
http://up.oblivionlost.pl/images/846353 ... 165372.jpg
http://up.oblivionlost.pl/images/108943 ... 533735.jpg
Jakoś skonczyłem. P39N 16Giap .Miał być Sirotin , ale kalomanie były zbyt grube - nie , nie mam Sola- więc musiałem zrobic cos innego - ekstrapolując informacje z filmikiem pokazującym start nr-u 50 z w/w pułku z autostrady w Germanii , a posiadając nr 47 z jakiejs innej "instancji" dokonałem małego przekłamania.
Zrobiłem tez delikatnego washa - ale go chyba w ogóle nie widac na zdjeciu - aczkolwiek w oryginale jest lekko widoczny.Po ponownej mordędze z Humbrolami chyba przesiądę sie ma Model Mastery - podobno sa niezłe i dobrze kryją.
Jako nastepny - Tomahawk ze 112 Sq. , a potem - jak się "rozkręce" to pewnie popełnię BF 110 - także z Afryki .
Mam sentyment do tego teatru działań . Szczególnie że męczę teraz - dzieki uprzejmości znajomego- "Pendulum of War" Barra.
http://up.oblivionlost.pl/images/108943 ... 533735.jpg
Jakoś skonczyłem. P39N 16Giap .Miał być Sirotin , ale kalomanie były zbyt grube - nie , nie mam Sola- więc musiałem zrobic cos innego - ekstrapolując informacje z filmikiem pokazującym start nr-u 50 z w/w pułku z autostrady w Germanii , a posiadając nr 47 z jakiejs innej "instancji" dokonałem małego przekłamania.
Zrobiłem tez delikatnego washa - ale go chyba w ogóle nie widac na zdjeciu - aczkolwiek w oryginale jest lekko widoczny.Po ponownej mordędze z Humbrolami chyba przesiądę sie ma Model Mastery - podobno sa niezłe i dobrze kryją.
Jako nastepny - Tomahawk ze 112 Sq. , a potem - jak się "rozkręce" to pewnie popełnię BF 110 - także z Afryki .
Mam sentyment do tego teatru działań . Szczególnie że męczę teraz - dzieki uprzejmości znajomego- "Pendulum of War" Barra.
Postawili kozaka za ten post (2):
Na pędzel polecam Italeri (/Vallejo podobno tj to samo) Model Masterami nie malowałem. Italerką pomalowałem moją 1szą figurkę:

Próbowałem wcześniej mr hobby i tamiyą, na pędzel są kiepskie, ale do aero lepszych nie ma.
Podobno kalkomanie lepiej się układają jak się do wody doda kroplę octu (sam nie sprawdzałem, ale te płyny do kalek octem zalatują).
I taka moja refleksja, czy nie lepiej by się ten temat czuł w Twórczości? Modelarstwo jednak troszkę twórcze jest
Próbowałem wcześniej mr hobby i tamiyą, na pędzel są kiepskie, ale do aero lepszych nie ma.
Podobno kalkomanie lepiej się układają jak się do wody doda kroplę octu (sam nie sprawdzałem, ale te płyny do kalek octem zalatują).
I taka moja refleksja, czy nie lepiej by się ten temat czuł w Twórczości? Modelarstwo jednak troszkę twórcze jest
Tego messera machnąłem farbami Mr Hobby, dobrze się nakładają pędzlem.
Teraz przerzuciłem się na Vallejo. Używam i Model Color i Model Air, zarówno na pędzel jak i aerograf.
Model Color są dość gęste, świetne do malowania pędzlem. Jedna warstwa i gotowe. Przed użyciem w aerografie trzeba je rozcieńczyć 3:1 (ja robię to wódką
) i wtedy ładnie nakładają się cienkimi warstwami. Jakieś 3 warstwy takiej mieszanki i ładnie preshading spod tego widać.
Model Air można stosować prosto z butelki. Malując pędzlem, czasem trzeba położyć 2 warstwy, bo są dość rzadkie.
Teraz przerzuciłem się na Vallejo. Używam i Model Color i Model Air, zarówno na pędzel jak i aerograf.
Model Color są dość gęste, świetne do malowania pędzlem. Jedna warstwa i gotowe. Przed użyciem w aerografie trzeba je rozcieńczyć 3:1 (ja robię to wódką
Model Air można stosować prosto z butelki. Malując pędzlem, czasem trzeba położyć 2 warstwy, bo są dość rzadkie.
PopieramRezaxLP pisze:I taka moja refleksja, czy nie lepiej by się ten temat czuł w Twórczości? Modelarstwo jednak troszkę twórcze jest
Posty: 150•
Przejdź do strony:




